Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Anonim12

Mój chłopak mnie onieśmiela

Polecane posty

Mam pewien problem. Jestem z chłopakiem pół roku. Jestem w nim bardzo zakochana(chyba nigdy nie zwariowałam tak na punkcie jakiegoś gościa) i lubię go. Tylko, że... zachowuję się przy nim dziwnie. Stresuję się przed prawie każdym naszym spotkaniem, jak się widzimy to z pewnej siebie dziewczyny i duszy towarzystwa robię się nieśmiała i niezdarna(no wylewam coś przy nim, potykam się, gubię, tracę głowę), ale oczywiście nadal mam dobry nastrój tylko no... zachowuje się przy nim sztywno i tak jakby on mnie onieśmielał. W skrócie, jak zakochana nastolatka która jąka się i głupio śmieje przy gościu. Przy innych ludziach tak nie mam, w poprzednich związkach też tak nie miałam (zawsze wiązałam się z kimś kto był w sprawach uczuciowych hop siup do przodu i "prowadził mnie", bo ja jestem trochę nieśmiała w tym i brak mi inicjatywy). Mój obecny ma identyczny charakter jak mój, mam wrażenie że zachowujemy się tak samo. Przez co ta relacja toczy się powoli. Idzie do przodu ale w swoim tempie. Tylko przeszkadza mi to że nie umiem się przy nim wyluzować, zachowywać normalnie. Też może dlatego ze widujemy się raz na tydz/2 tygodnie. Odnoszę wrażenie że on też jest spięty. Chciałabym jakoś to przemóc, może bardziej zbliżyć do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Anonim12 napisał:

Mam pewien problem. Jestem z chłopakiem pół roku. Jestem w nim bardzo zakochana(chyba nigdy nie zwariowałam tak na punkcie jakiegoś gościa) i lubię go. Tylko, że... zachowuję się przy nim dziwnie. Stresuję się przed prawie każdym naszym spotkaniem, jak się widzimy to z pewnej siebie dziewczyny i duszy towarzystwa robię się nieśmiała i niezdarna(no wylewam coś przy nim, potykam się, gubię, tracę głowę), ale oczywiście nadal mam dobry nastrój tylko no... zachowuje się przy nim sztywno i tak jakby on mnie onieśmielał. W skrócie, jak zakochana nastolatka która jąka się i głupio śmieje przy gościu. Przy innych ludziach tak nie mam, w poprzednich związkach też tak nie miałam (zawsze wiązałam się z kimś kto był w sprawach uczuciowych hop siup do przodu i "prowadził mnie", bo ja jestem trochę nieśmiała w tym i brak mi inicjatywy). Mój obecny ma identyczny charakter jak mój, mam wrażenie że zachowujemy się tak samo. Przez co ta relacja toczy się powoli. Idzie do przodu ale w swoim tempie. Tylko przeszkadza mi to że nie umiem się przy nim wyluzować, zachowywać normalnie. Też może dlatego ze widujemy się raz na tydz/2 tygodnie. Odnoszę wrażenie że on też jest spięty. Chciałabym jakoś to przemóc, może bardziej zbliżyć do siebie

Jak się kolegowalismy tylko to było między nami luźno, swobodnie. Jak weszliśmy na wyższy etap to nagle zrobiło się niezręcznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też mam pewien strach przed okazywaniem bliskości (doświadczenia z przeszłości) i samej ciężko mi coś inicjować często, bo boję się odrzucenia, nawet od własnego partnera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, BabkaDziedzka napisał:

Może podświadomość ci mówi, że to nie to, bo jak mówi tak, to raczej jest się swobodnym jak ptak przemysława.

Nie. Jeżeli ktoś się bardzo podoba, to uczucie skrępowania, nieśmiałości i sztywności nie jest czymś zaskakującym, zwłaszcza dla ludzi nieśmiałych z natury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To znaczy, były momenty że czułam się przy nim wyluzowana i wspaniale ale np jak nie widzieliśmy się 2 tygodnie to byłam skrępowana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BabkaDziedzka napisał:

Po pół roku?

Spójrz na to z tej strony, Przemysław boi się nawet odbierać telefony i otwierać drzwi gdy ktoś puka o rozmowie z kimś w 4 oczy nie wspominając xD Są ludzie mocno nieśmiali, introwertyczni, z różnymi lękami... autorka przy Przemysławie i tak dobrze wypada. 😄

Edytowano przez Strong Man 2022

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Strong Man 2022 napisał:

Spójrz na to z tej strony, Przemysław boi się nawet odbierać telefony i otwierać drzwi gdy ktoś puka xD Są ludzie mocno nieśmiali, introwertyczni, z różnymi lękami... autorka przy Przemysławie i tak dobrze wypada. 😄

No właśnie ja jestem przeciwieństwem introwertyczki, lubię ludzi, imprezy, mam łatwość w nawiązywaniu kontaktów. Tylko ten chłopak sprawia że z pewnej siebie istoty robię się nieśmiała i zachowuje się jak zabujana nastolatka, mimo że mam jeszcze naście lat haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BabkaDziedzka napisał:

Rozumiem, ale po to się zadajemy z innymi, by się czuć swobodnie z nimi po czasie.

No właśnie, a autorka pisze, że ta nieśmiałość i skrępowanie nasila się przy dłuższej rozłące np 2 tygodniowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BabkaDziedzka napisał:

Rozumiem, ale po to się zadajemy z innymi, by się czuć swobodnie z nimi po czasie.

Czułam się przy nim swobodnie ale ostatnio mieliśmy duże przerwy w nie widzeniu się i po takim czasie trochę ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Anonim12 napisał:

No właśnie ja jestem przeciwieństwem introwertyczki, lubię ludzi, imprezy, mam łatwość w nawiązywaniu kontaktów. Tylko ten chłopak sprawia że z pewnej siebie istoty robię się nieśmiała i zachowuje się jak zabujana nastolatka, mimo że mam jeszcze naście lat haha

No to jak nie jesteś introwertyczką, jesteś śmiała i otwarta, a tylko przy nim tak masz, to ja nie wiem. Rozumiem, że i osoba pewna siebie może być czasem onieśmielona, ale aż do tego stopnia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Anonim12 napisał:

No właśnie ja jestem przeciwieństwem introwertyczki, lubię ludzi, imprezy, mam łatwość w nawiązywaniu kontaktów. Tylko ten chłopak sprawia że z pewnej siebie istoty robię się nieśmiała i zachowuje się jak zabujana nastolatka, mimo że mam jeszcze naście lat haha

Po prostu nigdy w życiu tak dziwnie przy jakimkolwiek chłopaku się nie zachowywałam, jak taka speszona, chichocząca, niezdarna dziewczynka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Strong Man 2022 napisał:

No to jak nie jesteś introwertyczką, jesteś śmiała i otwarta, a tylko przy nim tak masz, to ja nie wiem. Rozumiem, że i osoba pewna siebie może być czasem onieśmielona, ale aż do tego stopnia?

Nie no trochę przesadzam, nie jestem przy nim aż tak nieśmiała tylko po prostu mniej śmiała niż zazwyczaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poetka

A on jak reaguje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Poetka napisał:

A on jak reaguje?

Też wydaje się lekko oniesmielony, zachowujemy się szczerze mówiąc identycznie. Co prawda dba o mnie, daje prezenty bez okazji itd ale nie ma u nas tej iskry i pewności w spojrzeniach. Może dlatego ze mało czasu ze sobą ostatnio spędzamy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc to ostatnio mało czasu spędzamy tylko we dwójkę, bo to albo razem z rodziną albo przyjaciółmi jakiś wypad, jakieś imprezki. I jak zostajemy tylko we 2 to najlepiej się czujemy w domu, wtedy jest swobodnie bo na mieście to jakoś tak niezręcznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poetka
11 minut temu, Anonim12 napisał:

Też wydaje się lekko oniesmielony, zachowujemy się szczerze mówiąc identycznie. Co prawda dba o mnie, daje prezenty bez okazji itd ale nie ma u nas tej iskry i pewności w spojrzeniach. Może dlatego ze mało czasu ze sobą ostatnio spędzamy 

Nie to raczej co innego. Obstawiam, ze on tak na Ciebie dziala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Poetka napisał:

Nie to raczej co innego. Obstawiam, ze on tak na Ciebie dziala

Strasznie dziwnie na mnie działa, z żadnym tak nie miałam, chyba nigdy nie byłam tak mocno zakochana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poetka
36 minut temu, Anonim12 napisał:

Strasznie dziwnie na mnie działa, z żadnym tak nie miałam, chyba nigdy nie byłam tak mocno zakochana

No wlasnie. Pytanie czy to zakochanie czy cos innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Poetka napisał:

No wlasnie. Pytanie czy to zakochanie czy cos innego

A co innego masz na myśli oprócz zakochania? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorko, nie ma między wami bliskości. Wy się chyba nawet jeszcze nie całowaliście. Dlatego jest tak drętwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Esox napisał:

Autorko, nie ma między wami bliskości. Wy się chyba nawet jeszcze nie całowaliście. Dlatego jest tak drętwo. 

Całujemy się ale krótko i to taki cmok bardziej(chociaz ja bym chciała trochę dłużej jednak) a przytulanie to głównie na cześć i papa. Trochę mało tej fizyczności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Anonim12 napisał:

Całujemy się ale krótko i to taki cmok bardziej(chociaz ja bym chciała trochę dłużej jednak) a przytulanie to głównie na cześć i papa. Trochę mało tej fizyczności

Chciałabym więcej ale nie wiem czy on by chciał bo zawsze jakoś szybko "ucieka" a ja staram się przedłużać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BabkaDziedzka napisał:

Jak tak można :classic_unsure:aby

No ja bym chciała wiecej tego wszystkiego, myślę że gdyby było więcej bliskości i namiętności to by nam się lepiej układało, bo ja tak mam że dobrze się czuję z osobami z którymi mam bliskość jakąś, tak się też buduje więź.

Co mogę z tym zrobić? Sama więcej inicjować? Całujemy się jak ciocia na imieninach prawie że haha a ja bym wolała "normalnie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, BabkaDziedzka napisał:

Jak tak można :classic_unsure:aby

Ale co "jak tak można"? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BabkaDziedzka napisał:

Może on gejem jest.

Też tak kiedyś myślałam ale z tego co widzę to nie jest, też mówił że nim nie jest. Jest po prostu nieobyty z dziewczynami 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może powinnam przejąć inicjatywę i wtedy by się coś udało oprócz krótkiego buziaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Anonim12 napisał:

No ja bym chciała wiecej tego wszystkiego, myślę że gdyby było więcej bliskości i namiętności to by nam się lepiej układało, bo ja tak mam że dobrze się czuję z osobami z którymi mam bliskość jakąś, tak się też buduje więź.

Co mogę z tym zrobić? Sama więcej inicjować? Całujemy się jak ciocia na imieninach prawie że haha a ja bym wolała "normalnie"

Znam podobny przypadek.Pisałem już o tym, więc teraz będę się streszczał. Mój kumpel chodzil z dziewczyna przez 8 miesięcy i w tym okresie jedyna formą bliskości między nimi było trzymanie się za rączki i przytulanie. Ona chciała z nim zerwać z tego powodu, że on nie dążył do bliskości, której jej bardzo brakowało. Relacja nie rozwijała się. Powodem jego biernego zachowania okazało się to , że on nigdy jeszcze nie całował się z dziewczyną. Wstydził się przed nią z powodu braku doświadczenia. Bał się pierwszego pocałunku gdyz obawiał się tego, że mu nie wyjdzie. Ona natomiast wcześniej  już miała chłopaka i miała doświadczenie w kwestii całowania. On o tym wiedział. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Anonim12 napisał:

Może powinnam przejąć inicjatywę i wtedy by się coś udało oprócz krótkiego buziaka

Tak, moim zdaniem to świetny pomysł. Musisz przejąć inicjatywę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Esox napisał:

Tak, moim zdaniem to świetny pomysł. Musisz przejąć inicjatywę. 

Ja umiem całować i mam doświadczenie w związkach(byłam w 3 i to właśnie ci chłopcy mnie "uczyli")a on miał tam jakaś dziewczynę dawno dawno ale raczej się tak nie całowali więc jest zielony w tych sprawach. 

Mam nadzieję że ta inicjatywa mu się spodoba i mnie nie odtrąci(sama nie wiem czemu zakładam takie rzeczy ale to właśnie był powód dlaczego ja nie wychodziłam tak z inicjatywą) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×