Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Onija

No nie daje mi to spokoju

Polecane posty

Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Niby normalny napisał:

Ja znam lepszy pomysł, niech nie pisze o nim na kafe 🙂

Ale kim ty jesteś żeby mi mowić co ja powinnam a czego nie?

Żyjemy w wolnym kraju, nie chcesz wchodzić na treści ktore dodaje to nie wchodź. Jesteś masochistą czy co?

Edytowano przez Onija
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jestesmy masochistami. I czerpiemy satysfakcje z własnych zachowan które widzimy u innych majac juz te świadomość ze to zachowania godne kupy kota.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, SantaBabcia napisał:

Tak jestesmy masochistami. I czerpiemy satysfakcje z własnych zachowan które widzimy u innych majac juz te świadomość ze to zachowania godne kupy kota.

No to już nie mój problem, a wasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Onija napisał:

No to już nie mój problem, a wasz. 

Zapytaj o to samo jeszcze 35 razy w tym miesiącu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 minut temu, SantaBabcia napisał:

Zapytaj o to samo jeszcze 35 razy w tym miesiącu. 

No jak nikt na poziomie nie potrafi odpowiedzieć tylko obraża i nic z tego nie wynika, to będę pytać i 50 razy dopóki nie dostanę logicznej, sensownej i obiektywnej odpowiedzi bez epitetów pod moim adresem i jaka to ja nie jestem dziecinna.

Może i jestem dziecinna, jestem jaka jestem, ale pytanie nie dotyczy oceny mojej osoby tylko obiektywnej oceny osoby która robi mi to co robi. 

Ja podchodze do tego emocjonalnie i szukam tutaj odpowiedzi obiektywnej, a jak na razie wychodzi, że i wam brakuje dojrzalości, bo zamiast wypowiedzieć się konstruktywnie kierujecie się emocjami i mnie ciągle obrażacie. 

Edytowano przez Onija
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Onija napisał:

No jak nikt na poziomie nie potrafi odpowiedzieć tylko obraża i nic z tego nie wynika, to będę pytać i 50 razy dopóki nie dostanę logicznej, sensownej i obiektywnej odpowiedzi bez epitetów pod moim adresem i jaka to ja nie jestem dziecinna.

Może i jestem dziecinna, jestem jaka jestem, ale pytanie nie dotyczy oceny mojej osoby tylko obiektywnej oceny osoby która robi mi to co robi. 

Ja podchodze do tego emocjonalnie i szukam tutaj odpowiedzi obiektywnej, a jak na razie wychodzi, że i wam brakuje dojrzalości, bo zamiast wypowiedzieć się konstruktywnie kierujecie się emocjami i mnie ciągle obrażacie. 

I tu sie mylisz. Jesli podchodzisz to sprawy emocjonalnie to oczekujesz odpowiedzi dopasowanej jak ulal do twoich oczekiwan. To nie jest obiektywne. Wielokrotnie dostałaś odpowiedzi logiczne a jednak nadal pytasz.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, SantaBabcia napisał:

I tu sie mylisz. Jesli podchodzisz to sprawy emocjonalnie to oczekujesz odpowiedzi dopasowanej jak ulal do twoich oczekiwan. To nie jest obiektywne. Wielokrotnie dostałaś odpowiedzi logiczne a jednak nadal pytasz.

I jaka to była odpowiedz logiczna wedlug ciebie? Przytocz ją, bo ja sobie takiej nie przypominam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Onija napisał:

I jaka to była odpowiedz logiczna wedlug ciebie? Przytocz ją, bo ja sobie takiej nie przypominam. 

A jaka jest dla ciebie logiczna? Rady nie maja na celu lechtac nam ego a byc obiektywne. Kończę temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, SantaBabcia napisał:

A jaka jest dla ciebie logiczna? Rady nie maja na celu lechtac nam ego a byc obiektywne. Kończę temat.

Odpowiadasz pytaniem na pytanie, to niegrzeczne i dyplomatyczne. Czyli jednak odpowiedzi logicznej nie masz skoro nie potrafisz jej przytoczyć. A kończysz temat, bo zwyczajnie brak ci argumentów, ale obrażać to fajnie nie? Jakie to proste zwyzywać kogoś, o wiele prostsze niż mu pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie bądź śmieszna. Naprawdę. Wielokrotnie ludzie pisali ci ze sie napalasz jak szczerbata na suchar a poza obserwowaniem cie w sieci ten facet nie zrobił nic w twoim kierunkiem. Jaki wniosek? Sama se odpowiedz. Zegnam ozięble. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, SantaBabcia napisał:

Nie bądź śmieszna. Naprawdę. Wielokrotnie ludzie pisali ci ze sie napalasz jak szczerbata na suchar a poza obserwowaniem cie w sieci ten facet nie zrobił nic w twoim kierunkiem. Jaki wniosek? Sama se odpowiedz. Zegnam ozięble. 

"Żegnam ozięble".. nie musialas już dopisywać tego ozięble widać i bez tego, że nie masz serca ani ludzkiego podejścia do człowieka.

Żegnam

Edytowano przez Onija
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Onija napisał:

"Żegnam ozięble".. nie musialas już dopisywać tego ozięble widać i bez tego, że nie masz serca ani ludzkiego podejścia do człowieka.

Żegnam

Mózgu tez nie mam a zyje. Ide klan oglądać. ŻO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie blokuj go, napisz porozmawiaj pod jakimś pretekstem dowiesz, może  dowiesz więcej niż chcesz.  Blokowanie to dziecinada,  blokuje osoby które nie są nam przyjazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, Jesteś w trybie incognito napisał:

Powiedzmy. Zastanawiam się tylko dlaczego ten biedak chciał żebyś go zablokowała. 

 

Bo za każdym razem gdy zrywalam z nim kontakt on przypominal o sobie po jakims czasie. Nie wystarczała mi rozmowa z nim przez internet. (Dzieli nas 700km)

Ostatnio napisal, ze sumienie go ruszulo, ze nie spotkalismy sie wczesniej, ze za jakis czas chce się spotkac. Powiedzial, ze wie, ze nie chce z nim tylko pisac, ze mnie tym nudzi powiedzial, ze ciągle siedze mu w glowie, ze moze lepiej bedzie jak go zablokuje wtedy on nie bedzie mogl do mnie pisac.  Wiec go zablokowalam. 😕

Edytowano przez Onija
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, didikaka napisał:

Nie blokuj go, napisz porozmawiaj pod jakimś pretekstem dowiesz, może  dowiesz więcej niż chcesz.  Blokowanie to dziecinada,  blokuje osoby które nie są nam przyjazne.

Zablokowalam go bo chcialam o nim zapomniec, a nie potrafie. 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Jesteś w trybie incognito napisał:

Może obserwuje ją bo chce sprawdzić czy dziecko zdrowo rośnie 

Pewnie tak 🤣 ludzie są tacy ciekawi a wiek dorastania inspirujący hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
15 godzin temu, Onija napisał:

Bo za każdym razem gdy zrywalam z nim kontakt on przypominal o sobie po jakims czasie. Nie wystarczała mi rozmowa z nim przez internet. (Dzieli nas 700km)

Ostatnio napisal, ze sumienie go ruszulo, ze nie spotkalismy sie wczesniej, ze za jakis czas chce się spotkac. Powiedzial, ze wie, ze nie chce z nim tylko pisac, ze mnie tym nudzi powiedzial, ze ciągle siedze mu w glowie, ze moze lepiej bedzie jak go zablokuje wtedy on nie bedzie mogl do mnie pisac.  Wiec go zablokowalam. 😕

Rozumiem Cię, potrzebujesz segzu. Rzuciłaś na niego zaklęcie, on nie miał maseczki i coś poczuł. To bardzo niebezpieczna gra. Wyczuł w Tobie "to coś" przez internet, musi mieć dobry węch. 

Wiedz, że niektóre psy potrafią otwierać zamki w klatkach, a mimo to nie umieją z nich wyjść. Zabawne, Twój chłopak przypomina mi takiego psa. 

Może taki pies potrzebuje więcej szczęścia od losu, na przykład huraganu, który przewróci klatkę wyrzucając go z niej. 

Innym, dziwnym przypadkiem może być to, że otwiera zamek i jest przerażony że mu się udało. Skomli więc bojąc się że ktoś wejdzie do środka. 

 

Edytowano przez Jesteś w trybie incognito

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Jesteś w trybie incognito napisał:

Rozumiem Cię, potrzebujesz segzu. Rzuciłaś na niego zaklęcie, on nie miał maseczki i coś poczuł. To bardzo niebezpieczna gra. Wyczuł w Tobie "to coś" przez internet, musi mieć dobry węch. 

Wiedz, że niektóre psy potrafią otwierać zamki w klatkach, a mimo to nie umieją z nich wyjść. Zabawne, Twój chłopak przypomina mi takiego psa. 

Może taki pies potrzebuje więcej szczęścia od losu, na przykład huraganu, który przewróci klatkę wyrzucając go z niej. 

Innym, dziwnym przypadkiem może być to, że otwiera zamek i jest przerażony że mu się udało. Skomli więc bojąc się że ktoś wejdzie do środka. 

 

 To coś określił tym, że jestem stanowczą kobietą i wiem czego chcę no i mówił, że mu się podobam. Rozmawialiśmy na naprawde głębokie tematy, to nie były płytkie rozmowy.

Wiesz ja zawsze bylam za tym aby poznawac osoby w realu i komplementy itp.nie są dla mnie czymś nowym więc nie jaram się jak głupia gdy mi ktoś napisze, że jestem taks czy owaka. Tutaj znajomość byla przypadkowa, nie sądziłam, że coś poczuję i jestem w ogromnym szoku, że coś poczułam. Poza tym, że on mi sie podoba tak zwyczajnie nie jest jakims bogiem czy idealem ma żywo znam przystojniejszych ktorzy mnie podrywali, ale wlasnie przez rozmowy zaczełam się w nim zakochiwać (też uważam, że ma to coś) . 

Zawsze faceci za mną latali ta jego pewność siebie ten spokój ten brak desperacji, mega tym mi zaimponował ja też za nim nie latałam, nie byłam na każde skinienie miałam swoje życie, ale teraz... ciągle o nim mysle.

A co do twojej filozoficznej wypowiedzi za dużo w niej metafory nie za bardzo zrozumialam twoją wypowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może obserwuje Twoja aktywność i czy pojawia się coś nowego u Ciebie. FB dzieciaki mają swoje powody 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Solero napisał:

Może obserwuje Twoja aktywność i czy pojawia się coś nowego u Ciebie. FB dzieciaki mają swoje powody 🙂

Lajkuje praktycznie wszystkie moje posty odkąd mnie obserwuje. Nie dodaje ostatnio żadnych zdjęć tylko jakieś cytaty czy piosenki i nawet to lajkuje. Swoim koleżankom które ma w najbliższym gronie znajomych nawet zdjęć nie lajkuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Onija napisał:

Lajkuje praktycznie wszystkie moje posty odkąd mnie obserwuje. Nie dodaje ostatnio żadnych zdjęć tylko jakieś cytaty czy piosenki i nawet to lajkuje. Swoim koleżankom które ma w najbliższym gronie znajomych nawet zdjęć nie lajkuje. 

Może daje jednoznaczne sygnały sympatii, chce dać o sobie znać 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
21 minut temu, Solero napisał:

Może daje jednoznaczne sygnały sympatii, chce dać o sobie znać 😉

Nie wiem równie dobrze może cisnąć sobie beke 😞

Żeby się dowiedzieć faktycznie jakie ma zamiary musiałabym go odblokować i czuję, że o to chyba mu najbardziej chodzi, nie uczucia tylko prowokacja abym go odblokowała.

A ja wiem, że nie mogę tego zrobić. To boli naprawdę to boli wszystko, że człowiek boi się otworzyć aby nie zostać zranionym.

Nie szukałam miłości, zauroczenia, moje życie jest wystarczająco skomplikowane, w ogóle, w ogóle mi to nie było potrzebne do życia, a wpadłam jak śliwka w kompot. Przypadek nas połączył oboje z luźnym nastawieniem bez spiny i parcia na cokolwiek, a nagle to przerodziło się w coś więcej. Ja nie potrzebowałam miłości partnera, raczej przyjaciela z kimś z kim moge o wszystkim pogadać. Nie sądziłam, że się zakocham. 

Wyć mi się chce, pisząc to płaczę bo już nie mam siły z tym walczyć.

Edytowano przez Onija
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Onija napisał:

Nie wiem równie dobrze może cisnąć sobie beke 😞

Żeby się dowiedzieć faktycznie jakie ma zamiary musiałabym go odblokować i czuję, że o to chyba mu najbardziej chodzi, nie uczucia tylko prowokacja abym go odblokowała.

A ja wiem, że nie mogę tego zrobić. To boli naprawdę to boli wszystko, że człowiek boi się otworzyć aby nie zostać zranionym.

Nie szukałam miłości, zauroczenia, moje życie jest wystarczająco skomplikowane, w ogóle, w ogóle mi to nie było potrzebne do życia, a wpadłam jak śliwka w kompot. Przypadek nas połączył oboje z luźnym nastawieniem bez spiny i parcia na cokolwiek, a nagle to przerodziło się w coś więcej. Ja nie potrzebowałam miłości partnera, raczej przyjaciela z kimś z kim moge o wszystkim pogadać. Nie sądziłam, że się zakocham. 

Wyć mi się chce, pisząc to płaczę bo już nie mam siły z tym walczyć.

Myślę że tu nie o hece chodzi a o coś więcej. Może sama zapytaj dlaczego to robi bo ciężko cokolwiek stwierdzić jeśli nie zna się całej relacji. Nie bój się zapytać, lepiej pytać niż żyć w niewiedzy, uwierz że będzie Ci łatwiej. 

Twoje łzy tu w niczym nie pomogą, jesteś dorosła i tak też się zachowuj. Powodzenia 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Solero napisał:

Myślę że tu nie o hece chodzi a o coś więcej. Może sama zapytaj dlaczego to robi bo ciężko cokolwiek stwierdzić jeśli nie zna się całej relacji. Nie bój się zapytać, lepiej pytać niż żyć w niewiedzy, uwierz że będzie Ci łatwiej. 

Twoje łzy tu w niczym nie pomogą, jesteś dorosła i tak też się zachowuj. Powodzenia 🙂

Obawiam się, że nie dostanę odpowiedzi lub jakiś kit, który ma mnie zmiękczyć. Nie odblokuje go za bardzo się boję wręcz panicznie. Nie chce sobie robić nadziei, decyzja o blokowaniu go też nie przyszła mi łatwo. Chce iść dalej, a te łzy to zlepek tych wszystkich emocji,które we mnie siedzą caly czas. Nie spieszylo mu się aby mnie poznac na żywo i to mi nie daje spokoju. 

Jest tyle wątpliwości, nie poznalam go na żywo,nie wiem jaki naprawdę no i dzieli nas 700 km. Zeby był blisko spotkalibyśmy się i wszystko byłoby jasne, a tak jest tyle wątpliwości, tyle niewyjaśnionych spraw. Czuję się jak w niespełnionej platonicznej miłości. To naprawdę jest katorga.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Onija napisał:

Obawiam się, że nie dostanę odpowiedzi lub jakiś kit, który ma mnie zmiękczyć. Nie odblokuje go za bardzo się boję wręcz panicznie. Nie chce sobie robić nadziei, decyzja o blokowaniu go też nie przyszła mi łatwo. Chce iść dalej, a te łzy to zlepek tych wszystkich emocji,które we mnie siedzą caly czas. Nie spieszylo mu się aby mnie poznac na żywo i to mi nie daje spokoju. 

Jest tyle wątpliwości, nie poznalam go na żywo,nie wiem jaki naprawdę no i dzieli nas 700 km. Zeby był blisko spotkalibyśmy się i wszystko byłoby jasne, a tak jest tyle wątpliwości, tyle niewyjaśnionych spraw. Czuję się jak w niespełnionej platonicznej miłości. To naprawdę jest katorga.

 

Jeżeli taka decyzja to odetnij się od tej znajomości i rozwijaj swoje życie, nowe znajomości itpd. Hobby , zainteresowania, po prostu zapomnij.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Solero napisał:

Jeżeli taka decyzja to odetnij się od tej znajomości i rozwijaj swoje życie, nowe znajomości itpd. Hobby , zainteresowania, po prostu zapomnij.

Żeby to było takie łatwe to bym tak zrobiła. Gdyby nie dał mi znaku, że mnie obserwuje tylko zaglądalby z ukrycia pewnie byłoby mi łatwiej. Zrobił to z premedytacją abym widziała. Jakiś cel w tym był, może kiedyś samo wyjdzie o co chodziło, może czas pokaże. 

Dziękuję, że mogłam co nie co z siebie wyrzycić. Tobie również życzę powodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

 

Mam nadzieję, że już nie zobaczycie z mojej strony więcej tematów załozonych przeze mnie o nim i mnie ten temat męczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Onija napisał:

Żeby to było takie łatwe to bym tak zrobiła. Gdyby nie dał mi znaku, że mnie obserwuje tylko zaglądalby z ukrycia pewnie byłoby mi łatwiej. Zrobił to z premedytacją abym widziała. Jakiś cel w tym był, może kiedyś samo wyjdzie o co chodziło, może czas pokaże. 

Dziękuję, że mogłam co nie co z siebie wyrzycić. Tobie również życzę powodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

 

Mam nadzieję, że już nie zobaczycie z mojej strony więcej tematów załozonych przeze mnie o nim i mnie ten temat męczy...

Zrobisz to co zechcesz i z czym będzie Ci dobrze. Dziękuję i Tobie również życzę wszystkiego dobrego i wiele radości 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Onija napisał:

Obawiam się, że nie dostanę odpowiedzi lub jakiś kit, który ma mnie zmiękczyć. Nie odblokuje go za bardzo się boję wręcz panicznie. Nie chce sobie robić nadziei, decyzja o blokowaniu go też nie przyszła mi łatwo. Chce iść dalej, a te łzy to zlepek tych wszystkich emocji,które we mnie siedzą caly czas. Nie spieszylo mu się aby mnie poznac na żywo i to mi nie daje spokoju. 

Jest tyle wątpliwości, nie poznalam go na żywo,nie wiem jaki naprawdę no i dzieli nas 700 km. Zeby był blisko spotkalibyśmy się i wszystko byłoby jasne, a tak jest tyle wątpliwości, tyle niewyjaśnionych spraw. Czuję się jak w niespełnionej platonicznej miłości. To naprawdę jest katorga.

 

Aha, nie poznałaś go nawet na żywo. 🤦 Ja prdlle, to na tym możnaby zamknąć temat. Choć już bez znajomości tego faktu było źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 godzin temu, lessiewroc napisał:

Aha, nie poznałaś go nawet na żywo. 🤦 Ja prdlle, to na tym możnaby zamknąć temat. Choć już bez znajomości tego faktu było źle.

Nie zrozumie ten kto nigdy tego nie przeżył. To że tobie się to wydaje abstrakcyjne nie oznacza, że takie sytuacje nie mają miejsca. Mają i to w dobie covida i wszystkiego co sprowadza się do internetu coraz więcej jest takich historii wręcz ogrom. Mamy XXI wiek ludziom łatwiej budować więź emocjonalną czy kontaktować się/rozmawiać z osobą przez internet niż na żywo. Taka plaga naszych czasów  

Edytowano przez Onija
.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×