Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
greenboy

Blog o byłej- zapraszam!!

Polecane posty

Pewien jegomość założył na fb bloga o swojej ex, która go skrzywdziła i poniżyła. Wpiszcie na fb " friends-ukryta prawda" i czytajcie, komentujcie dyskutujcie.

Skopiuję tu Wam  kawałki.

 

 

Prolog.

Nazywam się Zeb mam 50 lat i chciałem się z wami podzielić opowiadaniem o miłości i nienawiści. A historia ta zaczęła się jakieś 9 lat temu, kiedy wędrując sam przez życie poznałem piękną Larę . Zarówno pierwsze chwile, dni i miesiące wspólnego życia utwierdzały nie w przekonaniu, iż znalazłem miłość mojego życia! I niezależnie co się w międzyczasie działo do listopada zeszłego roku byłem przekonany, że jest to absolutnie miłość mojego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

02

Już w pierwszych dniach naszego poznawania się, dowiedziałem się od Lary mnóstwo ciekawych historii, głownie o jej koleżankach, zresztą koleżanki stanowiły w jej życiu swoistego rodzaju fundament egzystencjalny. Wiele odniesień w naszych relacjach linkowało się z koleżankami. Jedną z tych koleżanek była Leja i to o niej będzie pierwsza historia.

Leja

Leja to w sumie sympatyczna dziewczyna o ciemnych włosach i przeciętnej urodzie. Leja z racji tego że szła przez życie sama, w pierwszych dniach naszego wspólnego bytowania z Larą, często nas odwiedzała. Piliśmy wino i gadaliśmy o pierdołach. Przychodziła dość często co w pewnym momencie zostało zauważone zauważone i przez Larę i przeze mnie, do tego stopnia iż w naszych dialogach zaczęła przebijać irytacja i obawa, czy Leja znowu do nas zawita. Ale okazało się że był taki dzień, że nie przyszła Leja ale przyszedł Ozzi, mój stary ziomal. Lekko pobudzony i oznajmił, że właśnie pożegnał się ze swoją ostatnią sympatią w jakiś dramatycznych okolicznościach. Zadał też pytanie, czy jest szansa by go z kimś zeswatać. Lara mrugnęla do mnie okiem... Leja! Tak też się stało, ustawiliśmy spotkanie swatające, na którym państwo się poznali. Leja w trakcie tego spotkania ponoć zachowywała się jakoś dziwnie, generalnie nie była sobą, nerwowo zaczesywała włosy na twarz i robiła dziwne miny. Umknęło to mojej uwadze, ale Lara zwróciła mi na to uwagę pytając nie czy widziałem jak Leja się zachowywała. Nawiasem mówiąc z czasem zorientowałem się, kiedy mój umysł nie wyłapywał niuansów w relacjach między koleżankami Lary, ta zwracała mi na to uwagę w stylu czy widziałem jak ona się zachowywała? Dobra.... Ozzi i Leja wyszli od nas trzymając się za rękę. Generalnie fajnie, chłopak ma dziewuchę a Leja przestanie nas nawiedzać. Jednak Lara miała, nie do końca rozumiany przeze mnie jakiś z tym problem. Z czasem dowiadywałem się od Lary dziwnych historii na temat Lei a ilość tych informacji też przybierała na sile. Że miała jakiegoś tam faceta co ją porzucił a ona mu nie oddała kasku motocyklowego tylko sprzedała w internecie, że mieszka w obciachowym mieszkaniu urządzonym na emerycki design, że ma posranego kota którego nikt nie widział bo się chowa, że ma jakieś dziwne relacje z poprzednimi facetami, że nie umie sobie zjednać ludzi w pracy bo jest antypatyczna itp itd. I w zasadzie to tylko część historii na temat Lei, bowiem przez 8 lat wspólnie spędzanego czasu ze mną, nigdy nie słyszałem ani jednej pozytywnej historii na temat Lei z ust Lary. NIejednokrotnie temat Lei był osią rozmowy przy stole, przy którym niczym w lalkę voodoo Lara wymierzała ironiczne ciosy na temat Lei. Ponieważ ja tych historii nie znałem, a wpatrzony byłem w Larę jak w obrazek, opowieści te kupowałem to na miejscu niejednokrotnie dzieląc swoją prożność razem z moją lubą. Nawet w pewnym momencie uzmysłowiłem sobie, że odkąd Leja spotyka się z Ozzim, dzięki narracji Lary przestałem lubić Leję i zakwitła mi myśl, że może ostrzec Ozziego przed Leją bo chłopak wdepnie w bagno. Lara podtrzymała ten pomysł, jednak ja wstrzymałem konie i stwierdziłem, że nie będę się w to mieszał, wszak wszyscy jesteśmy tu dorośli. Lara pytała mnie później jeszcze czy ostrzegłem Ozziego przed Leją.

Przez miesiąc byłem za granicą. Gdy wrociłem Lara przywitała mnie a lotnisku bardzo gorąco. Rzuciliśmy się sobie w ramiona i trwaliśmy w bezruchu dobrą chwilę. Do dziś pamiętam ten moment jako jeden z najwspanialszych w naszej wspólnej historii. Gdy jechaliśmy do domu z lotniska, Lara mocno pobudzona zaczęła ciskać gromy na Leję. Okazało się, że podczas mojej nieobecności Lara zrobiła imprezę dla koleżanek na które pewnych koleżanek nie zaprosiła. Bomba wybuchła gdy Leja jakiś czas później zrobiła imprezę dla tych koleżanek, których Lara nie zaprosiła. Wówczas pierwszy raz z ust Lary usłyszałem że nienawidzi Lei i posłała pod jej adresem kilka epitetów. Warto dodać, że Leia z Ozzim już razem mieszkali niedaleko nas co też było faktem mocno irytującym dla Larry. Pamiętam jak wówczas stwierdziła, że jest wściekła na nich, przez to że mieszkają blisko. Temat Lei w narracji Lary przewijał się ciągle. Co rusz wyrastały kwiatki, że Leja raczej słabo jest duczona muzycznie skoro po cztredziestce odkryła Pink Floydów zresztą dzięki Ozziemu (którego akurat horyzonty muzyczne są szerokie), że gdzieś tam wyjechała na urlop podczas zwolnienia zamiast siedzieć na dupie w domu. Ja też w tym uczestniczyłem, wszak już Lei nie lubiłem, choć teraz z perspektywy czasu w zasadzie nie miałem powodów jej nie lubić bo w relacji interpersonalnej nic złego od niej nie usłyszałem, no dobra.... czasem mnie uszy piekły. W pewnym momencie uświadomiłem sobie że wszystkie te historie to bańka kolorowanka, coś co w świecie ludzi z klasą, ludzi etycznych zaistnieć nie może, inaczej tkwiłbym w jakiś oparach hipokryzji dlatego cały czas jestem pod wrażeniem kreatywności Lary, determinacji, siły sugestywności przekazu jak również zezłoszczony, że dałem się na to wszystko nabrać

Lara i Leja są przyjaciółkami

W następnej odsłonie poznamy Kreolę postać bardzo lubianą przeze mnie. Dowiemy się to co Lara sądzi o Kreoli...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, greenboy napisał:

Pewien jegomość założył na fb bloga o swojej ex, która go skrzywdziła i poniżyła. Wpiszcie na fb " friends-ukryta prawda" i czytajcie, komentujcie dyskutujcie.

Skopiuję tu Wam  kawałki.

 

 

Prolog.

Nazywam się Zeb mam 50 lat i chciałem się z wami podzielić opowiadaniem o miłości i nienawiści. A historia ta zaczęła się jakieś 9 lat temu, kiedy wędrując sam przez życie poznałem piękną Larę . Zarówno pierwsze chwile, dni i miesiące wspólnego życia utwierdzały nie w przekonaniu, iż znalazłem miłość mojego życia! I niezależnie co się w międzyczasie działo do listopada zeszłego roku byłem przekonany, że jest to absolutnie miłość mojego życia.

Samym wstępie brzmi  żałośnie 50 lat znalazł 1 miłość.

Każda laska zawsze mówi, zawsze jest ten pierwszy prawdziwy, później jest dziesiąty jest to samo. 

Ile słyszałem te bzdety? nie liczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, PanSеrdelek napisał:

Tfurczość pod wpływem narkotyków?

Dlaczego tak uważasz chłopie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Porozumienie dusz takie coś rzadko zdarza tak , bzdety na pęczki do śmietnika

Chłop był naiwny i tyle.

Edytowano przez didikaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, PanSеrdelek napisał:

Mój parówkowy instynkt mi to mówi. Podejrzewam Zielonego Smoka...

Źle Ci instynkt mówi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, PanSеrdelek napisał:

OK, już rozumiem. To Twój blog 🙂

Nie mój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wal się na ryja, ty nawet nie wiesz kim ja jestem i co ja mogę... Jak zechcę to wy...e poł kuli ziemskiej w kosmos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co ty możesz wiedzieć o życiu i kobietach, jak to ludzie są niszczeni przez nich....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zeb (greenboy) zrobił się agresywny. Przewrażliwiony autor bloga tak reaguje gdy nie docenia się jego talentu.

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Dr Drejfus napisał:

Zeb (greenboy) zrobił się agresywny. Przewrażliwiony autor bloga tak reaguje gdy nie docenia się jego talentu.

Podkreślam, nie jestem autorem bloga!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, greenboy napisał:

Pewien jegomość założył na fb bloga o swojej ex, która go skrzywdziła i poniżyła. Wpiszcie na fb " friends-ukryta prawda" i czytajcie, komentujcie dyskutujcie.

Skopiuję tu Wam  kawałki.

Kiepska autoreklama. Blog też słaby.

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×