Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

17 minut temu, Azja w Ameryce napisał:

Dzięki temu taka bułeczka ma  ponad 400 kcl . Tyle samo co kotlet schabowy smażony w panierce na smalcu. 

O ile nie wciągasz całej blachy cynamonek na jedno posiedzenie to jedna raz na jakiś czas utaplana w lukrze nie zrobi nikomu krzywdy. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kenailik napisał:

Co więcej pisze, że ci z mejla będą mogli go kupić że zniżką, ale nie pisze jaka będzie cena regularna więc obstawiam że na zawsze zostanie taka sama bo nikt więcej nie zapłaci. Przebiegła jest jak koleś od turbomatury

Już tak zrobiła z książką ziemniaczaną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, makowepole napisał:

Jedząc tę bułę, w kącikach ust jest uwalona jeszcze poprzednim czymś pomidorowym, chyba tą potrawko-zupą  z ciut wcześniej... No jak, no jak fizycznie jest to możliwe, by jeść takie rzeczy,w  takiej ilości, dobę po zatruciu/grypie żołądkowej ( w sumie nie wiadomo co to było 🙂 )??? Ona się powoli zabija i to nie jest śmieszne...No chyba, że ta niedyspozycja niedzielna była tylko wymówką dla wszystkiego co obiecywała, a to jest bardzo prawdopodobne, bo jeszcze w sobotę przed południem wtryniała deserki w matką, potem batony wjechały i między tym wszystkim był tur de knajpy... Teraz wszystko jasne 🙂

No wiesz, wczoraj z samego rana miała siłę wstawić story jaka to chora i jak się nią Basia zajmowała a dziś wyzdrowiała i sił jej zabrakło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie są cynamonki z lukrem tylko lukier z cynamonkami… 

  • Like 1
  • Haha 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, czkawka napisał:

O ile nie wciągasz całej blachy cynamonek na jedno posiedzenie to jedna raz na jakiś czas utaplana w lukrze nie zrobi nikomu krzywdy. 

Ja tam potrafię wciągnąć blachę ciepłych cynamonek na jedno posiedzenie. Pikuś! 😄  l to takich na maśle, jajkach i mleku... 😋 Ale ja mam wagę absolutnie w normie, cynamonki zjadłam zamiast posiłku, a nie dodatkowo i robię nie częściej niż 1xmiesiąc. Swoją drogą już marzec... Idę robić ciasto 😁 

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

A swoją drogą uważam że jej choroba była totalną ściemą.

Edytowano przez Kania-dzdzu
  • Like 3
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Receopadaja napisał:

Czy widziałyście jej podłogę i piekarnik? Jeżeli faktycznie(w co wątpię, jej jelita są już pewnie przyzwyczajone do brudu i bakterii)miała biegaczkę to może od tego syfu. 

O tym samym pomyślałam. Na bluzie syf straszliwy, podłoga i piekarnik aż się kleją. Obrzydzenie mnie bierze na maksa. Sr...ka z tego murowana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Premiera ebooka na pierwszy tydzień marca a ona dalej gotuje do zdjęć. A gdzie edycja, obróbka, korekta, składanie tego w całość. 

Normalnie potrawy się gotuje po kilka razy, bo nie zawsze pierwsza wersja dobrze się zaprezentuje na zdjęciu ale tu wszystko jak na taśmie produkcyjnej i na odwal się co widać było po upierdzielonej ceramice z makaronem w stylu zakochanego kundla, gdzie ja się bardziej skupiałam na spaleniznie po bokach niż na samym jedzeniu. Ktoś kto dba o jakość zwyczajnie przełożylby to do czystego naczynia i wiem że to nierealne tak gotować ale książki kucharskie je się oczami i mają zachęcać i pobudzać kubki smakowe. 

Niedbalstwo rośnie, terminowość nie istnieje a autorka z każdym ebookiem coraz bardziej niedomyta. 

  • Like 8
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anka umyj sobie szybę od piekarnika. 😂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Trum11 napisał:

Anka umyj sobie szybę od piekarnika. 😂 

Dopiero się przyjrzałam, matko święta xD nawet rączka uchwyt brudny i oblepiony xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zniknęła 102 strona wątku. Posty przez adminów pokasowane czy któraś straciła konto swoje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, PanciaPomarancza napisał:

A gdzie jest ten jej przepis? Ja kojarzę,natomiast pamietam,ze przepis byl  tajemnicą, ujawnili jedynie czym to ciasto naleśnikowe NIE jest

Też wpłaciłam niewielką kwotę na jej zbiórkę z ciekawości, żeby zobaczyć to "dzieło" i jestem zaskoczona, że to jest jej główne źródło utrzymania, zero szacunku dla odbiorców, wszystko sklejane na kolanie, brak korekty. Jeśli chodzi o placek, to nawet sama przyznała, że jest wzorowany na tym bieszczadzkim w notce obok przepisu: "Naleśnik, który kojarzy nam się najbardziej z wycieczką w Bieszczady! Wegańska wersja tego z Chaty Wędrowca". A wierne ziemniaczki i tak napiszą, że za tanio... 😑

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Boże… moj pies jadł z większa gracja i kultura niż B… 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś ma jej pierwsze ibuki i może mi zdradzić czy ona od zawsze odwalała takie badziewiarstwo? Czy kiedyś było ok, a potem się rozleniwiła i zaczęła tworzyć przepisy typu kupna tortilla plus kupny vigan ser?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, trzyczwarte napisał:

Czy ktoś ma jej pierwsze ibuki i może mi zdradzić czy ona od zawsze odwalała takie badziewiarstwo? Czy kiedyś było ok, a potem się rozleniwiła i zaczęła tworzyć przepisy typu kupna tortilla plus kupny vigan ser?

Ja jestem zgniłym ziemniakiem który na lajwie wspomniał ze jest zawiedziony kupnem ebooków i marze by moc je zwrócić. Wielka autorka mnie wyśmiała.

niestety kupiłam ich 5. Dziś mi wstyd😭😭

sa tam przepisy pokroju:

baklazan, sol, olej - Umyć, pokroić, obsmarować olejem. Piec i pilnować by się nie przypaliły.

Podobnie z pieczarkami, pomidorami etc. 
Jak widać było więcej warzyw 😂

Oczywiscie przepisy powielają się w wielu ebookach.

Kilka naprawdę kiedyś z nich użyłam i za każdym razem mój partner komentował ‚co ty to dzisiaj zrobilas’ ☹️ 
 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

haha tak rekomendujecie, ze az tez sie skusilam..i taka moja refleksja.. wiekszosc tych dan, to nie są sniadania..  doszlam do pizzy na torilli i wymieklam. 
wyobrazam sobie jak rano wstaje gotuje ziemniaki , potem je scieram , potem mieszam i jeszcze smaże ,zeby zjesc rosti ( a to danie jest w  dziale SZYBKI  🤣 comfort food ) taki comfort,ze siedzialoby mi to pol dnia na żoładku.  jaki normalny czlowiek wpycha na pusty żołądek smażone ziemniaki z rana ( hashbrowns) i inne tego typu cuda.. czy ktos z was je placki ziemnaiczane na sniadanie?
albo piecze scones  tudzież browni "śniadaniowe"  
generalnie sniadania to nie moja domena bo ich nie jadam, ale nie wyobrazam sobie serwowac czegos takiego rodzince.. 

  • Like 5
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, lubiepadthai napisał:

Ja jestem zgniłym ziemniakiem który na lajwie wspomniał ze jest zawiedziony kupnem ebooków i marze by moc je zwrócić. Wielka autorka mnie wyśmiała.

niestety kupiłam ich 5. Dziś mi wstyd😭😭

sa tam przepisy pokroju:

baklazan, sol, olej - Umyć, pokroić, obsmarować olejem. Piec i pilnować by się nie przypaliły.

Podobnie z pieczarkami, pomidorami etc. 
Jak widać było więcej warzyw 😂

Oczywiscie przepisy powielają się w wielu ebookach.

Kilka naprawdę kiedyś z nich użyłam i za każdym razem mój partner komentował ‚co ty to dzisiaj zrobilas’ ☹️ 
 

nawróciłaś się, wiec wybaczamy 🤣

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja tam uważam że pierwsze eBooki były nawet spoko, chociaż 70 zł to przesada. Za połowę tego ok. 

I faktycznie niestety masa przepisów się później powiela między chociażby lekkim a świątecznym. Są przepisowe potworki podobne do tego ze śniadaniowego ale one tam bardziej miały chyba podbić ilość stron niż być główna zawartością więc idzie na to machnąc ręką. 

Dalej litry syropu się leja ale jest też więcej warzyw. Ja mam wrażenie że odkąd się ogłosiła królowa ziemniaków to zapomniała że istnieje coś takiego jak cukinia czy brokuł. W pierwszych ebookach też robi wszystkie bazy sama, nie ma przetworzonej żywności. Natomiast nie widziałam żeby cokolwiek z tego obecnie gotowała i w sumie ciekawe czy sama pamięta te przepisy. 

Powiem tak, regres w jej ebookach jest adekwatny do tego jaki ma regres w wyglądzie. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, lukrecija napisał:

haha tak rekomendujecie, ze az tez sie skusilam..i taka moja refleksja.. wiekszosc tych dan, to nie są sniadania..  doszlam do pizzy na torilli i wymieklam. 
wyobrazam sobie jak rano wstaje gotuje ziemniaki , potem je scieram , potem mieszam i jeszcze smaże ,zeby zjesc rosti ( a to danie jest w  dziale SZYBKI  🤣 comfort food ) taki comfort,ze siedzialoby mi to pol dnia na żoładku.  jaki normalny czlowiek wpycha na pusty żołądek smażone ziemniaki z rana ( hashbrowns) i inne tego typu cuda.. czy ktos z was je placki ziemnaiczane na sniadanie?
albo piecze scones  tudzież browni "śniadaniowe"  
generalnie sniadania to nie moja domena bo ich nie jadam, ale nie wyobrazam sobie serwowac czegos takiego rodzince.. 

W ogóle ja kompletnie nie kumam idei comfort food na śniadanie. Podpisuję się pod tym co jest tu napisane. Ale co do hasbrowns to akurat w Anglii się tak je i często w all inclusive w różnych stronach świata jest to propozycja śniadaniowa bo się jednak kopiuje kuchnie najczesciej przyjeżdżających turystów. W Japonii Ci podadzą zupę z ryżem i ryba. 

A to scones to tak btw było mega reklamowane jako jeden z oryginalniejszych przepisów z książki ziemniaczanej która niby miała być złożona z samych nowych przepisów. Zdziwiłam się jak je zobaczyłam w tym eBooku. Ale czego oczekiwać po takim klamczuszku. 

Edytowano przez Koczkodan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
48 minut temu, lukrecija napisał:

haha tak rekomendujecie, ze az tez sie skusilam..i taka moja refleksja.. wiekszosc tych dan, to nie są sniadania..  doszlam do pizzy na torilli i wymieklam. 
wyobrazam sobie jak rano wstaje gotuje ziemniaki , potem je scieram , potem mieszam i jeszcze smaże ,zeby zjesc rosti ( a to danie jest w  dziale SZYBKI  🤣 comfort food ) taki comfort,ze siedzialoby mi to pol dnia na żoładku.  jaki normalny czlowiek wpycha na pusty żołądek smażone ziemniaki z rana ( hashbrowns) i inne tego typu cuda.. czy ktos z was je placki ziemnaiczane na sniadanie?
albo piecze scones  tudzież browni "śniadaniowe"  
generalnie sniadania to nie moja domena bo ich nie jadam, ale nie wyobrazam sobie serwowac czegos takiego rodzince.. 

Ktoś zjada: Anka całe lato jeździła na śniadanie do Maca na placki właśnie, kupowała je w hurtowych ilościach aż się panie dziwiły, że takiego zamówienia to jeszcze nie miały i wciągała na parkingu w samochodzie wypożyczonym dodam, ten tłuszcz na tej tapicerce to pewnie do dzis tam czuć.

Edytowano przez kaszamasza
  • Thanks 1
  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Koczkodan napisał:

A ja tam uważam że pierwsze eBooki były nawet spoko, chociaż 70 zł to przesada. Za połowę tego ok. 

I faktycznie niestety masa przepisów się później powiela między chociażby lekkim a świątecznym. Są przepisowe potworki podobne do tego ze śniadaniowego ale one tam bardziej miały chyba podbić ilość stron niż być główna zawartością więc idzie na to machnąc ręką. 

Dalej litry syropu się leja ale jest też więcej warzyw. Ja mam wrażenie że odkąd się ogłosiła królowa ziemniaków to zapomniała że istnieje coś takiego jak cukinia czy brokuł. W pierwszych ebookach też robi wszystkie bazy sama, nie ma przetworzonej żywności. Natomiast nie widziałam żeby cokolwiek z tego obecnie gotowała i w sumie ciekawe czy sama pamięta te przepisy. 

Powiem tak, regres w jej ebookach jest adekwatny do tego jaki ma regres w wyglądzie. 

Co nie? Ja pamietam jej fazę na zielony sos pietruszkowy. Pitoliła o nim do obrzydzenia a teraz amba i nima.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, zgnilykartofel napisał:

Wydaje mi się, czy strony znikają?

Tak, cały czas jest 101 stron

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, zgnilykartofel napisał:

Wydaje mi się, czy strony znikają?

Na sto procent widziałam 102 stronę. Może ktoś został zablokowany? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Środa! Będzie lajw czy nie? 
nie wiem czy robić nowe konto na ig do komentowania xD

 

p.s krulowa wstaje teraz o 6 i idzie jej coraz lepiej… ciekawe co z jej sławnym wstawaniem o 5? Może nadal wystawałaby o 5 ale zmusza się żeby dospać do 6? 😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Koczkodan napisał:

A ja tam uważam że pierwsze eBooki były nawet spoko, chociaż 70 zł to przesada. Za połowę tego ok. 

I faktycznie niestety masa przepisów się później powiela między chociażby lekkim a świątecznym. Są przepisowe potworki podobne do tego ze śniadaniowego ale one tam bardziej miały chyba podbić ilość stron niż być główna zawartością więc idzie na to machnąc ręką. 

Dalej litry syropu się leja ale jest też więcej warzyw. Ja mam wrażenie że odkąd się ogłosiła królowa ziemniaków to zapomniała że istnieje coś takiego jak cukinia czy brokuł. W pierwszych ebookach też robi wszystkie bazy sama, nie ma przetworzonej żywności. Natomiast nie widziałam żeby cokolwiek z tego obecnie gotowała i w sumie ciekawe czy sama pamięta te przepisy. 

Powiem tak, regres w jej ebookach jest adekwatny do tego jaki ma regres w wyglądzie. 

Świetnie powiedziane, sama się ogłosiła królową ziemniaków, tak jak sama zaczęła mówić na siebie Anula 😅

11 minut temu, User_noname napisał:

Środa! Będzie lajw czy nie? 
nie wiem czy robić nowe konto na ig do komentowania xD

 

p.s krulowa wstaje teraz o 6 i idzie jej coraz lepiej… ciekawe co z jej sławnym wstawaniem o 5? Może nadal wystawałaby o 5 ale zmusza się żeby dospać do 6? 😂😂😂

Mówiła że od zawsze wstaje o 5, że lubi mieć czas dla siebie. Później że wyjątkowo wstała dzisiaj o 7 bo coś tam, coś tam, a już na samym końcu przyznała że to nie jest dla Niej takie proste i poprosiła o pomoc swoją asystentkę, na jednym z live'ów 😩

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, User_noname napisał:

Ps krulowa wstaje teraz o 6 i idzie jej coraz lepiej… ciekawe co z jej sławnym wstawaniem o 5? Może nadal wystawałaby o 5 ale zmusza się żeby dospać do 6? 😂😂😂

Tylko kołdra obciążeniowa ją wstrzymuje 😂

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I piesio dostał bana. Tak to jest jak się bierze 'maskotkę' i nie ma pojęcia o wychowywaniu psów. Coś czuję, że jak Baska pójdzie do szkoły i Anka będzie miała więcej obowiązków, to pies wyląduje w Ostródzie. 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe czemu pąpą dostał bana. Czyżby robił 💩 do łóżka?

Lunchbox B... Kanapka z tofu lub wrap z tofu jak zawsze 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×