Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Luizaziilbuli

Jak okazać zainteresowanie

Polecane posty

Raz w tygodniu pracuje w drugiej pracy. Rok temu do naszego zespołu dołączył chłopak. Na początku byly jakieś przypadkowe zaczepki, żarty, puszczanie oczek potem poznaliśmy się lepiej i zaczepki przerodzily się w rozmowy o zainteresowaniach i pasjach, których mamy wspólnych bardzo dużo. Obydwoje mamy po 28 lat, żadne z nas nie było nigdy w związku, mamy podobne charaktery, zainteresowania, przesadny pedantyzm i dokładność. Wszyscy nasi wspólnie znajomi od jakiegoś pół roku nas swata ją, wszyscy uważają, że bylibyśmy piękną parą, bo pasujemy do siebie ale on nic nie robi w tym kierunku. Na początku jak się poznaliśmy szukał kontaktu fizycznego, mówił wprost o pociągu a teraz kiedy znamy się dobrze nie wykazuje inicjatywy, nie stara się nie podrywa ale nieustannie jest w pobliżu. W jaki sposób mam zmotywować go do działania? Czy osoby z niemal że identycznymi charakterami są w stanie stworzyć relację? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jak to jest możliwe, że tak szybko piszesz, w takich ilościach?😳 Dyktujesz se to wszystko? 🙂

Bo to jest niemożliwe.

Edytowano przez Olimpia Leone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Luizaziilbuli napisał:

Raz w tygodniu pracuje w drugiej pracy. Rok temu do naszego zespołu dołączył chłopak. Na początku byly jakieś przypadkowe zaczepki, żarty, puszczanie oczek potem poznaliśmy się lepiej i zaczepki przerodzily się w rozmowy o zainteresowaniach i pasjach, których mamy wspólnych bardzo dużo. Obydwoje mamy po 28 lat, żadne z nas nie było nigdy w związku, mamy podobne charaktery, zainteresowania, przesadny pedantyzm i dokładność. Wszyscy nasi wspólnie znajomi od jakiegoś pół roku nas swata ją, wszyscy uważają, że bylibyśmy piękną parą, bo pasujemy do siebie ale on nic nie robi w tym kierunku. Na początku jak się poznaliśmy szukał kontaktu fizycznego, mówił wprost o pociągu a teraz kiedy znamy się dobrze nie wykazuje inicjatywy, nie stara się nie podrywa ale nieustannie jest w pobliżu. W jaki sposób mam zmotywować go do działania? Czy osoby z niemal że identycznymi charakterami są w stanie stworzyć relację? 

Może poproś go o pomoc w czymś na czym on się zna😉 np. potrzebujesz kupić nowe słuchawki ale nie znasz się na elektronice a on tak. Jak ktoś jest nieśmiały to jest jakiś sposób, żeby trochę razem czasu spędzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Luizaziilbuli napisał:

[...] Czy osoby z niemal że identycznymi charakterami są w stanie stworzyć relację? 

Zależy, czego oczekuje podświadomość, nie ma się na to wpływu. Obserwuj. 

10 godzin temu, Luizaziilbuli napisał:

[...] Wszyscy nasi wspólnie znajomi od jakiegoś pół roku nas swata ją, wszyscy uważają, że bylibyśmy piękną parą, bo pasujemy do siebie ale on nic nie robi w tym kierunku. [...]

Żadna relacja nie rozwinie się pod taką presją. Nie we właściwym kierunku. 

10 godzin temu, Luizaziilbuli napisał:

[...] Obydwoje mamy po 28 lat, żadne z nas nie było nigdy w związku [...] Na początku jak się poznaliśmy szukał kontaktu fizycznego, mówił wprost o pociągu a teraz kiedy znamy się dobrze nie wykazuje inicjatywy, nie stara się nie podrywa ale nieustannie jest w pobliżu. [...]

Być może brakuje mu obycia i nie wie, jak postępować, a być może po prostu nie jest zainteresowany poważniejszą relacją. Albo zrezygnował. Może chciał luźnej znajomości, a kiedy zobaczył, że zaczynasz się zbytnio angażować, zdystansował się. A może jest tu inny problem, skoro nigdy z nikim nie był. 

10 godzin temu, Luizaziilbuli napisał:

[...] W jaki sposób mam zmotywować go do działania? [...]

Proponowałabym postępować, jak on - być i stwarzać okazje do wspólnego spędzania czasu. Jeśli Wasza znajomość ma się rozwinąć, to się rozwinie naturalnie. Nie ma sensu bawić się w jakieś gierki, czy udawać kogoś, kim się nie jest. Na dłuższą metę niczemu dobremu to nie służy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Nenesh napisał:

Zależy, czego oczekuje podświadomość, nie ma się na to wpływu. Obserwuj. 

Żadna relacja nie rozwinie się pod taką presją. Nie we właściwym kierunku. 

Być może brakuje mu obycia i nie wie, jak postępować, a być może po prostu nie jest zainteresowany poważniejszą relacją. Albo zrezygnował. Może chciał luźnej znajomości, a kiedy zobaczył, że zaczynasz się zbytnio angażować, zdystansował się. A może jest tu inny problem, skoro nigdy z nikim nie był. 

Proponowałabym postępować, jak on - być i stwarzać okazje do wspólnego spędzania czasu. Jeśli Wasza znajomość ma się rozwinąć, to się rozwinie naturalnie. Nie ma sensu bawić się w jakieś gierki, czy udawać kogoś, kim się nie jest. Na dłuższą metę niczemu dobremu to nie służy. 

Potrzebowałam takiego chłodnego ocenienia sytuacji z zewnątrz. Dziękuję. 

Myślę, że "obycia" brakuje nam obojgu. Ja też nigdy nie byłam w żadnym związku, nie stworzyłam żadnej relacji z nikim? Dlaczego? Nie wiem, może poprostu tak się ułożyło w życiu. 

Już sama nie wiem czy jest zainteresowany czy nie bo wysyła sprzeczne komunikaty. Nieustannie jak ma przerwę na swoim dziale to wpada do mnie do gabinetu, rozmawiamy ale w między czasie kręcą się ludzie, często przy innych mówi, że jak ja jestem w pobliżu to on się nie może skupić na pracy, żartuje, śmieje się, lubi się że mną droczyć a na koniec zawsze mi ustępuje. Ale też mam wrażenie, że jest zazdrosny, bo jak wchodzi do mnie i widzi, że siedzi u mnie któryś z współpracowników to zaraz przydziela im zadanie, albo zabiera ich że sobą pod byle pretekstem, żeby tylko nie przesiadywali u mnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×