Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Na początku zacznę od tego, że mam 26 lat i jestem mamą dwójki wspaniałych dzieciaczków (3 latka i 1) wychodzę powoli z tego natłoku obowiązków bo przecież każda mama wie jak to jest z dziećmi a już na pewno pierwszy rok życia maluszka, ile niesie to za sobą poświęceń, nocy nieprzespanych, bólu itp.

Od pewnego czasu słyszę od męża, że nie tak się ubieram, że mogłabym lepiej wyglądać, inne kobiety dbają o siebie są atrakcyjne a ja nie. Kiedyś się malowałam teraz nic kompletnie. Chodzę zaniedbana brudna. Chcę zaznaczyć, że nie chodzę jak dziad, na codzień się nie maluję, uważam, że nie potrzebuje tego aczkolwiek jak gdzieś jadę to jak najbardziej zadbam o swój wygląd. Po domu chodzę w leginsach i luźnej bluzce, na zakupy równie ubieram się wygodnie i w tym jest jego problem. Chcę dawnej mnie, mnie przed dziećmi gdzie był czas na strojenie się, nie mówię że teraz tego czasu nie mam, ale przy dzieciach same wiecie jak to jest. Są rzeczy ważne i ważniejsze na ten moment, na wszystko przecież przyjdzie czas, Nie wiem już sama jak to odbierać, zrobiło mi się mega przykro gdy to usłyszałam.

A jak jest u Was, jak Wy to odebrały byście? 

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość serduszkowiec01

Uważam że nie powinnaś dać mu się sterować, zastraszać i szantażowac, a takie uwagi podchodzą pod jakiś szantaz według mnie. To Ty masz chcieć wyglądać lepiej, piękniej a nie pod czyimś wpływem bo ktoś Ci każe. Następnym razem jak zwróci Ci uwagę to odgryź się i powiedz mu, że on też nie najlepiej wygląda i żeby popatrzył w lustro. Powinno zadziałać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Umyj się brudasko! Obowiązkiem kobiety jest dbanie o domowe ognisko i o siebie również, by się podobać mężowi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, AnnaMaria1982 napisał:

Autorko a Twój maz jest taki idealny? Zawsze zadbany? 

Jasne, że nie, czasami powiem mu żeby ubrał taką koszulkę a nie taką bo w tej np lepiej wygląda, ułożył sobie tak włosy bo pasują mu i tyle mojego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze jest to że siebie nie widzi, że przecież też nie jest idealny. Twierdzi, że przecież każdy facet chce żeby na jego kobietę patrzyli (wow, ale ładna atrakcyjna dziewczyna) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niech spada na drzewo. Ciebie krytykuje, a sam co robi? Pewnie sama odwalasz kawał roboty w domu, a królewicz leży i marudzi?

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem, skoro się szykujesz na wyjścia to w czym problem? Czy on po domu też lata wymuskany jak spod igły? Zresztą kto normalny maluje się i stroi w domu? I tak cię podziwiam, że chce ci się leginsy naciągać, dla mnie to już domowa ekstrawagancja.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Jak twierdzi wiecznie i wszędzie ubieram leginsy, żadnej ...enki, jeansa, nic tylko leginsy 

19 minut temu, roztargniona09 napisał:

Nie rozumiem, skoro się szykujesz na wyjścia to w czym problem? Czy on po domu też lata wymuskany jak spod igły? Zresztą kto normalny maluje się i stroi w domu? I tak cię podziwiam, że chce ci się leginsy naciągać, dla mnie to już domowa ekstrawagancja.

Edytowano przez Jene14

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc to ja nie mając dzieci po domu zawsze chodziłam tak by było mi wygodnie. Nie wyobrażam sobie spędzać czasu w domu w niewygodnych jeansach czy ...ence. Leginsy czy spodenki plus luzna bluzka to must have. 

Tak samo zakupy to nie rewia mody 😂 Nie mam zamiaru poprawiać co 5 minut spódniczki, albo pilnować żeby się za bardzo nie schylić. 

Podstawą higieny jest kąpiel i czyste ubranie. Tyle. 

Szczerze mówiąc to bym była złośliwa i jakby on chodził na luzaka to doczepiala się czemu nie ma np koszuli? 

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku było tak samo a przyczyną było poznanie przez męża nowej atrakcyjnej kolezanki w pracy.... trzymaj rękę na pulsie i obserwuj go. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku się to nie potwierdzi.

  • Like 1
  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zajmuje się dziećmi w domu w większości, nie pracuje zaś On pracuje, jest dobrym tatą, pomagał i pomaga przy dzieciach dużo, nie mogłabym narzekać. Tylko nadal nie rozumiem czemu tak myśli o mnie gdy sam nie jest ideałem. Wymuskany to on nie jest-dobrze napisane przez roztargniona09 :D. Wow widzę że moje leginsy to wyższy level 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Jene14 napisał:

Ja zajmuje się dziećmi w domu w większości, nie pracuje zaś On pracuje, jest dobrym tatą, pomagał i pomaga przy dzieciach dużo, nie mogłabym narzekać. Tylko nadal nie rozumiem czemu tak myśli o mnie gdy sam nie jest ideałem. Wymuskany to on nie jest-dobrze napisane przez roztargniona09 :D. Wow widzę że moje leginsy to wyższy level 😄

on ma juz nowom laske na oku i szuka sprzeczki !!! 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Sylvia napisał:

Szczerze mówiąc to ja nie mając dzieci po domu zawsze chodziłam tak by było mi wygodnie. Nie wyobrażam sobie spędzać czasu w domu w niewygodnych jeansach czy ...ence. Leginsy czy spodenki plus luzna bluzka to must have. 

Tak samo zakupy to nie rewia mody 😂 Nie mam zamiaru poprawiać co 5 minut spódniczki, albo pilnować żeby się za bardzo nie schylić. 

Podstawą higieny jest kąpiel i czyste ubranie. Tyle. 

Szczerze mówiąc to bym była złośliwa i jakby on chodził na luzaka to doczepiala się czemu nie ma np koszuli? 

Tak samo uważam, jakbyś czytała mi w myślach, dyskomfort w sklepie związany z kieckami, spódniczkami to oczywiście cała ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Grunt to pewność siebie, ja codziennie wychodząc nago spod prysznica mówiłam "ale jestem śliczna i zaje.ista" patrząc przy tym z obrzydzeniem na męża i kręcąc głową z dezaprobatą. A potem mogłam włożyć byle łacha na swoje ciało, bo już byłam niesamowita:classic_tongue:

Spróbuj mu codziennie zwracać uwagę jaki jest obleśny, przy czym zachwalaj sama siebie.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, roztargniona09 napisał:

Grunt to pewność siebie, ja codziennie wychodząc nago spod prysznica mówiłam "ale jestem śliczna i zaje.ista" patrząc przy tym z obrzydzeniem na męża i kręcąc głową z dezaprobatą. A potem mogłam włożyć byle łacha na swoje ciało, bo już byłam niesamowita:classic_tongue:

Spróbuj mu codziennie zwracać uwagę jaki jest obleśny, przy czym zachwalaj sama siebie.

Brutalne masz metody nie powiem, ale jak działają, to ok 😄 

 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie leginsy to wyższy level, po kazdym sikaniu trzeba to naciągnąć na tyłek. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, serduszkowiec01 napisał:

Uważam że nie powinnaś dać mu się sterować, zastraszać i szantażowac, a takie uwagi podchodzą pod jakiś szantaz według mnie. To Ty masz chcieć wyglądać lepiej, piękniej a nie pod czyimś wpływem bo ktoś Ci każe. Następnym razem jak zwróci Ci uwagę to odgryź się i powiedz mu, że on też nie najlepiej wygląda i żeby popatrzył w lustro. Powinno zadziałać. 

Przez takie słowa czuje się jak jego wizytówka a nie żona. Już nie raz tak mówiłam - dzięki za budujące słowa - twierdzi, że chociaż trochę powinnam coś zmienić, że już nie oczekuje ode mnie ze będę codziennie super wyglądać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Nietypowa napisał:

moim przypadku było tak samo a przyczyną było poznanie przez męża nowej atrakcyjnej kolezanki w pracy.... trzymaj rękę na pulsie i obserwuj go. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku się to nie potwierdzi

Krytykowanie wyglądu żony zawsze oznacza jedno - pojawił się ktoś, kto mu się bardzo podoba.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Bimba napisał:

Krytykowanie wyglądu żony zawsze oznacza jedno - pojawił się ktoś, kto mu się bardzo podoba.

Dokładnie tak, mimo iż zareagowalam od razu to i tak bylo za pozno.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość serduszkowiec01
9 minut temu, Jene14 napisał:

Przez takie słowa czuje się jak jego wizytówka a nie żona. Już nie raz tak mówiłam - dzięki za budujące słowa - twierdzi, że chociaż trochę powinnam coś zmienić, że już nie oczekuje ode mnie ze będę codziennie super wyglądać. 

Noż k... książę na białym rumaku się znalazł. On Cię pogrąża bo chce nad Tobą mieć przewagę. Nie daj się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, roztargniona09 napisał:

Grunt to pewność siebie, ja codziennie wychodząc nago spod prysznica mówiłam "ale jestem śliczna i zaje.ista" patrząc przy tym z obrzydzeniem na męża i kręcąc głową z dezaprobatą. A potem mogłam włożyć byle łacha na swoje ciało, bo już byłam niesamowita:classic_tongue:

Spróbuj mu codziennie zwracać uwagę jaki jest obleśny, przy czym zachwalaj sama siebie.

Bardzo dobra metoda na przybliżenie mu tego co on mi sprzedał tylko już tak robiłam, twierdzi że to chłop to po pierwsze a dwa to oczywiście uważa, że jak trzeba to zawsze jest dobrze ubrany. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, roztargniona09 napisał:

Dla mnie leginsy to wyższy level, po kazdym sikaniu trzeba to naciągnąć na tyłek. 

Jakbym chodziła w szlafroku, nie ubrana w leginsy to dopiero byłoby gadanie 🥺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To go uświadom, że dla ciebie "jak trzeba" to cały dzień i niech nie pieprzy głupot tylko spojrzy w lustro, przy czym możesz dodać, ze jak facet to wygląda mąż Kryśki, a ze cycki masz lepsze od niej to zawsze ci w dekolt spogląda. No a na niego kto spojrzy? Ty? Z przykrością musisz to i tak robić.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość serduszkowiec01
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Jene14 napisał:

Jakbym chodziła w szlafroku, nie ubrana w leginsy to dopiero byłoby gadanie 🥺

A kupił Ci chociaż jakąś su.kienkę skoro tak bardzo chce byś je nosiła? 

Edytowano przez serduszkowiec01

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, Jene14 napisał:

Jakbym chodziła w szlafroku, nie ubrana w leginsy to dopiero byłoby gadanie 🥺

Ja jak bym cos takiego powiedzial zonie to na kanapie przez 2 miesace bym spal !!!!!!!! i zero jedzenia !!!! a na doklatke jeszcze talerzem w leb dostal albo co tam miala pod rekom !!!!!!!! 

Edytowano przez BikWorm
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj nawet mi nie mówcie, bo aż na płacz mi się zbiera że mógłby kogoś mieć 😞 Bardzo go kocham, mówimy oczywiście sobie to co jakiś czas, pokazujemy, nigdy nie dawał mi powodów że mógłby mnie nie kochać. Tylko tego jednego nie mogę zrozumieć u niego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, serduszkowiec01 napisał:

A kupił Ci chociaż jakąś su.kienkę skoro tak bardzo chce byś je nosiła? 

Tak sam z siebie nigdy, na moje urodziny gdzie sama wybrałam a że nie miał pomysłu innego co mi tu kupić to weszła kiecka 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To gadanie o nowej pipie to jakaś desperacja, w ogóle tego nie bierz do siebie. Jestescie młodzi, tak wnioskuję po twoim wieku, przechodzicie stadium walki o dominację w stadzie, jesteś wlaśnie poddawana probie wytrącenia cię z równowagi, taka psychologia związkowa, musisz przejać kontrolę. Sprowadź chłopa tam gdzie jego miejsce, czyli do parteru, a miłość to swoja drogą, nie ma nic wspólnego z takimi rzeczami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość serduszkowiec01
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Jene14 napisał:

Tak sam z siebie nigdy, na moje urodziny gdzie sama wybrałam a że nie miał pomysłu innego co mi tu kupić to weszła kiecka 🙂

To mu powiedz, że jak chce, żebyś nosiła su.kienki, niech zacznie Ci je kupować, swoją drogą niezła zabawa, nauczy się czegoś chłop, pozna jaki nosisz rozmiar a Ty skorzystasz i zmienisz dla niego swój image, jeśli on tego tak bardzo chce... 

Edytowano przez serduszkowiec01

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×