Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Kuba55

Niemogę o niej zapomnieć

Polecane posty

Gość Kuba55

Cześć zakochałem się w dziewczynie którą poznałem w szkole gdy ją pierwszy raz zobaczyłem tylko mi się spodobala bo się uśmiechała i patrzyła swoimi pięknymi oczami.Gdy byłem na siłowni zobaczyłem ją po raz drugi była z koleżanką znowu się uśmiechała rumieniła jak już wychodziły zaproponowałem jej podwózkę ale niestety jej koleżanka za nią zdecydowała ale ok.Wkońcu zaczołem do niej pisać napisałem jej na starcię że mi się podoba a ona pisała że od niedawna pisze z innym I chyba się spotyka ale podkreśliła że to nic poważnego więc odpuściłem w wiadomościach.Następnego dnia mijałem ją 4 krotnie I to było strasznie niezręcznie ona była cała zarumieniona I się śmiała niewiem jak to miałem odebrać ale potem do niej napisałem że to tak dziwnie jak się widzimy I nic przychodzimy jak słupki ona sama powiedziała że no tak. Napisałem jej że jej nierozumiem bo daje sygnaly a zgrywa niedostępną wtedy na to ona napisała że mogłem podejść I pogadać.Więc jutro niespodziewanie z jej strony doszło do spotkania po siłowni było to pierwsze spotkanie w 4 oczy pogadalismy byla beka jeszcze pokazała mi gdzie ma praktyki potem pomogła mi z zakupami xd I ją i w drodze  do domu rozmawialiśmy w aucie I patrzyla mi prosto w oczy I się uśmiechała dla mnie to jest znak albo może źle go odczytałem.Na drugi dzień zaprosiłem ją na lody siedzielismy pod parasolem przy knajpce opowiadalismy  historie  poznawaliśmy się było fajnie ona chciała jutro jechać na koncert z koleżaneczkami więc jej zaproponowałem że ją zabiorę ucieszyła się jeszcze posiedzielismy pogadalismy potem poszlismy do auta I ją odwiozłem.I przechodząc do kulminacyjnego dnia podjezdzam po nie zgarniam dojezdamy I idziemy tam sobie gdzie usiąść I od tego momentu zaczeło się ona zamiast usiąść ze mną usiadła z koleżaneczka na przeciwko mnie I potem zaczeła mówi bez powodu że idzie na wesele z tym typem ja już się zmieszałem trochę niechcialem nic mówic.Potem ona zaproponowała mi żebyśmy poszli do budynku się przejsc zanim koncert się zacznie więc się zgodziłem ale oczywiscie jej koleżaneczka która niebyła proszona też znami poszła I to było smutne bo ja chodziłem z tyłu a one z przodu I beke miały tez tak srednio potem usiadlismy I zaproponowała mi żebym pojechał znią I koleżankami  na 18 w niedziele  oczywiście się zgodziłem bo ten jej uśmiech I oczy mnie rozbrajały.Wkońcu poszlismy na ten koncert stanelismy przy barierkach z samego przodu  obstawiłem jej bluzę bo było jej zimno no I tak mineło pare godzin stania jak ... I patrzenia jak się bawi z nią.Jej koleżaneczka chciała iść no to musiałem się zgodzic odwiozłem koleżaneczke I wracam z nią I tak postanowiłem poprostu postawić sprawę jasno spytałem się jej z kim idzie na to wesele powiedziała że z tym typem co z nim pisała no to powiedziałem jej żeby podjeła decyzje kogo wybiera bo ja też niechcę się wkręcać a potem ona pojdzie do innego myślała całą drogę mówiła że niewie co ma mi powiedziec powiedziałem że się w niej zauroczyłem I niemogę jeść I spać ta była w szoku ona mówiła czemu wy się pojawiliście w tym samym momęcie  dodam że niepotrafiłem jej w oczy patrzeć wtedy I żeby być fair wobec niego bo dłużej go zna taka gadka wybrała go oddała bluzę I powoli wyszła z auta potem ja ro...ałem auto ze smutku :/.A ona jutro przeprosiła mnie w wiadomosciach bo myślała że kolegowanie mi wystarczy a ja przeciez  byłem jasny co do intencji I teraz niewiem czy dobrze zrobilem czy mogłem jej dać czas może by sie coś zmienilo czy nie tez niechce zeby ona grała na dwa fronty.Ale teraz niemogę przestać o niej myśleć to co się ze mną dzieje to.jest chore ważyłem 67 teraz was 63 poprostu tylko ją mam w głowie jej oczy uśmiech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kuba55 napisał:

Cześć zakochałem się w dziewczynie którą poznałem w szkole gdy ją pierwszy raz zobaczyłem tylko mi się spodobala bo się uśmiechała i patrzyła swoimi pięknymi oczami.Gdy byłem na siłowni zobaczyłem ją po raz drugi była z koleżanką znowu się uśmiechała rumieniła jak już wychodziły zaproponowałem jej podwózkę ale niestety jej koleżanka za nią zdecydowała ale ok.Wkońcu zaczołem do niej pisać napisałem jej na starcię że mi się podoba a ona pisała że od niedawna pisze z innym I chyba się spotyka ale podkreśliła że to nic poważnego więc odpuściłem w wiadomościach.Następnego dnia mijałem ją 4 krotnie I to było strasznie niezręcznie ona była cała zarumieniona I się śmiała niewiem jak to miałem odebrać ale potem do niej napisałem że to tak dziwnie jak się widzimy I nic przychodzimy jak słupki ona sama powiedziała że no tak. Napisałem jej że jej nierozumiem bo daje sygnaly a zgrywa niedostępną wtedy na to ona napisała że mogłem podejść I pogadać.Więc jutro niespodziewanie z jej strony doszło do spotkania po siłowni było to pierwsze spotkanie w 4 oczy pogadalismy byla beka jeszcze pokazała mi gdzie ma praktyki potem pomogła mi z zakupami xd I ją i w drodze  do domu rozmawialiśmy w aucie I patrzyla mi prosto w oczy I się uśmiechała dla mnie to jest znak albo może źle go odczytałem.Na drugi dzień zaprosiłem ją na lody siedzielismy pod parasolem przy knajpce opowiadalismy  historie  poznawaliśmy się było fajnie ona chciała jutro jechać na koncert z koleżaneczkami więc jej zaproponowałem że ją zabiorę ucieszyła się jeszcze posiedzielismy pogadalismy potem poszlismy do auta I ją odwiozłem.I przechodząc do kulminacyjnego dnia podjezdzam po nie zgarniam dojezdamy I idziemy tam sobie gdzie usiąść I od tego momentu zaczeło się ona zamiast usiąść ze mną usiadła z koleżaneczka na przeciwko mnie I potem zaczeła mówi bez powodu że idzie na wesele z tym typem ja już się zmieszałem trochę niechcialem nic mówic.Potem ona zaproponowała mi żebyśmy poszli do budynku się przejsc zanim koncert się zacznie więc się zgodziłem ale oczywiscie jej koleżaneczka która niebyła proszona też znami poszła I to było smutne bo ja chodziłem z tyłu a one z przodu I beke miały tez tak srednio potem usiadlismy I zaproponowała mi żebym pojechał znią I koleżankami  na 18 w niedziele  oczywiście się zgodziłem bo ten jej uśmiech I oczy mnie rozbrajały.Wkońcu poszlismy na ten koncert stanelismy przy barierkach z samego przodu  obstawiłem jej bluzę bo było jej zimno no I tak mineło pare godzin stania jak ... I patrzenia jak się bawi z nią.Jej koleżaneczka chciała iść no to musiałem się zgodzic odwiozłem koleżaneczke I wracam z nią I tak postanowiłem poprostu postawić sprawę jasno spytałem się jej z kim idzie na to wesele powiedziała że z tym typem co z nim pisała no to powiedziałem jej żeby podjeła decyzje kogo wybiera bo ja też niechcę się wkręcać a potem ona pojdzie do innego myślała całą drogę mówiła że niewie co ma mi powiedziec powiedziałem że się w niej zauroczyłem I niemogę jeść I spać ta była w szoku ona mówiła czemu wy się pojawiliście w tym samym momęcie  dodam że niepotrafiłem jej w oczy patrzeć wtedy I żeby być fair wobec niego bo dłużej go zna taka gadka wybrała go oddała bluzę I powoli wyszła z auta potem ja ro...ałem auto ze smutku :/.A ona jutro przeprosiła mnie w wiadomosciach bo myślała że kolegowanie mi wystarczy a ja przeciez  byłem jasny co do intencji I teraz niewiem czy dobrze zrobilem czy mogłem jej dać czas może by sie coś zmienilo czy nie tez niechce zeby ona grała na dwa fronty.Ale teraz niemogę przestać o niej myśleć to co się ze mną dzieje to.jest chore ważyłem 67 teraz was 63 poprostu tylko ją mam w głowie jej oczy uśmiech

przestań być SIMPem, bo w ten sposób się traci laski..... powiedz jej aby spławiła tamtego typa i ty z nią pójdziesz na wesele.... nie bądź pipa, bądź stanowczy i decyduj za nią, a ona ma się podporządkować, ty jesteś facetem nie ona, powodzenia ziom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, DONCIUnołPampyrap napisał:

JAk w nicku to twoj wiek to piszesz jak niedorozwój 😆

ale wyglada jakbys miał z 17 lat max.. nie wiem kto przeczyta ta ściane tekstu bez interpunkcji i z bykami typu "zaczołem". XD 

a ty nauczyciela od polskiego czy jaki masz problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trudna sprawa. Tamten ma przewagę. Był pierwszy i do tego jedzie z nią na wesele. Jeżeli fajnie tańczy i ma gadanego to pozamiatane- oczywiście jeżeli również się jej podoba, a chyba się podoba skoro wybrala go jako partnera na wesele. Autor w tym momencie wpycha się na trzeciego. Szanse znikome, ale zapewne jakieś może jeszcze są. Jeżeli tamten np. nie umie tańczyć czy będzie drętwo nawijał, ewentualnie nie będzie umiał zachować się w towarzystwie. To wszystko okaże się na weselu. Wesele to świetna okazja do zacieśnienia znajomości. Co bardzo ważne  to świetna okazja do pokonaniu bariery bliskości. Wszystkie atuty są teraz w rękach tamtego. Autor może tylko czekać na rozwój sytuacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Kuba55 napisał:

Ale teraz niemogę przestać o niej myśleć to co się ze mną dzieje to.jest chore ważyłem 67 teraz was 63 poprostu tylko ją mam w głowie jej oczy uśmiech

jakis dziwny jestes. to głupie niekumate dziewcze sie umalowało a ty przestałes jeść. dorośnij . ona sie bawi takimi. zrob jej  akcje i olej albo po prostu olej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, samiec.alfa napisał:

przestań być SIMPem, bo w ten sposób się traci laski..... powiedz jej aby spławiła tamtego typa i ty z nią pójdziesz na wesele.... nie bądź pipa, bądź stanowczy i decyduj za nią, a ona ma się podporządkować, ty jesteś facetem nie ona, powodzenia ziom

Podzielam Twoje zdanie..kobiety lubią stanowczych zdecydowanych mężczyzn którzy potrafią walczyć a nie stać i biernie czekać

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kuba55
1 godzinę temu, lex napisał:

jakis dziwny jestes. to głupie niekumate dziewcze sie umalowało a ty przestałes jeść. dorośnij . ona sie bawi takimi. zrob jej  akcje i olej albo po prostu olej.

Niemalowała się natural nawet paznocki niemiała robionych ale masz racje

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kuba55
4 godziny temu, Esox napisał:

Trudna sprawa. Tamten ma przewagę. Był pierwszy i do tego jedzie z nią na wesele. Jeżeli fajnie tańczy i ma gadanego to pozamiatane- oczywiście jeżeli również się jej podoba, a chyba się podoba skoro wybrala go jako partnera na wesele. Autor w tym momencie wpycha się na trzeciego. Szanse znikome, ale zapewne jakieś może jeszcze są. Jeżeli tamten np. nie umie tańczyć czy będzie drętwo nawijał, ewentualnie nie będzie umiał zachować się w towarzystwie. To wszystko okaże się na weselu. Wesele to świetna okazja do zacieśnienia znajomości. Co bardzo ważne  to świetna okazja do pokonaniu bariery bliskości. Wszystkie atuty są teraz w rękach tamtego. Autor może tylko czekać na rozwój sytuacji. 

Zakończyłem to pożegnałem się wydaje mi się że niebędę drugą opcją chodz ciągle o niej myśle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kuba55
4 godziny temu, samiec.alfa napisał:

przestań być SIMPem, bo w ten sposób się traci laski..... powiedz jej aby spławiła tamtego typa i ty z nią pójdziesz na wesele.... nie bądź pipa, bądź stanowczy i decyduj za nią, a ona ma się podporządkować, ty jesteś facetem nie ona, powodzenia ziom

On ną zapraszał a nie ona jego miała nieiść ale wyszło jak wyszło ogólnie jej koleżanka mnie polubiła I odradzała jej tego typa 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli uważasz, że jesteś gotowy o nią walczyć mimo wszystko to może spróbuj się z nią zakolegować i poczekać na rozwój sytuacji aczkolwiek znając życie możesz się bardzo przejechać na takim podejściu i zacząć ją obwiniać z tego powodu, że pozwoliła ci na walkę o nią i ci się nie udało, taka sytuacja może być jeszcze gorsza niż aktualna bo wtedy już się przywiążesz.
Jak to mówią tego kwiatu jest pół światu, spróbować zawsze możesz ale musisz też być gotowy, że może być gorzej niż lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Kuba55 napisał:

Zakończyłem to pożegnałem się wydaje mi się że niebędę drugą opcją chodz ciągle o niej myśle

Ważne, że próbowałeś coś zrobić. Starałeś się. Robiłeś co mogłeś. Swego czasu byłem w podobnej sytuacji. Ja jednak nie robiłem nic. Byłem wtedy pipą w sprawach damsko męskich. Wstydziłem się działać. Jednak moja historia mogła zakończyć się happyendem gdybym starał się tak jak ty. Byłem w lepszej sytuacji niż ty. Mnie wystarczyło tylko działać i osiągnąłbym sukces. Ponioslem porażkę tylko dlatego, że siedziałem cicho gdyż wstydziłem się ujawnić swoje zamiary. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kuba55 napisał:

Zakończyłem to pożegnałem się wydaje mi się że niebędę drugą opcją chodz ciągle o niej myśle

to dobre na początek. facet, mężczyzna nie może pozwolic by jakies dziewcze powodowało jego rozterki, rozstruj nerwowy i problemy łaknienia. kobiete postrzegaj jak psa i kota w jednym. one sa nielojalne, nie potrafią trzymac sie jednego faceta zbyt długo, bo zawsze szukają BBD w zasięgu wzroku. jak kot robią co chcą, łamiąc obietnice a faceta rolą jest trzymac je krótko na smyczy. obserwuj na ulicy jak zachowują się doopy idące w parze z kolesiem. caly czas skanują otoczenie, cxy czasem jakis typ sie nimi zainteresowal. szukają wyższej gałezi. no i nigdy sie nie zako.... 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Esox napisał:

Ważne, że próbowałeś coś zrobić. Starałeś się. Robiłeś co mogłeś. Swego czasu byłem w podobnej sytuacji. Ja jednak nie robiłem nic. Byłem wtedy pipą w sprawach damsko męskich. Wstydziłem się działać. Jednak moja historia mogła zakończyć się happyendem gdybym starał się tak jak ty. Byłem w lepszej sytuacji niż ty. Mnie wystarczyło tylko działać i osiągnąłbym sukces. Ponioslem porażkę tylko dlatego, że siedziałem cicho gdyż wstydziłem się ujawnić swoje zamiary. 

no a teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, lex napisał:

no a teraz?

To stara historia. Wiele mnie nauczyła dzięki czemu teraz jest ok. Kilka lat później spotkałem swoją drugą połówkę. Wtedy już wiedziałem co robić. Nie siedziałem cicho jak mysz pod miotłą. Działałem. Po prostu działałem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Kuba55 napisał:

On ną zapraszał a nie ona jego miała nieiść ale wyszło jak wyszło ogólnie jej koleżanka mnie polubiła I odradzała jej tego typa 

 

jak to jest wesele z jego strony nie z jej to o czym tu wogóle mowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×