Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
fobik (a)społeczny

Dlaczego nie mam motywacji do zarabiania pieniędzy

Polecane posty

7 minut temu, _Leżak__ napisał:

U mnie kasa rozwiąże wszystkie problemy dajcie 3 miliony to udowodnie.

Pogadaj z tymi Paniami z MOPSu, zamiast je sądem straszyć i chować się pod stół, jak Ci do drzwi pukają 🤣

Ty masz tak zryty beret, że i 300 milionów by nie pomogło 😆

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, DoingorSuffering napisał:

w twoim wieku juz dawno byly zarobione.PRACA

Tylko po co zarabiać ich więcej niż na czynsz i jedzenie? I tak nic nie dają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak przyjeżdżałem czasami na studia samochodem ojca i inni studenci to zobaczyli to mówili, że jestem głupi, bo gdyby im taki wpadł w łapy to podjechaliby pod jakiś klub i każda dziewczyna byłaby ich. I chyba mieli rację, że jestem głupi, bo ja bym się nie nadawał żeby tak zrobić, bałbym się dziewczyny, która by wsiadła razem ze mną do samochodu, zwłaszcza ładnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, fobik (a)społeczny napisał:

Nic co można kupić za pieniądze nie sprawia, żebym był choć odrobinę szczęśliwszy, ani zakup najlepszego smartfona, ani wycieczka zagraniczna.

Zawsze szczerze zazdrościłem biednym chłopakom, którzy pod blokami spędzali razem czas, kolegowali się, robili wszystko razem, ciągle się śmiali, było widać, że tak naprawdę są szczęśliwi.

Jak byli starsi to mieli dziewczyny

A ja całe życie sam

Teraz mają już żony i dzieci

Bawi mnie to Twoje pozowanie na "nieszczęśliwego bogacza" .

W LO (a domyślam się, że jesteś w moim przedziale wiekowym, czyli 30+) większość ludzi miało już telefon komórkowy i to nie był żaden luksus.

Też normalnie większość wiary podjeżdżało na studiach autami - wiadomo, że rodziców lub kupionymi przez rodziców ale to podobnie jak w Twoim przypadku a nie ze sam zarobiłeś.

Telefon i auto to nie prywatna wyspa i własny odrzutowiec:) 

Nie miales ani kasy (a przynajmniej nie tak wielkiej ak Ci się wydaje) ani znajomych, ale się pocieszaj, że byłeś "bogatym buntownikiem" buhehe 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _Leżak__
16 minut temu, DoingorSuffering napisał:

to ty  nie masz nawet 3 baniek? to czym ty grasz na tej gieldzie? klopsami ?

300 tysiącami 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _Leżak__
15 minut temu, DoingorSuffering napisał:

w twoim wieku juz dawno byly zarobione.PRACA

To już lepiej ich nie mieć, co nie pracowałem to moje tego mi nikt nie zabierze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość _Leżak__
7 minut temu, fobik (a)społeczny napisał:

Jak przyjeżdżałem czasami na studia samochodem ojca i inni studenci to zobaczyli to mówili, że jestem głupi, bo gdyby im taki wpadł w łapy to podjechaliby pod jakiś klub i każda dziewczyna byłaby ich. I chyba mieli rację, że jestem głupi, bo ja bym się nie nadawał żeby tak zrobić, bałbym się dziewczyny, która by wsiadła razem ze mną do samochodu, zwłaszcza ładnej

Trening czyni mistrza jak dochodzisz sam do pieniędzy jest łatwiej bo się razem z nimi zmieniasz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Korpo Szynszyla napisał:

Bo nie masz opcji miekkiego lądowania w rodzinnym portfelu.

brak innego wyjścia, brak innej opcji. bycie pod ścianą itp itd. w sumie najgorzej mają ci wychowani w normalnych warunkach i mający kochsjących rodziców. Przewrotnie, bo są już zaspkojeni, brakuje im potrzeby zmiany czy poprawy.

33 minuty temu, Korpo Szynszyla napisał:

Ale więzi społeczne też są ważne bo to one dają szczęście 

Czy aby na pewno?  znajomi, bliscy, rodzina? jestesmy średnią 5 osób z naszego otoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, kejtred napisał:

Bawi mnie to Twoje pozowanie na "nieszczęśliwego bogacza" .

W LO (a domyślam się, że jesteś w moim przedziale wiekowym, czyli 30+) większość ludzi miało już telefon komórkowy i to nie był żaden luksus.

Też normalnie większość wiary podjeżdżało na studiach autami - wiadomo, że rodziców lub kupionymi przez rodziców ale to podobnie jak w Twoim przypadku a nie ze sam zarobiłeś.

Telefon i auto to nie prywatna wyspa i własny odrzutowiec:) 

Nie miales ani kasy (a przynajmniej nie tak wielkiej ak Ci się wydaje) ani znajomych, ale się pocieszaj, że byłeś "bogatym buntownikiem" buhehe 

No ja mam 40 lat, za moich czasów ludzie mieli telefony alcatel warte 100 zł a ja miałem Nokie warte 2000 zł, a na studiach na roku gdzie było 120 osób, to oprócz mnie, ze 2 osoby przyjeżdżały samochodem, a reszta autobusem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, kejtred napisał:

Bawi mnie to Twoje pozowanie na "nieszczęśliwego bogacza" .

W LO (a domyślam się, że jesteś w moim przedziale wiekowym, czyli 30+) większość ludzi miało już telefon komórkowy i to nie był żaden luksus.

Też normalnie większość wiary podjeżdżało na studiach autami - wiadomo, że rodziców lub kupionymi przez rodziców ale to podobnie jak w Twoim przypadku a nie ze sam zarobiłeś.

Telefon i auto to nie prywatna wyspa i własny odrzutowiec:) 

Nie miales ani kasy (a przynajmniej nie tak wielkiej ak Ci się wydaje) ani znajomych, ale się pocieszaj, że byłeś "bogatym buntownikiem" buhehe 

Nie byłem buntownikiem, tylko nieudacznikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, __Leżak napisał:

Dają możliwości. 

Najważniejsza nie trzeba pracować. 

Można założyć rodzinę albo chociaż utrzymywać karyne.

Można delagować obowiązki jak gotowanie, jedzenie i inne rzeczy w razie czego. 

Można mieć najlepsze rtv agd samochód apartament widok z okna. 

Można zadbać o wygląd zewnętrzny i zdrowie na wysokim poziomie. 

W niektórych krajach nawet mogą ciebie laski pielęgnować za kase.

Można je wydawać na pasje np zbieranie płyt, konsol, aparaty. 

Jak nie masz pomysłu to można żyć w hotelu i dzifki & koks.

Można pomagać albo wkoorwiac innych ludzi ludziom. 

Ale ogólnie masz rację, do wystarczająco standardu to wystarczy tylko 50tys. Dopiero z 85 na 100 cali jest przeskok w kosztach pokoju. Ipada z minimum pamięci na maksimum itd.

Tak, ale żeby wykorzystywać te wszystkie możliwości, to trzeba się nie bać. Jak ktoś się wszystkiego boi, to żadnych możliwości nie wykorzysta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, fobik (a)społeczny napisał:

Już ich nie mam, bo jak mówiłem, nie mam motywacji do ich zarabiania. Miałem póki byłem na utrzymaniu rodziców

Rodzice juz cie nie kochajo chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, fobik (a)społeczny napisał:

Tak, ale żeby wykorzystywać te wszystkie możliwości, to trzeba się nie bać. Jak ktoś się wszystkiego boi, to żadnych możliwości nie wykorzysta

Co Ci daje to pisanie tutaj? Byłeś młody, miałeś kasę, ale byłeś pipą społeczną - nie poru.chałeś. Teraz jesteś stary, nie masz pieniędzy i nadal jesteś pipą społeczną - tym bardziej już nie poru.chasz. Co wam daje to męczenie buły na tym forum non stop?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, wredna baba z wąsem napisał:

Co Ci daje to pisanie tutaj? Byłeś młody, miałeś kasę, ale byłeś pipą społeczną - nie poru.chałeś. Teraz jesteś stary, nie masz pieniędzy i nadal jesteś pipą społeczną - tym bardziej już nie poru.chasz. Co wam daje to męczenie buły na tym forum non stop?

A co mi innego pozostaje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, fobik (a)społeczny napisał:

Dlatego, że w moim życiu pieniądze nie przybliżały mnie do celów, które były dla mnie ważne, czyli ani do tego, żebym miał znajomych, ani kolegów, ani dziewczynę.

W liceum na pociechę w tym, że nikt mnie nie lubi, co chwile kupowałem nowy najdroższy telefon, o jakich inne osoby tylko marzyły, co i tak nie dawało mi takiej radości jaką dałoby posiadanie znajomych. Na studiach jako jeden z nielicznych przyjeżdżałem samochodem i to nie jednym.


Pieniądze nie tylko mi nie pomagały, ale nawet szkodziły.

Znajomi, którzy i wcześniej mnie nie lubili, po tym jak widzieli, że mam pieniądze, byli tylko jeszcze tym bardziej złośliwi wobec mnie.

Więc potem zacząłem się ukrywać z tym, że mam więcej pieniędzy od innych.

Widzę, że dla większości ludzi perspektywa posiadania więcej pieniędzy i możliwości kupna droższego telefonu, samochodu, mieszkania jest bardzo motywująca do pracy. Dla mnie nie, bo mi pieniądze w niczym nie pomogły.

Oczywiscie, ze nie mając wcale pieniedzy i na przykład będąc bezdomnym i głodnym byłoby mi gorzej, więc pieniądze są potrzebne.

Ale widze, ze ludzie mają glebokie przekonanie, ze gdyby mieli duzo poeniedzy to byliby szczesliwi i rozwiązałoby to ich wszystkie problemy. W moim zyciu pieniadze nie rozwiązywały moich problemów, a nawet dokładały nowych. Dlatego perspektywa wyższych zarobków wcale mnie nie motywuje. Jedyne co mnie motywuje w życiu, to kontakt z ludzmi, ktorego cale zycie mialem niedobór, mimo posiadania pieniedzy

Moje doswiadczenie jest takie, ze jak nie masz wystarczajaco kasy na pewien wygodny poziom zycia, to masz apetyt na kase - i u co madrzejszych skutkuje to motywacja do zarabiania,

Przy pewnym poziomie kasy - faktycznie nie potrzeba ci wiecej. Ten motor nie dziala w nieskonczonosc.

Jesli masz lekka praca, dom, samochody, stac cie na jedzenie, ubranie i rozrywki jakie lubisz, zeby zapewnic potrzeby dzieciom, dac im wyksztalcenie i mieszkanie na start - a kasa sie jeszcze sama odklada. To chyba wielu ludziom wystarcza. Taka sytuacja rozleniwia finansowo, po wiele zwrotow kasy nawet sie wyciagnac reki nie chce, a za ta sama kase kiedys charowaloby sie przez miesiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, fobik (a)społeczny napisał:

Tak, ale żeby wykorzystywać te wszystkie możliwości, to trzeba się nie bać. Jak ktoś się wszystkiego boi, to żadnych możliwości nie wykorzysta

Jak ktos sie boi - to znaczy ze ma wyobraznie,

Jak do tego umie troche myslec, to moze skalkulowac ryzyko i w ten sposob opanowac strach (lub posluchac glosu rozsadku i sie wycofac),

Takie podzyganie “skocz w ogien, chyba sie nie BOISZ” to na poziomie dzieci w podstawowce jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, __Leżak napisał:

Do dziewczyny przybliża. Walnij na sympatii że masz mieszkania na wynajem ale jesteś nieśmiały. Nawet zdjęcia nie trzeba a modelka napisze.

Mówisz? Spróbuję, w sumie co mi szkodzi. Ale co dokładnie napisać?

Edytowano przez fobik (a)społeczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, cashewnut napisał:

Jak ktos sie boi - to znaczy ze ma wyobraznie,

Jak do tego umie troche myslec, to moze skalkulowac ryzyko i w ten sposob opanowac strach (lub posluchac glosu rozsadku i sie wycofac),

Takie podzyganie “skocz w ogien, chyba sie nie BOISZ” to na poziomie dzieci w podstawowce jest.

Ale ja nie krytykowałem kogoś, że się boi, tylko mówiłem o sobie. Ja mam lęk przed wszystkim, lęk który paraliżuje i uniemożliwia wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, __Leżak napisał:

Ja kiedyś opisałem siebie na podstawie wykształcenia, kapitału żeby nie pisać to przeliczylem na mieszkania zgodnie z cenami na rynku wtórnym otodom. I niezła laska napisała do mnie że kogoś takiego szukała całe życie. 

I co było dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, __Leżak napisał:

Tam jak masz dobre bmi to dwa tygodnie i coś samo napisze trzeba tylko być zdecydowanym na ranki na żywo. Dlatego wolę tutaj bo nie jestem. 

Ale jak kobieta ma dobre bmi, czy mężczyzna?

A dlaczego nie jestes zdecydowany na randki na żywo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, fobik (a)społeczny napisał:

Ale ja nie krytykowałem kogoś, że się boi, tylko mówiłem o sobie. Ja mam lęk przed wszystkim, lęk który paraliżuje i uniemożliwia wszystko

Nie rozumiesz,

Chodzi o to, ze twoj strach to niekoniecznie zla cecha - jesli tylko jest zrownowazona przez twoja inteligencje,

Wykorzystaj to na swoja korzysc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, __Leżak napisał:

Bo się wstydze swojej sytuacji materialnej. Takiego opisu że mogę zaoferować teściowa za ścianą. Pracować też nie chce wiec to skomplikowane. 

Ty jesteś nienormalny. Rzekomy milioner a z matka mieszka i sie tlumaczy débilnie. Kto to kupi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, __Leżak napisał:

Na papierze. Co z tego że mam akt notarialny, cyfrowe papiery wartościowe i szafy oraz zsyp towaru allegro & ebay plus rtv warte razem milion.

Fakt jest taki że stara tutaj mieszka a dom starców kosztuje. 

Ale ty jesteś wyrachowanie obleśny  w ogole nie kumasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, NołbadiBatBabka napisał:

Ty jesteś nienormalny. Rzekomy milioner a z matka mieszka i sie tlumaczy débilnie. Kto to kupi

Dziś napisał w innym temacie o dziwo, że te jego kilkaset tysięcy to sa grosze.

Ale widze, że chwila moment i znów wjechało na mózg i postrzeganie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, 4774747474 napisał:

To dla ciebie 

o, musze dodac do ignora na nowym niku 🙂

Nie daje już przyjemności maszkaronom i chamom, interakcją z moją osobą 😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, 4774747474 napisał:

Dla ciebie kilkaset tysięcy to kwota jaką nie zarobisz nigdy

"Jakiej" tumanie, naucz się odmieniac. Oraz: 👋żegnam na zawsze 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, DrMichaelaQUINN napisał:

Dlatego, że rozpaczliwie poszukujesz motywacji na zewnątrz - pewnie w formie kobiety.

 

Dlatego nie mam motywacji do zarabiania pieniędzy? No może i tak. Przez samotność nie widzę sensu niczego. Nie rozumiem czemu ludziom chce się cokolwiek jak są sami.

Ja jak jestem sam to tylko kompulsywnie coś kupowałem lub robiłem, żeby zapomnieć o bólu samotności, ale taki zakupoholizm i tak nie pomagał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×