Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Julia32

Tak sobie mysle-nigdy nie zostane oslem roboczym

Polecane posty

Napisano (edytowany)

Dzis corka ma zajecia dodatkowe w szkole za darmo i tak sobie mysle "jakie ja mam fajne zycie i wygodne-kiedy osly robocze zapierdzielaja w robocie po 8 a nawet 12 godzin to ja w tym czasie albo umawiam sie z partnerem jak ma wolne od pracy albo z jakas kumpela albo sobie wychodze gdzies do kawiarni, do kina,zwiedzam sobie, spaceruje po pieknych parkach itp albo po.prostu siedze sobie w domu I robie rozne relaksujace rzeczy dzis zrobilam sobie domowe zabiegi pielegnacyjne relaksujaca kapiel z olejkami, maseczka, zrobilam fajny makijaz,fryzure, nastepnie czytalam ksiazke przy pysznej latte z karmelem, miedzy czasie wychodze sobie na kafe zobaczyc co wiedzmy z lysej gory mi napisaly ciekawego 🤣🤣. Ja nigdy nie pojde do zwykle roboty chyba,ze to bedzie ostatecznosc ale na dzien dzisiejszy sie nie zapowiada. Tak wiem,ze jest kryzys na swiecie ceny ida w gore,ale ja tak naprawde mam do robienia jedynie zakupy spozywcze reszta mam na przyjemnosci,wiec rachunki,kredyty, koszty paliwa jakies oplaty za obiady w szkole itd mnie nie musza martwic. 

Edytowano przez Julia32
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To naprawdę się powinno leczyć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

I ty masz partnera który jest osłem i pracuje? Szlachty nie było? 

Edytowano przez KateZRzeszowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Bimba napisał:

To naprawdę się powinno leczyć 

Nie musze sie leczyc jestem zdrowa pracoholizm to choroba takze do lekarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Bimba napisał:

0 - 10!

Akurat twoja punktacja najbardziej mnie obchodzi🤣🤣 jak tam dzien w pracy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Julia32 napisał:

Akurat twoja punktacja najbardziej mnie obchodzi🤣🤣 jak tam dzien w pracy? 

Jak widzisz, siedzę sobie w eleganckim biurze, popijam kafkę, piszę z dziewczynami na kafe i to wszystko za 200 dniówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Julia32 napisał:

Dzis corka ma zajecia dodatkowe w szkole za darmo i tak sobie mysle "jakie ja mam fajne zycie i wygodne-kiedy osly robocze zapierdzielaja w robocie po 8 a nawet 12 godzin to ja w tym czasie albo umawiam sie z partnerem jak ma wolne od pracy albo z jakas kumpela albo sobie wychodze gdzies do kawiarni, do kina,zwiedzam sobie, spaceruje po pieknych parkach itp albo po.prostu siedze sobie w domu I robie rozne relaksujace rzeczy dzis zrobilam sobie domowe zabiegi pielegnacyjne relaksujaca kapiel z olejkami, maseczka, zrobilam fajny makijaz,fryzure, nastepnie czytalam ksiazke przy pysznej latte z karmelem, miedzy czasie wychodze sobie na kafe zobaczyc co wiedzmy z lysej gory mi napisaly ciekawego 🤣🤣. Ja nigdy nie pojde do zwykle roboty chyba,ze to bedzie ostatecznosc ale na dzien dzisiejszy sie nie zapowiada. Tak wiem,ze jest kryzys na swiecie ceny ida w gore,ale ja tak naprawde mam do robienia jedynie zakupy spozywcze reszta mam na przyjemnosci,wiec rachunki,kredyty, koszty paliwa jakies oplaty za obiady w szkole itd mnie nie musza martwic. 

I to wszystko za 400 funtów miesięcznie ( drugą połowę odkłada) i jeszcze dziecko trzeba utrzymać. 

Uczmy się dziewczyny, szczególnie te, które jej zazdroszczą, czyli te co mają dorosłe dzieci, nie muszą sprzątać i gotować, taka zaradność jest poza naszym zasięgiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, cashewnut napisał:

Druga polowe z 600 🤣

Jak podała co dostaje, to wyszło jakieś więcej jakieś 800. Bo ona ma pieniądze z tej części etatu. Ale to wchodzi jej w rachunek za mieszkanie, bo jej angielski mops płaci 80% mieszkania, reszta ona. Odkłada 400, kurde 😁 jeszcze się okaże, że ma 250 na miesiąc na dwie osoby 🤦

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Życie na zasiłkach takie piękne. Max 200f msc na życie j faktycznie do parku można wyjsc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, cashewnut napisał:

Nie wiem jak traktowac jej wpisy,

Czy ona robi sobie polewke z ludzi na zasilkach,

Troche niesmaczne to jest.

Raczej z ludzi pracujących. Osoba wygodna i leniwa, ktora kombinuje jak by się lepiej ustawić. Narcyz któremu wszyscy zazdroszczą. Zazdroszcza jednego dziecka, bo przy dwójce jest harówka. Zazdroszczą stylu życia, no muszą ciężko pracować. Mam w otoczeniu kogoś podobnego. Mogłyby sobie ręce podać. Identycznie podejście i identyczne tlumaczenie otoczeniu dlaczego taki styl życia jest najlepszy z najlepszych. 

Ta osoba pracuje na cały etat, ale na zasadzie najniższa na papierku, a reszta pod stołem i wtedy się łapie na kilka rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sayrine
10 minut temu, Unlan napisał:

Ta osoba pracuje na cały etat, ale na zasadzie najniższa na papierku, a reszta pod stołem i wtedy się łapie na kilka rzeczy. 

Kiedyś możesz <wołem roboczym> zostać, bo tak osłem nie bardzo pasuje 😄😄

Los bywa przewrotny 😉

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sayrine
4 minuty temu, cashewnut napisał:

To ty myslisz ze ktos to pisze na serio?

Nudzi się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Osobiście nie usiedzialabym w domu. Uwielbiam się rozwijać, kiedy nadszedł moment, gdy wiedziałam co chce robić w życiu - zrobiłam wszystko by się przebranżowić i ten cel osiągnęłam. Jestem dumna z tego jaki progres osiągnęłam, nie tylko rozwojowy, zawodowy, ale też ekonomiczny, podnosząc naszej rodzinie standard życia. I pracując na etacie również mam na wszystko czas. Spędzanie go z dziećmi, wypady w różne miejsca, randki z mężem, a także czas tylko dla siebie 😉 Ale każdy żyje jak chce. Ja nie chciałabym być tylko i wyłącznie w domu, to nie dla mnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, cashewnut napisał:

To ty myslisz ze ktos to pisze na serio?

Ta osoba nie ma zadnego dziecka - to jest jasne z zerowej znajomosci dzieci, kopiowaniu wpisow innych i czesto zmienia zdanie,

Z zasilkami jest dosc przekonywujaca, ze na nich siedzi… ale nie znam osoby ktora bylaby z tego autentycznie dumna i robila sposob na zycie. Znam dwie bliskie osoby, ktore byly na zasilkach przez dluzszy czas. Mialy ok zycie, ale w pewien sposob to meczylo. I obie ostatecznie wrocily do pracy. Dlatego wierzyc mi sie nie chce, ze ktos ma tak zerowe ambicje. To raczej taka maska, zeby sie na chwile lepiej poczuc na kafeterii.

Tylko, że ja znam identyczną osobę w realu, dlatego moim zdaniem to jest możliwe. Ta osoba, która znam jest kropka w kropkę taka sama. Tak samo przedstawia argumenty, tak samo się śmieje z ludzi, tak samo wszyscy jej zazdroszcza. I tak samo zaprzecza dama sobie jak jest zapędzona w kozi róg. 

A jak ma znać swoje dziecko, skoro się nim praktycznie nie zajmuje? Albo jak już to po łebkach. Ale nie twierdzę, że możesz nie mieć racji odnośnie posiadania tego dziecka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dostaje £600 zasilkow na miesiac, plus £200 za prace plus £80 child benefit na miesiac. Razem £880. Za mieszkanie doplacam £40 miesiecznie. To zostaje sie £840. Na zakupy takie duze wydaje £100 zostaje sie £740. Wystarczy kupic duze opakowanie ryzu,makaronu,kaszy i to starcza na kilka miesiecy-do tego sosy, warzywa, porcjowac kurczaka, gotowac zupy i mrozic-przeciez jak ja ugotuje sobie pomidorowej albo jarzynowej to mi na kilka dni starczy i to nie jest tak,ze jem pod rzad ten sam obiad tylko np jednego wieczoru odpuszczam sobie sprzatanie I gotuje 3 dania np wielki gar zupy jarzynowej, ryz z kurczakiem tikka po indyjsku z warzywami, salatka makaronowa z tunczykiem i zamrazam a pozniej jemy na obiad na wyrywki raz zupa,drugi dzien salatka,trzeci ryz z kurczakiem-a nie tak jak jedna napisala "ze jem to samo danie kilka dni pod rzad". Jak sie koncza te dania to wymyslam 3 inne na bierzaco czasem tez gotuje wieczorami np jakies frytki albo zapiekanke.Sniadania i kolacje tanie wystarczy kanapki, do tego pomidory,szynka drobiowa,ser, platki na mleku, na podwieczorek owoce to sobie kupuje na straganie koszyk za funta a pozniej sobie mroze np banany i robie desery lodowe,tez inne owoce mroze, jakies slodycze,ciastka to wiadomo mozna nawet za funta kupic. Do.picia woda,soki,herbaty. Na wyjsciowe jedzenie wydaje £50 na miesiac(jeszcze mi zostalo £20 w budzecie) dzis wydalam £15 na wyjscie z corka na pizze,a wczesniej bylam z kumpela w kawiarni na nalesnikach i kawie mocha. A wlasnie nalesniki tez czesto robie rozne na slodko na wytrawnie itp-duza oszczednosc. Takze to juz sie zostaje £690. Na zakupy w lumpeksie wydaje £20 na miesiac bo kupuje w takim co wszystko kosztuje funta i mam super 20 rzeczy m in ubrania, ksiazki dla corki, jakies rzeczy do kuchni do pokoju,zabawki itp. To jest £670. Kolejne £100 przeznaczam na wyjscia typu kino, centrum zabaw,zoo, ogrody botaniczne itp. To jest £570. I to praktycznie wszystko... takze spokojnie mogla bym odkladac te £500 I chyba tak zaczne robic te dodatkowe £70 to bedzie na awaryjne wydatki... I gdzie tu widzicie biede? Zeby wam zostawalo tyle z wyplaty 🤣🤣 trzeba umiec gospodarowac a nie wejsc do sklepu nakupowac glupot, bo sie ma ochote I kasa idzie jak u.mojej kolezanki lata po pracy po sklepach, po restauracjach kazdego dnia,bo jej sie gotowac nie chce po pracy,a potem skamle o pozyczenie kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, cashewnut napisał:

Dobrze ze UK udostepnia bezrobotnym dostep do taniej i nawet bezplatnej terapii psychologicznej.

Tylko tak jak z alkoholizmem i innymi chorobami spolecznymi - taka osoba musi chciec sobie pomoc.

Nie potrzebuje pomocy psychologicznej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Unlan napisał:

Tylko, że ja znam identyczną osobę w realu, dlatego moim zdaniem to jest możliwe. Ta osoba, która znam jest kropka w kropkę taka sama. Tak samo przedstawia argumenty, tak samo się śmieje z ludzi, tak samo wszyscy jej zazdroszcza. I tak samo zaprzecza dama sobie jak jest zapędzona w kozi róg. 

A jak ma znać swoje dziecko, skoro się nim praktycznie nie zajmuje? Albo jak już to po łebkach. Ale nie twierdzę, że możesz nie mieć racji odnośnie posiadania tego dziecka. 

Wiesz 9 letnie dziecko nie potrzebuje matkowania 24 na dobe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Sylvia napisał:

Osobiście nie usiedzialabym w domu. Uwielbiam się rozwijać, kiedy nadszedł moment, gdy wiedziałam co chce robić w życiu - zrobiłam wszystko by się przebranżowić i ten cel osiągnęłam. Jestem dumna z tego jaki progres osiągnęłam, nie tylko rozwojowy, zawodowy, ale też ekonomiczny, podnosząc naszej rodzinie standard życia. I pracując na etacie również mam na wszystko czas. Spędzanie go z dziećmi, wypady w różne miejsca, randki z mężem, a także czas tylko dla siebie 😉 Ale każdy żyje jak chce. Ja nie chciałabym być tylko i wyłącznie w domu, to nie dla mnie. 

Ja nie siedze caly czas w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, cashewnut napisał:

To ty myslisz ze ktos to pisze na serio?

Ta osoba nie ma zadnego dziecka - to jest jasne z zerowej znajomosci dzieci, kopiowaniu wpisow innych i czesto zmienia zdanie,

Z zasilkami jest dosc przekonywujaca, ze na nich siedzi… ale nie znam osoby ktora bylaby z tego autentycznie dumna i robila sposob na zycie. Znam dwie bliskie osoby, ktore byly na zasilkach przez dluzszy czas. Mialy ok zycie, ale w pewien sposob to meczylo. I obie ostatecznie wrocily do pracy. Dlatego wierzyc mi sie nie chce, ze ktos ma tak zerowe ambicje. To raczej taka maska, zeby sie na chwile lepiej poczuc na kafeterii.

Mam dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Julia32 napisał:

Dostaje £600 zasilkow na miesiac, plus £200 za prace plus £80 child benefit na miesiac. Razem £880. Za mieszkanie doplacam £40 miesiecznie. To zostaje sie £840. Na zakupy takie duze wydaje £100 zostaje sie £740. Wystarczy kupic duze opakowanie ryzu,makaronu,kaszy i to starcza na kilka miesiecy-do tego sosy, warzywa, porcjowac kurczaka, gotowac zupy i mrozic-przeciez jak ja ugotuje sobie pomidorowej albo jarzynowej to mi na kilka dni starczy i to nie jest tak,ze jem pod rzad ten sam obiad tylko np jednego wieczoru odpuszczam sobie sprzatanie I gotuje 3 dania np wielki gar zupy jarzynowej, ryz z kurczakiem tikka po indyjsku z warzywami, salatka makaronowa z tunczykiem i zamrazam a pozniej jemy na obiad na wyrywki raz zupa,drugi dzien salatka,trzeci ryz z kurczakiem-a nie tak jak jedna napisala "ze jem to samo danie kilka dni pod rzad". Jak sie koncza te dania to wymyslam 3 inne na bierzaco czasem tez gotuje wieczorami np jakies frytki albo zapiekanke.Sniadania i kolacje tanie wystarczy kanapki, do tego pomidory,szynka drobiowa,ser, platki na mleku, na podwieczorek owoce to sobie kupuje na straganie koszyk za funta a pozniej sobie mroze np banany i robie desery lodowe,tez inne owoce mroze, jakies slodycze,ciastka to wiadomo mozna nawet za funta kupic. Do.picia woda,soki,herbaty. Na wyjsciowe jedzenie wydaje £50 na miesiac(jeszcze mi zostalo £20 w budzecie) dzis wydalam £15 na wyjscie z corka na pizze,a wczesniej bylam z kumpela w kawiarni na nalesnikach i kawie mocha. A wlasnie nalesniki tez czesto robie rozne na slodko na wytrawnie itp-duza oszczednosc. Takze to juz sie zostaje £690. Na zakupy w lumpeksie wydaje £20 na miesiac bo kupuje w takim co wszystko kosztuje funta i mam super 20 rzeczy m in ubrania, ksiazki dla corki, jakies rzeczy do kuchni do pokoju,zabawki itp. To jest £670. Kolejne £100 przeznaczam na wyjscia typu kino, centrum zabaw,zoo, ogrody botaniczne itp. To jest £570. I to praktycznie wszystko... takze spokojnie mogla bym odkladac te £500 I chyba tak zaczne robic te dodatkowe £70 to bedzie na awaryjne wydatki... I gdzie tu widzicie biede? Zeby wam zostawalo tyle z wyplaty 🤣🤣 trzeba umiec gospodarowac a nie wejsc do sklepu nakupowac glupot, bo sie ma ochote I kasa idzie jak u.mojej kolezanki lata po pracy po sklepach, po restauracjach kazdego dnia,bo jej sie gotowac nie chce po pracy,a potem skamle o pozyczenie kasy

To te ceny sobie mocno zanizylas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Unlan napisał:

Raczej z ludzi pracujących. Osoba wygodna i leniwa, ktora kombinuje jak by się lepiej ustawić. Narcyz któremu wszyscy zazdroszczą. Zazdroszcza jednego dziecka, bo przy dwójce jest harówka. Zazdroszczą stylu życia, no muszą ciężko pracować. Mam w otoczeniu kogoś podobnego. Mogłyby sobie ręce podać. Identycznie podejście i identyczne tlumaczenie otoczeniu dlaczego taki styl życia jest najlepszy z najlepszych. 

Ta osoba pracuje na cały etat, ale na zasadzie najniższa na papierku, a reszta pod stołem i wtedy się łapie na kilka rzeczy. 

NIE ze wszystkich pracujacych tylko z tych co pogardliwie odnosza sie do niepracujacych osob 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, KateZRzeszowa napisał:

Życie na zasiłkach takie piękne. Max 200f msc na życie j faktycznie do parku można wyjsc

Ty masz £200 na miesiac ja mam £600 plus £80 child benefit na miesiac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Bimba napisał:

Jak widzisz, siedzę sobie w eleganckim biurze, popijam kafkę, piszę z dziewczynami na kafe i to wszystko za 200 dniówki.

Taaaak napewno no dobra powiedzmy,ze ci wierze na slowo to w takim razie co taka ambicja zamiast sie rozwijac robi na plotkarskim forum I rozmawia z beneficiara? 🤣🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Julia32 napisał:

Ty masz £200 na miesiac ja mam £600 plus £80 child benefit na miesiac

No w ciul kasy orzy dzisiejszych cenach. Faktycznie nic tylko kupować w funciaku (choć i tam za funta już niewiele kupisz), lumpkach i jeść mrożonki. Ale tak, na taki właśnie szpan pozwala życie na zasilkach. Nie twierdzę że się nie da tak żyć, bo da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, cashewnut napisał:

Zycie jest piekne, siedze na lawce, pije winko, slonce swieci. Moge isc do parku, nad wode. Ktos zawsze da mi stary ciuch, albo nadgryziona kanapke.
Wy osly niepijace - musicie poprzestac po 2 kieliszkach. Bo macie obowiazki, albo musicie prowadzic samochod. Ja nie mam samochodu wiec nie mam takich zmartwien. Moge pic do woli a wy tez byscie chcieli i mi zazdroscicie.
Fakt, ze czasem w chwilach trzezwosci czuje sie podle i przeraza mnie przyszlosc. Ale… wtedy zawsze moge sie napic i zycie znowu jest piekne.

Dostrzegasz podobienstwo?

Oczywiscie zycie jest piekne, swieci slonko. Ja alhoholu nie pije wogole od 10 lat. Moge isc do parku,nad wode-o tu masz racja. Zawsze w lumpeksie kupie fajne firmowe ubrania w swietnym stanie, jedzenie kupuje w sklepach. Wy osly robocze musicie placic za paliwo, wyrywacie sobie kudly na stacji paliw przeklinajac pod nosem i wyzywajac wszystko co sie rusza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, cashewnut napisał:

Jednak w TYTULE tego watku nazwalas wszystkich pracujacych oslami.

Tytul byl ogolny przeciez nie bede o kazdym.pracujacym.na swiecie pisala indywidualnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, KateZRzeszowa napisał:

To te ceny sobie mocno zanizylas

Nieprawda wiem,gdzie jest tanio, gdzie taniej kupie warzywna,mieso, jak kombinowac by miec wiecej posilkow itp. Np czasem sama robie bulki w weekendy zamiast kupowac pieczywo i mam swieze,zdrowe a reszta bulek zamrazam. Kurczaka calego.to dziele na skrzydelka I robie np frytki I skrzydelka w panierce na ostro, na udka to mam ziemniaki z surowka, na filety to.moge zrobic rolady z serem i ryzem lub kasza, a reszty moge zrobic potrawke lub inne jednogarnkowe danie. Slodycze,przekaski itp sa tanie-chociaz ograniczam dla zdrowia. Miesa czerwonego nie jem,wiec sporo.kasy zaoszczedzilam,bo akurat czerwone mieso jest chyba najdrozsze z zywnosci a tez dla zdrowia zrezygnowalam. Jakis lizakow,zelkow czyli syfu rowniez nie kupuje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, cashewnut napisał:

Twoja ciemnota umyslowa jest doprawdy zjawiskowa,

Skad ty bierzesz te odpowiedzi - sama wymyslasz czy korzystasz z jakiegos programu do generacji przypadkowych slow i zdan?

O jakze adeketna odpowiedz do mojej 🤣🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, cashewnut napisał:

Jednak w TYTULE tego watku nazwalas wszystkich pracujacych oslami.

 

45 minut temu, Julia32 napisał:

Tytul byl ogolny przeciez nie bede o kazdym.pracujacym.na swiecie pisala indywidualnie. 

Widzisz Cash? To jest właśnie to odwracanie kota ogonem o którym ci pisałam. Czarno na białym napisała, że osły robocze chodzą do 8 a nawet i 12godzinnnej pracy, a ona ma takie piękne i wygodne życie. Potem napisała, że ona nigdy nie pójdzie do normalnej pracy, czyli w domyśle tytułowym nigdy nie będzie osłem roboczym. A teraz pluje ci w twarz twierdząc, że deszcz pada. 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×