Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Mmm02

Związek na odległość i brak zaufania.

Polecane posty

Witam, jakieś pół roku temu, poznałam chłopaka, starszego o 4 lata. Po czterech miesiąca „znajomości”, weszliśmy w związek. Wyszło to naturalnie, oboje poczuliśmy coś do siebie. Poznałam go jako faceta, który lubi flirt i wypada lepiej w internecie, niż w rzeczywistości, zarówno pod względem „pisania”, jak i wizualnym. Dzieli nas około 300 km. Widzimy się raz w miesiącu. Nasze spotkania są super, dogadujemy się, jak mało kto. Moją uwagę zwróciło jego ciągłe siedzenie w telefonie i zakrywanie ekranu. Nie potrafię temu człowiekowi zaufać. Wiem, że lubi kobiety i podejrzewam, że jest w jego życiu kobieta, z którą ma bliski i intymny kontakt. Podejrzewam też, że wzajemnie się podniecają zdjęciami. Raz, skomentował jej piersi na Instagramie, a gdy ostatnio się spotkaliśmy, widziałam od niej powiadomienie. Wytłumaczył, że to laska kolegi z liceum. Czuję się źle, odczuwam potrzebę ciągłego kontrolowania. Co o tym sądzicie? Czy taki związek ma rację bytu? On wie, że mu nie ufam, ale nic sobie z tego nie robi. Gdy o coś zapytam, to dostaję tekst „co ja zrobię, że jestem taki ...owy, iż nie można mi zaufać?”. Proszę o jakieś sensowne słowo, radę, co robić? Czy to manipulant?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze, że wcześniej, na jego Instagramie, co rusz pojawiały się nowe dziewczyny. Napisałam do jednej, to dostałam screena, jak zagadywał ją głupim tekstem. Rzekomo teraz, już tego nie robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Człowieka nigdy do końca nie poznasz nawet jak będzie blisko. Moim zdaniem jednak taki związek nie ma przyszłości. Spotykacie się raz w miesiącu a on siedzi w telefonie? Szkoda czasu na niego, jest ryzyko, że się zaangażujesz, pokochasz, a potem będziesz cierpieć. No ale to moje zdanie, może się mylę. Jak dla mnie, on coś kręci.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, VIDA napisał:

Człowieka nigdy do końca nie poznasz nawet jak będzie blisko. Moim zdaniem jednak taki związek nie ma przyszłości. Spotykacie się raz w miesiącu a on siedzi w telefonie? Szkoda czasu na niego, jest ryzyko, że się zaangażujesz, pokochasz, a potem będziesz cierpieć. No ale to moje zdanie, może się mylę. Jak dla mnie, on coś kręci.

Najgorsze jest to, że to jest mój pierwszy związek. Intuicja podpowiada mi, że powinnam z tego zrezygnować.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Mmm02 napisał:

Najgorsze jest to, że to jest mój pierwszy związek. Intuicja podpowiada mi, że powinnam z tego zrezygnować.

I ja tak myślę, może ma kilka takich związków jak z Tobą i za jakiś czas się rozczarujesz,  później ciężko jest się pozbierać, żeby zapomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Smakoszka napisał:

Nie dziwię się, że go kontrolujesz skoro piszesz, że tak się zachowuje. Porozmawiaj z nim i na tekst "co ja zrobię, że jestem taki ...owy, iż nie można mi zaufać?” powiedz wprost o co ci chodzi. Ja bym od razu dała sobie z nim spokój szkoda życia i nerwów, ale wybór należy do ciebie.

Chciałabym z nim szczerze porozmawiać. Zapytać o niektóre kobiety, które raczej są w jego życiu obecne, ale nie chcę, aby wyszło, że jestem jakąś zazdrośnicą, czy, że go kontroluję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Smakoszka napisał:

Lepiej wyjść na zazdrośnice niż tkwić w związku z fałszywym facetem. Bo co innego jak facet po ogląda sobie kobiety w necie, bo to jest normalne, a co innego jak pisałaś , że jest w jego życiu kobieta, z którą ma bliski i intymny kontakt.

Racja. Zapytam wprost, czy jest ktoś taki w jego życiu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co ma sobie z tego robić? Przecież to Ty mu nie ufasz... więc albo ufasz albo nie, a jeśli nie to czy to ma sens (to pytanie do Ciebie) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mmm02 napisał:

Najgorsze jest to, że to jest mój pierwszy związek. Intuicja podpowiada mi, że powinnam z tego zrezygnować.

Dobrze ci podpowiada. Tak naprawdę nie ma znaczenia czy masz jakiś dowód na domysły czy nie , facet nie wydaje się być zaangażowany równie mocno jak ty. Nie jest nastawiony na budowanie zwiazku. Flirtuje z różnymi kobietami i nie musisz się zgadzać na bycie jedną z opcji. Myślę też że to ślepy zaułek

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak go przylspiesz na zdradzie to Ci powie "co ja mam zrobic, ze nie moge nie zdradzac, juz taki jestem". Ten typ tak ma. On bedzie zawsze latal za spodniczkami, a Ty bedziesz zawsze zazdrosna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Żaba Monika napisał:

Jak go przylspiesz na zdradzie to Ci powie "co ja mam zrobic, ze nie moge nie zdradzac, juz taki jestem". Ten typ tak ma. On bedzie zawsze latal za spodniczkami, a Ty bedziesz zawsze zazdrosna.

Napisał mi, że jak przestanie coś do mnie czuć, to mi to powie…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Mmm02 napisał:

Napisał mi, że jak przestanie coś do mnie czuć, to mi to powie…

Zapytaj się go co konkretnie do ciebie czuje 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Korpo Szynszyla napisał:

Zapytaj się go co konkretnie do ciebie czuje 😄

„Przecież wiesz co”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Korpo Szynszyla napisał:

Co?

Tak odpisał. Przy okazji zapytał, czy chcę login i hasło do Instagrama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Mmm02 napisał:

Tak odpisał. Przy okazji zapytał, czy chcę login i hasło do Instagrama.

Zapytaj go co do ciebie czuje. To jest dość proste pytanie

Edytowano przez Korpo Szynszyla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Mmm02 napisał:

Chciałabym z nim szczerze porozmawiać. Zapytać o niektóre kobiety, które raczej są w jego życiu obecne, ale nie chcę, aby wyszło, że jestem jakąś zazdrośnicą, czy, że go kontroluję.

O czym chcesz rozmawiać? Dał Ci odpowiedź. Odpowiedz typu niby żartem, ale tak naprawdę to prawda. Taki jest, bierzesz albo nie, nie zmienisz go.

Ty będziesz coraz bardziej zazdrosna, będziesz szarpać się sama ze sobą i na koniec pewnie i tak się rozejdziecie, bo on dalej będzie miał koleżanki, gadał i lajkował może i się spotykał, a tobie to przeszkadza.

W następnym związku Ty będziesz jeszcze bardziej zazdrosna, a jakiś bogu ducha winien nieszczęśnik biedzie miał sceny zazdrości w spadku po eks.

Jaki w tym sens?
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Mmm02 napisał:

Racja. Zapytam wprost, czy jest ktoś taki w jego życiu. 

A on powie: Nie, nie mam nikogo.  Uwierzysz? Pewnie nie, widzisz jego zachowanie, cięgle bycie pod telefonem. Jaki ma wyraz twarzy, jak patrzy w telefon? Uśmiecha się głupkowato, jakby coś śmiesznego przeczytał?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Mmm02 napisał:

Witam, jakieś pół roku temu, poznałam chłopaka, starszego o 4 lata. Po czterech miesiąca „znajomości”, weszliśmy w związek. Wyszło to naturalnie, oboje poczuliśmy coś do siebie. Poznałam go jako faceta, który lubi flirt i wypada lepiej w internecie, niż w rzeczywistości, zarówno pod względem „pisania”, jak i wizualnym. Dzieli nas około 300 km. Widzimy się raz w miesiącu. Nasze spotkania są super, dogadujemy się, jak mało kto. Moją uwagę zwróciło jego ciągłe siedzenie w telefonie i zakrywanie ekranu. Nie potrafię temu człowiekowi zaufać. Wiem, że lubi kobiety i podejrzewam, że jest w jego życiu kobieta, z którą ma bliski i intymny kontakt. Podejrzewam też, że wzajemnie się podniecają zdjęciami. Raz, skomentował jej piersi na Instagramie, a gdy ostatnio się spotkaliśmy, widziałam od niej powiadomienie. Wytłumaczył, że to laska kolegi z liceum. Czuję się źle, odczuwam potrzebę ciągłego kontrolowania. Co o tym sądzicie? Czy taki związek ma rację bytu? On wie, że mu nie ufam, ale nic sobie z tego nie robi. Gdy o coś zapytam, to dostaję tekst „co ja zrobię, że jestem taki ...owy, iż nie można mi zaufać?”. Proszę o jakieś sensowne słowo, radę, co robić? Czy to manipulant?

Związki na odległość mogą wypalić, szczególnie w młodym wieku, a w takich chyba jesteście. Ale jak już na początku są symptomy, to dałbym sobie spokój raczej. 

Z tego co piszesz to on jeszcze się nie wyszalał w życiu. Nie jest gotowy wg mnie na związek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Mmm02 napisał:

Witam, jakieś pół roku temu, poznałam chłopaka, starszego o 4 lata. Po czterech miesiąca „znajomości”, weszliśmy w związek. Wyszło to naturalnie, oboje poczuliśmy coś do siebie. Poznałam go jako faceta, który lubi flirt i wypada lepiej w internecie, niż w rzeczywistości, zarówno pod względem „pisania”, jak i wizualnym. Dzieli nas około 300 km. Widzimy się raz w miesiącu. Nasze spotkania są super, dogadujemy się, jak mało kto. Moją uwagę zwróciło jego ciągłe siedzenie w telefonie i zakrywanie ekranu. Nie potrafię temu człowiekowi zaufać. Wiem, że lubi kobiety i podejrzewam, że jest w jego życiu kobieta, z którą ma bliski i intymny kontakt. Podejrzewam też, że wzajemnie się podniecają zdjęciami. Raz, skomentował jej piersi na Instagramie, a gdy ostatnio się spotkaliśmy, widziałam od niej powiadomienie. Wytłumaczył, że to laska kolegi z liceum. Czuję się źle, odczuwam potrzebę ciągłego kontrolowania. Co o tym sądzicie? Czy taki związek ma rację bytu? On wie, że mu nie ufam, ale nic sobie z tego nie robi. Gdy o coś zapytam, to dostaję tekst „co ja zrobię, że jestem taki ...owy, iż nie można mi zaufać?”. Proszę o jakieś sensowne słowo, radę, co robić? Czy to manipulant?

w zasiegu 1km2 masz pod reka setki kolesi po co 300km dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
22 minuty temu, stara_głupia_baba napisał:

Jaki w tym sens?

Chyba zakładasz zły scenariusz. Człowiek który przy pierwszej trudności spie/rdziela gdzie pieprz rośnie nie jest zbyt dobrym materiałem. Każdy chce tylko fajnych rzeczy. Dziewczyna ma dużo do przerobienia w sobie, bo jak słusznie zauważyłaś, to będzie się pogłębiać. Twoje: "jaki w tym sens?" sugeruje, że już nie ma na co liczyć. Ma na co, na jeszcze większą autodestrukcję.

Edytowano przez Mieczbezpochwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Mieczbezpochwy napisał:

Chyba zakładasz zły scenariusz. Człowiek który przy pierwszej trudności spie/rdziela gdzie pieprz rośnie nie jest zbyt dobrym materiałem. Każdy chce tylko fajnych rzeczy. Dziewczyna ma dużo do przerobienia w sobie, bo jak słusznie zauważyłaś, to będzie się pogłębiać. Twoje: "jaki w tym sens?" sugeruje, że już nie ma na co liczyć. Ma na co, na jeszcze większą autodestrukcję.

Ja też nie widzę sensu w budowaniu związku z kimś niezaangażowanym.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Mieczbezpochwy napisał:

Chyba zakładasz zły scenariusz. Człowiek który przy pierwszej trudności ...ziela gdzie pieprz rośnie nie jest zbyt dobrym materiałem. Każdy chce tylko fajnych rzeczy. Dziewczyna ma dużo do przerobienia w sobie, bo jak słusznie zauważyłaś, to będzie się pogłębiać. Twoje: "jaki w tym sens?" sugeruje, że już nie ma na co liczyć. Ma na co, na jeszcze większą autodestrukcję.

Dziewczyna jak najbardziej powinna przerobić swoje emocje, ale nie przy nim. On nie będzie dobrym partnerem na przerabianie takich emocji. Autodestrukcji nikomu nie polecam.
Choćby odpisywał na smsa, od kolegi ona będzie miała przed oczami cycki koleżanki.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KittKatt napisał:

Tylko trzysta kilometrów i spotkania raz na miesiąc?Do odstrzału🤷‍♀️

I to on z telefonem w reku, bo są ludzie, z którymi kontakt, jest dla niego tak satysfakcjonujący, że nie chce go utracić nawet na chwilę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, stara_głupia_baba napisał:

Dziewczyna jak najbardziej powinna przerobić swoje emocje, ale nie przy nim. On nie będzie dobrym partnerem na przerabianie takich emocji. Autodestrukcji nikomu nie polecam.
Choćby odpisywał na smsa, od kolegi ona będzie miała przed oczami cycki koleżanki.

Tym bardziej przy nim, bo wie jaki jest. Ma świetny poligon doświadczalny.  Przy nowym facecie będzie zgadywać i podejrzewać. Zawsze szalę zwycięstwa można przechylić na swoją stronę. Dać szansę a nie uciekać. Ucieczka jest najłatwiejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Korpo Szynszyla napisał:

Ja też nie widzę sensu w budowaniu związku z kimś niezaangażowanym.

A ja nie widzę sensu w zadawaniu się z tchórzliwymi kobietami. Każdy coś ma  w sobie na "nie".

Znamy tylko relację dziewczyny ubarwioną jej zazdrością i bujną wyobraźnią. Wiesz jakie scenariusze buduje moja zazdrość? A gdzie leży prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, stara_głupia_baba napisał:

A on powie: Nie, nie mam nikogo.  Uwierzysz? Pewnie nie, widzisz jego zachowanie, cięgle bycie pod telefonem. Jaki ma wyraz twarzy, jak patrzy w telefon? Uśmiecha się głupkowato, jakby coś śmiesznego przeczytał?

 

Raczej się nie uśmiecha, ale jest czuły na każdy mój wzrok, bądź ruch, skierowany w jego stronę. Gdy widzi, że podchodzę, momentalnie blokuje telefon i kładzie obok, odwracając ekranem do dołu. On nawet śpi z telefonem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×