Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Barbaraa

Powrót do domu

Polecane posty

Sprawa wygląda następująco. Złożyłam pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża - liczne zdrady. Mamy małe dziecko i dom w kredycie hipotecznym. Kredyt spłacam od 4 lat sama, mąż nie dokładał się w ogóle. Teraz dopiero od czerwca po pozwie wysyła mi połowę za kredyt. Działka na której został wybudowany dom została mnie i mojemu mężowi darowana przez moją mamę więc moja ojcowizna. Z nowego domu musiałam wyjsc raz dzieckiem i zamieszkać z moimi rodzicami ponieważ mąż nie chciał opuścić domu dla dobra dziecka. Jego wkład w dom jest zerowy jedynie kładł panele, robił balustrady, malował ściany i nic więcej. Ja włożyłam w dom sporo moich panieńskich pieniędzy. Pierwsza sprawa o rozwód jest w październiku. Czy po pierwszej sprawie mogę się wprowadzić z dzieckiem do tego domu? Przyznam, że tam są o wiele lepsze warunki dla dziecka niż u moich rodziców. Mąż obecnie tam nie mieszka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Barbaraa napisał:

Sprawa wygląda następująco. Złożyłam pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża - liczne zdrady. Mamy małe dziecko i dom w kredycie hipotecznym. Kredyt spłacam od 4 lat sama, mąż nie dokładał się w ogóle. Teraz dopiero od czerwca po pozwie wysyła mi połowę za kredyt. Działka na której został wybudowany dom została mnie i mojemu mężowi darowana przez moją mamę więc moja ojcowizna. Z nowego domu musiałam wyjsc raz dzieckiem i zamieszkać z moimi rodzicami ponieważ mąż nie chciał opuścić domu dla dobra dziecka. Jego wkład w dom jest zerowy jedynie kładł panele, robił balustrady, malował ściany i nic więcej. Ja włożyłam w dom sporo moich panieńskich pieniędzy. Pierwsza sprawa o rozwód jest w październiku. Czy po pierwszej sprawie mogę się wprowadzić z dzieckiem do tego domu? Przyznam, że tam są o wiele lepsze warunki dla dziecka niż u moich rodziców. Mąż obecnie tam nie mieszka. 

Co ma rozwód do domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się też czy jest możliwe cofnięcie darowizny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jego wklad w dom nie jest zerowy !  bo jego praca tez ma swoja wartosc rynkow, ale .lepiej dogadajcie sie przed rozwodem i spiszcie umowe notarialna o podziale majatku i jesli rozwod bedzie za porozumieniem stron to wtedy i rozwod  dostaniecie  szybko.Poinformuj o tym adwokata  to pogada z sedzia . i wepchnie was gdzes w okienko i po 30 min bedziecie juz ludzmi niezaleznymi.

Jesli sie uprzesz i bedziesz chciala z orzeczeniem o winie to czeka cie spora , czasochlonna batalia

Skoro sie wypalilo miedzy wami to po co ci  klopotliwa agonia?! Zalatw to szybko i pozbadz sie drania 🙂 Odetchniesz! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, marinero00 napisał:

Jego wklad w dom nie jest zerowy !  bo jego praca tez ma swoja wartosc rynkow, ale .lepiej dogadajcie sie przed rozwodem i spiszcie umowe notarialna o podziale majatku i jesli rozwod bedzie za porozumieniem stron to wtedy i rozwod  dostaniecie  szybko.Poinformuj o tym adwokata  to pogada z sedzia . i wepchnie was gdzes w okienko i po 30 min bedziecie juz ludzmi niezaleznymi.

Jesli sie uprzesz i bedziesz chciala z orzeczeniem o winie to czeka cie spora , czasochlonna batalia

Skoro sie wypalilo miedzy wami to po co ci  klopotliwa agonia?! Zalatw to szybko i pozbadz sie drania 🙂 Odetchniesz! 

Rozwod jest z orzeczeniem o winie. Należy mu się za te zdrady. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Barbaraa napisał:

Jeśli mąż tam zamieszka na złość np.. 

Ma prawo  bo to jego dom.  Rozwód  w tej kwestii  niewiele zmienia.  Cofnięcie  darowizny  jest możliwe,  ale muszą zaistnieć uzasadnione przyczyny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Barbaraa napisał:

Sprawa wygląda następująco. Złożyłam pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża - liczne zdrady. Mamy małe dziecko i dom w kredycie hipotecznym. Kredyt spłacam od 4 lat sama, mąż nie dokładał się w ogóle. Teraz dopiero od czerwca po pozwie wysyła mi połowę za kredyt. Działka na której został wybudowany dom została mnie i mojemu mężowi darowana przez moją mamę więc moja ojcowizna. Z nowego domu musiałam wyjsc raz dzieckiem i zamieszkać z moimi rodzicami ponieważ mąż nie chciał opuścić domu dla dobra dziecka. Jego wkład w dom jest zerowy jedynie kładł panele, robił balustrady, malował ściany i nic więcej. Ja włożyłam w dom sporo moich panieńskich pieniędzy. Pierwsza sprawa o rozwód jest w październiku. Czy po pierwszej sprawie mogę się wprowadzić z dzieckiem do tego domu? Przyznam, że tam są o wiele lepsze warunki dla dziecka niż u moich rodziców. Mąż obecnie tam nie mieszka. 

Sprawa o rozwód nie jest sprawą o podział majątku. W tej kwestii sąd nie rozstrzyga, szczególnie, że rozwód jest z orzekaniem o winie. Gdyby obie strony były zgodne co do podziału majątku, to sąd może ale nie musi podczas rozprawy zasądzić o podziale. Nie rozumiem nad czym się zastanawiasz, jeżeli mąż tam nie mieszka, to dlaczego miałabyś nie wrócić do domu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Barbaraa napisał:

Rozwod jest z orzeczeniem o winie. Należy mu się za te zdrady. 

Dokładnie, nie ma litości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, VIDA napisał:

Dokładnie, nie ma litości.

Mnóstwo  nerwów,  pieniędzy... a rozwód  sąd orzeknie z winy obu stron. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Skb napisał:

Mnóstwo  nerwów,  pieniędzy... a rozwód  sąd orzeknie z winy obu stron. 

Skąd ta pewność? Sąd orzeknie jego winę pod warunkiem, że ona przedstawi niezbite dowody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnosci nie ma nigdy, jednak wyroki sądów chodzą  własnymi ścieżkami...  Dowody powiadasz.... druga strona skupi się  na tym,  że  to ona zerwała  pozycie... a zdrady były tego konsekwencją. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sumie też tak może być, dużo nerwów i stresu, wzajemnych oskarżeń, spowiadania się przed obcymi ludźmi. Nic przyjemnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, VIDA napisał:

W sumie też tak może być, dużo nerwów i stresu, wzajemnych oskarżeń, spowiadania się przed obcymi ludźmi. Nic przyjemnego.

Zauważ, że jest jeszcze dziecko. To ono najbardziej ucierpi na tej walce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ja z dzieckiem się wprowadze i on nagle też to już będzie po złości. Nie wyobrażam sobie z nim tam mieszkać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Barbaraa napisał:

Jeśli ja z dzieckiem się wprowadze i on nagle też to już będzie po złości. Nie wyobrażam sobie z nim tam mieszkać. 

Jak się rozwiedziecie, to zrobicie podział majątku, spłacicie kredyt i tym co zostanie się podzielicie.... Proste rozwiązanie tematu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dom musicie sprzedać, bankowi oddać pieniądze a tym co zostanie (jeśli coś zostanie) podzielicie się po połowie.

Przykro mi ale innego wyjścia nie ma.

Ostrzeżenie dla innych - nie dopisuje sie małżonka do "ojcowizny" bo w razie rozwodu traci się jej połowę. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Barbaraa napisał:

Ale ja nie chce domu tracić 

No to dogadaj się z mezem żeby mu spłacić jego część i będziesz wtedy właścicielką całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To niech spłaci ciebie a ty sobie kupisz inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Barbaraa napisał:

Najgorsze że podejrzewam że on też chce dom.. 

Dom należy do banku....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Bimba napisał:

Dom musicie sprzedać, bankowi oddać pieniądze a tym co zostanie (jeśli coś zostanie) podzielicie się po połowie.

Przykro mi ale innego wyjścia nie ma.

Ostrzeżenie dla innych - nie dopisuje sie małżonka do "ojcowizny" bo w razie rozwodu traci się jej połowę. 

 

Masz rację z tym ostrzeżeniem.... Ja dodam kolejne, za żadne skarby nie wprowadzać się do domu współmałżonka i w żadnym wypadku nie należy wkładać pieniędzy w taki dom. W każdej chwili można być wyrzuconym z domu i zostać z niczym... 

A do tego małżonka od samego początku należy traktować jako złodzieja, oszusta i największego wroga... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi głównie o to, że gdy po pierwszej rozprawie wrócę z dzieckiem do nowego domu czy będzie to ok dla sprawy na dalszych etapach? Ale mąż tam teraz nie mieszka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Skb napisał:

A do tego małżonka od samego początku należy traktować jako złodzieja, oszusta i największego wroga... 

Bez przesady.

To ze nie przepiszesz małżonkowi swojego rodzinnego majatku nie jest traktowaniem go jak złodzieja. 

Wspólny majątek to taki który się razem wypracowuje i wtedy łatwo go podzielić w razie rozstania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Barbaraa napisał:

Chodzi mi głównie o to, że gdy po pierwszej rozprawie wrócę z dzieckiem do nowego domu czy będzie to ok dla sprawy na dalszych etapach? Ale mąż tam teraz nie mieszka

Każde z was ma prawo tam mieszkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Bimba napisał:

Każde z was ma prawo tam mieszkać.

Ale gdy ja się wprowadze a nagle za chwilę mąż to raczej będzie to na złość skoro teraz od 2 miesięcy tam nie mieszka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Barbaraa napisał:

Ale gdy ja się wprowadze a nagle za chwilę mąż to raczej będzie to na złość skoro teraz od 2 miesięcy tam nie mieszka

A jak się nie wprowadzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bimba napisał:

A jak się nie wprowadzi?

O to chodzi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×