Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Rezkanostor555

Co to właściwie znaczy "własne pieniądze"?

Polecane posty

16 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

Prawda, że ma zaspokajać potrzeby seksualne partnera. Prawda, że ponad 60% tego nie robi. Prawda, że uciekacie z domu od prac domowych i wychowania dzieci.

Jak nie chce to nie musi.

Poproszę o podstawę prawą stwierdzenia "kobieta ma zaspakajać potrzeby seksualne  partnera".

A tak przy okazji - czy on też ma zaspakajać jej potrzeby kiedy tylko ona będzie miała ochotę? I gdzie jest przepis prawny który tak stanowi?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

To tak jak dla mnie goownem są kobiety, które postępują tak, jak napisałem w poście powyżej.

I pisze to bez wqurwienia, bo sprawa mnie nie dotyczy.

Skoro sprawa ciebie nie dotyczy to po co sie plujesz na ten temat juz przez19 stron? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

To tak jak dla mnie goownem są kobiety, które postępują tak, jak napisałem w poście powyżej.

Dla mnie każdy jest goownem kto założył rodzinę a nie dba o współmałżonka i o dzieci, nieważne ile zarabia i jakiej jest płci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Bimba napisał:

Jak nie chce to nie musi.

Poproszę o podstawę prawą stwierdzenia "kobieta ma zaspakajać potrzeby seksualne  partnera".

A tak przy okazji - czy on też ma zaspakajać jej potrzeby kiedy tylko ona będzie miała ochotę? I gdzie jest przepis prawny który tak stanowi?

 

Dla niego kodeks karny,konstutucja,prawa czlowieka itp nie istnieja-istnieje za to prawo natury. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Julia32 napisał:

Skoro sprawa ciebie nie dotyczy to po co sie plujesz na ten temat juz przez19 stron? 

Z nudów. 

Facet nie pracuje,  nic nie robi w domu, nie dba o nikogo, więc zajmuje sobie czas tym co mu idzie najlepiej - tworzeniem chorych teorii i obrażaniem kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Bimba napisał:

Dla mnie każdy jest goownem kto założył rodzinę a nie dba o współmałżonka i o dzieci, nieważne ile zarabia i jakiej jest płci.

To akurat masz rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Rezkanostor555 napisał:

Nazywała byś goownem dziecko z Downem? Naprawdę. Nie wierzę. Natomiast widzę, do jakiej furii doprowadza was to co piszę. Was, kobiety z tego forum. I nie wmawiajcie mi, że to ja się wqur..., że ja dostaję białej gorączki, bo tak jest z wami. Ja sobie robię jaja, tak jak wpisem o pradziadku Krzyżaku, który specjalistka od sonarow potraktowała na serio.

Pytam jeszcze raz. Ile razy mam ci napisać, że to nie ja pisałam o sonarach, amatorze sztucznych piersi na męskim torsie? 

Ja ten wpis potraktowałam serio? Ha ha ha ha. Jak mogłam to potraktować serio, skoro wiem, że takie coś jak pasy cnoty nie istniały? No i pas cnoty na skórzanych pasach? Geniusz inżynieryjny.  Napisałam ci wyraźnie, że wyobraźnia cię ponosi. To jak mogłam to potraktować serio?  Weź się rozpędź porządnie i jeb,nij głową o ścianę, może zaczniesz lepiej rozumieć co kto tutaj pisze. Weź co tutaj wku,rwia? Twoja nieumiejętność rozumienia tekstu i wciskanie ludziom czegoś, czego nie ma, a nie twoja prawda. Twoja prawda bawi. 

Prawda jest taka, że masz misję gnojenia takie jak my, czyli pracujące zawodowo, bo nie masz w tej chwili seksu w małżeństwie, albo raz na 3 miesiące i cię to wku,rwia. Nie możesz podskoczyć żonie, to wyżywasz się na reszcie kobiet. Wku,rwia cię też to, że nie można się od tak dobrać do kobiety, więc zakładasz różne tematy mające na celu ustalenie jak to zrobić, żeby nie było uznane za gwałt. 

Nieruchomości to może i masz, ale góra 2. 35- 40 lat temu to można było się wybudować z jednej wypłaty i wystarczyło kawałek działki na posesji rodziców. Kupowało się żużel i robiło swoje pustaki. Więc jeśli masz dom, to na działce żony, która dostała ją od swoich rodziców, więc z automatu dom jest jej bez żadnego przepisu. Tą pisaninę o ukomentowaniu dochodu, to sobie może wsadzić w 4 litery. Marynarze muszą sobie sami ogarnąć podatki i ZUS, więc jeśli przepisałeś na żonę mieszkanie, to właśnie z tego powodu, że kombinowałeś ze swoim zusem i żeby ci w razie czego komornik tego nie zabrał. Wszyscy co mieli działalność gospodarczą 30 lat temu tak robili. Wszyscy. I nie zapłaciłeś swojej żonie, ani jednej składki ZUS. Do tej pory pomimo, że padały pytania na jakiej zasadzie to zrobiłeś, tego nie napisałeś. Prędzej ona sobie dorobiła sama parę lat do tych paru sprzed urodzeniem dzieci, żeby mieć najniższą krajową emeryturę. 

Kiedy żona ci nie pracowała i była od ciebie zależna finansowo, a ty co 3 miesiące byłeś w domu, to miałeś ten seks, bo mogłeś ją szantażować. Teraz jest niezależna, może gdzieś pracuje, a ciebie ch,uj jasny strzela, że ona stroi fochy. Gdzie te czasy, kiedy miałeś ile chciałeś, a ona nie miała nic do gadania? A, że żonie nie możesz podskoczyć, bo oszczędności za wielkich nie masz, emeryturki za dużo też mieć nie będziesz, zdrada nie wchodzi w grę, bo cię żona puści w skarpetkach, to się wyżywasz tutaj. Tworzysz jakieś teorie, że kobiety nie potrzebują seksu i uciekają do pracy, żeby odmawiać mężom. 

Faceta szczęśliwego w związku i mającego seksu w małżeństwie ile chce, nie obchodzą tak naprawdę inni faceci w sensie muszę stanąć w jego obronie. Muszę przeprowadzić krucjatę w jego imieniu. On chodzi dumny, że ma seks w domu, a kolega nie. Facet trzymający kobietę w domu, to facet, albo zarabiający dobre pieniądze, albo taki co zarabia grosze i jak jest nikim w społeczeństwie, to sobie chociaż w domu porządzi, bo on uwaga zarabia. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Bimba napisał:

Jak nie chce to nie musi.

Poproszę o podstawę prawą stwierdzenia "kobieta ma zaspakajać potrzeby seksualne  partnera".

A tak przy okazji - czy on też ma zaspakajać jej potrzeby kiedy tylko ona będzie miała ochotę? I gdzie jest przepis prawny który tak stanowi?

 

Jest to w tekście przyrzeczenia małżeńskiego: uczynię wszystko, by małżeństwo było szczęśliwe i trwałe.  Vylat przyblixony, nie doslowny. W tym samym tekście, który mówi o wierności. Tylko, że o wierności to pamiętacie, a o tym nie bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Rezkanostor555 napisał:

Jest to w tekście przyrzeczenia małżeńskiego: uczynię wszystko, by małżeństwo było szczęśliwe i trwałe.  Vylat przyblixony, nie doslowny. W tym samym tekście, który mówi o wierności. Tylko, że o wierności to pamiętacie, a o tym nie bardzo.

A co bys zrobil, gdyby zona odmowila ci seksu z przyczyn innych niz choroba  np poklociliscie sie? Wyobraz sobie taki scenariusz co bys wtedy zrobil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Unlan napisał:

Pytam jeszcze raz. Ile razy mam ci napisać, że to nie ja pisałam o sonarach, amatorze sztucznych piersi na męskim torsie? 

Ja ten wpis potraktowałam serio? Ha ha ha ha. Jak mogłam to potraktować serio, skoro wiem, że takie coś jak pasy cnoty nie istniały? No i pas cnoty na skórzanych pasach? Geniusz inżynieryjny.  Napisałam ci wyraźnie, że wyobraźnia cię ponosi. To jak mogłam to potraktować serio?  Weź się rozpędź porządnie i jeb,nij głową o ścianę, może zaczniesz lepiej rozumieć co kto tutaj pisze. Weź co tutaj wku,rwia? Twoja nieumiejętność rozumienia tekstu i wciskanie ludziom czegoś, czego nie ma, a nie twoja prawda. Twoja prawda bawi. 

Prawda jest taka, że masz misję gnojenia takie jak my, czyli pracujące zawodowo, bo nie masz w tej chwili seksu w małżeństwie, albo raz na 3 miesiące i cię to wku,rwia. Nie możesz podskoczyć żonie, to wyżywasz się na reszcie kobiet. Wku,rwia cię też to, że nie można się od tak dobrać do kobiety, więc zakładasz różne tematy mające na celu ustalenie jak to zrobić, żeby nie było uznane za gwałt. 

Nieruchomości to może i masz, ale góra 2. 35- 40 lat temu to można było się wybudować z jednej wypłaty i wystarczyło kawałek działki na posesji rodziców. Kupowało się żużel i robiło swoje pustaki. Więc jeśli masz dom, to na działce żony, która dostała ją od swoich rodziców, więc z automatu dom jest jej bez żadnego przepisu. Tą pisaninę o ukomentowaniu dochodu, to sobie może wsadzić w 4 litery. Marynarze muszą sobie sami ogarnąć podatki i ZUS, więc jeśli przepisałeś na żonę mieszkanie, to właśnie z tego powodu, że kombinowałeś ze swoim zusem i żeby ci w razie czego komornik tego nie zabrał. Wszyscy co mieli działalność gospodarczą 30 lat temu tak robili. Wszyscy. I nie zapłaciłeś swojej żonie, ani jednej składki ZUS. Do tej pory pomimo, że padały pytania na jakiej zasadzie to zrobiłeś, tego nie napisałeś. Prędzej ona sobie dorobiła sama parę lat do tych paru sprzed urodzeniem dzieci, żeby mieć najniższą krajową emeryturę. 

Kiedy żona ci nie pracowała i była od ciebie zależna finansowo, a ty co 3 miesiące byłeś w domu, to miałeś ten seks, bo mogłeś ją szantażować. Teraz jest niezależna, może gdzieś pracuje, a ciebie ch,uj jasny strzela, że ona stroi fochy. Gdzie te czasy, kiedy miałeś ile chciałeś, a ona nie miała nic do gadania? A, że żonie nie możesz podskoczyć, bo oszczędności za wielkich nie masz, emeryturki za dużo też mieć nie będziesz, zdrada nie wchodzi w grę, bo cię żona puści w skarpetkach, to się wyżywasz tutaj. Tworzysz jakieś teorie, że kobiety nie potrzebują seksu i uciekają do pracy, żeby odmawiać mężom. 

Faceta szczęśliwego w związku i mającego seksu w małżeństwie ile chce, nie obchodzą tak naprawdę inni faceci w sensie muszę stanąć w jego obronie. Muszę przeprowadzić krucjatę w jego imieniu. On chodzi dumny, że ma seks w domu, a kolega nie. Facet trzymający kobietę w domu, to facet, albo zarabiający dobre pieniądze, albo taki co zarabia grosze i jak jest nikim w społeczeństwie, to sobie chociaż w domu porządzi, bo on uwaga zarabia. 

 

Prawda 100%. A jezeli chodzi o gwalt to nie jest to tylko fizyczne zaciaganie sila do lozka. Za gwalt moze tez zostac uznana manipulacja w stylu "albo uprawiasz seks ze mna albo nie dostajesz pieniedzy na zycie". W UK kobieta nagrala tak meza poszedl siedziec za gwalt mimo,ze w czasie stosunku nie dochodzilo do przemocy fizycznej to sedzia uznal "ze manipulacja ta jest gwaltem, bo kobieta tak naprawde nie miala wyboru bo musiala za cos zrobic zakupy itp" . Takze w wielu krajach(byc moze nawet w Polsce) szantaz finansowy w zamian za brak seksu tez moze byc uznany za gwalt

Edytowano przez Julia32

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

Jest bardzo wiarygodne źródło. Zapytaj na tym forum, która z kobiet daje swojemu mężowi tyle seksu, ile on chce. Na jego życzenie, chyba, że sa ważne przyczyny odmowy.Zobaczysz ile tak napisze. 

Nie chce pytać na forum i nie uważam tego co ktoś napisze sobie na forum za wiarygodne źródło.

Tak się składa, że nie masz nic wiarygodnego, na poparcie tego co piszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

Jest to w tekście przyrzeczenia małżeńskiego: uczynię wszystko, by małżeństwo było szczęśliwe i trwałe.  Vylat przyblixony, nie doslowny. W tym samym tekście, który mówi o wierności. Tylko, że o wierności to pamiętacie, a o tym nie bardzo.

Mylisz się, to nie jest ten sam tekst. Małżeństwo szczęśliwe i trwałe, to ślub cywilny, a miłość, wierność i nie opuszczę cię aż do śmierci, to ślub kościelny. 

Uczynię wszystko, aby małżeństwo było szczęśliwe i trwałe dotyczy to też faceta. I jeśli ona jest nieszczęśliwa z tego powodu, że on wymusza na niej seks codziennie i taki jaki jej nie odpowiada, to sprawia, że ona jest nieszczęśliwa. Dlatego trzeba się dobrać też pod względem seksualnym, bo nie można być zmuszanym i nie można wymuszać. No ale do twojego pustego łba to nie dotrze, bo ty sobie wybrałeś żonę po umiejętnościach łóżkowych, zamiast po sile libido. Z resztą, nawet największej erotomance po latach przymuszania do tego co może się w danym momencie nie chce odechce się całkiem seksu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Julia32 napisał:

Prawda 100%. A jezeli chodzi o gwalt to nie jest to tylko fizyczne zaciaganie sila do lozka. Za gwalt moze tez zostac uznana manipulacja w stylu "albo uprawiasz seks ze mna albo nie dostajesz pieniedzy na zycie". W UK kobieta nagrala tak meza poszedl siedziec za gwalt mimo,ze w czasie stosunku nie dochodzilo do przemocy fizycznej to sedzia uznal "ze manipulacja ta jest gwaltem, bo kobieta tak naprawde nie miala wyboru bo musiala za cos zrobic zakupy itp" . Takze w wielu krajach(byc moze nawet w Polsce) szantaz finansowy w zamian za brak seksu tez moze byc uznany za gwalt

Dokładnie tak. I nie może w Polsce, ale na pewno w Polsce też. Kodeks karny: Kto siłą, lub PODSTĘPEM doprowadza drugą osobę do czynności seksualnych podlega karze pozbawienia wolności. 

 

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

Jest to w tekście przyrzeczenia małżeńskiego: uczynię wszystko, by małżeństwo było szczęśliwe i trwałe.  Vylat przyblixony, nie doslowny. W tym samym tekście, który mówi o wierności. Tylko, że o wierności to pamiętacie, a o tym nie bardzo.

Chyba jednak nie pamiętają skoro (podobno) tak chętnie dają "somsiadom" 🤣🤣🤣

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Unlan napisał:

Pytam jeszcze raz. Ile razy mam ci napisać, że to nie ja pisałam o sonarach, amatorze sztucznych piersi na męskim torsie? 

Ja ten wpis potraktowałam serio? Ha ha ha ha. Jak mogłam to potraktować serio, skoro wiem, że takie coś jak pasy cnoty nie istniały? No i pas cnoty na skórzanych pasach? Geniusz inżynieryjny.  Napisałam ci wyraźnie, że wyobraźnia cię ponosi. To jak mogłam to potraktować serio?  Weź się rozpędź porządnie i jeb,nij głową o ścianę, może zaczniesz lepiej rozumieć co kto tutaj pisze. Weź co tutaj wku,rwia? Twoja nieumiejętność rozumienia tekstu i wciskanie ludziom czegoś, czego nie ma, a nie twoja prawda. Twoja prawda bawi. 

Prawda jest taka, że masz misję gnojenia takie jak my, czyli pracujące zawodowo, bo nie masz w tej chwili seksu w małżeństwie, albo raz na 3 miesiące i cię to wku,rwia. Nie możesz podskoczyć żonie, to wyżywasz się na reszcie kobiet. Wku,rwia cię też to, że nie można się od tak dobrać do kobiety, więc zakładasz różne tematy mające na celu ustalenie jak to zrobić, żeby nie było uznane za gwałt. 

Nieruchomości to może i masz, ale góra 2. 35- 40 lat temu to można było się wybudować z jednej wypłaty i wystarczyło kawałek działki na posesji rodziców. Kupowało się żużel i robiło swoje pustaki. Więc jeśli masz dom, to na działce żony, która dostała ją od swoich rodziców, więc z automatu dom jest jej bez żadnego przepisu. Tą pisaninę o ukomentowaniu dochodu, to sobie może wsadzić w 4 litery. Marynarze muszą sobie sami ogarnąć podatki i ZUS, więc jeśli przepisałeś na żonę mieszkanie, to właśnie z tego powodu, że kombinowałeś ze swoim zusem i żeby ci w razie czego komornik tego nie zabrał. Wszyscy co mieli działalność gospodarczą 30 lat temu tak robili. Wszyscy. I nie zapłaciłeś swojej żonie, ani jednej składki ZUS. Do tej pory pomimo, że padały pytania na jakiej zasadzie to zrobiłeś, tego nie napisałeś. Prędzej ona sobie dorobiła sama parę lat do tych paru sprzed urodzeniem dzieci, żeby mieć najniższą krajową emeryturę. 

Kiedy żona ci nie pracowała i była od ciebie zależna finansowo, a ty co 3 miesiące byłeś w domu, to miałeś ten seks, bo mogłeś ją szantażować. Teraz jest niezależna, może gdzieś pracuje, a ciebie ch,uj jasny strzela, że ona stroi fochy. Gdzie te czasy, kiedy miałeś ile chciałeś, a ona nie miała nic do gadania? A, że żonie nie możesz podskoczyć, bo oszczędności za wielkich nie masz, emeryturki za dużo też mieć nie będziesz, zdrada nie wchodzi w grę, bo cię żona puści w skarpetkach, to się wyżywasz tutaj. Tworzysz jakieś teorie, że kobiety nie potrzebują seksu i uciekają do pracy, żeby odmawiać mężom. 

Faceta szczęśliwego w związku i mającego seksu w małżeństwie ile chce, nie obchodzą tak naprawdę inni faceci w sensie muszę stanąć w jego obronie. Muszę przeprowadzić krucjatę w jego imieniu. On chodzi dumny, że ma seks w domu, a kolega nie. Facet trzymający kobietę w domu, to facet, albo zarabiający dobre pieniądze, albo taki co zarabia grosze i jak jest nikim w społeczeństwie, to sobie chociaż w domu porządzi, bo on uwaga zarabia. 

 

Ile byś razy zaprzeczała, to i tak nic nie zmieni, bo to jest prawda. O twoich zmysleniach nie chce mi się dyskutować.

Potraktowalas serio, bo taki był twój wywód na temat Krzyżaków i możliwości posiadania przez nich żon. Za późno się wypierać.

Moje nieruchomości i ich rodzaj, standard pochodzenie to nie twój zasr... interes. Rodzice mojej żony, żadnej działki nie mieli. Inteligencja pracująca w czasach komuny takich rzeczy nie miała, moi rodzice też nie.

Napisałem na jakiej zasadzie płaciłem ZUS żonie, jeśli sobie życzysz mogę to powtórzyć, może komus się przyda.

Czy kombinowalem i co, to też nie twój interes i na pewno nie będę ci opisywał.

Twoich dalszych zmyślen też nie chce mi się komentować, bo nie mam zamiaru udowadniać jakiejś prukwie, że nie jestem wielbłądem.

To mam napisać jeszcze raz o ZUS?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Wielki Szu napisał:

Nie chce pytać na forum i nie uważam tego co ktoś napisze sobie na forum za wiarygodne źródło.

Tak się składa, że nie masz nic wiarygodnego, na poparcie tego co piszesz.

Nie musisz pytać. Wystarczy, że każda z nas tu pisze, że to nieprawda, że faceci potrzebują więcej seksu od kobiet. Przecież to jest sprawa indywidualna. Nie wiem co to za przyjemność uprawiać seks z kimś, kto tego nie chce i w drugą stronę uprawiać seks z kimś, kto stawia swoje potrzeby jako nadrzędne. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

Ile byś razy zaprzeczała, to i tak nic nie zmieni, bo to jest prawda. O twoich zmysleniach nie chce mi się dyskutować.

Potraktowalas serio, bo taki był twój wywód na temat Krzyżaków i możliwości posiadania przez nich żon. Za późno się wypierać.

Moje nieruchomości i ich rodzaj, standard pochodzenie to nie twój zasr... interes. Rodzice mojej żony, żadnej działki nie mieli. Inteligencja pracująca w czasach komuny takich rzeczy nie miała, moi rodzice też nie.

Napisałem na jakiej zasadzie płaciłem ZUS żonie, jeśli sobie życzysz mogę to powtórzyć, może komus się przyda.

Czy kombinowalem i co, to też nie twój interes i na pewno nie będę ci opisywał.

Twoich dalszych zmyślen też nie chce mi się komentować, bo nie mam zamiaru udowadniać jakiejś prukwie, że nie jestem wielbłądem.

To mam napisać jeszcze raz o ZUS?

Ale to nie jest prawda. I przyjmij to do wiadomości. Nie możesz wiedzieć, kto to pisał, bo wtedy wszystkie pisałyśmy, a było nas przynajmniej 6, pod gościem. Z resztą ty wtedy myślałeś, że pisze z tobą tylko jedna osoba. Ale miałyśmy ubaw. 

Nie, nie napisałeś na jakiej zasadzie płaciłeś żonie ZUS. Pokop w internecie, może znajdziesz jak się to robi. 

Czyli kombinowałeś. Swojego dobrze nie oplaciles, a żonie będziesz opłacać? Buuuhahaha 🤣🤣🤣🤣

To nie są zmyślenia, tylko realia tamtych czasów. Jako prukwa pamiętam te czasy, więc tak łatwo mi kitów nie wciśniesz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Rezkanostor555 napisał:

Jest to w tekście przyrzeczenia małżeńskiego: uczynię wszystko, by małżeństwo było szczęśliwe i trwałe.  Vylat przyblixony, nie doslowny. W tym samym tekście, który mówi o wierności. Tylko, że o wierności to pamiętacie, a o tym nie bardzo.

No to dbaj o to swoje małżeństwo a nie przesiaduj całymi dniami i nocami  tutaj. Chyba że żona zadowolona że przesiadując tutaj ma spokój.

Najlepsze że wszyscy mają z niego polewkę, podpuszczają a temu gule latają.

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

„Seksualność Polaków 2017” raport prof. Zbigniewa Izdebskiego

"Ze swojego życia seksualnego zadowolonych jest 55 procent mężczyzn i 49 procent - kobiet.

Największe zadowolenie ze swego życia seksualnego wyrażają osoby, którą są w średnim wieku. W grupie osób mających 30-49 lat aż 70 proc. badanych wyraża ogromną satysfakcję. Z kolei u osób w wieku 50 plus wynik wynosi 36 proc. W grupie badanych w wieku 18-29 lat zadowolonych było 53 proc. ankietowanych."

Te badania prowadzone były na ogóle dorosłych Polaków, nie tylko na osobach pozostających w związkach.

 

Dalej: badania prof. Izdebskiego: "Dla prawie połowy badanych istotną kwestią jest możliwość realizowania własnych potrzeb seksualnych w związku. Prawie co piąty (19%) narzeka na tę strefę relacji z partnerem, twierdząc, że życie seksualne z partnerem nie jest dla nich satysfakcjonujące."

Naprawdę chciałbym poznać źródło badań mówiących o tym, że "ponad 60% mężczyzn ma za mało seksu w związkach" czyli jest niezadowolona ze swojego życia seksualnego w związku, w którym są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Polki mają coraz większe potrzeby seksualne i chętniej się do tego przyznają - wynika z raportu pt. „Seksualność kobiet. Raport 2016”. Dotyczy to również kobiet po menopauzie, a nawet pań po 70. roku życia.

 

Trzecia edycja raportu na temat seksualności Polek została zaprezentowana w czwartek na konferencji prasowej w Warszawie. Jego podstawą są wyniki badania ankietowego na reprezentatywnej próbie 1054 kobiet w wieku od 18 do ponad 70 lat. Przeprowadziła je w ramach pracy doktorskiej Kamila Czajkowska pod kierownictwem prof. Zbigniew Lwa-Starowicza.

 

Jak ocenił prof. Lew-Starowicz, porównanie najnowszych wyników z raportem z 1992 r. oraz z 2005 r. sugeruje, że rosną potrzeby seksualne polskich kobiet. Np. ponad trzy czwarte pań (76,5%) przyznaje się, że ma potrzebę uprawiania seksu co najmniej raz w tygodniu, podczas gdy w raporcie z 2005 r. odsetek ten wyniósł 52,6%, a w 1992 r. – 35,3% Znacznie zmalała populacja pań uprawiająca seks rzadziej niż kilka razy w miesiącu – do 6,2%, podczas gdy w 2005 r. odsetek ten wyniósł 13%, a w 1992 r. – 22,6% Kilka razy w tygodniu seks uprawia ponad 50% Polek."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wśród innych danych, które sugerują, że rosną potrzeby seksualne polskich kobiet, ekspert wymienił fakt, iż ponad 1/4 badanych oceniła swoją liczbę stosunków seksualnych na niedostateczną. Poza tym, blisko 85% badanych pań deklaruje, że seks odgrywa w ich życiu istotną rolę. Jedynie 7,5% ankietowanych oceniło, że jest on zupełnie nieistotny.

 

„Jeśli chodzi o sposoby osiągania orgazmu, to u kobiet są one bardzo zróżnicowane, co często budzi zazdrość mężczyzn” – powiedział prof. Lew-Starowicz. Zaznaczył, że w najnowszym badaniu wzrósł odsetek pań osiągających orgazm poprzez pobudzanie się gadżetami seksualnymi (niemal trzykrotnie w stosunku do pierwszego raportu) i przez masturbację (o 9 punktów procentowych).

 

"W najnowszym badaniu wyraźnie wzrósł odsetek kobiet przyznających się do masturbacji. Ten duży skok można tłumaczyć tym, że albo rzeczywiście wzrosła aktywność masturbacyjna, albo kobiety się po prostu zaczęły do niej przyznawać. W poprzednich latach większość nie odpowiadała na to pytanie” – tłumaczył seksuolog. W 1992 r. do masturbacji przyznało się około 28%, 11 lat później – 25%, a w 2016 r. – już 56,4% badanych pań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Julia32 napisał:

A co bys zrobil, gdyby zona odmowila ci seksu z przyczyn innych niz choroba  np poklociliscie sie? Wyobraz sobie taki scenariusz co bys wtedy zrobil?

Pisałem nie raz. Gdy kobieta odmawia seksu, facet idzie do sąsiadki.

 

6 godzin temu, Julia32 napisał:

Prawda 100%. A jezeli chodzi o gwalt to nie jest to tylko fizyczne zaciaganie sila do lozka. Za gwalt moze tez zostac uznana manipulacja w stylu "albo uprawiasz seks ze mna albo nie dostajesz pieniedzy na zycie". W UK kobieta nagrala tak meza poszedl siedziec za gwalt mimo,ze w czasie stosunku nie dochodzilo do przemocy fizycznej to sedzia uznal "ze manipulacja ta jest gwaltem, bo kobieta tak naprawde nie miala wyboru bo musiala za cos zrobic zakupy itp" . Takze w wielu krajach(byc moze nawet w Polsce) szantaz finansowy w zamian za brak seksu tez moze byc uznany za gwalt

No jasne. On obiecał, że kupi jej futro, jak mu da d... Potem ona powiedziała, że to był szantaż finansowy i poszedł siedzieć. Wizja świata według feminazistki. Na szczęście jeszcze nie w tym kraju.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Druga sprawa w zawiązku z tymi "ponad 60% facetów", którzy nie mają tyle seksu ile by chcieli dotyczy nie tylko tego, czy te dane są dla facetów w stałych związkach (a nie wchodzą w to wszyscy faceci, w tym single, wdowcy itd), ale czy powodem mniejszej ilości seksu niż by chcieli jest niechęć do tego seksu ich partnerek, a nie zwyczajnie brak czasu, zmęczenie, stres, wyjazdy, problemy z erekcją itd.

To podasz źródło tych swoich danych Res, żebyśmy mogli się przekonać co one są warte?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

Pisałem nie raz. Gdy kobieta odmawia seksu, facet idzie do sąsiadki.

 

Po pierwsze mógłby pójść gdyby znalazł chętną sąsiadkę. Nie na każdego znajdzie się chętna. Po drugie, nie pójdzie bo boi się rozwodu z orzeczeniem jego winy (co pisałeś kilka stron wstecz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Unlan napisał:

Nie musisz pytać. Wystarczy, że każda z nas tu pisze, że to nieprawda, że faceci potrzebują więcej seksu od kobiet. Przecież to jest sprawa indywidualna. Nie wiem co to za przyjemność uprawiać seks z kimś, kto tego nie chce i w drugą stronę uprawiać seks z kimś, kto stawia swoje potrzeby jako nadrzędne. 

No ty napiszesz , że to nieprawda. Właśnie niedawno Onet opublikował wyniki badań, zgodnie z którymi faceci odczuwaja dyskomfort z powodu braku seksu już po tygodniu, kobiety po dwóch miesiącach. Oczywiście są indywidualne różnice, ale taka jest średnia. Więc nie piernicz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Rezkanostor555 napisał:

No ty napiszesz , że to nieprawda. Właśnie niedawno Onet opublikował wyniki badań, zgodnie z którymi faceci odczuwaja dyskomfort z powodu braku seksu już po tygodniu, kobiety po dwóch miesiącach. Oczywiście są indywidualne różnice, ale taka jest średnia. Więc nie piernicz.

To opowiedz nam coś o dyskomforcie odczuwanym po 3 miesiącach. Na czym polega ten dyskomfort? Jak się objawia? Jesteś w tym specjalistą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Wielki Szu napisał:

Po pierwsze mógłby pójść gdyby znalazł chętną sąsiadkę. Nie na każdego znajdzie się chętna. Po drugie, nie pójdzie bo boi się rozwodu z orzeczeniem jego winy (co pisałeś kilka stron wstecz).

Jak nie jest gamoniem to znajdzie. Jak jest madry, to potrafi się zabezpieczyć, by nie było rozwodu z jego wyłącznej winy. Też pisałem jak to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

No ty napiszesz , że to nieprawda. Właśnie niedawno Onet opublikował wyniki badań, zgodnie z którymi faceci odczuwaja dyskomfort z powodu braku seksu już po tygodniu, kobiety po dwóch miesiącach. Oczywiście są indywidualne różnice, ale taka jest średnia. Więc nie piernicz.

Możesz nieco rozwinąć nawet temat i napisać jek odczuwanie tego dyskomfortu ewoluuje: po tygodniu, dwóch tygodniach, miesiącu, 2 miesiącach itd.

Edytowano przez Wielki Szu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 21.09.2022 o 16:38, Rezkanostor555 napisał:

Owszem, tak powinno być. Tylko, że teraz,  jemu za pójście do sąsiadki, gdy ma za mało seksu w domu, grożą konsekwencje prawne w postaci rozwodu z jego winy. Wprawdzie nie jest to wielka groźba, ale istnieje.

Różne rzeczy piszesz Res. Piszesz to co akurat aktualnie pasuje Ci do forsowania swoich tez.

 

Jak Margo napisze, że mąż przecież może iść do sąsiadki jak nie ma seksu to Res wymyśli powód dlaczego nie jest to najlepszy pomysł.  😄 Wszystko po to aby się nie zgodzić.

Edytowano przez Wielki Szu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

No ty napiszesz , że to nieprawda. Właśnie niedawno Onet opublikował wyniki badań, zgodnie z którymi faceci odczuwaja dyskomfort z powodu braku seksu już po tygodniu, kobiety po dwóch miesiącach. Oczywiście są indywidualne różnice, ale taka jest średnia. Więc nie piernicz.

Nie korciło Cię Res, aby po miesiącu rejsu zrzucić z siebie ten swój pas cnoty odziedziczony po dziadku Krzyżaku i rzucić się na kolegę ubranego w biustonosz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×