Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Rezkanostor555

Co to właściwie znaczy "własne pieniądze"?

Polecane posty

37 minut temu, Edit666 napisał:

Może kobiety dokładnie wiedzą piszą i skoro piszą, że idą do pracy bo chcą mieć swoje własne pieniądze, to znaczy, że zarobione przez nie pieniądze będą ich wlasne, bo takie mają relacje w małżeństwie (niezależnie od obowiązującego prawa). Czego tu nie rozumiesz?

Relacje w małżeństwie nie mają nic do tego. Małżeństwo może być idealne, cudowne a oboje mogą mieć własne konta i własne pieniądze na swoje potrzeby. Małżeństwo to jedno, a osoba jako jednostka to co innego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Rezkanostor555 napisał:

Nie raz kobiety pisały, że idą do pracy, bo chcą mieć "własne pieniądze". Może nie wiedzą, ale pieniądze zarobione w czasie trwania małżeństwa, są wspólne. Zarówno te zarobione przez kobiete jak i faceta. Chyba, że mają rozdzielność majątkową albo odpowiednią intercyze. Są też inne wyjątki, takie jak dochody z praw autorskich, z darowizny czy ze spadku. Ale generalnie pieniądze są wspólne i nie ma tego, że jakieś są "własne".

One to wiedzą. Temat powinien być skierowany do facetów, czy wiedzą, że jego pieniądze są również pieniędzmi żony. Jeśli on sobie życzy, żeby ona zrezygnowała z pracy i zajęła się domem i obsługą jaśnie pana, to on powinien zapewnić jej wszystko czego ona potrzebuje, ale nie na zasadzie miską ryżu też się najesz, nie potrzebujesz mięsa. To, że kobiety mówią chcę mieć swoje pieniądze, to wzięło się właśnie stąd, że pewna grupa żonatych facetów mówi do swoich żon moje pieniądze. Za moje jesz, za moje się ubierasz, za moje się myjesz. Szkoda tylko, że nie widzą, że żona sobie za to jedzenie i resztę płaci usługami różnego rodzaju dla pana domu. 

A kiedy kobieta pracuje na etacie i ma na głowie cały domowy etat w domu, to ta kasa moralnie jest jej. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KateZRzeszowa napisał:

No nie do końca. Wypłata żony to wypłata żony I np nie masz prawa rozdysponować jej bez jej zgody na swoje cele. 

Owszem, maz ma takie same pelne prawo do jej wypłaty, jak i ona do jego.

 

 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Bimba napisał:

Nie wqurwia mnie pytanie bo takich pytań ludzie zadają tutaj setki. Odpowiadam na nie, dyskutujemy, wymieniamy poglądy i tyle.

Wqurwia mnie twoja głupota i chamstwo.

Mnie również wqurwiaja te same cechy u ciebie. Więc jesteśmy kwita.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

Owszem, ale pieniądze jednego małżonka, to takie pochodzące ze spadku, darowizny, z majątku posiadanego przed ślubem, nagród, praw autorskich. Nie z wynagrodzenia za pracę. Te są WSPÓLNE. Podobnie jak to, co za nie kupiono. 

 

jakby tak było, że są wspólne to byłby nakaz, żeby pieniądze wpływały na konto wspólne, a jest odwrotnie, wypłata nie może wpływać na konto inne, niż pracownika, może to być konto wspólne, ale współwłaścicielem musi być pracownik, nie można dać małzonkowi wypłaty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, KateZRzeszowa napisał:

Relacje w małżeństwie nie mają nic do tego. Małżeństwo może być idealne, cudowne a oboje mogą mieć własne konta i własne pieniądze na swoje potrzeby. Małżeństwo to jedno, a osoba jako jednostka to co innego. 

Oczywiście, że mogą mieć oddzielne konta i oddzielone pieniądze. Ale wtedy, gdy oboje wyraża na to zgodę. A nie jednostronna decyzja: to ja zrobiłam więc to są moje pieniądze. Nie ma tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Elle96 napisał:

jakby tak było, że są wspólne to byłby nakaz, żeby pieniądze wpływały na konto wspólne, a jest odwrotnie, wypłata nie może wpływać na konto inne, niż pracownika, może to być konto wspólne, ale współwłaścicielem musi być pracownik, nie można dać małzonkowi wypłaty

Owszem, jeśli jeden z małżonków nie zgadza się na takie czy inne dysponowanie pieniędzmi zarobionymi przez drugiego, to może wystąpić o taki nakaz sądowy. I pewnie go dostanie. Bo pieniądze zarobione sa wspólne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pitolisz o tak oczywistych rzeczach że nie długo będziesz zakładał tematy pod tytułem "czy wiecie że oddychamy powietrzem?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Unlan napisał:

One to wiedzą. Temat powinien być skierowany do facetów, czy wiedzą, że jego pieniądze są również pieniędzmi żony. Jeśli on sobie życzy, żeby ona zrezygnowała z pracy i zajęła się domem i obsługą jaśnie pana, to on powinien zapewnić jej wszystko czego ona potrzebuje, ale nie na zasadzie miską ryżu też się najesz, nie potrzebujesz mięsa. To, że kobiety mówią chcę mieć swoje pieniądze, to wzięło się właśnie stąd, że pewna grupa żonatych facetów mówi do swoich żon moje pieniądze. Za moje jesz, za moje się ubierasz, za moje się myjesz. Szkoda tylko, że nie widzą, że żona sobie za to jedzenie i resztę płaci usługami różnego rodzaju dla pana domu. 

A kiedy kobieta pracuje na etacie i ma na głowie cały domowy etat w domu, to ta kasa moralnie jest jej. 

 

Chyba jednak nie za bardzo one to wiedzą. Nawet w tym temacie próbują to podważyć.

Nie podejmuje się roztrząsać spraw moralnych, ale prawnie rzeczywiście jest jej. Chyba, że mają rozdzielność albo jest to kasa z darowizny, spadku itd.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 minutę temu, Bimba napisał:

Pitolisz o tak oczywistych rzeczach że nie długo będziesz zakładał tematy pod tytułem "czy wiecie że oddychamy powietrzem?"

Chyba jednak nie dla wszystkich jest to oczywiste. Nawet w tym temacie.

Jak zechce to będę. I co? Zabronisz mi? Bo regulamin tego nie zabrania.

 

Edytowano przez Rezkanostor555

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

Chyba jednak nie za bardzo one to wiedzą. Nawet w tym temacie próbują to podważyć.

Nie podejmuje się roztrząsać spraw moralnych, ale prawnie rzeczywiście jest jej. Chyba, że mają rozdzielność albo jest to kasa z darowizny, spadku itd.

 

Weź zapytaj facetów, co oni mają na myśli mówiąc moje pieniądze w małżeństwie. A dopiero potem pytaj kobiet. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Rezkanostor555 napisał:

Jaka znowu niezależność, jeśli te pieniądze są wspólne ? I on ma do nich takie same prawo jak ona.

Rozwiązanie problemu jest proste.... Żona przelewa na konto męża połowę swojej wypłaty a w tym samym czasie mąż przelewa na konto żony połowę swojej wypłaty.... Masz wszystko zgodnie z literą prawa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Rezkanostor555 napisał:

Nie raz kobiety pisały, że idą do pracy, bo chcą mieć "własne pieniądze". Może nie wiedzą, ale pieniądze zarobione w czasie trwania małżeństwa, są wspólne. Zarówno te zarobione przez kobiete jak i faceta. Chyba, że mają rozdzielność majątkową albo odpowiednią intercyze. Są też inne wyjątki, takie jak dochody z praw autorskich, z darowizny czy ze spadku. Ale generalnie pieniądze są wspólne i nie ma tego, że jakieś są "własne".

W teorii masz rację, ale np z autopsji wiem że w praktyce to jest różnie. Mój ojciec całe życie trzymał to co zarobił dla siebie. Matka o to awantury milion razy robiła a to i tak nic nie dało bo dziad i tak wydawał na co chciał i sam decydował co kupić a co nie. I tak jest do tej pory od 28 lat jak żyje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, KateZRzeszowa napisał:

No nie do końca. Wypłata żony to wypłata żony I np nie masz prawa rozdysponować jej bez jej zgody na swoje cele. 

Trochę się mylisz, troszeczke.

21 minut temu, KateZRzeszowa napisał:

Relacje w małżeństwie nie mają nic do tego. Małżeństwo może być idealne, cudowne a oboje mogą mieć własne konta i własne pieniądze na swoje potrzeby. Małżeństwo to jedno, a osoba jako jednostka to co innego. 

To, że masz własne konto nie oznacza, że masz własne pieniądze. Małżeństwo bez intercyzy ma wspólnotę majątkową. To oznacza, że każda złotówka wpływająca na Twoje konto jest tak samo Twoja jak i męża w sensie prawnym. To, że masz osobne konto tego nie zmienia w żaden sposób.

10 minut temu, Elle96 napisał:

jakby tak było, że są wspólne to byłby nakaz, żeby pieniądze wpływały na konto wspólne, a jest odwrotnie, wypłata nie może wpływać na konto inne, niż pracownika, może to być konto wspólne, ale współwłaścicielem musi być pracownik, nie można dać małzonkowi wypłaty

Jeżeli w małżeństwie nie ma intercyzy, to każde zarobione przez któreś z małżonków pieniądze są wspólne, niezależnie od tego, na czyje konto wpływa wypłata. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Foko Loko napisał:

Trochę się mylisz, troszeczke.

To, że masz własne konto nie oznacza, że masz własne pieniądze. Małżeństwo bez intercyzy ma wspólnotę majątkową. To oznacza, że każda złotówka wpływająca na Twoje konto jest tak samo Twoja jak i męża w sensie prawnym. To, że masz osobne konto tego nie zmienia w żaden sposób.

Jeżeli w małżeństwie nie ma intercyzy, to każde zarobione przez któreś z małżonków pieniądze są wspólne, niezależnie od tego, na czyje konto wpływa wypłata. 

Dokładnie. To, czy to męża, a tamto żony, to kwestia umowna pomiędzy małżonkami, ale w sensie prawnym, to wspólna kasa. U mnie jest wspólne konto i obie wypłaty idą na to konto. I to jest nasze. Umownie moje, twoje, to kasa zarobiona na nadgodzinach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Skb napisał:

Rozwiązanie problemu jest proste.... Żona przelewa na konto męża połowę swojej wypłaty a w tym samym czasie mąż przelewa na konto żony połowę swojej wypłaty.... Masz wszystko zgodnie z literą prawa. 

A ja nie widzę żadnego problemu ani nie  szukam rozwiązania. Sprawa jest prosta. Pieniądze z zarobków są własnością wspólna bo tak stanowi prawo. Oczywiście ktoś może z nich zrezygnować, przekazać je  drugiej osobie. Ale to jest kwestia jego woli.

 

Edytowano przez Rezkanostor555

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Maciolla1995 napisał:

W teorii masz rację, ale np z autopsji wiem że w praktyce to jest różnie. Mój ojciec całe życie trzymał to co zarobił dla siebie. Matka o to awantury milion razy robiła a to i tak nic nie dało bo dziad i tak wydawał na co chciał i sam decydował co kupić a co nie. I tak jest do tej pory od 28 lat jak żyje...

To już ich sprawa. Mogła pójść do sądu i zarządac dostępu do tego, co się jej należało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

A ja nie widzę żadnego problemu ani nie  szukam rozwiązania. Sprawa jest prosta. Pieniądze z zarobków są własnością wspólna bo tak stanowi prawo. Oczywiście ktoś może z nich zrezygnować, przekazać je  drugiej osobie. Ale to jest kwestia jego woli.

 

Podałem ci w prosty sposób jak wyglądają wspólne pieniądze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

A ja nie widzę żadnego problemu ani nie  szukam rozwiązania. Sprawa jest prosta. Pieniądze z zarobków są własnością wspólna bo tak stanowi prawo. Oczywiście ktoś może z nich zrezygnować, przekazać je  drugiej osobie. Ale to jest kwestia jego woli.

Wszyscy to wiemy,  wiec po co ten temat?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 minut temu, Bimba napisał:

Wszyscy to wiemy,  wiec po co ten temat?

 

Jak widać nie wszyscy.

Bo chcę i mogę. A ciebie chyba nikt nie zmusza do wchodzenia na taki temat, jeśli uznajesz go za niepotrzebny i nieciekawy?

Edytowano przez Rezkanostor555

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

Jak widać nie wszyscy.

Bo chcę i mogę. A ciebie chyba nikt nie zmusza do wchodzenia na taki temat, jeśli uznajesz go za niepotrzebny i nieciekawy?

Zostałam poniekąd przez ciebie zaproszona do brania udziału w dyskusjach na twoich tematach.

Sam napisałeś że zakładasz je właśnie po to żeby "wqurwiać takie jak ja", niniejszym czuje się upoważniona, wręcz zobowiązana do wyrażenia swojego zdania skoro temat zakładany jest z mojego powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
12 minut temu, Bimba napisał:

Zostałam poniekąd przez ciebie zaproszona do brania udziału w dyskusjach na twoich tematach.

Sam napisałeś że zakładasz je właśnie po to żeby "wqurwiać takie jak ja", niniejszym czuje się upoważniona, wręcz zobowiązana do wyrażenia swojego zdania skoro temat zakładany jest z mojego powodu.

 

Ale to twój wybór, czy korzystasz z zaproszenia. Ja ciebie nie zmuszam do tego.

Nie z twojego powodu, tylko z powodu takich jak ty.

Edytowano przez Rezkanostor555

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Skb napisał:

Podałem ci w prosty sposób jak wyglądają wspólne pieniądze. 

Akurat nie tak wyglądają. No wspólne to nie musi znaczyć, że podzielone po połowie. Wsplne, to znaczy, że oboje decydują o wydawaniu wszystkich pieniędzy. Oczywiście mogą zdecydować, że podziela się nimi po połowie, ale nie muszą tak zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
27 minut temu, Bimba napisał:

Zostałam poniekąd przez ciebie zaproszona do brania udziału w dyskusjach na twoich tematach.

Sam napisałeś że zakładasz je właśnie po to żeby "wqurwiać takie jak ja", niniejszym czuje się upoważniona, wręcz zobowiązana do wyrażenia swojego zdania skoro temat zakładany jest z mojego powodu.

 

Cd. Co ważniejsze, nie musisz wqurwiac się moim "chamstwem". Wystarczy omijać moje tematy lub nie czytać moich wpisów. Nikt ciebie nie zmusza. To ty chodzisz za mną, nie ja za tobą.

Edytowano przez Rezkanostor555

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Rezkanostor555 napisał:

Cd. Co ważniejsze, nie musisz wqurwiac się moim "chamstwem". Wystarczy omijać moje tematy lub nie czytać moich wpisów. Nikt ciebie nie zmusza.

Racja. Mnie osobiscie nie wkurzaja twoje tematy tylko smiesza,wiec nawet dobrze,ze takie zakladasz,bo syn meza mnie wkurzyl a czytalam twoj temat i smiechem wybuchlam,wiec nawet humor poprawiasz 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nic nie znaczy.Nie zaobserwowałam żadnej różnicy w podziale finansów w moim małżeństwie między czasem,gdy nie pracowałam,a gdy pracuję.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja koleżanka była 5 lat w związku z facetem.Jak on zawoził ja do pracy to dawała mu 20 zł.za paliwo.Ze wszystkiego się rozliczali...Potem wzięli ślub,on nie chciał ale ona go prosiła i pobrali się, wyprowadzili  się stąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

Akurat nie tak wyglądają. No wspólne to nie musi znaczyć, że podzielone po połowie. Wsplne, to znaczy, że oboje decydują o wydawaniu wszystkich pieniędzy. Oczywiście mogą zdecydować, że podziela się nimi po połowie, ale nie muszą tak zrobić.

Chyba z choinki się urwałeś.... wspólnie będą decydować o wydawaniu wszystkich pieniędzy... Rozumiem, że to dotyczy nawet zakupu podpasek i kremu do golenia??? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Rezkanostor555 napisał:

Cd. Co ważniejsze, nie musisz wqurwiac się moim "chamstwem". Wystarczy omijać moje tematy lub nie czytać moich wpisów. Nikt ciebie nie zmusza. To ty chodzisz za mną, nie ja za tobą.

Nie chodzę za tobą, to ty prowokujesz do kłótni pisząc "zakładam temat zeby wqurwić takie jak ty".

A tak na marginesie - co i kogo ma wqurwić w tym temacie skoro piszesz o tak oczywistych rzeczach jak oddychanie.

Skoro już wyznaczyłeś sobie rolę forumowego prowokatora, anioła śmierci dla "takich jak ja", ręki sprawiedliwości dla ukrzywdzonych małżeństwem biednych wykorzystywanych misiów to postaraj się bardziej bo jak na razie twoje tematy to zwykłe bąki puszczane spod kołdry które w założeniu miały być zianiem smoka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Skb napisał:

Chyba z choinki się urwałeś.... wspólnie będą decydować o wydawaniu wszystkich pieniędzy... Rozumiem, że to dotyczy nawet zakupu podpasek i kremu do golenia??? 

Właśnie tak, dotyczy. Czy będą dyskutować nad każdą podpaska, czy uznają od razu, że są to zakupy niezbędne, które trzeba robic, to ich sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×