Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Julia32

Dziewczyny czy wam ciezko zyc bez slodyczy?

Polecane posty

7 minut temu, Julia32 napisał:

Nie dokladam sie,bo nie musze 

 

4 minuty temu, Julia32 napisał:

To od czego to zalezy? Moze od tluszczu? 

Nie od tłuszczu. Zrób badania, Unlan Ci napisala. Są po prostu produkty, które podowodują większe skoki insuliny, a inne mniejsze. U każdego może być inaczej, po to się mierzy cukry po posiłku, żeby sprawdzić. Są też zależności, jak coś zjesz np. 30min przed czymś, to Ci mniej skoczy.

Ja się nie znam, tyle co gdzieś obserwuję na instagramie dietetyków. Popatrz sobie na insta na dr Lifestyle - będzie za niedługo wypuszczać książkę o insulinooporności i często przemyca wiedzę właśnie o tym jak komponować jedzenie, żeby nie było strzałów. 

Nie trzeba rezygnować ze wszystkiego, ale trzeba wiedzieć, jak z tym żyć, żeby było normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Julia32 napisał:

To od czego to zalezy? Moze od tluszczu? 

Od organizmu. Jak jest zdrowy to możesz żreć słodkie, jak trzustka nie domaga to sorry. 

3 minuty temu, Julia32 napisał:

Po ziemniakach mi slabo jakby mi cukier wlasnie w dol lecial 

Nie. On nie leci w dół. Dosłownie go wypie,rdala w kosmos i cię wtedy ścina z nóg. Spanie cukrzycowe to nie tylko ze spadku, ale ze wzrostu też . 

4 minuty temu, Julia32 napisał:

Wszystkie wegle?

No ja prawie wszystkie wywaliłam. Po jabłku mi nie skacze, to czasem zjem. Ale po pomarańczach masakra. U ciebie może być na odwrót. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Julia32 napisał:

Nie dokladam sie,bo nie musze 

To po co mówiłaś, że musisz wziąć więcej godzin?

9 minut temu, Julia32 napisał:

To nie chodzi o opieke w stylu nianczenie,tylko o spedzanie fajnie czasu razem 

Ale oni nie potrzebują Cię cały czas. Twoja ma ile, 9? Dziecko w tym wieku czyta książki, układa puzzle, nie potrzebuje do tego ciągłej uwagi matki. Kwestia organizacji dnia, spokojnie możesz 2-3 h pracować nawet z nimi w jednym pokoju, a oni się zajmą czymś innym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Foko Loko napisał:

To po co mówiłaś, że musisz wziąć więcej godzin?

 

Bo ona chce mieć swoje pieniądze, które ma tylko dla siebie. A że zasiłków już nie dostaje, to musi zarobić żeby je mieć. 

8 minut temu, Foko Loko napisał:

 

Nie od tłuszczu. Zrób badania, Unlan Ci napisala. Są po prostu produkty, które podowodują większe skoki insuliny, a inne mniejsze. U każdego może być inaczej, po to się mierzy cukry po posiłku, żeby sprawdzić. Są też zależności, jak coś zjesz np. 30min przed czymś, to Ci mniej skoczy.

Ja się nie znam, tyle co gdzieś obserwuję na instagramie dietetyków. Popatrz sobie na insta na dr Lifestyle - będzie za niedługo wypuszczać książkę o insulinooporności i często przemyca wiedzę właśnie o tym jak komponować jedzenie, żeby nie było strzałów. 

Nie trzeba rezygnować ze wszystkiego, ale trzeba wiedzieć, jak z tym żyć, żeby było normalnie.

I dlatego się gotuje samemu. 

Tak, tłuszcze i białko najpierw, a po 20 minutach węglowodany. Ale to i tak nie daje gwarancji, że nie wystrzeli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Foko Loko napisał:

To po co mówiłaś, że musisz wziąć więcej godzin?

Ale oni nie potrzebują Cię cały czas. Twoja ma ile, 9? Dziecko w tym wieku czyta książki, układa puzzle, nie potrzebuje do tego ciągłej uwagi matki. Kwestia organizacji dnia, spokojnie możesz 2-3 h pracować nawet z nimi w jednym pokoju, a oni się zajmą czymś innym. 

Rozwaze to cos wykombinuje,bo musze cos zrobic z tym stanem przedcukrzycowym 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Unlan napisał:

Bo ona chce mieć swoje pieniądze, które ma tylko dla siebie. A że zasiłków już nie dostaje, to musi zarobić żeby je mieć. 

I dlatego się gotuje samemu. 

Tak, tłuszcze i białko najpierw, a po 20 minutach węglowodany. Ale to i tak nie daje gwarancji, że nie wystrzeli. 

Tylko ja nie lubie gotowac. Moze chociaz dostane jakies dania co sie robi w miare szybko bez sterczenia w kuchni niewiadomo ile czasu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Julia32 napisał:

Tylko ja nie lubie gotowac. Moze chociaz dostane jakies dania co sie robi w miare szybko bez sterczenia w kuchni niewiadomo ile czasu 

Widzisz jak to się w życiu różnie układa. Chłop cię przy garach nie dał rady uwiązać, to cię własne ciało załatwiło. 😁

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Unlan napisał:

Widzisz jak to się w życiu różnie układa. Chłop cię przy garach nie dał rady uwiązać, to cię własne ciało załatwiło. 😁

Jak juz bede wiedziec co moge jesc to sprawdze przepisy,gdzie sterczy sie przy garach jak najmniej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Julia32 napisał:

Rozwaze to cos wykombinuje,bo musze cos zrobic z tym stanem przedcukrzycowym 

Stan przedcukrzycowy to też różnie z tym jest. Ja mam taki stan od ok. 20 lat. Pogranicze, czasami przeskok na 120 i cukrzyca się nie rozwinęła. Norma jest do 100. Mówią ze stan przedcukrzycowy też nie jest dobry.Niby cukrzycy nie ma a dla organizmu ma znaczenie.       

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Krzywa cukrowa też wychodzi mi w normie.Trzustka w porządku. Już lepiej hemoglobinę glikowaną zrobić niż męczyć się z krzywą cukrową. Byłam u diabetologa w tym roku. I to jest taka obserwacja na razie. Są organizmy które cały czas mają podniesiony cukier do pogranicza a cukrzycy nie ma. Chociaż lekarze diabetolodzy i nie tylko różnie do tego podchodzą.Pogranicze ciągłe już chcą leczyć. Ja nie będę nic* zażywać.Nie chcę.  

Edytowano przez Birisi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Julia32 napisał:

Jak juz bede wiedziec co moge jesc to sprawdze przepisy,gdzie sterczy sie przy garach jak najmniej. 

Dużo możesz już sama w necie poczytać Co można co nie. Rodzynki np.są słodkie a można jeść.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Julia32 napisał:

I deserow oraz slonych przekasek? Ja of dzisiaj postanowilam nie jesc wogole tych rzeczy ciekawe czy mnie sie uda. Od dzis koniec slodyczy,deserow i slonych przekasek. Dzieciakom tez ogranicze. Maz tych rzeczy nie lubi jesc tylko okazyjnie zje jakies ciasto. Tak sie zastanawiam czy juz ktoras z was probowala rzucic slodycze i jakie metody stosowala, by sie udalo? Robie to dla zdrowia,bo ostatnio na badania wylazl mi za wysoki cukier i jest stan przedcukrzycowy,wiec musze cos zrobic z tym slodkim.  Slonych przekasek tez nie chce jesc,bo mam po nich ochoty na slodkie. Ogolnie to jemy zdrowo-owoce,warzywa itp. Natomiast slodkiego tez niestety nie brakuje. 

Żebym tak się objadało to nie, nie za bardzo.Mam takie napady dzień, dwa że ciastko do tego cukierków kilka, a na to lekko słone krakersy 😄 Też nie dużo, ale jednak mieszanka 😉   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
16 minut temu, Birisi napisał:

Dużo możesz już sama w necie poczytać Co można co nie. Rodzynki np.są słodkie a można jeść.  

To, czy można jeść, to zależy jak ci cukier do góry poleci. Jak przeczytałam co powinien jest diabetyk to stwierdziłam, że dieta jest dla osób na insulinie. Przez miesiąc uczyłam się z glukometrem co mogę jeść. Z jednej strony mówią ci, że masz zrzucić 8% masy ciała, a z drugiej, że masz jeść kaszę z tłuszczem, ziemniaki z tłuszczem, czyli ciężej strawnie, żeby węgle się wolniej uwalniały. 

19 minut temu, Birisi napisał:

Krzywa cukrowa też wychodzi mi w normie.Trzustka w porządku. Już lepiej hemoglobinę glikowaną zrobić niż męczyć się z krzywą cukrową. Byłam u diabetologa w tym roku. I to jest taka obserwacja na razie. Są organizmy które cały czas mają podniesiony cukier do pogranicza a cukrzycy nie ma. Chociaż lekarze diabetolodzy i nie tylko różnie do tego podchodzą.Pogranicze ciągłe już chcą leczyć. Ja nie będę nic* zażywać.Nie chcę.  

Czy to męczarnia? Nieeee. Kobiety w ciąży muszą dwa razy pić glukozę, ja miałam jedną dawkę. 

Możesz mieć coś na wzór osób, które mają wysoki cholesterol naturalnie. Lekko powyżej normy, to ich norma. I może to też dotyczyć osób o których piszesz. 

Też nic nie biorę, chociaż zdiagnozowana cukrzyca po krzywej cukrowej i hemoglobinie glikowanej. Pier,dziele, nie będę niszczyć nerek. Wolę nie jeść. 

Edytowano przez Unlan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Unlan napisał:

Czy to męczarnia? Nieeee. Kobiety w ciąży muszą dwa razy pić glukozę, ja miałam jedną dawkę. 

Dla mnie męka, całe dwie godziny że zwymiotuję i słabo, ból głowy. Nie wolno leżeć a ja się już kładłam w samochodzie. Jak zwymiotujesz to już po badaniu, od nowa pić to świństwo. Są różne organizmy

 

9 minut temu, Unlan napisał:

Też nic nie biorę, chociaż zdiagnozowana cukrzyca po krzywej cukrowej i hemoglobinie glikowanej. Pier,dziele, nie będę niszczyć nerek. Wolę nie jeść. 

Kiedyś w brzuchu zaburczy i trzeba 😄.

Mogę zapytać ile masz cukru?  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Julia32 napisał:

Jak juz bede wiedziec co moge jesc to sprawdze przepisy,gdzie sterczy sie przy garach jak najmniej. 

A to są jakieś zawody czy gra?

Coś się wygrywa za jak najkrótszym czas stania przy garach?

W kółko to podkreślasz. Gotowanie wg ciebie jakoś obniża wartość kobiety, poniża ją, czegoś jej ujmuje?

Do głowy by mi nie przyszło żeby sie z kogoś wyśmiewać że sobie zupę gotuje czy konfituje mięsko(tak robiłaś na innych tematach)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja słodycze jem raz w msc. Kilka dni przed okresem wciągam 4pack snickersow I styka na miesiac. Pozniej ze słodyczy tylko ogórki kiszone. Jeśli musisz przejść na dietę to najlepiej po konsultacji z dietetykiem żeby wiedzieć co i jak. I jak zamawiasz jedzenie, zainwestuj w odpowiedni catering 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Birisi napisał:

Dla mnie męka, całe dwie godziny że zwymiotuję i słabo, ból głowy. Nie wolno leżeć a ja się już kładłam w samochodzie. Jak zwymiotujesz to już po badaniu, od nowa pić to świństwo. Są różne organizmy

 

Kiedyś w brzuchu zaburczy i trzeba 😄.

Mogę zapytać ile masz cukru?  

A cytrynę sobie do tego wcisnęłaś? Ja się wycwaniłam i oprócz cytryny rozpuscilam to sobie w większej ilości wody. 

Teraz, czy przy diagnozie? 140 na czczo jak zrobiłam sobie na własną rękę badania, a potem już po wizycie u lekarza przy krzywej 120, a po ociążeniu glukozą 303. Teraz na czczo 85-115 w porywach. Przeważnie 95-105. Po jedzeniu rzadko kiedy wyskakuje powyżej 150. Po jakiejś imprezie urodzinowej.  Ale dietę trzymam i mam ruch. 

No i stres jak u mnie jest to cukier też leci. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, KateZRzeszowa napisał:

Ja słodycze jem raz w msc. Kilka dni przed okresem wciągam 4pack snickersow I styka na miesiac. Pozniej ze słodyczy tylko ogórki kiszone. Jeśli musisz przejść na dietę to najlepiej po konsultacji z dietetykiem żeby wiedzieć co i jak. I jak zamawiasz jedzenie, zainwestuj w odpowiedni catering 

Tak najpierw poczekam na dalsze badania i dietetyka 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Bimba napisał:

A to są jakieś zawody czy gra?

Coś się wygrywa za jak najkrótszym czas stania przy garach?

W kółko to podkreślasz. Gotowanie wg ciebie jakoś obniża wartość kobiety, poniża ją, czegoś jej ujmuje?

Do głowy by mi nie przyszło żeby sie z kogoś wyśmiewać że sobie zupę gotuje czy konfituje mięsko(tak robiłaś na innych tematach)

 

 

Ja nie lubie gotowac,nudzi mnie to,czuje ze ucieka mi czas na inne ciekawsze zajecia,bo co niby ciekawego jest w obieraniu warzyw albo w gotowaniu kaszy czy ryzu nudne to jest 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Birisi napisał:

Dużo możesz już sama w necie poczytać Co można co nie. Rodzynki np.są słodkie a można jeść.  

Wlasnie suszone owoce u mnie odpadaja mam skoki cukru po nich 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Unlan napisał:

A cytrynę sobie do tego wcisnęłaś? Ja się wycwaniłam i oprócz cytryny rozpuscilam to sobie w większej ilości wody.  

Nie, nikt mi tego nie powiedział. Jeszcze taką zbryloną tą glukozę mi sprzedali,  ciężko było rozgnieść i rozpuścić No masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Julia32 napisał:

Ja nie lubie gotowac,nudzi mnie to,czuje ze ucieka mi czas na inne ciekawsze zajecia,bo co niby ciekawego jest w obieraniu warzyw albo w gotowaniu kaszy czy ryzu nudne to jest 

A jeść lubisz? 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Julia32 napisał:

wylazl mi za wysoki cukier i jest stan przedcukrzycowy,wiec musze cos zrobic z tym slodkim.

Jak jeżdżę na szmacie przez tydzień to cukier mi spada ze 140 na 80. Nie wiem dlaczego ale zawsze to robię przed badaniami okresowymi do pracy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Julia32 napisał:

Ja nie lubie gotowac,nudzi mnie to,czuje ze ucieka mi czas na inne ciekawsze zajecia,bo co niby ciekawego jest w obieraniu warzyw albo w gotowaniu kaszy czy ryzu nudne to jest 

Ale co Ty stoisz nad kuchenką i patrzysz jak się gotuje? Ja wrzucam na wrzątek, ustawiam budzik i robię coś innego 🤷‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Birisi napisał:

Nie, nikt mi tego nie powiedział. Jeszcze taką zbryloną tą glukozę mi sprzedali,  ciężko było rozgnieść i rozpuścić No masakra.

No to wszystko jasne. Nie dziwię się, że odczułaś to traumatycznie.  Z cytryną to jest zjadliwe, chociaż też bardzo mdłe, ale lepiej wchodzi. No i pewnie ci nikt nie powiedział, żeby to rozpuścić w ciepłej wodzie, bo w zimnej to się kamień robi. Następnym razem jakbyś dostała skierowanie, to już wiesz jak się za to zabrać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Julia32 napisał:

Ja nie lubie gotowac,nudzi mnie to,czuje ze ucieka mi czas na inne ciekawsze zajecia,bo co niby ciekawego jest w obieraniu warzyw albo w gotowaniu kaszy czy ryzu nudne to jest 

 

24 minuty temu, Foko Loko napisał:

Ale co Ty stoisz nad kuchenką i patrzysz jak się gotuje? Ja wrzucam na wrzątek, ustawiam budzik i robię coś innego 🤷‍♀️

No właśnie 🤔. Przecież to się stawia na kuchenkę i można iść czytać książkę 😁 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Julia32 napisał:

Ja nie lubie gotowac,nudzi mnie to,czuje ze ucieka mi czas na inne ciekawsze zajecia,bo co niby ciekawego jest w obieraniu warzyw albo w gotowaniu kaszy czy ryzu nudne to jest

I to jest powód żeby obrażać i wysmiewac kobiety które gotują?

A co to są te ciekawsze zajęcia? Wynajdujesz lekarstwo na raka? 

Ugotowanie kaszy to 10 minut, obranie warzyw jeszcze mniej, z resztą dobrze o tym wiesz. Nie wiem po co to udawanie na siłę wielkiej damy. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Bimba napisał:

I to jest powód żeby obrażać i wysmiewac kobiety które gotują?

A co to są te ciekawsze zajęcia? Wynajdujesz lekarstwo na raka? 

Ugotowanie kaszy to 10 minut, obranie warzyw jeszcze mniej, z resztą dobrze o tym wiesz. Nie wiem po co to udawanie na siłę wielkiej damy. 

 

Nie udaje wielkiej damy,po prostu nie lubie gotowac. Dlaczego mam robic cos czego nie lubie i to kazdego dnia? Nie musze wynajdowac lekarstwa na raka-wystarczy,ze robie to co lubie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Unlan napisał:

 

No właśnie 🤔. Przecież to się stawia na kuchenkę i można iść czytać książkę 😁 

No a mnie wkurza to uwiazanie w domu,bo czasem bym chciala gdzies wyjsc I co mam obiad na gazie zostawic albo piekarnik wlaczony I wyjsc? Wlasnie wkurza mnie tez to,ze gotowanie uwiazuje w domu i nawet jak mozna polezec na tej kanapie to trzeba czekac az obiad sie ugotuje,zeby moc wyjsc z domu,bo ja osobiscie nie mogla bym zostawic jedzenia na gazie i sobie np jechac do centrum miasta 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Julia32 napisał:

No a mnie wkurza to uwiazanie w domu,bo czasem bym chciala gdzies wyjsc I co mam obiad na gazie zostawic albo piekarnik wlaczony I wyjsc? Wlasnie wkurza mnie tez to,ze gotowanie uwiazuje w domu i nawet jak mozna polezec na tej kanapie to trzeba czekac az obiad sie ugotuje,zeby moc wyjsc z domu,bo ja osobiscie nie mogla bym zostawic jedzenia na gazie i sobie np jechac do centrum miasta 

Nie robisz przecież wołowiny duszonej w winie czy szarpanej wieprzowiny, żeby to Ci się miało gotować 10h...

Większość normalnych rzeczy czy to w garnku czy w piekarniku robisz w 30min. Takie uwiązanie w domu, że przez 30min nie możesz wyjść? To wyjdziesz godzinę później. Poza tym wczoraj twierdziłaś, że nie masz czasu, bo wolisz siedzieć z dziećmi, dzisiaj nie masz czasu, bo koniecznie w tym momencie musisz wyjść na miasto. 

Dlaczego masz robić to, czego nie lubisz? Bo życie wygląda tak, że czasem trzeba i koniec. Dorośnij, dojrzej i zachowuj się jak dorosła kobieta, a nie 5letnie dziecko, które takie ma argumenty jak mu się nie chce zabawek sprzątać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×