Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
he_lenka

Rozpad związku mojej córki

Polecane posty

Pewnie uznacie, że to co napiszę jest głupie i niepotrzebnie się w ogóle interesuję. Tak może jest, ale ... Moja 20 letnia córka, właśnie chce zakończyć związek ze swoim chłopakiem. Byli ze sobą prawie 3 lata, znają się niemal 4. Cóż, można rzec że w tak młodym wieku tego typu sytuacje są normalne, że związki się kończą. Tylko, że chłopak mojej córki to świetny młody mężczyzna. Z zasadami i ambicjami życiowymi, odpowiedzialny. Z mego punktu widzenia (wiem, że nie jest on ważny) świetny kandydat "na życie".  Kocha ją bardzo ... ona wiem, że też kochała go szczerze. I był (jeszcze chyba nawet jest)  to związek oparty na przyjaźni. Chłopak ma silną potrzebę dotrzymania czystości do ślubu, a moje dziecko nie podziela tych zasad. Wydaje mi się, że brak seksu spowodował, że ona już go chyba nie chce (Go czyli swego chłopaka). Wiem, że on jest bardzo wrażliwy i bardzo przeżywa to, że ona chce odejść. A najgłupszy w tej sytuacji jest fakt, że ja bardzo tą sytuację przeżywam. I to przeżywanie bardziej, znacznie bardziej, dotyczy chłopaka niż mojej własnej córki. Żal mi go bardzo, bo wiem, że cierpi. Przyzwyczaiłam się, że u nas bywa. Przyzwyczaiłam się do rozmów przy stole.Może mój żal za rozpadem tego związku wynika z faktu, że kiedyś straciłam syna, a ten chłopak to pierwszy poważny chłopak mojej córki.   Córka, jako osoba podejmująca decyzję o odejściu raczej ma się całkiem nieźle. Nic nie mogę zrobić tylko obserwować. Mówiłam jej, że wydaje mi się, że robi życiowy błąd i że prawdopodobnie przyjdzie moment, kiedy pożałuje swojej decyzji, ale jak wiadomo na postępowanie dzieci w tych kwestiach nie mamy właściwie wpływu. Ciężko mi, musiałam się wygadać ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, he_lenka napisał:

że wydaje mi się, że robi życiowy błąd i że prawdopodobnie przyjdzie moment, kiedy pożałuje swojej decyzji,

Raczej ty robisz zyciowy blad, plotac takie glupoty 20-letniej osobie. A moze odczytujesz przyszlosc w zlotej kuli?

 

7 minut temu, he_lenka napisał:

Chłopak ma silną potrzebę dotrzymania czystości do ślubu,

Rozumiem, ze to czyni go tak wartosciowym? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, expresis verbis napisał:

Raczej ty robisz zyciowy blad, plotac takie glupoty 20-letniej osobie. A moze odczytujesz przyszlosc w zlotej kuli?

 

Rozumiem, ze to czyni go tak wartosciowym? 

Nie, nie to. To powoduje, że ona nie chce czekać i być z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KochamKoty napisał:

Żadna prowokacja nie uratuje tego upadłego forum 😄😁

Chciałabym, żeby to byłą prowokacja... a to samo życie i moje głupie może myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Twoja córka zachowuje się jak należy.  Woli zostawić chłopaka niż go zdradzać i udawać że wszystko jest ok. Dziewczyna najwyraźniej go szanuje.  A jego podejrzewam o aseksualizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, parabatai napisał:

Twoja córka zachowuje się jak należy.  Woli zostawić chłopaka niż go zdradzać i udawać że wszystko jest ok. Dziewczyna najwyraźniej go szanuje.  A jego podejrzewam o aseksualizm.

Zgadzam się z tym, że z pewnego punktu widzenia to uczciwe. I nie mówię, że to jest z gruntu złe jej postępowanie. Bo bywa, że miłość mija i nic z tym nie zrobisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
9 minut temu, he_lenka napisał:

Chciałabym, żeby to byłą prowokacja... a to samo życie i moje głupie może myśli

Ale właściwie to co cię obchodzi życie seksualne twojej córki? 😄Prawdziwe problemy to bieda, podwyżki, brak opału i zbliżająca się zima. A nie pożycie seksualne twojej dorosłej córki i niedoszłego 'ziecia', który może okazać się gejem lub być może chce iść do seminarium 😅

Edytowano przez KochamKoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KochamKoty napisał:

Ale właściwie to co cię obchodzi życie seksualne twojej córki? 😄Prawdziwe problemy to bieda, podwyżki, brak opały i zbliżająca się zima. A nie pożycie seksualne twojej dorosłej córki i niedoszłego 'ziecia', który może okazać się gejem lub być może chce iść do seminarium 😅

Nie zrozumiałaś. Nie chodzi o życie seksualne mojej córki a najbardziej chyba o to, że ten wartościowy związek upada, a chłopak przeżywa katusze i bardzo mi go żal, i chłopaka i rozpadu związku.. Nie wiem, może to nadmiar empatii, ale tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, he_lenka napisał:

Nie zrozumiałaś. Nie chodzi o życie seksualne mojej córki a najbardziej chyba o to, że ten wartościowy związek upada, a chłopak przeżywa katusze i bardzo mi go żal, i chłopaka i rozpadu związku.. Nie wiem, może to nadmiar empatii, ale tak jest.

Upada ale to forum, przez takie prowokacje jak ta 😁👋

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, he_lenka napisał:

Chłopak ma silną potrzebę dotrzymania czystości do ślubu

Mysle, ze codzienny prysznic wystarczy.

 

1 minutę temu, he_lenka napisał:

Nie wiem, może to nadmiar empatii, ale tak jest.

To raczej nadmiar glupoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, expresis verbis napisał:

To raczej nadmiar glupoty.

Dlaczego głupoty? Myślisz, że współczucie to głupota?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, el chapo napisał:

kup jej wibrator albo strap on i ty jej dawaj pytąga

I po co takie chamskie odpowiedzi? Lepiej się z tym czujesz?

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, he_lenka napisał:

Pewnie uznacie, że to co napiszę jest głupie i niepotrzebnie się w ogóle interesuję. Tak może jest, ale ... Moja 20 letnia córka, właśnie chce zakończyć związek ze swoim chłopakiem. Byli ze sobą prawie 3 lata, znają się niemal 4. Cóż, można rzec że w tak młodym wieku tego typu sytuacje są normalne, że związki się kończą. Tylko, że chłopak mojej córki to świetny młody mężczyzna. Z zasadami i ambicjami życiowymi, odpowiedzialny. Z mego punktu widzenia (wiem, że nie jest on ważny) świetny kandydat "na życie".  Kocha ją bardzo ... ona wiem, że też kochała go szczerze. I był (jeszcze chyba nawet jest)  to związek oparty na przyjaźni. Chłopak ma silną potrzebę dotrzymania czystości do ślubu, a moje dziecko nie podziela tych zasad. Wydaje mi się, że brak seksu spowodował, że ona już go chyba nie chce (Go czyli swego chłopaka). Wiem, że on jest bardzo wrażliwy i bardzo przeżywa to, że ona chce odejść. A najgłupszy w tej sytuacji jest fakt, że ja bardzo tą sytuację przeżywam. I to przeżywanie bardziej, znacznie bardziej, dotyczy chłopaka niż mojej własnej córki. Żal mi go bardzo, bo wiem, że cierpi. Przyzwyczaiłam się, że u nas bywa. Przyzwyczaiłam się do rozmów przy stole.Może mój żal za rozpadem tego związku wynika z faktu, że kiedyś straciłam syna, a ten chłopak to pierwszy poważny chłopak mojej córki.   Córka, jako osoba podejmująca decyzję o odejściu raczej ma się całkiem nieźle. Nic nie mogę zrobić tylko obserwować. Mówiłam jej, że wydaje mi się, że robi życiowy błąd i że prawdopodobnie przyjdzie moment, kiedy pożałuje swojej decyzji, ale jak wiadomo na postępowanie dzieci w tych kwestiach nie mamy właściwie wpływu. Ciężko mi, musiałam się wygadać ....

To normalne ze ty jako matka widzisz w nim kandydata na męza gdy twoja córka widzi w nim kandydata na księdza, ja sié jej nie dziwie ona ma potrzeby on ich nie spełnia.

 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, expresis verbis napisał:

Raczej ty robisz zyciowy blad, plotac takie glupoty 20-letniej osobie. A moze odczytujesz przyszlosc w zlotej kuli?

 

Rozumiem, ze to czyni go tak wartosciowym? 

 No idealny kandydat na księdza😆 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, he_lenka napisał:

Dlaczego głupoty? Myślisz, że współczucie to głupota?

Głupotą jest jego podejście do sexu. Nie patrząc na to czego oczekuje partnerka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, he_lenka napisał:

Dlaczego głupoty? Myślisz, że współczucie to głupota?

Wspolczucie facetowi, do ktorego mamusia sie przyzwyczaila, poniewaz siedzial przy stole i prowadzil rozmowy, a co najwazniejsze (dla mamusi), chce pozostac w "czystosci" do slubu, to jedno. Trucie 20-letniej dziewczynie, ze popelnia zyciowy blad rozstajac sie z kims, kto "pobrudzi" sie dopiero w noc poslubna, to inna para kaloszy. 

Jestes nadzieja dla wszystkich, ktorzy pochodza z patologicznych (w szerokim tego slowa znaczeniu) rodzin. Nawet takie matki, jak ty, moga ja widac wychowac dziecko na zdrowa osobe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, he_lenka napisał:

Pewnie uznacie, że to co napiszę jest głupie i niepotrzebnie się w ogóle interesuję. Tak może jest, ale ... Moja 20 letnia córka, właśnie chce zakończyć związek ze swoim chłopakiem. Byli ze sobą prawie 3 lata, znają się niemal 4. Cóż, można rzec że w tak młodym wieku tego typu sytuacje są normalne, że związki się kończą. Tylko, że chłopak mojej córki to świetny młody mężczyzna. Z zasadami i ambicjami życiowymi, odpowiedzialny. Z mego punktu widzenia (wiem, że nie jest on ważny) świetny kandydat "na życie".  Kocha ją bardzo ... ona wiem, że też kochała go szczerze. I był (jeszcze chyba nawet jest)  to związek oparty na przyjaźni. Chłopak ma silną potrzebę dotrzymania czystości do ślubu, a moje dziecko nie podziela tych zasad. Wydaje mi się, że brak seksu spowodował, że ona już go chyba nie chce (Go czyli swego chłopaka). Wiem, że on jest bardzo wrażliwy i bardzo przeżywa to, że ona chce odejść. A najgłupszy w tej sytuacji jest fakt, że ja bardzo tą sytuację przeżywam. I to przeżywanie bardziej, znacznie bardziej, dotyczy chłopaka niż mojej własnej córki. Żal mi go bardzo, bo wiem, że cierpi. Przyzwyczaiłam się, że u nas bywa. Przyzwyczaiłam się do rozmów przy stole.Może mój żal za rozpadem tego związku wynika z faktu, że kiedyś straciłam syna, a ten chłopak to pierwszy poważny chłopak mojej córki.   Córka, jako osoba podejmująca decyzję o odejściu raczej ma się całkiem nieźle. Nic nie mogę zrobić tylko obserwować. Mówiłam jej, że wydaje mi się, że robi życiowy błąd i że prawdopodobnie przyjdzie moment, kiedy pożałuje swojej decyzji, ale jak wiadomo na postępowanie dzieci w tych kwestiach nie mamy właściwie wpływu. Ciężko mi, musiałam się wygadać ....

Uwazam ze podcjodzisz normalnie do tej sytuacji, martwisz sie bo jestes matka. Widz w nim dobrego czlowieka pokubilas go. Ty kierujesz sie czym innym corka czym innym i ciezko w tym momencie stwierdzic czy ty teraz dobrze widzisz to czy corka icze za pewien czas corka nie bedzie tego zalowac ale bedzie juz zapozno! To co puszesz ma sens bo chcesz na dobrze corce chyba jak kazdy ridzic dla wlasnefo dziecka. Mysle ze jeszcze sprubowac pewne rzeczy corce by wszystko zobaczyla na spokojnie przemyslala to i dopiero wtedy podjela. Mysle ze jak zalezy ci natym musisz posunac sie do sposobu. Jesli chcesz moge cis ci podsunac ale jesli tak to napisz na priv bo tutaj zaraz poplynia po nas fala hejtu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, he_lenka napisał:

Pewnie uznacie, że to co napiszę jest głupie i niepotrzebnie się w ogóle interesuję. Tak może jest, ale ... Moja 20 letnia córka, właśnie chce zakończyć związek ze swoim chłopakiem. Byli ze sobą prawie 3 lata, znają się niemal 4. Cóż, można rzec że w tak młodym wieku tego typu sytuacje są normalne, że związki się kończą. Tylko, że chłopak mojej córki to świetny młody mężczyzna. Z zasadami i ambicjami życiowymi, odpowiedzialny. Z mego punktu widzenia (wiem, że nie jest on ważny) świetny kandydat "na życie".  Kocha ją bardzo ... ona wiem, że też kochała go szczerze. I był (jeszcze chyba nawet jest)  to związek oparty na przyjaźni. Chłopak ma silną potrzebę dotrzymania czystości do ślubu, a moje dziecko nie podziela tych zasad. Wydaje mi się, że brak seksu spowodował, że ona już go chyba nie chce (Go czyli swego chłopaka). Wiem, że on jest bardzo wrażliwy i bardzo przeżywa to, że ona chce odejść. A najgłupszy w tej sytuacji jest fakt, że ja bardzo tą sytuację przeżywam. I to przeżywanie bardziej, znacznie bardziej, dotyczy chłopaka niż mojej własnej córki. Żal mi go bardzo, bo wiem, że cierpi. Przyzwyczaiłam się, że u nas bywa. Przyzwyczaiłam się do rozmów przy stole.Może mój żal za rozpadem tego związku wynika z faktu, że kiedyś straciłam syna, a ten chłopak to pierwszy poważny chłopak mojej córki.   Córka, jako osoba podejmująca decyzję o odejściu raczej ma się całkiem nieźle. Nic nie mogę zrobić tylko obserwować. Mówiłam jej, że wydaje mi się, że robi życiowy błąd i że prawdopodobnie przyjdzie moment, kiedy pożałuje swojej decyzji, ale jak wiadomo na postępowanie dzieci w tych kwestiach nie mamy właściwie wpływu. Ciężko mi, musiałam się wygadać ....

Córka jest już dorosła. Napisałaś, że wydaje Ci, że przez brak seksu ona już go chyba nie chce, ale może to wcale nie był jedyny powód.

Tak teraz wyglądają związki, rzadko kto czeka z sek/s/e/m do ślubu, a facet w szczególności. Może ona ma duże potrzeby i to dla niej trudne ciągle się powstrzymywać. Może według niej brak s/e/k/s/u to sygnał, że wcale mu się nie podoba...I traktuje ten związek jak związek przyjaciół. Co może być frustrujące na dłuższą metę.

Przyzwyczaiłaś się przez te lata do jego obecności, co jest zrozumiałe, ale to jej życie, a on nie jest Twoim synem.(Przykro mi z powodu śmieci... 😞 )   i żadne rozmowy tego nie zmienią. Nie dziwi mnie jej dobre samopoczucie, skoro to ona jest osobą, która chce odejść. Nie wiem czy to empatia, czy może jednak trochę egoizm...

Jedyna rada to po prostu zaakceptować wybór córki i nie wtrącać się. Ona ma być szczęśliwa, a widocznie z nim nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Niby normalny napisał:

Głupotą jest jego podejście do sexu. Nie patrząc na to czego oczekuje partnerka.

Tu się właściwie zgadzam ... niestety ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, #Małgośka# napisał:

Córka jest już dorosła. Napisałaś, że wydaje Ci, że przez brak seksu ona już go chyba nie chce, ale może to wcale nie był jedyny powód.

Tak teraz wyglądają związki, rzadko kto czeka z sek/s/e/m do ślubu, a facet w szczególności. Może ona ma duże potrzeby i to dla niej trudne ciągle się powstrzymywać. Może według niej brak s/e/k/s/u to sygnał, że wcale mu się nie podoba...I traktuje ten związek jak związek przyjaciół. Co może być frustrujące na dłuższą metę.

Przyzwyczaiłaś się przez te lata do jego obecności, co jest zrozumiałe, ale to jej życie, a on nie jest Twoim synem.(Przykro mi z powodu śmieci... 😞 )   i żadne rozmowy tego nie zmienią. Nie dziwi mnie jej dobre samopoczucie, skoro to ona jest osobą, która chce odejść. Nie wiem czy to empatia, czy może jednak trochę egoizm...

Jedyna rada to po prostu zaakceptować wybór córki i nie wtrącać się. Ona ma być szczęśliwa, a widocznie z nim nie jest.

100% zgoda, tylko trochę trudno i chłopaka szkoda. Ale dzięki, za wypowiedź 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, expresis verbis napisał:

Wspolczucie facetowi, do ktorego mamusia sie przyzwyczaila, poniewaz siedzial przy stole i prowadzil rozmowy, a co najwazniejsze (dla mamusi), chce pozostac w "czystosci" do slubu, to jedno. Trucie 20-letniej dziewczynie, ze popelnia zyciowy blad rozstajac sie z kims, kto "pobrudzi" sie dopiero w noc poslubna, to inna para kaloszy. 

Jestes nadzieja dla wszystkich, ktorzy pochodza z patologicznych (w szerokim tego slowa znaczeniu) rodzin. Nawet takie matki, jak ty, moga ja widac wychowac dziecko na zdrowa osobe. 

Jesteś pewien? Bo ja obawiam się, że kolejny jej chłopak /za/ru/cha/ jak tu piszą w kilka dni a potem, tym razem jej zostanie niesmak i żal. Bo niestety prawodpowdobnie taka kolej rzeczy, najpierw ty kogoś olewasz a potem ktoś ciebie, wyrzucasz "perłę" dostaniesz" kulkę gnoju" ... oby tak nie było. A poza tym, nie dopowiadaj tego, czego nie napisałam, bo NIGDZIE nie napisałam, że jego potrzeba czystości do ślubu jest dla mnie najważniejsza, czy nawet, że jakkolwiek ważna. Napisałam, że moim zdaniem to przyczyna rozpadu ich związku. Czytaj, ze zrozumieniem, a nie stawiając swoją kołtuńską tezę.

Edytowano przez he_lenka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, he_lenka napisał:

100% zgoda, tylko trochę trudno i chłopaka szkoda. Ale dzięki, za wypowiedź 🙂

Wierzę, ale czasem nadgorliwość jest gorsza od obojętności 😉 

Zaufaj córce... 🙂

A jak być może będzie kiedyś tego żałować, to Ty nie musisz, próbowałaś 😉 

To jej życie i jej wybory, no i ewentualne błędy.

🙂

Myślę, że z czasem powinno być Ci lepiej.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, #Małgośka# napisał:

Wierzę, ale czasem nadgorliwość jest gorsza od obojętności 😉 

Zaufaj córce... 🙂

A jak być może będzie kiedyś tego żałować, to Ty nie musisz, próbowałaś 😉 

To jej życie i jej wybory, no i ewentualne błędy.

🙂

Myślę, że z czasem powinno być Ci lepiej.

 

Dzięki za wsparcie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, expresis verbis napisał:

Mysle, ze codzienny prysznic wystarczy

Kafe skąpi reakcji, więc daję👍

Twój kom mnie roz.ebał🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Śpiąca_krejzolka napisał:

Jak czytam posty jak ten dziękuje bogu za moich starych 

Tzn, że nie interesowali się tobą? Tak lepiej jak się nie interesują ? Ja jej niczego nie narzucam i nie zmuszam i niezależnie jak wybierze, przyjmę jej wybór. Tylko chciałabym JĄ uchronić przed rozczarowaniami. Chociaż pewnie to niemożliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Śpiąca_krejzolka napisał:

Tzn. ze nikt nie naciskał na mnie w takich sprawach jak wybor szkoły i partnera i swietnie na tym wyszłam. Po prostu mi zawsze ufali i ufają świetne uczucie polecam

 

Ale ja nie naciskam, ani ze szkołą, ani ze studiami ani teraz .... ja się tylko martwię i może po to żeby nie gadać za dużo córce, piszę tutaj ... no wiesz, wygadać się i wyżalić gdzieś trzeba, lżej na sercu... A ona i tak podejmie swoją decyzję... a mi nie pozostanie nic innego jak się z tą decyzją pogodzić niezależnie od tego jaka będzie. I nie jest tak, że jaj jej nie ufam... ale niestety wiem jak bywa... i że na pochopnych decyzjach można wyjść b. źle. Łatwo jest zburzyć trudno zbudować a tym bardziej odbudować. warto zatem zastanowić się 3 razy. Ot ... tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, he_lenka napisał:

Tu się właściwie zgadzam ... niestety ...

Czemu niestety, jak masz taki dobry kontakt z nim to pogadaj o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Niby normalny napisał:

Czemu niestety, jak masz taki dobry kontakt z nim to pogadaj o tym.

Mam dobry, ale nie tak dobry, żeby mu/im włazić w życie intymne. Poza tym, to co mówi mi moja córka to mówi mi w zaufaniu i nie mam zamiaru ją zawieść w tym względzie. Dlatego też piszę w internecie a nie rozmawiam np. z moja siostrą, znajomi nie muszę wiedzieć o prywatnych sprawach mojej córki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, he_lenka napisał:

Mam dobry, ale nie tak dobry, żeby mu/im włazić w życie intymne. Poza tym, to co mówi mi moja córka to mówi mi w zaufaniu i nie mam zamiaru ją zawieść w tym względzie. Dlatego też piszę w internecie a nie rozmawiam np. z moja siostrą, znajomi nie muszę wiedzieć o prywatnych sprawach mojej córki.

Jesteś już doświadczoną kobietą, możesz podejść w taki sposób że nic się nie wyda. Pogadaj z nim szczerze że twoja córka ma inne oczekiwania i przeszkadza jej ta sytuacja.Bo prawda jest taka że nic nie robiąc on się nie domyśli a ona w końcu skończy z kimś innym w łóżku. A myśle że masz duży wpływ na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×