Odpowiedz na ten temat

klinika ginekologiczna Banska Bystrzyca opinie

  • gość 2017.08.11 [12:31]
    Czy któraś z pań była na zabiegu usuniecia ciazy w klinika-ginekologiczna, gdzie na zabieg umawiaja w okreslonych dniach i godzinach polscy konsultanci? Jak wyglada darmowy transport z Cieszyna, ile się jedzie na zabieg? Interesuja mnie wszystkie opinie dotyczace ich uslug. Wybieram sie prawdo podobnie w przyszlym tygodniu i chialabym wiedziec
  • gość 2017.08.14 [16:26]
    Aborcja chirurgiczna w 1 trymestrze ciąży - rozszerzenie i wyłyżeczkowanie.
    Stosuje się ją między 5 a 13 tygodniem ciąży . Po podaniu znieczulenia aborter używa wziernika jest on umieszczany w pochwie i otwierany za pomocą bocznej śruby co pozwala aborterowi zobaczyć szyjkę macicy wejście do macicy. Szyjka macicy działa jak brama pozostając zamknięta przez okres ciąży chroniąc dziecko do momentu kiedy będzie gotowe do narodzin. Aborter używa kilku metalowych prętów o różnej grubości zwanych rozszerzaczami i wprowadza je do szyjki macicy w celu jej rozszerzenia zyskując dostęp do wnętrza macicy gdzie znajduje się dziecko. Dziecko ma już palce u rąk i nóg i jego serce bije ale kości są bardzo slabe i kruche . Aborter bierze cewnik ssący to czysty plastik o długości 23 cm jest on pusty w środku i wsuwany przez szyjkę do macicy . Następnie maszyna ssąca jest wlączona z mocą do 20 razy większą jak domowy odkurzacz i dziecko jest gwałtownie rozrywane przez sile ssania i wciskane poprzez rurki razem z lożyskiem do maszyny ssącej . Może dojść do nie oczyszczenia macicy całkowicie. Doprowadza to do infekcji i krwawień. Aby temu zapobiec aborter używa lyżki ginekologicznej w celu oskrobania blony śluzowej macicy lyżka ginekologiczna to długie zakrzywione otrze kiedy macica jest pusta wziernik jest wyciągany i aborcja jest zakończona.
    Zagrożenia
    - przebicie lub uszkodzenie szyjki macicy i macicy
    - możliwe uszkodzenia jelit i pęcherza moczowego oraz okolicznych naczyń krwionośnych
    - krwotok
    - infekcje
    - zgon
    - przyszle ciąże są zagrożone ryzykiem poronienia oraz przed wczesnego porodu związanego z uszkodzeniami szyjki macicy.
    Aborcja w 2 trymestrze ciąży.
    Po znacznym rozszerzeniu ścian szyjki macicy i ściągnięciu płynu owodniowego, w którym pływa płód, bierzesz do rąk stalowe kleszcze. Mają ok. 30 cm długości, a kończą je 5-centymetrowe szczęki wykończone rzędami ostrych zębów. Służą do chwytania i miażdżenia tkanek. Aborcję w drugim trymestrze robi się na ślepo. Dziecko może być w każdym położeniu w każdym miejscu macicy.
    Sięgasz więc w głąb i łapiesz wszystko, co się da. (...) Gdy coś złapiesz, zgniatasz to szczypcami i z całej siły ciągniesz. Naprawdę mocno. Czujesz, że coś w środku puszcza – a na zewnątrz pojawia się całkowicie już ukształtowana nóżka o długości ok. 15 cm. Wtedy znów sięgasz kleszczami do środka. Znów ciągniesz ze wszystkich sił. Wyciągasz podobnej długości rączkę. Sięgasz kolejny raz i kolejny... Wyciągasz kręgosłup, jelita, serce i płuca.
    Ale najtrudniejszą częścią aborcji w drugim trymestrze jest wydobycie główki dziecka, która w tym wieku jest wielkości dużej śliwki i na tym etapie pływa już swobodnie po macicy. Sięgniesz jej, gdy włożysz do środka całe kleszcze. A pewność, że złapałeś już główkę masz, gdy kleszcze coś skruszą, a na zewnątrz wypłynie biaława galaretka. To mózg dziecka. Teraz możesz już sięgać po resztki czaszki. Często wychodzi malutka twarzyczka, która patrzy na ciebie szklanymi oczkami.
    Gratulacje! Właśnie dokonałeś aborcji w drugim trymestrze. Potwierdziłeś prawo kobiety do dokonania wyboru. A jeśli wierzysz, że ta procedura nie powoduje u dziecka bólu – przemyśl to jeszcze raz. (...)
    Lekarz w ten wstrząsający sposób namawiał amerykański kongres do zakazu aborcji w USA. I nic dziwnego, że mając takie doświadczenia, stał się zaciekłym przeciwnikiem tej procedury. A wy oceńcie sami.
    Zachęcam do obejrzenia filmów z udzialem tego lekarza dr Anthony Levatino, który w latach 1981-85 dokonał 1200 aborcji, w tym ponad 100 w drugim trymestrze ciąży, nawet gdy płody miały już pół roczku. który krok po kroku opisuje jak przebiega aborcja w 1 i 2 trymestrze ciaży oraz aborcja farmakologiczna . Opis jest przedstawiony przez grafiki.
  • gość 2017.09.05 [14:49]
    mam dopiero 23 lata i poddalam sie aborcji juz 2 razy,wiem ze nie zrobie tego
    juz nigdy!-ale czy to cos zmienia juz teraz??jezeli ktoras z was jest w takiej
    samej sytuacji(po 2)prosilabym o jakis komentarz,odpowiedz,boje sie ze juz nie
    bede mogla miec dzieci a bardzo bym chciala,skutki juz sa widoczne-moze nie
    fizyczne,ale psychiczne owszem,czy chodzilyscie na jakies terapie,moze same
    sobie z tym poradzilyscie?? jak??dziekuje
  • gość 2017.09.05 [14:58]
    Telefon Zaufania (58) 6 915 915 i Netporadniawww.netporadnia.pl dla osób, które rozważają aborcję oraz tych, które już jej dokonały.
    Godziny kontaktu: codziennie od 18.00 do 23.00
    Oferujemy bezpieczną przestrzeń rozmowy dla osób, które myślą o aborcji. Jesteśmy po to, by towarzyszyć i wspierać w poszukiwaniu rozwiązań.
    Osoby, które się z nami skontaktują, uzyskają wiedzę z zakresu:
    medycyny,
    farmakologii,
    procedur wsparcia instytucjonalnego,
    psychologii
    prawa,
    A także wsparcie emocjonalne.
    Swoje działania kierujemy do kobiet, mężczyzn, personelu medycznego oraz wszystkich osób, które doświadczają skutków aborcji.
    Porady w Netporadni są bezpłatne. Koszt rozmowy w Telefonie Zaufania w zależności od operatora, wg stawek na telefon stacjonarny.
  • gość 2017.09.05 [15:16]
    Po pierwsze - poczytaj troche forum. Po drugie, nie wiem jak mozna
    być tak głupią, żeby dwukrotnie popełniać ten sam błąd, tak poważny
    błąd. Nie rozumiem tego, to nie jest błędny wybór cieni do powiek,
    tylko zabicie dziecka!! skoro robisz coś takiego i potem tego
    żałujesz, to dlaczego nie uwazasz potem? jak tak mozna?? 23 lata.
    Nie jesteś już dzieckiem, należałoby spoważnieć. Serio - nie
    rozumiem takich ludzi. Poza tym, nie rozumiem też tego strachu, ze
    nie będziesz mogła mieć dzieci - przecież jeśli tak się stanie to
    cóż - nie będziesz mogła ich miec na własne życzenie, chyba nikt Ci
    nie zawinił. Trzeba trochę mysleć w życiu, a nie uzalać sie nad sobą
    że po dwóch skrobankach moze nie będziesz potem mogła mieć dzieci.
  • gość 2017.09.07 [12:59]
    Dostalam ten adres od taniki.
    Stoje przed dylematem. I to wielkim. Jestem w ciazy. 5 dni temu wykryto u
    mojego malenstwa zespol Dawna, do tego nie ma jednej nerki, z sercem tez jest
    cos nie tak, ale moze sie naprawi. Zaproponowano mi aborcje.
    No i wlasnie:
    Z jednej strony nie chce tego dziecka (typowa wpadka, ojca dziecka co prawda
    kocham ale wiem ze z nim nie bede). Boje sie tez obowiazkow, chorob dziecka,
    poprostu boje sie wszystkiego. Z drugiej boje sie ze kiedys bede tego zalowala
    (przyjaciolka przekonuje mnie zebym tego nie robila. Bo moze jednak urodzi sie
    zdrowe).
    Czy zaluje sie takiej decyzji? Zawsze zostaje pietno? Co potem?
    Mam czas do soboty. Nie wiem co zrobic. Jestem rozdarta na dwie rowne polowki.
    pomozcie
  • gość 2017.09.07 [13:16]
    nie mamy latwych wyborow. ale czasem warto zrezygnowac na krotko z siebie i z
    miloscia potraktowc najblizszych. nie mozna sie opierac definitywnie na badaniu
    ktore zrobilas, bo najczesciej te diagnozy sie nie spradzaja, nie wiemy jakie
    sa szanse przezycia po porodzie. kazdy przypadek jest inny. Ale wiem na pewno
    ze kazdy ma prawo zyc i byc kochanym, nawet jesli natura nie pozwolila byc
    zdrowym. i wiem ze wybor zycia zawsze przyniesie cos dobrego. to moze byc nawet
    to, ze dziecko przezyje 2 minuty po porodzie, ale bedzie ochrzczone, a ty
    bedziesz dumna i szczesliwa, mimo tragedii, ze moglas byc przez te chwile ze
    swoim dzieckiem. a jesli dane bedzie mu zyc dlugo to w swej niepelnosprawnosci
    tez beda chwile szczescia i usmiechu. jest tez mozliwosc oddania do adopcji
    dziecka. i kazdy taki wybor nie stoi w sprzecznosci z powolaniem macierzynskim.
    uwazam ze warto wybraz zycie, a co Bóg czy matka natura z tym zrobia to juz nie
    mamy wplywu. i jeszcze raz podkreslam: czesc badan prenatalnych nie potwierdza
    sie.
  • gość 2017.09.07 [13:29]
    Bardzo Ci współczuję.Czy może być gorsza wiadomość od tej kiedy kobieta w ciąży
    dowiaduje się że prawdopodobnie jej dziecko jest chore? Rozumię Twój strach
    przed chorobą dziecka i przed tym wszystkim co może Cię czekać w
    przyszłości.Napisałaś w swoim wątku że boisz się że kiedyś będziesz tego
    żałowała.Tak.Twoje sumienie, które Ci to mówi, mówi Ci prawdę i chce Cię
    ustrzec przed najgorszym z wyborów jakiego możesz dokonać czyli aborcji. Pytasz
    czy załuje się takiej decyzji.Tak.Bardzo.Co potem? Od momentu spotkania z
    ginekologiem zaczyna się Twoja droga krzyżowa, która skończy się dopiero w
    momencie śmierci.A krzyż kobiety, która poddała się aborcji jest naprawdę
    bardzo, bardzo ciężki.Proszę Cię nie rób tego.Pozdrawiam.
  • gość 2017.09.11 [18:39]
    nie jest tak łatwo oddać do adopcji gdy sie zobaczy, dotknie swoje dziecko,
    wydaje mi sie ze usuniecie ciązy w pózniejszych miesiącach też byłaby nie do
    pomyslenia.... przychodzi mi na myśl ze wiekszość usprawiedliwia sie ze wczesna
    ciaza to jeszcze nie ciąza.. nie człowiek, a ja sama widzialam jak juz w 4
    tyg(licząc od dnia ost miesiaczki a od zapłodnienia płód miał ok 3 tyg) biło
    serce memu dziecku, głupie jest myslenie ze to tylko zlepek krwi. Jestem pewna
    ze zadna dziewczyna z własnej woli nie zrobiłaby tego, ale wiele z nich trafia
    na nieodpowiednich facetów, ma nieodpowiednia sytuacje finansową, karierową lub
    rodzinną, albo najpierw zapominaja sie a pozniej mysla nad konsekwencjami, a
    przeciez sex to nie zabawa a świat próbuje własnie w taki sposób go przedstawiać
    DLACZEGO?
  • gość 2017.09.11 [19:04]
    mam pytanie czy ktoras z WAS jest matka dziecka niechcianego nieplanowanego?
    ja mam dziecko z nieplanowanej ciazy ktora chcialam usunac ale jednak nie
    odwazylam sie wtedy cala ciaze niekochalam tego dziecka moj chlopak obecny
    maz kochal je od zawsze ale ja nie i teraz dziecko ma juz prawie rok a ja
    nadal nie umiem sie odnalzezc w macierzynstwie mam depresje rozne zmienne
    nastroje itp ale zastanawia mnie fakt czy moje dziecko bedzie mialo problemy
    psychiczne spowodowane tym ze bylo przeze mnie bardzo niechciane wrecz
    odrzucone podczas ciazy??
    dodam ze dziecko jest piekne madre i na szczescie zdrowe wszyskich wkolo
    zachwyca mysle ze stara sie mi przypodobac owszem kocham je ale czuje ze za
    malo.... za ono zasluguje na lepsza matke niz ja
  • gość 2017.09.11 [19:34]
    jezeli nie kochalabys swojego dziecka to oddalabys ja komus, albo po prostu nie
    robila dla niej tego wszystkiego co robisz. nie musisz szalec z milosci jak
    widzisz dziecko, wystarczy ze sie o dziecko troszczysz , a tak naprawde to ono
    cie kocha nad zycie, i nie ma pojecia ze mama czuje to co ty czujesz -ze jej nie
    kochasz.
  • gość 2017.10.07 [22:21]
    Razem z mężem nie możemy i nie mamy dzieci. Pragniemy adoptować. Jeśli jakaś kobieta byłaby nam pomóc zostać rodzicami będziemy wdzięczni. Nie wyobrażamy sobie rodziny bez chociażby jednego dziecka.
  • Warszawiacy 2017.10.07 [22:23]
    Razem z mężem nie możemy i nie mamy dzieci. Pragniemy adoptować. Jeśli jakaś kobieta byłaby nam pomóc zostać rodzicami będziemy wdzięczni. Nie wyobrażamy sobie rodziny bez chociażby jednego dziecka.
  • gość 2017.10.07 [22:31]
    Uprzejmie proszę nie zbaczać z tematu i oszczędzić komuś przykrości i oceniania. To jest podłe ☹
  • gość 2017.10.07 [22:35]
    Za chwilę któraś napisze, że wyskrobek odmawia zdrowaśki podczas zabiegu w intencji niedoszłej mamusi, która go tak urządziła
  • gość 2017.10.13 [11:52]
    Aborcja chirurgiczna w 1 trymestrze ciąży - rozszerzenie i wyłyżeczkowanie.
    Stosuje się ją między 5 a 13 tygodniem ciąży . Po podaniu znieczulenia aborter używa wziernika jest on umieszczany w pochwie i otwierany za pomocą bocznej śruby co pozwala aborterowi zobaczyć szyjkę macicy wejście do macicy. Szyjka macicy działa jak brama pozostając zamknięta przez okres ciąży chroniąc dziecko do momentu kiedy będzie gotowe do narodzin. Aborter używa kilku metalowych prętów o różnej grubości zwanych rozszerzaczami i wprowadza je do szyjki macicy w celu jej rozszerzenia zyskując dostęp do wnętrza macicy gdzie znajduje się dziecko. Dziecko ma już palce u rąk i nóg i jego serce bije ale kości są bardzo slabe i kruche . Aborter bierze cewnik ssący to czysty plastik o długości 23 cm jest on pusty w środku i wsuwany przez szyjkę do macicy . Następnie maszyna ssąca jest wlączona z mocą do 20 razy większą jak domowy odkurzacz i dziecko jest gwałtownie rozrywane przez sile ssania i wciskane poprzez rurki razem z lożyskiem do maszyny ssącej . Może dojść do nie oczyszczenia macicy całkowicie. Doprowadza to do infekcji i krwawień. Aby temu zapobiec aborter używa lyżki ginekologicznej w celu oskrobania blony śluzowej macicy lyżka ginekologiczna to długie zakrzywione otrze kiedy macica jest pusta wziernik jest wyciągany i aborcja jest zakończona.
    Zagrożenia
    - przebicie lub uszkodzenie szyjki macicy i macicy
    - możliwe uszkodzenia jelit i pęcherza moczowego oraz okolicznych naczyń krwionośnych
    - krwotok
    - infekcje
    - zgon
    - przyszle ciąże są zagrożone ryzykiem poronienia oraz przed wczesnego porodu związanego z uszkodzeniami szyjki macicy.
    Aborcja w 2 trymestrze ciąży.
    Po znacznym rozszerzeniu ścian szyjki macicy i ściągnięciu płynu owodniowego, w którym pływa płód, bierzesz do rąk stalowe kleszcze. Mają ok. 30 cm długości, a kończą je 5-centymetrowe szczęki wykończone rzędami ostrych zębów. Służą do chwytania i miażdżenia tkanek. Aborcję w drugim trymestrze robi się na ślepo. Dziecko może być w każdym położeniu w każdym miejscu macicy.
    Sięgasz więc w głąb i łapiesz wszystko, co się da. (...) Gdy coś złapiesz, zgniatasz to szczypcami i z całej siły ciągniesz. Naprawdę mocno. Czujesz, że coś w środku puszcza – a na zewnątrz pojawia się całkowicie już ukształtowana nóżka o długości ok. 15 cm. Wtedy znów sięgasz kleszczami do środka. Znów ciągniesz ze wszystkich sił. Wyciągasz podobnej długości rączkę. Sięgasz kolejny raz i kolejny... Wyciągasz kręgosłup, jelita, serce i płuca.
    Ale najtrudniejszą częścią aborcji w drugim trymestrze jest wydobycie główki dziecka, która w tym wieku jest wielkości dużej śliwki i na tym etapie pływa już swobodnie po macicy. Sięgniesz jej, gdy włożysz do środka całe kleszcze. A pewność, że złapałeś już główkę masz, gdy kleszcze coś skruszą, a na zewnątrz wypłynie biaława galaretka. To mózg dziecka. Teraz możesz już sięgać po resztki czaszki. Często wychodzi malutka twarzyczka, która patrzy na ciebie szklanymi oczkami.
    Gratulacje! Właśnie dokonałeś aborcji w drugim trymestrze. Potwierdziłeś prawo kobiety do dokonania wyboru. A jeśli wierzysz, że ta procedura nie powoduje u dziecka bólu – przemyśl to jeszcze raz. (...)
    Lekarz w ten wstrząsający sposób namawiał amerykański kongres do zakazu aborcji w USA. I nic dziwnego, że mając takie doświadczenia, stał się zaciekłym przeciwnikiem tej procedury. A wy oceńcie sami.
    Zachęcam do obejrzenia filmów z udzialem tego lekarza dr Anthony Levatino, który w latach 1981-85 dokonał 1200 aborcji, w tym ponad 100 w drugim trymestrze ciąży, nawet gdy płody miały już pół roczku. który krok po kroku opisuje jak przebiega aborcja w 1 i 2 trymestrze ciaży oraz aborcja farmakologiczna . Opis jest przedstawiony przez grafiki.
  • gość 2017.10.13 [13:10]
    up

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...