Odpowiedz na ten temat

pokolenie 1960 zapraszam na alpagi lyk i dyskusje po swit

  • gość Jula 2017.09.28 [10:04]
    Gremplina- no właśnieusmiech.gif Mama kupowała "kupon" ( tak jakoś się to nazywało ) od marynarzy ( oczywiście przez pośredniczkę smiech.gif ), szyła sobie sukienkę ale zawsze zostawał kawałek na krótką spódniczkę dla mnie- szczególnie utkwiła mi taka w kolorze morskim. Szpanowałam tymi spódniczkami w podstawówce smiech.gif
    A bistor? Miałam spodnie koloru brązowego i żółtą bluzeczkę bistorową. Takie to były krzyki mody wtedy.
    A fryzury?
    - później już- koniec liceum albo zaraz po- "mokra włoszka", no TRZEBA było ją mieć smiech.gif
    Wcześniej , w podstawówce na "małpę" się nie załapałam bo nie miałam pozwolenia usmiech.gif na ścięcie długich włosów
    I rzeczywiście, jak ktoś wcześniej napisał, wcale nie było tak szaro. A może było tak fajnie bo byliśmy dziećmi, nastolatkami- byliśmy MŁODZI usmiech.gif
    Zresztą na tym temacie ktoś dużo wcześniej napisał, że tam w środku w nas jest jest wciąż ta młoda dziewczyna, ten młody chłopak .
    kwiatek.gif
    62- jeśli chodzi o grzybki to mam jeden mały , jeden duży rydzów marynowanych
    4 słoiki 0,7l + 2x 0,5l+ 1 pojemni 1l+ mały pojemniczek suszonych- a wszystko to mój mąż zebrał. Gdyby nie te pająki i pajęczyny w lesie to może i ja bym mu towarzyszyła usmiech.gif
    - to narazie pa
  • Zobacz także: Gdy dziecko jest uzależnione od internetu

  • gość 2017.09.28 [19:55]
    Akuku usmiech.gif
  • gość 2017.09.28 [20:00]
    Dalej nic ?
  • gość 2017.09.28 [20:24]
    NIC! zakończcie ten TEMAT skoro TE co tu były poszły sobie
    i mają GO gdzieś :smutas.gif
  • gość 2017.09.28 [20:25]
    zakończcie ten TEMAT !!!
  • gość62 2017.09.28 [21:14]
    Bistorowe ubranka smiech.gif Swetry robiłam sobie sama na drutach. Sobie, siostrze, potem mojemu Musmiech.gif Wełnę kupowałam owczą na targu, białą i farbowaną. Potem również w sklepie inne rodzaje włóczek. A pamiętacie sweterki szetlandzkie? To też był hit. Pierwszy kupiłam za własne pieniądze. Wtedy już nie robił wrażenia i można było kupić w sklepie. Z materiałów była też surówka, hehehe zauważcie jacy byliśmy ecosmiech.gif Z surówki były fajne ciuszki.
    Mokra włoszka na moich włosach wyglądała marnie, choć mojemu M się podobałausmiech.gif Ale ja miałam ją przez 1 wieczór a później modelowałamsmutas.gif
  • gość 2017.09.28 [22:14]
    gość coś sugerujesz? skoro udzielasz rad, to może przedstaw się
  • gość Jula 2017.09.29 [20:52]
    sweterki szetlandzkie- toż to BYŁ wtedy hit!! Ja 1960-i pamiętam jak na szetlandzik oszczędzałam...cała pensjaoczko.gif (student! + oszczędności)-na bazarze Różyckiego w Wawie.
    Miałam -kremowy w serek i drugi ghaki półokrąkłysmiech.gif pod szyją
    Wyobrażacie sobie - cały miesiąc- a życie?--- dobrze,że Rodzice dawali smiech.gif
    Ciągle ciepło i dobrze- jesieńusmiech.gif
  • gość62 2017.09.29 [22:06]
    Studenci wtedy mieli się całkiem nieźleusmiech.gif ja w liceum marzyłam o....kożuchu,o retysmiech.gif miałam obiecany ale były ważniejsze sprawy. Kożuch był trendyusmiech.gif Co niektórzy nosili futerka z nutriismiech.gif
  • gość62 2017.09.29 [22:24]
    Szetland khaki! marzenieusmiech.gif Miałam spódnicę w tym kolorze, moja ulubionausmiech.gif to był rok 1979 albo 1980. Do tej pory lubię ten kolorusmiech.gif Czapki lawstorki, papachysmiech.gif trochę tego było.
    hmmmm....młodość. Masz rację Jula, życie jest piękne w każdym wieku, ale intensywne kolory przypadają na okres młodości. Bo jeszcze nie ma zmęczenia, bo chłonie się wszystko dookoła. Ciągła ciekawość, radość, marzenia, doznania, wiara w ludzi, idee......a potem życie to weryfikuje.Dobranoc
  • gość62 2017.09.30 [22:21]
    hej Pokolenie, jaka cisza w temacie. Nie powspominamy? Tyle się wtedy działo,oj. Pomyślałam, że większość dzisiaj weekendowo imprezuje. A pamiętacie jakie fajne były prywatki lat 70-tych?
  • gość62 2017.10.05 [22:24]
    i cisza. No cóż, może nikt nie ma już nic do powiedzenia albo za dużo troli albo zwyczajnie, przechodzimy na emeryturęoczko.gif dobranoc
  • gość 2017.10.06 [13:13]
    ja mam jeszcze 3 lata do emerytury smutas.gif
    pozdrawiam Ewa usmiech.gif
  • gość62 2017.10.06 [18:27]
    ja zgodnie z rocznikiem 5 latsmiech.gif A najchętniej poszłabym już. A całkiem niedawno byłoby to możliwesmutas.gif
  • gość 2017.10.07 [10:28]
    miłego weekendu pierniczki oczko.gif
  • gość 2017.10.08 [10:05]
    A w kinach w latach 70 i 80 były "Konfrontacje filmowe". Przez kilkanaście dni można było oglądać filmy, o których zobaczeniu w normalnym kinie nie było nawet co marzyć. Pokazywano rzeczy nowe i aby kupić karnet, trzeba było odstać swoje w tasiemcowych kolejkach, czasem dzień lub dwa.
  • koniec lat 60tych 2017.10.08 [10:18]
    gość62 Pamiętam doskonale, choć ja już urodzona w końcówce oczko.gif
    Szetland buchnęłam ojcu smiech.gif - był morskozielony, uszedł jako damski; zresztą wtedy nosiło się już luźne i obszerne (moja VII i VIII klasa). Wtedy zapanowały też sztruksy - miałam jedne oczko.gif granatowe, od ciotki z Belgii usmiech.gif Kożuch (bułgarski, haftowany; z kapturem) dostałam w liceum usmiech.gif Był na wielkie haftki, które się nie dopinały, ale szpanowałam twardo smiech.gif Następny, chyba już przed maturą był "od górala"- rodzice pojechali po niego gdzieś na Podhale smiech.gif
    Czasy liceum to stylówka "luzacka" - wielkie swetry robione z wełny kowarskiej (miałam taki we wszelkich odcieniach beżu, brązu i rudego), luźne bluzy (trendy był welur), apaszki pod szyją i buty na "kopytku" (zamknięte, na koturnach). Ohydne trwałe na włosach smiech.gif Zrobiłam późno, jako jedna z ostatnich i wyglądałam... dramat usmiech.gif Potem wróciła moda na lata sześćdziesiąte i to był strzał w dziesiątkę. Wyciągnęłam z szafy sukienki mamy, wróciły gumowe szerokie paski usmiech.gif drabinki i dekolty na plecach, dokupiłam rockandrollki i wyglądałam jak Twiggy jezyk.gif No i spódnice z pieluchy! Każda sobie szyła, do tego podkoszulki farbowane barwnikami do tkanin, przewiązywane słynnym sznurkiem do snopowiązałki... oczko.gif Tylko potem wyewoluowało to w kiepskie nurty... sandały-plastiki, duża plastikowozłota biżuteria itp. Fuj!
    Ohydniejsze były tylko bistorowe/dzianinowe dzwony i długie strąki plus baki u chłopaków w latach 70-tych, ale na szczęście wtedy byłam w podstawówce i ubierali mnie rodzice, nie było presji rówieśników. Aha, po drodze był jeszcze nurt "na opozycjonistę" u chłopaków: dżinsowe komplety z opornikami w klapie i rozciągnięte wielkie ciemne swetry usmiech.gif
  • gość 2017.10.08 [10:21]
    gość dziś [10:05] chodziłam usmiech.gif Kolega miał dojścia i przynosił karnety oczko.gif albo pojedyncze bilety. Tak obejrzałam "Seks, kłamstwa i kasety video", do dziś pamiętam. Potem nawet "Listę Schindlera", ale to dużo później.
  • gość 2017.10.09 [10:26]
    O, jaki fajny topik usmiech.gif Będę zaglądać usmiech.gif
  • gość 2017.10.09 [12:08]
    Fajny to był kiedyś, teraz tu pustki. Ludzie odeszli.
  • gość 2017.10.09 [22:27]
    eeetam, odeszli.
    Wszystko zostało juz powiedziane.
  • gość 2017.10.10 [05:22]
    no, ileż można wspominać te "wspaniałe lata, 60 czy 70-te"
    niezależnie od wieku trzeba żyć terażniejszością i patrzeć do przodu a nie oglądać się za siebie, młodość minęła i nie ma co za nią tęsknić
    lepiej zacząć przygotowywać się do nadchodzącej starości i mieć jakieś plany na życie emerytalne, tzn. zbierać kasę aby było na przyjemności albo na leczenie albo i na jedno i na drugie
    jak to mówią młodzi pragmatycy - nie oglądaj się za siebie bo ci z przodu ktoś przyjepie" oczko.gif
  • gość 2017.10.10 [13:29]
    Jedno nie wyklucza drugiego. Żyjemy teraźniejszością, bo inaczej sie nie da. A wspomnienia to fajna sprawa. Pozdrawiam.
  • gość 2017.10.10 [16:57]
    Ja dopiero zaczynam swoje życie. dzieci na swoim, jeszcze pracuję, więc dogadzam sobie. Torebka od Korsa, markowe okulary. super kolczyki czy drogi zegarek. I bielizna mmm... Nigdy nie wyglądało to tak dobrze. jestem gadżeciarą. Teraz czekam ma nowego iphona.
    Jara mnie to.
  • gość62 2017.10.10 [23:04]
    No pewnie. Jak można powiedzieć, że wszystko zostało napisane? Zamknąć wiele lat na 2tys. stron konwersacji różnych czytelników w tym 1/100 trolli? Nie zgadzam się. Jest o czym pisać. Fajnie czyta się po wielu latach, a jeśli kogoś nie interesuje, niech po prostu spadazly.gifwsciekly.gif . Dzięki konieclat60 za żywe wspomnienie tego, co było. Jest co wspominać Np moja 100-dniówka w stanie wojennym. Zorganizowana od 14 do 22. Okna przesłonięte ciemnymi storamiusmiech.gif z przypiętymi obrazkami malowanymi przez nas na wielkich arkuszach brystolu: ulice w mieście nocąusmiech.gif Ale fajnie było, inaczej. U moich dzieci na 100-dniówkch było tak normalniesmiech.gif
  • Julagość 2017.10.16 [20:35]
    62usmiech.gif ---okismiech.gif ... "na miłość boską" moja studniówka nie była w stanie wojennym.... "chwilę" usmiech.gif wcześniej!
    Pamiętam inne chwile już "po" ... dużo by opowiadaćsmutas.gif
  • Tomek Ktoś 2017.10.22 [21:37]
    Pamiętam lata osiemdziesiąte- festiwal RóbRege, na poły legalna marihuana palona przy radiowozie milicji, stojącym za płotem (teraz to absolutnie nie do pomyślenia!). Pamiętam pięćdziesiąt dolców, które spadły mi z nieba, a starczyły na nieźle spędzone wakacje . Pamiętam również lęk przed dentystą. I winiarnię "Amforę" oraz sklep z winami importowanymi w pasażu śródmiejskim. Papierosy bez filtra marki "Popularne" plus zapałki za dwie dychy., jak nie było funduszy na te bardziej ekskluzywne. Niepasteryzowane, ale wyjątkowe w swojej świeżości ówczesne piwo "Królewskie" albo "Łódzkie", które rozchodziło się jak przysłowiowe świeże bułeczki (niech nikt mi nie wmawia,że polityka niedoborów nie ma swoich zalet). Pamiętam, że posiadanie nawet zdezelowanego "garbusa", to było coś! Wiele rzeczy pamiętam z tamtego okresu i z pewnością jeszcze się nimi podzielę z tutejszymi forumowiczami.
  • gość62 2017.10.22 [21:37]
    witajcie wszyscyusmiech.gif piękna, kolorowa jesień za namiusmiech.gif a przed nami słoty i szarugi smutas.gif Muszę przyznać, że kolorystyka tegorocznej jesieni dopieściła moje zmysłyusmiech.gif Jeszcze w ogrodzie nieco kwiecia zostało, ale to już takie ostatnie tchnienie przed zimowym snem. I ciekawostka: wyczytałam w dzienniku, że my 50plus zaczynamy być pożądani na rynkach pracyusmiech.gif jak miłosmiech.gif pozdrawiam niedzielnielapka.gif
  • gość62 2017.10.22 [21:43]
    Tomku, ja też przeżywałam horror na widok asystentki dentystki wchodzącej do klasy z listą nieszczęśnikówsmutas.gif U nas to był jawny sadyzm. Jedno z dzieci siedziało na fotelu a reszta biedaków w tym samym gabinecie oczekiwała na kozetce na swoją kolej. Te bardziej empatyczne czasem potrójnie przeżywały stressmutas.gif I mamy być zdrowi?
  • Rypsyma 2017.10.23 [20:21]
    Ja nie te lata ale kochaam piosenki lat 60 70 80 Anna Garman i Anne jantar

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...