Odpowiedz na ten temat

Zabrał przywlaszczyl sobie moje pieniądze

  • gość 2018.07.11 [23:34]
    Dokladalam facetowi do spłaty kredytu, nie dużo, ale dostał ode mnie prawie 7tys zł. Na mieszkanie skladamy sie ja 600 on 850. Rachunki 400. Zarabia 3x tyle co ja. Mieszkanie kosztuje duzo wiecej. Odczas jeden z klotni kazal mi sie wynosić z mieszkania, powiedzialam ok ale oddaj mi moje pieniądze, rzucił mi je. Po dwoch dniach prosil o zgode, po zgodzie zabral je znowu. Po 2 tyg Byłam u jego rodziny poklocil się ze mną i wyrzucil mnie z domu. W obcym mieście bez Internetu, musiałam wrocic jakoś do "nas" zdenerwowana zła napisałam mu że ukradl, zabral mi je i ma mi je zwrocic. Powiedzial, ze za to że to nazwałam złodziejem, poda mnie do sądu i nie odda mi tych pieniędzy. Nie zwraca uwagi na to ze mnie wyrzucil jak śmiecia ale na to, że ja go obraziłam. Znajomi to pobudzają, żeby mnie wywalil z mieszkania przed wyprowadzką.
  • gość 2018.07.11 [23:40]
    Cnotę też mi zabrał.
  • gość 2018.07.11 [23:41]
    jesli dawalas mu gotowke to zapomnij o odzyskaniu kasy. jesli przelewami to mozesz probowac wojowac w sądzie
  • gość 2018.07.11 [23:43]
    A czy cnotę odzyskam w sądzie?
  • gość4242 2018.07.11 [23:44]
    Sędziowie to Żydzi więc nie warto tam iść.
  • gość 2018.07.11 [23:49]
    Dobrze, ale nie mam żadnych dowodów na to. On nie mówi nic o tym że mnie z rodzinnego domu wyrzucil! A o tym że ja go złodziejem nazwałam, rozumiecie coś z tego?
  • gość 2018.07.12 [00:17]
    Czyli jak na półce leżą pieniądze, które ktoś ci oddał A Ty ich od razu nie chowasz, to znak że ta osoba może je zabrać dla siebie znowu. I to nie jest kradzież.

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...