×

Odpowiedz na ten temat

Jakie problemy mają bezdzietni

  • gość 2018.11.09 [17:58]
    Ciekawa jestem jakie są problemy ludzi bezdzietnych z wyboru, mają kasę, mieszkania, imprezy i zero trosk
  • gość 2018.11.09 [18:06]
    zdziwilabys sie
  • gość 2018.11.09 [18:31]
    Mam w swoim otoczeniu sporo osób bezdzietnych. Twierdzą, że nie mają dzieci, bo nie mają na nie czasu, ale to raczej wymówka, bo nie pracują więcej niż inni. Bardzo lubią dzieci - z zapałem opowiadają o bratankach, chrześnicach itd. Myślę, że w wielu przypadkach robią dobrą minę do złej gry. Nigdy nie ma dobrego czasu na dziecko, pojawienie się malucha wywraca całe życie do góry nogami, może nie każdy jest na to gotowy?
  • gość 2018.11.09 [18:36]
    Moja koleżanka ma fajna prace , kasę i uwaga ona nigdy nie ma czasu . Niedobrze mi sie robi jak to słyszę.
    Druga z pracy ma psa które traktuje jak dziecko i mówi do niego "mój synek "
    Trzecia nie rozumie jak matka 4 dzieci może być zmęczona "bo przecież teraz sa pampersy "
  • gość 2018.11.09 [18:41]
    ość dziś [18:31]
    (...)ale to raczej wymówka, bo nie pracują więcej niż inni. (...)Myślę, że w wielu przypadkach robią dobrą minę do złej gry. (...)może nie każdy jest na to gotowy?
    x
    moze po prostu nie chcą miec dzieci bo ludziom którzy sie na nie decydują odwala i są przemądrzali(jak wyżej widać). może po prostu nie chcą być takim głupim człowiekiem jak ty?
  • gość 2018.11.09 [18:42]
    Niedobrze mi sie robi jak to słyszę.
    x
    jej się zapewne robi niedobrze jak wyobraża sobie ile razy juz babrałaś się w g*****e dziecka a ona teraz musi z Tobą przebywać
  • gość 2018.11.09 [18:43]
    Heh, skąd ja to znam - ten brak czasu u bezdzietnych... smiech.gif Za to są na bieżąco ze wszystkimi serialami na netflixie, knajpami itp. Nie mówię, że to coś złego, ale zauważyłam, że sporo dzisiejszych 30-latków jest strasznie dziecinna i niezaradna. Przedłużają sobie beztroską młodość, w weekendy jeżdżą do rodziców i dają się im rozpieszczać obiadkami, wycieczkami itd. Poświecają się pracy bez reszty, a potem dziwią się, że ktoś, kto ma dziecko, niekoniecznie ma czas i ochotę na nadgodziny czy dodatkowe szkolenia w weekendy. Nie gloryfikuję posiadania dzieci, sama jestem "późną pierwiastką" oczko.gif , ale z pokolenia na pokolenie jest coraz gorzej z braniem odpowiedzialności za kogoś. Żyje się głównie dla siebie.
  • gość 2018.11.09 [18:45]
    Mi się robi niedobrze jak słyszę nazywanie "synkiem" czy "córką" psa lub kota pechowiec.gif Kurfa, co za infantylna debilada. pechowiec.gif Jak widać, bezdzietnym psiarom czy kociarom, też hormony rzucają się na mózg.
  • gość 2018.11.09 [18:46]
    Osoby z dziećmi są przemądrzałe? Za to bezdzietne często sfrustrowane i agresywne... Jak widać powyżej...
    A po czym stwierdzasz, że jestem głupia? Bo prezentuję inny punkt widzenia niż ty?...
  • gość 2018.11.09 [18:46]
    Mam 34 lata, nie mam mieszkania (wynajmuję), nie mam dobrej pracy, nie imprezuję, nie podróżuje, czytam mnóstwo książek, ucze się języków, nie ogladam seriali ani filmów.
  • gość 2018.11.09 [18:47]
    ale z pokolenia na pokolenie jest coraz gorzej z braniem odpowiedzialności za kogoś. Żyje się głównie dla siebie.
    x
    a zrobienie sobie dziecka w wieku 25 lat, nie majac warunków, tylko 'bo tak wszyscy robią, dzieci trzeba rodzic' , a potem oczekiwanie ze dziadkowie pomoga i finansowo i poprzez opieke jest według Ciebie odpowiedzialne?
  • gość 2018.11.09 [18:48]
    gość dziś [18:46]
    po tym ze myslisz ze wszystko o nich wiesz, co myślą i co mają w głowie, ze wszyscy oprocz ciebie na pewno sciemnieja tralalla.
    Jestes wobec nich arogancka, a tu przemądrzała i bez wyobraźni
  • gość 2018.11.09 [18:49]
    Znam laskę, już mocno po 30-tce, która zbiera lalki. I to nie jakieś kolekcjonerskie okazy, tylko słodkie laleczki - niemowlaki. Oczywiście nie ma faceta ani dziecka, więc jaj widać, na głowę rzuca się nie tylko od posiadania dziecka, ale i od jego braku...
  • gość 2018.11.09 [18:50]
    inteligentny człowiek podobno nigdy się nie nudzi i ma co robić.
    Skoro ty jako bezdzietna autorko miałabyś kupę czasu to sama sobie odpowiedz dlaczego smiech.gif
  • gość 2018.11.09 [18:50]
    Mają wiele problemów, co zrobić z kasą zalegająca w banku, jechac na Majorkę czy zwiedzić Tybet, jaki dwumiejscowy kabriolet kupić, który klub w ten weekend wybrać itd.
  • gość 2018.11.09 [18:51]
    A co złego w życiu dla siebie? Kiedyś będę zajmować się starzejacymi się rodzicami (teraz są po 60tce), ale za 10 czy 20 lat mogą wymagać opieki. To się nimi zajme. Po co mi dziecko? Po co mam sobie utrudniać i tak ciężkie życie??? Nigdy nie chciałam być matką. I czemu nie można żyć dla siebie??
  • gość 2018.11.09 [18:52]
    Robienie dzieci bez możliwości ich utrzymania i odpowiedniej dojrzałości psychicznej jest jak najbardziej nieodpowiedzialne.
    I wcale nie uważam, że każdy musi mieć dzieci. Bo nie musi. Generalizuję tylko temat na podstawie wlasnych obserwacji.
  • gość 2018.11.09 [18:54]
    No właśnie ten brak czasu u bezdzietnych . Nigdy od rodziców nie słyszę tyle razy "nie mam czasu " co od osób bezdzietnych .
    Nie wiem co oni robią w domu po pracy ze na nic nie maja czasu .
    No o ten brak empatii do matek które biorą L4 na chore dziecko ...straszne .
  • gość 2018.11.09 [18:54]
    Pewnie, że można żyć tylko dla siebie. A życie jest ciężkie zarówno z dziećmi, jak i bez nich. Nie ma jednej recepty na szczęście dla wszystkich. Każdy niech sobie żyje jak chce. Ale poziom egoizmu w społeczeństwie rośnie, temu nie da się zaprzeczyć.
  • gość 2018.11.09 [18:55]
    Jezu co za debilne pytanie. Naprawdę.
    Każdy człowiek organizuje sobie czas w taki sposób w jaki chce, i może, jesli człowiek nie ma dzieci to sobie bierze inne zobowiązania. Ludzie więcej pracują, doszkalają się, rozwijają jakieś hobby, inni więcej wtedy pomagają rodzicom, ktoś inny wykorzystuje ten czas na np przebrazowienie sie. Jesli taka osoba zalicza wpadke, lub swiadomie zachodzi w ciaze to po prostu rezygnuje z tych rzeczy na rzecz dziecka. Ale skoro nie ma dziecka to według ciebie siedzi na d***e w domu i nic nie robi? czy dla ciebie świat sie konczy na dzieciach? z takim podejsciem to jeszcze bysmy po drzewach skakali jako ludzkość.
  • gość 2018.11.09 [18:57]
    Nie każdy bezdzietny śpi na kasie... teraz dzieciaci mają więcej kasy, bo dostają 500+. Ja z mężem mamy kredyt na mieszkanie (nie każdy dostaje w spadku albo od rodziców), ja zarabiam 2300 mąż 4000 i żyjemy bez szaleństw. A przecież są ludzie gorzej zarabiający, np. najniższą krajową i co oni mają powiedzieć. A dzieci nie chcemy, bo nie czujemy takiej potrzeby a "bo wypada" czy "już czas" nas nie rusza.
  • gość 2018.11.09 [18:57]
    Faktem jest, że z kolei niektórzy zasłaniają się dzieckiem jak tarczą - nie spotkają się, bo gorączka, nie przyjdą do pracy między świętami, bo dziecko będzie się nudzić w opustoszałym przedszkolu, nie zrobią tego czy owego, bo przecież mają dziecko.
    Sama mam małe dziecko, więc wiem, jak bywa ciężko. Ale są dwie strony medalu...
  • gość 2018.11.09 [18:58]
    Czemu nie można spędzić życia robiąc co się chce, rozwijać pasje, czytać, uczyc się, tylko trzeba zaraz dzieci rodzic nawet jak się nie chce??? Nie chce się męczyc z dzieckiem, nie lubię tych wszystkich zabaw z dziećmi, męczy mnie to, nie chce latać po szkołach i uzerac się z debilami nauczycielami. Mam koszmarne wspomnienia ze szkoły. Nie chce znowu wracać do szkoły i obcować w środowisku nauczycieli, chodzić na zebrania szkolne. A potem męczyć się z nastolatkiem ćpunem co pali trawke i robi co chce. I nie, ja byłam grzeczna, ale wiem jakie potrafią być dzieci
  • gość 2018.11.09 [18:58]
    Przecież jak ktoś nie ma dzieci to tez musi gotować sprzątać itp. Pranie się samo nie zrobi.
  • gość 2018.11.09 [19:00]
    w życiu na wszytko jest czas, i na beztroską młodość i na branie odpowiedzialności za nowe życie które się sprowadza na świat.
    jedni potrzebują więcej czasu w tę a inni w drugą stronę.
    mówienie ze kogoś przeraża 'beztroska i przedłużanie młodości' bez wyjątkowo bezmyślne i chamskie. trochę tolerancji , ludzie ogarnijcie się!
  • gość 2018.11.09 [19:02]
    wiesz co robią autorko? pracują. na 500 + dla twojego dziecka.
  • gość 2018.11.09 [19:02]
    Dzieciaci też na kasie nie śpią, ja nie dostaję 500+ (jedynak), ale pieniądze wydaję rozsądnie. Potrzeby dziecka są oczywiście bardzo ważne, ale nasze też, więc nie jest tak, że wszystko kręci się wokół dziecka.
  • kardulaki 2018.11.09 [19:06]
    Jaka kasa? Ja jestem sama mam 32 lata nie mam dzieci ,kupę długów ,ciężką pracę i coraz mniej szans na dzieci smutas.gif
  • gość 2018.11.09 [19:07]
    Jak zawsze w takich sytuacjach: powstały dwa obozy i każdy ma swoje racje. Wcale się nie dziwię, że nie każdy ma ochotę użerać się z dziećmi. To wcale nie jest taki cud-miód. Kiedyś było mniej możliwości w życiu, większość ludzi decydowała się na wzorzec powielany od pokoleń: ślub, dzieci, kierat... A czy wszyscy byli z tym szczęśliwi? Nie, ale nie wypadało inaczej. Alternatywne wybory życiowe były raczej piętnowane. Dzisiaj mimo wszystko jest łatwiej - każdy może sobie robić, co chce.
  • gość 2018.11.09 [19:12]
    Autorko naprawdę zazdroszczę Ci, że jedynie gdy w Twoim życiu pojawiły się dzieci to zaczęłaś mieć problemy, a wcześniej wiodłaś totalnie beztroskie życie. smiech.gif
    Ja od dziecka zawsze miałam sporo konfliktów w rodzinie (źle to się na mnie odbijało), problemy w związkach (toksyczne, przez jednego ex-a musiałam ciągać się po sądach) czy w pracy. Ogromne też miałam trudności ze znalezieniem jakiejś w miarę satysfakcjonującej pracy. Byłam podłamana przez to swego czasu. Mimo, że sporo zarabiam to wcale szczęśliwa nie jestem i mam wiele trosk w życiu oraz ciągle pod górkę smutas.gif
  • gość 2018.11.09 [19:14]
    Są tacy co mają ciężko w życiu np. jakas choroba, brak pieniędzy, brak mieszkania, fobie jakieś, nerwice, depresje. Po co sobie jeszcze krzyż dokładać zachodzac w ciążę bo tego oczekuje społeczeństwo od każdej kobiety?

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...