Odpowiedz na ten temat

Leniwy mąż a noworodek w domu

  • gość 2018.01.15 [23:55]
    http://healthydoctors.pl
    blog prowadzony przez lekarzy
  • artur5236 2018.01.16 [12:31]
    Nie da się ukryć, że bardzo przydatne są te porady usmiech.gif Dzięki wielkie, z całą pewnością mi się one przydadzą usmiech.gif
    W każdym z nas jest dość istotny obszar tajemnicy i odrębności.
  • gość 2018.01.18 [17:19]
    Drodzy Forumowicze,w wolnej chwili zapraszam Was do obejrzenia mojego filmu>>https://www.youtube.com/watch?v=d0xctu5OA_8&a mp ;t=1s<
  • gość 2018.01.19 [14:52]
    A ja na 4 dobe po drugiej cesarce zostawalam od rana do poznego wieczora sama przez kazdy tydzien, jeszcze starsze dziecko, nikogo do pomocy. 4 dni po cesarce I juz musialam schodzic po schodach palic w piecu. Nic mi sie nie stalo, choc obolala I zmeczona bylam.
  • gość 2018.01.20 [12:39]
    Chyba źle miejsce na wyzalenie się wybrałaś,od progu pociski,że co mają Ci na to poradzić kiedy o żadną poradę nie prosisz.
    Pewnie ,że jak jesteś 3tyg po porodzie to masz prawo być wciąż osłabiona i nie mieć siły posprzątać.Niezależnie od tego co tu powiedzą pamiętaj ,że niewyrozumialosc to cecha ograniczonych umysłów a często też hipokrytów,którzy w tej samej sytuacji co Ty mieliby prawo cierpieć ,ale inni ludzie już nie.
    Męża niestety pozostaje wychowywać razem z dzieckiem jeśli jakiekolwiek wsparcie w domu chcesz uzyskać.Podzial obowiązków jasny ,konkretny i rozliczać go z tego,nie zapominając też o pochwalach,bo mogą go trochę zmotywować.
  • gość 2018.01.21 [00:20]
    Każdy może zostać ojcem ale nie każdy tatą.
    Twój jak widać nie poczuwa się do obowiązku...trochę współczuję, bo to też jego dziecko i powinien ci przy nim pomagać abyś ty tez miała chwilę dla siebie.
  • gość 2018.01.22 [08:46]
    Ja urodziłam i wychowywuje sama. I od samego początku musiałam sama sobie radzić. Najbliższa rodzinę mam 100km stąd. I nie narzekam. Nauczyło mnie to dużo cierpliwości i zorganizowania. I nie rozumiem jak ktoś na codzień ma pomoc i narzeka
  • gość 2018.01.22 [12:51]
    Młode dziewczyny myślą że jak urodzą dziecko to wszyscy będą koło nich skakać, że naglę będą zjeżdżać się matki, teściowe do pomocy. Mnie tez nikt nie pomagał, jak kobieta urodzi dziecko, dwoje czy troje to zaczyna się ciężka praca, nie ma lekko, trzeba przez to przejśc, teraz to dopiero noworodek, potem bedzie raczkowanie, chodzenie i wspinanie sie na wszystko, wychodzenie z łożeczka, tak ze czasem nawet nie ma jak wyjśc do wc. Dopiero około 4 roku życia dziecka można trochę odetchnąć jeśli nie ma się w domu młodszego.
  • kamilapiechowiak11 2018.01.22 [21:39]
    Ja na swojego narzekać nie mogę. Ogarnie syna, jak powiem co ma zrobić to zrobi i tyle. Fakt trzeba zwykle wskazać palcem dokładnie ale nie leży i nie pachnie gdy ja mam ręce pełne roboty. Weź sie za swojego faceta i przede wszystkim niech nauczy się opiekować dzieckiem bo jak będziesz chciała gdzieś wyjść...chociażby na zakupy to co wtedy?
  • Zuzka363 2018.01.22 [22:06]
    Na swojego męża nie mogę nic złego powiedzieć. Myślę też, że nie ma jednej idealnej recepty na to wszystko. Każdy poród jest inny, każda z nas inaczej się czuje i każdy maluszek jest inny i oczywiście tatuś. Tak wyszło, że mój mąż został tatą tuż po 40. Starał się jak mógł i o mnie i o synusia. Jednak praca w firmie i pomoc nam w domu zwłaszcza w pierwszych miesiącach trochę go wymęczyła oczko.gif Dlatego sprawiłam mu tonik biovital, idealny na wzmocnienie, dodanie energii w okresach zwiększonego wysiłku i to naprawdę go wzmocniło. Z czasem wszystko się unormowało i cieszymy się sobą i każdym kolejnym dniem usmiech.gifusmiech.gifusmiech.gif
  • gość 2018.01.22 [22:35]
    U mnie było dokladnie tak samo. Z tym ze nie mial zadnego wolnego obolala wrocilam na straszny balagan czystej szklanki w domu nie było. Przed porodem było tyle obietnic a po porodzie zrobil sie bardzo zmeczonyq po pracy. Sila tylko była na granie w pilke I kolegow w wolny czasue spal. Wrocilam do pracy juz I wcale nie jest lepiej mam te same obowiazki I do tego jeszcze prace
  • Margo1985 2018.01.23 [13:21]
    Ja wychodzę z założenia, że zamiast się denerwować, że mąż nie robi tego samego co my lepiej się podzielić obowiązkami. Pewne rzeczy po prostu lepiej na poczatek poustalac. Umówić się na kilka obowiązków. Warto też w czasie wolnym, gdy mąż jest z dzieckiem na spacerze, znaleźć chwilę dla siebie zamiast szorowac calego mieszkania. Chwila relaksu raz na jakis czas nie zaszkodzi. Ja sie umówiłam z mężem, że co kilka dni wychodzę na godzinę na silownie. Wbrew pozorom to mi pozwala odpocząc, a do tego uciekaja zbedne ciazowe kilogramy.
  • tomek0o7 2018.01.23 [14:50]
    Super. Dzięki wielkie za sprawdzone informacje. Z całą pewnością mi się przydadzą usmiech.gif
    każdemu, kto pragnie zachować zdrowy rozsądek, niezbędne jest na tym świecie miejsce, w którym będzie mógł i będzie chciał się zgubić.
  • gość 2018.01.23 [16:03]
    Margo1985 dziś [13:21]
    Dziękujemy ci za radę, by w wolnych chwilach nie sprzątać tylko odpocząć.- mi się to wydawało oczywiste, no ale ja mam "mniej ważne" apsiracje życiowe niż popsrzątany dom. A i ta siłownia- brawo, jeśli dla ciebie sukcesem jest JEDNO wyjście w tygodniu i jeszcze musisz się z niego tłumaczyć na forum internetowym to gratuluję, masz wspaniałe i bogate życie.
  • gość 2018.01.24 [21:28]
    Szukam ambitnych osób, które chcą dorobić sobie dodatkowo 1400zł przy komputerze.
    Praca jest bardzo prosta i przyjemna, pracujesz ile chcesz i kiedy chcesz
    W moim programie nie inwestujesz ani złotówki!
    W każdej chwili możesz zrezygnować - Tutaj nic nie tracisz, jednie możesz zyskać, a uwierz naprawdę warto!
    Jeśli jesteś zainteresowany/a ofertą wejdź na strone i zapisz się na listę
    http://lukaszpawlowski.getleads.pl/jakdorobic
  • Depresja w UK 2018.01.25 [23:07]
    Ja w maju rodze i mam nadzieje, ze nie bede miala takich problemow. Co prawda widze, ze moj partner jest leniwy, ale sama mu na to pozwalam bo aktualnie siedze w domu. Czasami jak juz sprzatam i nie mam sily poodkurzac to jak go zapytam czy mi pomoze to to zrobi bez problemu. Faceci tacy sa, trzeba im mowic co maja robic, co robia zle. Jezeli nie bedziesz mu zwracac uwagi nic sie nie zmieni w Twoim zyciu
  • gość 2018.01.28 [12:04]
    poradnik polskich niewolnic, matek polek....Dramat!!!
    wszystkie sie tak zachowujecie, jakby facet to byl jakis pan i wladca, a wy jego sluzacymi.
    Facet nie ma POMAGAC!!!! Facet ma robic na rowni, albo nawet wiecej, bo ma wiecej sily.
    ale polskie idiotki niewolnice, nie dosc ze traktuja meza/partneta jak kaleke i male dziecko, to jeszcze krytykuja inne, jak ktoras sie wylamie i nie da sobie wszystkiego zwalic na glowe.
    Tylko wam wspolczuc glupoty. wolalabym kopnac takiego nierobaw tylek, zeby spier**** niz mu uslugiwac i nianczyc jak male dziecko.
    I na kogo wy wychowacie swoich synusiow?Na kolejnych nierobiw, zeby zerowali na kobietach. I schemat sie powtarza.
    Przykre ze polska to taki partiarchat, ale same jestescie temu winne.
    tylko potem nie jeczec na kafeterii, bo same do tego doprowadzilyscie.
    Idiotki!!!
  • gość 2018.01.29 [20:47]
  • otulona_snem 2018.01.30 [05:53]
    sd
    Be like snow: beautiful but cold
  • livia203 2018.01.30 [12:44]
    wez go na powazna rozmowe, nie zyjemy w sredniowieczu maz musi ppomagac ! wziac odpowiedzialnosc za rodzine
  • gość 2018.01.31 [17:00]
    Nie rozumiem narzekania na męża! może sama go tego nauczyłaś, a teraz wymagasz zmiany?? poza tym pogadaj szczerze, jak musisz to krzycz, i facet niech robi tyle co Ty!
  • veronea 2018.02.02 [11:12]
    A może facet po prostu nie może się odnaleźć w nowej sytuacji?! Porozmawiaj z nim o ty, co czujesz i jakie masz potrzeby. Tylko na spokojnie. Wysłuchaj też jego uczuć.
  • MCY7855 2018.02.03 [22:56]
    Niektóre z Was mówią facet to , facet tamto , facet owamto.
    Przypominam Wam ,że ów facet też jest człowiekiem tak jak Wy.
    Więc skoro jest człowiekiem to z pewnością też posiada jakieś ułomności bo , kto ich nie ma ?
    Pozdrawiam
  • gość 2018.02.04 [13:06]
    Nie oczekujcie, ze jesli facet wstaje rano do pracy i to często na kilkanaście godzin ze będzie w nocy wstawal do dziecka bo jesli pracuje np. Jako kierowca albo chirurg to zabije ludzi z przemęczenia. Albo gdy wróci po kilkunastu godzinach z pracy to nie będzie biegał kolo kobiety i dziecka. Tak jestem kobieta, przechodziłam przez to, nie bylo lekko, ale to ja bylam na macierzyńskim i pracowalam w domu. Wyrozumiałości troche dziewczyny.
  • gość 2018.02.04 [13:22]
    Jak czytam, ze maz pomaga, nie pomaga lub ma pomagac, to smiechem sie zanosze.
    Czy jezeli jest sobie np student, i wynajmuje mieszkanie, wspoldzielac je np z dwoma innymi studentami, to ten pierwszy pomaga tym dwom pozostalym gdy sprzatnie wspolna przestrzen i swoj pokoj?-
    No nie, naprzemienne sprzatanie wspolnych przestrzeni to jego obowiazek a nie pomoc.
    Tez korzysta i eksploatuje i brudzi kuchnie, lazienke czy przedpokoj.
    A kim jest maz?
    Domownikiem, ktory ma oprocz praw tez obowiazki.
    Pomoc to wam moze np tesciowa, kolega, sasiadka, brat, ktos kto z wami nie mieszka, a jednak poza swoimi obowiazkami w domu, przyjdzie do was i zrobi wam dodatkowo zakupy, sprzatanie lub zajmie sie waszym dzieckiem.
  • bianyam 2018.02.05 [16:28]
    czescc
  • gość 2018.02.06 [01:00]
    Polecam skorzystanie z tej rozwijającej się strony. Wdrażają w Polsce Family Team Building.
    https://www.facebook.com/Puzzlowedrzewo/
  • gość 2018.02.10 [22:00]
    Bardzo dużo niegrzecznych komentarzy.. ciężko mi na podstawie tylko twojego problemu ocenić sytuacje, jeżeli jesteś po cesarce oczywiste jest to, że nie możesz dźwigać i nadużywać swoich mięśni, powinnaś się skupić na dziecku i zapewne to robisz tylko zapominasz o reszcie swojego życia. Jesteście oboje dorośli powinniście porozmawiać, rozwiązywanie problemów wspólnie polepszy nie tylko relacje ale całą atmosferę w domu a czy o to ci nie chodzi? Wszystkiego negatywne emocje od was wyczuwa dziecko i również dopasowuje się do sytuacji, czyli płacze i jest bardziej wymagające. Nie narzekaj, nie myśl, że związałaś się z kimś nieodpowiednim, nie jesteście od wczoraj, otwórz usta powiedz mężowi co cię boli niech on też powie i nie przerywaj mu.. taka wymiana własnych frustracji i zażaleń pozwoli opracować wspólny plan po czasie. Małe dziecko, pierwsze dziecko to zmiana życia i funkcjonowania o 180 stopni, plan nie tworzy się od tak nie każdy rodzi się do roli idealnego ojca.. Pomoc babci - jasne.. ale kochana, to twój dom, twój mąż i dziecko, zadbaj o warunki nie biegaj z mopem nikt ci tego nie każe ale umycie talerza po posiłku to chyba nie jest jakiś ciężki wyczyn i przelecenia ze zmiotką pomieszczenia w którym przesiadujesz.. Babcia niech będzie od rozpieszczania wnuka a nie jako sprzątaczka, szanuj siebie i własną matkę ona już dzieci odchowała i swoje w życiu zrobiła, teraz czas na Ciebie. Trzymam kciuki, że jednak gdzieś ta komunikacja jest, że obydwoje będziecie chcieli, powodzenia.
  • gość 2018.02.10 [23:30]
    Kurcze chciałam pomarudzic na swojego, ale chyba to ja jestem ta zła. Początki czyli po porodzie była masakra, nie umiał się zająć dzieckiem. Teraz ma 3msc, a mąż po pracy i posprząta i dzieckiem się zajmie. A ja mam trochę czasu by o siebie zadbać. I tak powinno być. Tylko żeby nie było, że nic nie robię.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...