Odpowiedz na ten temat

Mieszkamy z mężem w Warszawie i mamy pensji raze 9800 zł i nie stać nas na dziec

  • gość 2017.12.11 [12:15]
    na dziecko...nawet jedno...1500 zł idzie na kredyt, a jakies 800 zł na opłaty. Do tego kredyt 1000 zł na zamochód. Czli zostaje 7300 zł. A jeszcze wiadomo jedzenie, ubrania, paliwo, oszczednosci tez należy odkładać...do tego mamy 3 pokoje mieszkanie, jak byłoby dziecko powinnismy mieć dom albo 4-5 pokoi. Nie, po prostu nie stać. Zazdroszczę wam czasami że nie macie pieniedzy a robicie sobie dzieci.
  • gość 2017.12.11 [12:21]
    Zalosne prowo
  • gość 2017.12.11 [12:26]
    hahaha następna wegetująca dziadówka z 3 dzieci zakłada żenujący, pseudo ironiczny temat smiech.gif tak, tak naśmiewaj się dziadówo tylko cicho, bo ci się ten tynk z grzybem obruszy i całkiem na łeb spadnie hahaha
  • gość 2017.12.11 [12:31]
    a kto kupuje mieszkania w Warszawie? tylko idioci ekonomiczni.
    mieszkania kupuje sie w świetnie skomunikowanych miastach podwarszawskich - Pruszków, Piaseczno, Piastów, Legionowo, gdzie jest o niebo taniej a normalnie człowiek dojedzie komunikacją zbiorową do pracy i śmiało moze sprzedać samochód
  • gość 2017.12.11 [12:34]
    Chyba k***a nigdy w Piaseczno nie byłeś. Patologia scisnieta do granic możliwości.
  • gość 2017.12.11 [12:35]
    No ja jestem Warszawianka i nie wyobrazam sobie mieszkac 20 km od miasta i dojezdzac codziennie do pracy.
  • gość 2017.12.11 [12:38]
    Nie ma obowiązku posiadania dzieci przecież
  • gość 2017.12.11 [12:40]
    12:26 może temat i ironiczny, ale ja tutaj widzę sporo wpisów jak to w Warszawie 5 tys do reki, to żaden szal, a koszty życia łomatko bosko...
    Naciągane wpisy.
  • gość 2017.12.11 [12:43]
    A ja za 3 tyś daję jakoś radę w pojedynkę. Żenuła.
  • gość 2017.12.11 [12:44]
    No bo 5 tys w Wawie to prawie nic!!!!!!
  • gość 2017.12.11 [12:45]
    [12:31] Ja jestem warszawianką, pochodzę z Saskiej Kępy, potem wynajmowałam mieszkanie na Woli, w Warszawie toczyło sie moje życie uczelniane, rodzinne, a teraz także zawodowe i oczywiście na koniec kupiłam mieszkanie w śródmieściu. Nie wyobrażam sobie dojeżdżać codziennie 25 km do miasta w którym żyję i pracuję. Dla ciebie moge byc nawet idiotką. Dobrze, ze ty jesteś mądra usmiech.gif no i do Piaseczna to by mnie nikt nie zmusił pechowiec.gif tragedia tam jest
  • gość 2017.12.11 [12:59]
    No to też musisz bulić jak za Warszawę
  • gość 2017.12.11 [13:02]
    dokładnie, dlatego chce się udawać Warszawiankę to płać czynsz jak Warszawianka.
    Pruszków, Piaseczno, Legionowo są mega tanie, świetnie skomunikowane i do tego b. spokojne bo nie ma co weekend jakieś dyski dla studentasów
  • gość 2017.12.11 [13:24]
    no n dzieci cie nie stac ale z to masz samochód za 1000 zł miesiecznie. cos za cos.
  • gość 2017.12.11 [14:09]
    dokładnie, jak chcesz płacić za prestiż to się duś w Warszawie.
    Lepiej się przeprowadzić poza obręb Warszawy, choćby i do spokojnej Góry Kalwarii a stolice traktować jedynie jako miejsce zarobkowania
  • gość 2017.12.11 [14:35]
    Nie muszę udawać warszawianki, nie jestem tu dla 'prestiżu' ani nie dusze się. Opanujcie się bo się ośmieszacie. Jakiś ból tyłka czy normalnie jesteście takie zołzy? Jestem tu z wygody i przywiązania do swojego miejsca pochodzenia, lubię to miasto. To takie dziwne? nie rozumiem skąd te przytyki pechowiec.gif po prostu nie każdemu się widzi dojeżdżanie z daleka tym bardziej, że zawsze, od urodzenia było się na miejscu. Owszem płacę czynsz jak to w Warszawie ale czy ja gdzieś z tego powodu ubolewam? dobrze mi z tym więc i nie rozumiem dlaczego macie z tym problem pechowiec.gif Dla was może lepiej w Górze Kalwarii ale dlaczego to ma być sposób życia dla wszystkich?
  • gość 2017.12.11 [14:40]
    dziś [14:35]
    bo to jest kafe i jak jakaś zapierdziała kura coś powie i coś lubi, to wszyscy mają to lubić i żyć jak ona, a jak nie lubisz tego co ona i nie żyjesz jak ona to jesteś idiotą i zasługujesz na wykpienie i złośliwości. nie wiedziałaś?
    a do was kwoki:
    "DOKŁADNIE" to wy sobie możecie kible wyczyścić i kurze zetrzeć, bo do niczego innego się nie nadajecie. Tak przynajmniej z waszych ograniczonych poglądów i durnych wpisów wynika.
  • Poltergeister 2017.12.11 [14:41]
    Myślę, że z całą pewnością przydadzą mi się te porady oczko.gif Dzięki wielkie usmiech.gif
  • łe jessssu 2017.12.11 [14:42]
    Lepiej się przeprowadzić poza obręb Warszawy, choćby i do spokojnej Góry Kalwarii a stolice traktować jedynie jako miejsce zarobkowania
    x
    ale dla kogo lepiej? bo dla mnie nie. Ja nie muszę żyć wg twoich schematów. ja lubię traktować Warszawę jako miejsce do życia i co teraz? Źle myślę i nie mam racji prawda? nie mam prawa lubić czegoś innego niż ty ograniczona dziewczynko smiech.gif
  • gość 2017.12.11 [14:47]
    w Wawce wszystko jest drogie. z tymi zarobkami w mniejszym miasteczku spokojnie mozna zyć i miec pełna rodzinę - nawet 2, 3 dzieci, a nawet psa, kota i świnkę morską; albo nawet i 4 dzieci ale wtedy bez psa i kota i bez świnki cool.gif
  • gość 2017.12.11 [14:48]
    aale rybki, rybki mogą wtedy być cool.gif
  • gość 2017.12.11 [14:50]
    o w morde, teraz sie kapłam ze to prowo pechowiec.gif
    ludzie, nie macie co robić? cool.gif
  • gość 2017.12.11 [14:55]
    Piaseczno? I te mega korki na Puławskiej? smiech.gif Poki tam nie zrobia bus-pasa albo tramwaju to nie ma sensu.
  • gość 2017.12.11 [14:57]
    Prowo surowo
    Ale w stolicy dobre przedszkole kosztuje 2 kafle. Na wsi za tyle kasy koryto dla 3 dzieci jest. Wiec- jest to możliwe. Jedna pensja ze 7 na reke to ok, jak tych pensji jest dwie. A 7 to ta mniejsza- babeczkioczko.gif
  • gość 2017.12.11 [16:52]
    Ha ha. Wyprowadzić się do góry Kalwarii i dojeżdżać conajmniej godzinę w jedna strone. Już sąsiadka była taka mądra i wyprowadziła się do zielonki, bo blisko, bo super skomunikowane bla bla bla. I jedzie do pracy 1.5 godziny. No z***biście 3godziny dziennie na same dojazdy. To ja wolę 30 minut w jedna w resztę czasu z rodzina spędzić.

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...