Odpowiedz na ten temat

Musze sie wyżalic na tesciów. Oni mnie nie lubia

  • gość 2017.12.11 [09:16]
    Jestem 11 l po slubie. Mam 2 dzieci. 9 i 4 l. Nigdy tesciowie nie buntowali mojego meza,nigdy nie slyszalam od nich złego słowa,bo i nie mieli co na mnie mowic,nie zrobilam nic czego powinnam sie wstydzic. Za to moj maz w pewnym momencie pil dosc duzo,jest AA ale leczyl sie i nie pije. Nie zostawilam go,bylam przy nim. Zawsze. Rok temu kupowalismy dom. Bylismy oboje w szoku,gdy tesciowie namawiali go,zeby dom wziął tylko na siebie,bo ja pracuje na pol etatu(bo dom i dzieci sa na mojej głowie) i w związku z tym zarabiam mniej. Mam zawsze warzywniak,weków i warzyw mam na caly rok. Duzo jest przy tym pracy.Boze,jak ja płakałam,jak mi bylo przykro. Okazalo sie,ze oni mnie nienawidzą. Jak juz kupilismy dom to oni powiedzieli,ze on jest durny,bo ja wyszlam z biedy i go tylko wykorzystam.. No dajcie spokoj.. Tyle lat po slubie,tyle wyrzeczeń dla niego smutas.gif a oni mowią,ze jestem pusta i go zostawie. Nigdy nic nie zrobilam zlegosmutas.gif
  • gość 2017.12.11 [09:23]
    smutas.gif może przez nich pił. Ja bym się z nimi nie spotkała a Ty się nie załamuj robisz to co dobre dla Ciebie i rodziny a nie dla nich
  • gość 2017.12.11 [09:28]
    Odizolować się od nich - dla nich on pewnie jest ukochanym synkiem bez względu na wszystko a Ty jakkolwiek dobra byś nie była to zawsze będziesz tylko "synową". Jesteście dorośli, macie swoje życie i naprawdę nie warto przejmować się opinią teściów
  • gość 2017.12.11 [09:28]
    Poczatkowo spotykalam sie,ale teraz juz nie moge. Serce mnie boli,bo naprawde nic zlego nie zrobilam. Maz wygnal tesciowa latem,bo 20 lat temu posadzil sobie las na ich dzialce a oni teraz to drzewo wycinają. Mowilam,prosilam zeby nie kłócil sie o parę drzew,ale on nieee. I co? Tesciowa przyszla i na mnie z gębą,ze go buntuje. Wtedy ja wywalił
  • gość 2017.12.11 [09:30]
    Wiem,ze nie warto,ale mi jest przykro,naprawde. Jestem sierotą,myslalam,ze chociaz oni będą moją rodzina
  • gość 2017.12.11 [09:31]
    Najważniejsze jest to, że mąż jest za Tobą a nie za nimi. To podstawa. A co ci z tych teściów tak naprawdę? Naprawdę są potrzebni do szczęścia? Olej ich dla własnego zdrowia psychicznego
  • gość 2017.12.11 [09:33]
    A rodzinę to sobie tworzysz z mężem usmiech.gif z tych teściów to nic dobrego nie będzie...
  • gość 2017.12.11 [09:37]
    Nie są potrzebni ale nie wiecie jak to jest nie miec matki o ojca. Kochałam ich jak swoją rodzinę,dlatego moje serca pęka.
    Mąż jest za mną.
    Tak mi sie przypomina jak kiedys wyszlam na spacer i spotkalam jakas staruszke. Ona mi od razu powiedziała,ze mam nie poddawac sie,bo zna te rodzine .Mowila:"noś głowę wysoko i nie dawaj sie im". Babcia męża jest jeszcze gorsza.
  • gość 2017.12.11 [10:00]
    Ale nie zmuszasz ich do tego żeby Cię traktowali normalnie. Możesz być najlepsza a i tak są tacy że po prostu maja 6o gdzieś i nadal będą Cię źle traktować. Nie ma co trzymać nadziei z takimi bo będziesz z tego powodu cierpieć. Zachowuj się ale nie marnuj czasu z nimi ani zdrowia psychicznego. Rodzina która stworzyłas z mężem Cię kocha.
  • gość 2017.12.11 [10:17]
    już dawno zrozumialma, ze teście to nie rodzina! Teciowa ani tesci NIGDY nie będą cie traktować jak walsnego dzieck, Nigdy! Pamietaj o tym a będzie ci laatwiej zyc.
  • gość 2017.12.11 [15:04]
    Szok. Moi niby nic mi nie robia Ale tez mnie nie lubia. Tak to jest,synowa to nie rodzina

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...