Odpowiedz na ten temat

Nowa kobieta ojca,jak żyć???

  • gość 2018.10.11 [13:51]
    Do tych, które piszą, ze autorką powinna się z nia spotykac- już widzę, jak wy chętnie biegacie na spotania z kochanką ojca albo ja chętnie puszczanie na takie spotkania wasze dzieci
  • gość 2018.10.11 [13:55]
    dziś [13:49] to niech założy pamiętnik ze swoimi przemyśleniami. Papier wszystko przyjmie.
  • gość 2018.10.11 [14:04]
    Te co tak bronią ojca autorki i jego kochanicy pewnie same rozwaliły komuś rodzinie .
    Autorko dam ci dobra rade olej ojca.
    To on rozwalił wasza rodzinę i to jemu powinno zależeć na dobrych kontaktach z córka .
    Co do jego kochanicy nie musisz i nie nasz żadnego obowiązku zeby utrzymywać z nia jakiekolwiek kontakty.
  • gość 2018.10.11 [14:11]
    "gość dziś [13:49]
    gość dziś [13:36]
    Spotykał się bez niej. Widać, że stwierdził, że już czas żeby się poznały."
    Ale po co ? w jakim celu.?
    To jest jakiś obowiązek poznawania kochanek swojego ojca?
  • gość 2018.10.11 [14:25]
    dziś [14:11]
    Dokładnie.
    To jest dla mnie obca osoba
    Niech on sobie z nią żyje,ja jej nie potrzebuje w swoim życiu
    Potrzebuje czasem spotkać się z ojcem ale on pozjadal rozumy
  • gość 2018.10.11 [14:30]
    Wytłumacz ojcu, że nie chcesz narażać swojej opinii, bo jak ktoś zobaczy Cię w towarzystwie jego nowej kochanki, to jeszcze sobie może pomyśleć, że i Ty zadajesz się z żonatymi facetami, tak, jak ona. oczko.gif
  • gość 2018.10.11 [14:36]
    Nie widujesz ojca bo nie chcesz. To twoja wina, nie jego
  • gość 2018.10.11 [14:47]
    gość dziś [13:51]
    Puszczanie na spotkania z kimkolwiek dorosłego dziecka. Ciekawe.... Twoja mama mówi Ci z kim masz się spotykać a z kim nie?
  • gość 2018.10.11 [14:49]
    gość dziś [14:11]
    Rozumiem, że rodzice mają również pełne prawo odmówić poznania partnera swojego dziecka? Nie ma obowiązku przecież...
  • gość 2018.10.11 [14:52]
    Już widzę jakie byłybyście zadowolone, gdyby wam ktoś powiedział, że może się z wami spotkać ale nie chce widzieć waszego męża smiech.gif
  • gość 2018.10.11 [15:01]
    Autorka jest lojalna wobec mamy która w tej sytuacji została najbardziej skrzywdzona . Zrobiłabym tak samo . Gdyby moj tata zdradzał mamę to w życiu nie chciałabym poznać kobiety która przyczyniła sie do rozwalnia naszej rodziny . To jest lojalność wobec mamy i drugiej kobiety .
    Jak widać nie jedna tutaj postawiałby wyżej kochankę ojca niz własna mamę .
  • gość 2018.10.11 [15:22]
    gość dziś [10:56]
    Masz racje,nic nie musisz,ale ojciec ma prawo do innego zycia,bez twojej mamy.
    Musicie zbudowac nowe relacje,ale na to potrzeba czasu.....
    x
    Ale pier/do/lisz! Miałby prawo, gdyby był wdowcem, albo gdyby rozwód był z winy matki, lub rozeszli się zgodnie. Weź to odnieś do swojego małżeństwa, czy konkubinatu i powiedz swojemu facetowi, że ma prawo do innego życia bez ciebie.
    Ale coś mi się zdaje, ze jesteś jedną z tych p**d, co sypiają z żonatym, wiedzą o tym i się tym jeszcze chełpią.
  • gość 2018.10.11 [15:24]
    Autorka powinna byc konsekwentna. Nie mozs byc fair w stosunku do mamy i miex w swoim zyciu ojca.
  • gość 2018.10.11 [15:38]
    dziś [15:24
    Jestem konsekwentna i dlatego nie będę robić tego czego nie uważam za Słuszne i tak będzie najlepiej usmiech.gif
  • gość 2018.10.11 [15:39]
    A co jak ojciec zrobi sobie dziecko z nową kobietą? Autorka dziecka też nie będzie chciała znać? Czy też będzie wymagała żeby matki dziecka nie było podczas spotkań?
  • gość 2018.10.11 [15:42]
    dziś [15:39]
    Dziecka i matki nie musi być na naszych spotkaniach
    Ty tego nie ogarniasz czy jak?
  • gość 2018.10.11 [15:42]
    gość dziś [15:42]
    Czyli ewentualnego przyrodniego rodzeństwa też nie będziesz chciała poznać?
  • gość 2018.10.11 [15:44]
    A co ma dziecko do spotkań autorki z ojcem ?
    Autorka nie musi poznawać jego konkubiny i ich wspólnych dzieci .
  • gość 2018.10.11 [15:44]
    gość dziś [15:42
    Nie myślę o tym
    Ale myślę ze chciałabym
    Chodzi mi tylko o ta kobietę
  • gość 2018.10.11 [15:48]
    Na miejscu autorki zerwałabym kontakt z ojcem .
  • gość 2018.10.11 [15:49]
    dziś [15:48]
    Wiesz ja juz Prawie zerwalam bo jak tylko dzwonilam to mi biadolił ze muszę ja poznać
    A potem dzwoni i pyta czemu się nie odzywam
  • gość 2018.10.11 [15:50]
    gość dziś [15:48]
    A ja bym spróbowała zaakceptować nową sytuację.
  • gość 2018.10.11 [15:52]
    14.47- ty to taka głupia jesteś, ze aż strach
  • gość 2018.10.11 [15:54]
    gość dziś [15:50]
    a ja nie usmiech.gif
    Autorko zerwij kontakt niech ojciec poczuje na własnej skórze co to jest obojętność bliskiej osoby . Jak jest madry to zrozumie , ze kochanica dzisiaj jest a jutro moze isc w długa a córka zawsze będzie w jego zyciu
    Nie pisz , nie dzwon a on niech zacznie myśleć głowa a nie f...
  • gość 2018.10.11 [15:56]
    gość dziś [15:54]
    Jakby myślał zawsze głową to by córki nie miał smiech.gif
  • gość 2018.10.11 [15:56]
    autorko dziwna sytuacja bo jak mój ojciec odszedł do innej kobiety to w ogóle nie chciał żebyśmy ją widzieli i poznali.Nie chciał się z nami spotykać ,urwał kontakt na pół roku ,dopiero później jak mu emocje opadły zaczął przypominać sobie że ma 2 dzieci ,ale tylko dzwonił raz na kilka miesięcy ,później wyjechał z nią za granicę ,piszemy na komunikatorze co kilka dni ,przyjeżdża raz w roku i wtedy się widzimy.
  • gość 2018.10.11 [16:01]
    dziś [15:56]
    Mój chce żebyśmy były koleżankami smiech.gif
  • gość 2018.10.11 [16:26]
    No to chyba niewiele możesz zrobić w tej sytuacji. Skończy się to tak, że nie będziecie spotykac się w ogóle i w końcu oddalicie się od siebie na tyle, że obojgu te spotkania nie będą już tak potrzebne. Ojciec zaangażuje się w swoją rodzinę a Ty w swoje życie. Tak czasem bywa.
  • gość 2018.10.11 [16:45]
    gość dziś [15:54]
    Niekoniecznie. Córka jest dorosła i ma swoje życie. Będzie się z ojcem widywać raz na jakiś czas bo będzie miała swoją rodzinę. A z tą "kochanicą" ten człowiek żyje pod jednym dachem, prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, kładą się razem spać i razem wstają. Chcąc nie chcąc osoba, z którą żyjemy staje się dla nas tą najbliższą. Nie rodzice i nie dzieci. Tylko partner czy partnerka.
  • gość 2018.10.11 [17:22]
    Ja tam bym się spotkała z tą kobietą. Choćby z czystej ciekawości.

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...