Odpowiedz na ten temat

Planowane cc szpital św. Zofii ktoś miał?

  • gośćcc 2018.02.18 [11:24]
    Jestem umówiona na planowane cc ze względów medycznych. Czy ktoś niedawno miał planowane w cc w tym szpitalu? Jestem ciekawa jak to wszystko wygląda .
  • gość 2018.02.18 [11:46]
    Ja miałam 2 planowane cc- w 2013 i 2017. Co chcesz wiedzieć ?usmiech.gif masz jakieś konkretne pytania ?
  • gośćcc 2018.02.18 [13:56]
    Tak mam usmiech.gif Jeju jak się cieszę, że trafiłam tutaj na kogoś kto miał cc w tym szpitaluusmiech.gif
    1) czy planowane cc jest związane z jakimiś opłatami?
    2) czy wykupić sobie położną? Tylko nie wiem czy ta usługa jest dla kobiet po cc. Zależy mi żeby ktoś pomógł mi przy opiece nad dzieckiem gdy jeszcze nie będę mogła wstać i żeby mi pokazał co i jak, bo to moje pierwsze dziecko.
    3) faktycznie jest tak ciasno na salach poporodowyh i lepiej wykupić sale 1 os?
  • gość 2018.02.18 [14:10]
    1. Zero opłat. Tylko wcześniej idziesz na konsultacje anesteznologiczna do przychodni przyszpitalnej i to jest ok 160 PLN. Dodatkowo jeśli chcesz żeby partner był w sali przy cc to płacisz ok 200 PLN . To tyle
    2. Ja nie miałam położnej ale myślałam o takiej opcji tylko uważam że jest to zupełnie niepotrzebne . Jak czegoś potrzebujesz do dzwonisz dzwonkiem, położne przychodzą i pomagają. Dobrze też mieć kogoś bliskiego to pomoże w ciągu dnia.
    Bolu nie czujesz bo jesteś nafaszerowana lekami jak królik wielkanocny i bez problemu można wstawać do dziecka.
    3. Za pierwszym razem miałam sale 3 os. Za drugim 2 os. Wszystkie z łazienka
  • gość 2018.02.18 [14:11]
    Czy szpital św. Zofii to nie jest przypadkiem ten sam, który ma chore parcie na porody SN niezależnie od wskazań?
  • gość 2018.02.18 [14:13]
    To bardziej szpital na karowej. W Zofii 30% porodów to cc.
  • gość 2018.02.18 [14:14]
    no dokładnie to ten szpital, więc tym bardziej dziwię się, ze katoliccy lekarze wyznawcy Chaazana nie podpisali jeszcze klauzuli sumienia, że nie bedą wykonywać cc bo kobieta ma rodzić sn i cierpieć w bólach, ponieważ jest to kara za grzech pierworodny
  • gośćcc 2018.02.18 [14:19]
    A mogłabym prosić o jakiś kontakt np. email? A może masz konto na BabyBoom lub na innym portalu i mogłabym napisać wiadomość prywatną?
  • gośćcc 2018.02.18 [14:37]
    Jeśli nie to nie ma problemu usmiech.gif Nie chcialam tylko niepotrzebnej dyskusji nie na temat... A możesz mi jeszcze napisać czy miałaś lekarza prowadzącego z tego szpitala?
  • gość 2018.02.18 [16:34]
    Mozesz śmiało pisać:
    misia_zdzisia2@gazeta .pl
    To ja od 2 cc w św. Zofii
  • gośćcc 2018.02.18 [20:05]
    Może jednak to był zły pomysł z wiad. priv, bo nie wiem czy ktoś się nie podszywa jezyk.gif Czy mogłabyś mi napisać jeszcze jak to wszystko w skrócie wyglądało; kiedy przyjęcie do szpitala, a kiedy było cc; ile dni łącznie trwał pobyt w szpitalu i najważniejsze czy dzidziuś jest cały czas z mamą, a jak nie to kiedy go przywożą? I czy miałaś lekarza z tego szpitala?
  • gość 2018.02.18 [20:47]
    Haha mail jest akurat mój ale trzeba przyznać że jest czaderski oczko.gif tak miałam lekarzy z tego szpitala. Za 1szym razem mój lekarz nie robił mi tego cięcia tylko lekarz z dyżuru ( mojego nie było bo wyjechał ) a za drugim razem cc robił mój lekarz osobiście. Umowili mnie obydwaj konkretnie na dzień i godzinę na cc.
    Przyjęcie do szpitala wieczór przed, od jakoś popołudnia już nie mogłam jeśc tylko pić. Zglaszasz się na IP. Potem położna zaprowadzi cię na piętro i poloza w sali. Dadzą koszulę szpitalna , musisz się umyć takim żelem dezynfekujacym raz wieczorem i raz następnego dnia rano. Tego wieczora co miałam przyjęcie miałam jescze na oddziale badanie gin. lekarza dyżurnego. Nastepnego dnia jak jest twoja kolej przychodzi po ciebie położna i prowadzi na blok operacyjny. Może ci towarzyszyć partner. Ubierają go w sterylne ubrania ( taka opcja płatna ok 200 PLN). Na sali operacyjnej dają ci znieczulenie w kręgosłup - przysięgam ze nic nie boli, lekkie uklucie , kładą na stole , zakrywaja parawanem od klatki piersiowej w dół, czujesz jak tracisz czucie w nogach, wtedy zakładają cewnik.
    Czekają kilka minut aż znieczulenie zacznie działać i zaczynają ciąć. Nie czujesz bolu, tylko jakieś szarpanie większe lub mniejsze. I nagle słuchać krzyk dziecka. Kładą dziecko na podgrzewaczu , mierzą, ważą, ogarniaja , ubierają ( swoja masz tylko czapeczke, reszta ubrań szpitalna - tzn zaeijaja dziecko w ręcznik, jakieś tetry i zawijaja w żółty rożek.
    Potem dają ci dziecko koło klatki piersiowej a ciebie zszywaja. Nie wiem ile to trwa bo wtedy patrzysz na dziecko i zatrzymuje się czas oczko.gif
    Jak jest tata dziecka to może robić zdjęcia etc. Potem jedziesz na salę pooperacyjna a dziecko z tobą. Lezysz sobie na sali , dziecko przystawiaja do piersi i jest to coś cudownego. Mogłabym tam leżeć z 3 dni. Nie czujesz bólu, obok dzidziuś. Można mieć komórkę.
    Po jakimś czasie ( 2h? Nie pamiętam ) jedziesz na salę ogólną z dzieckiem i nadal jest bananowo. Pierwsze schody są jak próbujesz wstać bo ci się każą pionizowac. Tu jest mega gong bo jak sobie lezalas to jest blogo i przyjemnie a jak wstajesz to czujesz mało przyjemny ból. Trzeba iść do łazienki i się ogarnąć. Tu trzeba mieć kogoś bliskiego bo trzeba tam dojść , umyć się a potem wrócić oczko.gif no jest ciężko. Ale dają duuuuzo przeciwbólowych więc jak już wtedy wstaniesz to jest z górki. położne często przychodzą, są życzliwe , jest dzwonek jak coś się dzieje i pomagają. Byłam tam 2 dni i do domu. Codziennie dziecko ogląda pediatra. Sprawdzają też twoje cięcie. Po ok tygodniu tzrrba się zgłosić na zdjęcie szwów. Jak masz jakieś pytania to pisz.
  • gośćcc 2018.02.19 [13:24]
    Ok napisałam wiadomość usmiech.gif jeszcze raz dziękuję oczko.gif

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...