Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Walczyć dla dziecka czy odpuścić?

Polecane posty

Gość gość

Znamy się 10 lat. Przyjaźń, miłość, małżeństwo. Wszystko zaczęło walić się kiedy na świat przyszła nasza córka. 10 stycznia miała 3 lata. W grudniu rozstaliśmy się. Nie zabrał małej na świata,przekazał tylko prezent, na urodziny też nie przyjechał ani nie zadzwonił. W dniu naszego rozstania powiedział do mnie ,, Kocham Ciebie,ale nie wiem czy to jest miłość do kobiety czy przyjaciółki. A dziecko ? Nie jest dla mnie problemem, ale wiesz że ja nigdy nie wiedziałem czy chce mieć dziecko,czy odnajde się, a teraz wiem, że nie potrafie. " zabolało mnie to strasznie, bo owszem wiedziałam, że on nie był pewny swojego ojcostwa, ale chciał dziecka. Raz miał lepsze relacje z córką raz gorsze. Ale małą zawsze ciągnęło bardziej do taty. Ok. 23 obudziła się i przyszła do mnie mówiąc,,Mamuś, bo ja tęsknię za tatą, on mnie już nie kocha." Serce mi się kraja. Ja nie wiem co mam zrobić - zadzwonić do niego poprosić,żeby przyjechał do naszego dziecka czy odpuścić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za ojciec.... nie było lepszego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za człowiek. Biedna malutka ☹

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko jest małe, córka będzie cierpiała, ale nauczy się żyć bez takiego ojca! Łatwiej teraz niż potem jakby znowu mu się odwidziało. Straszny człowiek. Nie warto moim zdaniem. Wyproszona miłość do dziecka to nic dobrego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jesy jak bierze się nie właściwego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co za facet, dziecko ma już 3 lata, a on go nie kocha! Co za gnój!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ‘’Dziecko jest małe, córka będzie cierpiała’’ – jasne, że będzie, bo mściwa kobieta będzie ją używać przeciwko ojcu i sama zaszczepi w niej urazę i skutkiem cierpienie. Da się dziecku wytłumaczyć wszystko i poukładać tak, by obyło się bez bólu, ale autorka tego nie zrobi. Już zaczęła rozgrywać, zamiast mieć na względzie dobro dziecka. Widać wyraźnie po tym, co i jak napisała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zaniedbywałam go, nie zaniedbałam się. Nie liczyło się dla mnie tylko dziecko. To była nasza wspólna decyzja, chciałam poczekać,ale mąż nie chciał. Prowadzę swoją firmę, spełniam się na każdej płaszczyźnie życia ( może pomijając uczuciowe). Figure mam lepszą niż przed ciążą. Mąż nigdy nie poszedł w odstawkę. Małe dziecko pochłania dużo czasu, ale zdarzało nam się zostawiać ją babcią i zaszaleć. Naprawdę chciałam poczekać z decyzją o dziecku to mąż nie chciał. Przed dużo rozmawialiśmy. Wyprowadził się nic nie mówiąc małej. Musiałam sama jej powiedzieć. Ale wie, że tatuś musiał wyjechać zawodowo. Wczoraj też tłumaczyłam jej, że tatuś ją kocha tylko po prostu jest zapracowany. Co innego mogę powiedzieć tak małemu dziecku ? Nie rozrywam. Lepiej powiedz jak zrobić to bez bólu skoro taka mądra jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj Głupie gadanie. Mojemu bratu się nie układa w małżeństwie. Żona faktycznie po urodzeniu dziecka przerzuciła całą miłość na nie, ale brat nie wyobraża sobie zostawić małego. Miłość do dziecka jest dla niego silniejsza i ważniejsza niż stosunki z żoną. Nie zabijają się, ale to już nie to samo. Zresztą widać, że jest co raz lepiej. Poddaje się tylko zwykły tchórz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brzydził się mnie w ciąży. Uważał, że z brzuchem wyglądam tragicznie. Przytyłam 13 kg. Od momentu pojawienia się brzuszka nie kochaliśmy się, bo on nie chciał. Po porodzie kochaliśmy się, a po seksie usłyszałam, że mam straszny ten brzuch taki nie jędrny. Dopiero jak wyżeźbiłam swoje ciało byłam dla niego normalna. To nie ja odrzuciłam go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem, że on jest niezłe ciacho. Ma z******ty kaloryfer na brzuszku. Jest w ogóle misterem Polski i wymaga żebyś Ty była miss. Bo jak nie to jest kawał c***a i nie marnuj czasu na takiego śmiecia. Wróci na chwilę i znowu mu coś się nie spodoba. Zmarnuje życie córce jak będzie się pojawiał i znikał. Ja mam bardzo przystojnego męża. Ja mam super figurkę, ale ogólnie nie jestem atrakcyjna. Nawet się nie maluję i jakoś mąż nie ma z tym problemu. Kocha mnie po prostu, a kochamy się czasami nawet kilka razy dziennie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma kaloryfera na brzuchu i nigdy nie miał. Nawet ostatnio zaczął mieć delikatny brzuszek. Figura taka jak teraz kosztuje mnie mega dużo wyrzeczeń. Wydaje mi się,że z twarzy jestem ładna, ale może dla mojego męża nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olej go. Znajdź kogoś kto będzie szanował Ciebie i dziecko. Moja mam się rozwiodła z pierwszym mężem jak brachol miał 2 lata. Rok później brała ślub z moim tatą i urodziłam się ja. I to była prawdziwa miłość. Są prawie 40 lat po ślubie. Byś musiała zobaczyć jak oni się nawzajem traktują. No do pozazdroszczenia. Widocznie tak miało być. I od zawsze tata traktuje brata jak własnego syna. Takiego faceta życzę Ci żebyś znalazła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Daj sobie z nim spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy ma prawo mieć własne wymagania względem partnera. Albo się je spełnia, albo związku nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale wygląd w związku jest najmniej ważny. Raczej sędzie na sprawie rozwodowej nie uznał by takiego argumentu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok. Ale mąż autorki brzydził się koedy była w ciąży. To normalne ? Nosiła jego dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie to nienormalne. Szkoda na niego czasu. Autorka zamiast siedzieć na kafeterii niech się na sympatie zaloguje czy coś :) :) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, nie zmusisz męża do miłości dziecka. nawet jeżeli będziesz prosić, żeby przyszedł, to niewiele osiągniesz. Mąz się nie sprawdził jako ojciec i nic nie poradzisz. Córka jest mała, teraz tęskni, ale z czasem się przyzwyczai i zapomni. Może uda ci się spotkać jeszcze w życiu mężczyznę, który będzie dla niej prawdziwym ojcem. Wiem, że jest ci trudno i przykro, obwiniasz siebie, że znalazłaś dziecku takiego beznadziejnego ojca, ale to nie twoja wina. Czasu nie cofniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet jeśli matka jest winna to jest to usprawiedliwinie takiego zachowania wobec własnego dziecka? Były święta, urodziny a on nic. Jakby to nie była jego rodzina a przecież to jego dziecko! Facet nie poczuwa się do ojcostwa, nie starałabym się zmieniać tego na siłę, on też musi coś od siebie dać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takim "tatusiom" dowalalabym najwyzsze alimenty!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Walczyć dla dziecka??? Przecież ona ma na to dziecko wyj****e, co oznacza że nie jest wart nawet splunięcia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biedne malwmzstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, jasne, trzylatka w nocy sformułowała rozbudowane zdanie, świadomie nazywając swoje odczucia i obawy... Mhm... A matki siedzą, czytają i biorą te wymysły za dobrą monetę. Wstyd. Mniejsza o kretyna od prowokacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co wy możecie wielcy znawcy wiedzieć co czuje takie dziecko? Pewnie sami macie piękne życie i wasze pociechy niedługo wystartują z laurkami do babć i dziadków, którzy byli dla was zawsze podporą a teraz pewnie dla waszych dzieci... Nie wiecie jak smutne potrafi być dziecko kiedy brakuje mu taty, kiedy wokół widzi dzieci z ojcami a ono ciągle tylko mama, kiedy nie ma kto nauczyć jeździć na rowerze, kiedy pani w szkole albo przedszkolu każe zrobić laurki dla ojca albo opowiedzieć coś o ojcu, kiedy nigdy nie wiesz czy przyjdzie czy nie przyjdzie, kiedy w dorosłym życiu nie umiesz się odnaleźć i ciągle uczysz się kochać i ciągle, ciągle myślisz, że na nic nie zasługujesz... A wszystko to przez to, że gnojek zwany tatą przestał się interesować dzieckiem w imię szeroko pojętego spełniania się!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
P********z , wychowalam sie bez ojca , nigdy go nawet nie widzialam i nigdy mi tego pana nie brakowalo . Wychowalam sie z babcia , dziadkiem , zapracowana mama i fajnymi wujkami ( bracia mojej mamy ) dziecinstwo mialam najfajniejsze a w doroslym zyciu zadnych traum Teraz jestem szczesliwa od 14 lat mezatka i mama 2 dzieci , mamyez fajnych znajomych i przyjaciol , nie mam problemu z uczuciami i socjalnoscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
P********z 19:08!! Widać, że jesteśmy innym materiałem genetycznym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×