Odpowiedz na ten temat

seks a hashimoto

  • mąż_hashimoto 2012.10.18 [15:07]
    witam,
    żona od wielu lat ma stwierdone wole hashimoto. leczy się. znaczy tego nie da się wyleczyć a starać się zaleczyć. jesteśmy od wielu lat małżeństwem, mamy po 35 lat, mamy 4 letnią córe.
    rozchodzi się o problem seksu. nigdy nie był ani zbyt anmietny ani zbyt częsty. pare miesięcy temu postanowiłem zawalczyć o nasze małżeństwo. próbowalismy. żona się stara. w mojej ocenie zmusza. było wiele rozmów, łez, zrozumienia, kolejnych prób i nic. jest tragicznie. seks trwa 3-4 minuty, na siłe jest 2 razy w tygodniu, zero namiętności. czysta fizjologia. a nie o to chodzi.
    mam pytanie, czy z tą chorobą mozna spróbować walczyć o seks?? czy jest się z góry skazanym na porażke?? lekarka mówi, e libido może być słabe, ale jego wogóle nie ma. strasznie kocham żonę, zależy mi na niej. ale brak seksu, bark bliskości, namiętności potrafi zniszczyć największą miłość. rozmawiamy dużo. mówimy sobie o wszytskim. dochodzimy do ściany. po porstu brak ochoty na seks.
    czy mozna z tym wygrac???
  • Brachu 2012.11.15 [23:44]
    Witam
    Współczuję Ci stary, ale i sobie również - moja żona ma to samo, mamy podobne relacje, wszystko jest ok poza seksem, przy czym mój Skarb do niczego się nie zmusza, twierdząc, że to mój problem i dla niej raz na dwa miesiące jest ok, mało tego wg niej tak ma większość par w naszym wieku (mamy po 36 lat !!!!). Próbowałem wszystkiego, bez fałszywej skromności jestem dobrym, wyrozumiałym i pomagającym żonie w obowiązkach domowych gościem, pełen szacun do żony, nigdy nie było wyzwisk i kłótni poza sporami o sprawy seksu ( też nie chcę komendy dawaj byle szybko) ja lubię długo... Nic nie zostało z tego co było za młodu żona nazywa to asertywnością. Kiedy pytam dlaczego nie chce tej pozycji czy innej jak kiedyś to mówi że wcześniej się zmuszała a tak naprawdę nie lubiła... zostało szybko raz na 2 miesiące tylko na misjonarza. DRAMAT.
  • allllllllllaaaaaaaaa 2012.11.27 [12:27]
    wspołczuje ja mam 35 lat i ochote coraz wieksza nie wiem co jest grane ale meżowi to nie przeszkadza a ma 40 na karku ,ale faceci to chyba zawsze maja ochoteusmiech.gif
  • crtvybunimj n 2012.11.27 [13:07]
    a nie ma leków na zwiekszenie libido ,moze sa jakies i warto lekarza popytac
  • Winiarka88 2012.11.27 [13:44]
    A co ja mam powiedzieć jak mam 24 lata a mój mąż 26 i jesteśmy już 3 lata po ślubie mój mąż mnie bardzo pociąga i mogłabym kochać się z nim kiedy tylko by chciał nawet 3 razy dziennie dzień w dzień ale problem w tym że on nie chce wystarczy mu raz na tydzień lub dwa. Nigdy wcześnie nie spotkałam się z czymś takim żeby to facet nie miał ochoty na sex . Nie rozumiem dlaczego tak jest dbam o siebie mam kobiece kształty i do brzydkich kobiet nie należe bo miałam też kilka nie moralnych propozycji ale nie mogę bo jestem wierna mężowi ale ile tak można wytrzymać
  • gość 2014.04.12 [23:12]
    Sluchajcie nie wiem co jest z waszymi zonami ale wiem jedno ze choroba hasimoto nie przeszkadza w uprawianiu sexu .Mam hasimoto ,40 na karku i mam ochote ciagle tylko z moim starym cos nie tak .
  • gość 2014.04.12 [23:26]
    Dokładnie, ja również mam Hashimoto i nie mam problemów z libido. Mam 36 lat a mój mąż 40. I nigdy nie mieliśmy problemu z sexem, czy też jego brakiem. Poszukajcie przyczyn w czymś zupełnie innym niż w tym schorzeniu.
  • gość 2014.08.29 [22:29]
    Moj maz ma niedoczynnosc tarczycy ale juz ustabilizowane ja Haschimoto tez na proszkach ale ochote na sex zawsze mialam a teraz mam jeszcze wieksza. Maz zadowolony. Jewdynie co sie zmienilo to po pieszczotach c*pki i orgazmie i pelnym stosunku wole zeby maz nie tryskal w c*pke a biore do buzi i lubie polykac sperme.
  • gość 2014.11.13 [11:47]
    Ja mam haschimoto i moj maz tez. Jedyny problem po 35 latach namietnego wspolzycia to taki ze maz nie moze sie zlac do konca w c*pke ,bo ja mam mkra muszelke i jest luzniejsza jak na poczatku stosunku. Ale pomalu ja przejmuje inicjatywe -siadam na mezu i bardziej pocieram penisa wargami sromowymi. Maz tryska , a jak nie to robie laske i jest ok. Kochamy sie i dajemy rade.
  • gość 2015.08.16 [09:18]
    No właśnie. Mam również hashimoto i co zauważyłam -po euthyrox libido znacznie wzrosło, choć nigdy nie miałam z tym problemów. Zmieniłam lek na letrox i zauważyłam, że ochota na seks zaczęła spadać. Po miesiącu przyjmowania letroxu i całkowitym zaniku chęci na seks i odczuwaniu przyjemności z niego wróciłam do euthyroxu i juz w pierwszym dniu wróciłam na "normalne tory". Niby ta sama substancja czynna, ale jednak w letrox coś mnie blokowało.
  • gość 2016.03.14 [09:30]
    Ja mam hashimoto i zona . Jestesmy bsrdzo kochajacym sie malzenstwem od 38 lat. Sex to rzdosc i wazna dziedzina w malzenstwie. Teraz juz nie codziennid ale raz na tudzien. Ale zaczynamy sie tulic ,maz pies i mi piersi ,potem lize c*pke .Mam orgazm i wtedy ja sse penisa. Nastepnie wytrysk w pochwie. I nie tak ze zrobil swoje i finisz. Pocalunki i slowa...kocham Cie .
  • gość 2017.01.13 [10:51]
    Ja i maz mamy hashimoto....ale mamy super endokrynologa. Kiedy inni krzyczeli ojej co ja dam ojej ...nasz dr. sie usmial. Od lat bierzemy
    hormony i jest ok. Sex prawie codziennie i jaki pieszczoty jezykiem lechtaczki, pieszczoty jezykiem penisa, pieszczoty zoninych piersi.
    Problem jest bo maz nie ma nasienia i juz jak domaga sie wytrysku to musze to dokonczyc reka .Ale penetracja jestb ok. Czasami troszke trysnie w c*pke a reszta np. w buzi.
    Kochamy sie i jest super od 39 lat.
  • gość 2017.01.13 [17:09]
    co za zboczuch tu pisze a fuj
    i po co to samo w kilku postach
    do autora, nie ma ochoty z Tobą ale to nie znaczy że nie ma ochoty o ogóle
    sprzątanie i wykonywanie innych domowych obowiązków niekoniecznie pomaga
  • gość 2017.01.18 [22:37]
    Ja mam hashimoto ale chec na sex bardzo duzy.
    Kocham meza i jestem szczesliwa ze piesci moja c*pke a pozniej ja jego patyczka .Final to trysniecie w muszelke.
  • gość 2017.04.13 [12:22]
    Ja i maz mamy hashimoto. Bylismy kiedys u jednej idiotki endokrynolog a ta menda ojej ojej co ja zrobie. Inny lekarz zobaczyl TSH dal hormon do brania i od lat nie ma problemu.
    Zona wyglada nadal atrakcyjnie 49,6 kg. Ja 77,3 kg. Problem to czasami mniejszy wzwod ale zona go piesci ustami i jest wspaniale.
    Libido tak duze jak kliki PIS do wladzy.
  • gość 2017.04.29 [01:21]
    Mam hashimoto 48 lat i kompletnie straciłam ochotę na sex , a czuje się przez to stara. Kiedyś uwielbiałam sex teraz może dla mnie nie istnieć. Nie wiem gdzie szukać pomocy. Pomijam tu problem partnera dla mnie jest to straszne uczucie nie wiem jak mam robię z tym poradzić.
  • gość 2017.05.14 [19:49]
    hashimoto u kobiety. A co mają zrobić faceci? Wsparcie to jedno a fizjologia drugie.
  • we43534534345 2017.05.14 [19:50]
  • gość 2017.05.14 [20:00]
    buahahahahahah bez jaj. smieszne podejscie ;p
  • gość 2017.05.14 [20:07]
    hashimoto to wymysl lasek majacych kogos na boku....
    W domu sie nie chce bo zaspokojona w pracy
  • gość 2017.05.14 [20:54]
    kochajaca kobieta potrafi zas;okoic meszcyzne bez sexu
    mimo choroby jezeli go kocha
  • gość 2017.05.14 [21:40]
    no wlasnie jezeli go kocha kobieta zrobi dla faceta wszystko;]
    a zimna suka nic;p
  • gość 2017.05.14 [21:44]
    Hashimoto nie ma z tym nic wspolnego
  • gość 2017.05.14 [21:47]
    No właśnie nieoczko.gif choroba to jedno a zrozumienie sie nawzajem to co innego
  • gość 2017.05.15 [06:14]
    po prostu podejście jestem chora nie chce mi sie sexu a tym bardziej nie bede sie interesować potrzebami męża prowadzi do jednego.
    Facet znajdzie pocieszenie w ramionach innej.
    Jak czytamy wyżej można być chorym dobrać terapię i z tym normalnie żyć.
  • gość 2017.05.17 [20:14]
    Zauważam iż statystycznie hasimoto jest 3-4 rok po ślubie oczko.gif
  • gość 2017.05.18 [01:59]
    Może ktoś ma ochotę na telefoniczny seks? Tu znajdziesz moje zdjęcia i kontakt:http://www.sex-rozmowy.pl/patrycja_sex_telefo n.html mam 20 lat ale juz odkryłam w sobie ogromny pociąg do bdsm. Wiem, że tylko jako Suka mogę osiągnąć orgazm. Wiem, że masz żonę, którą kochasz, jesteś dla niej romantyczny, namiętny. Wiem także, że pragniesz czasami takiej suni jak ja. Chcesz by Twoja niewolnica nie marudziła tylko pokornie wykonywała nawet najbardziej wyuzdane zadania. Jestem gotowa!
  • gość 2017.05.20 [20:40]
    Na d***** desperaci chodzą
  • gość 2017.05.20 [21:20]
    co wy gadacie, mAm hashi od 4 lat a dALej mam hiperraktywne libido. 2 razy dziennie musze sobie ulzyc masturbacja czy to mam chlopa czy nie. a moje wyniki wcale nie sa jakies najlepsze. takie p**********e kobiet, ktore albo sie zalenily przepracowaly albo maz ich nie pociaga
  • gość 2017.05.21 [15:37]
    Oczywiście ze tak!!!! Przestaje sie chcieć baba pół wieku temu głowa bolała pół miesiąca !!! Teraz jest hashimoto i można odmawiać cały czas
  • gość 2017.06.07 [17:22]
    Ja i maz mamy haschimoto. Ja jesdtem szczupla atrakcyjna zadbana kobieta maz tez. Sex to radosc i podstawa udanego malzenstwa. Problem? Jest tylko taki ze maz nieraz nie ma spermy i stosunek konczy sie dodatkowymi pieszczotami. Ja mam orgazm bo maz piesci mnie oralnie, ja tez piescze go w ten sposob
    Odpowiedni endokrynolog i dobrane leki. Duxo jest lejarzy idiotow.
    Acha jestesmy malzenstwem od wielu lat.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...