Odpowiedz na ten temat

praca sts zaklady sportowe

  • gość 2017.12.03 [08:49]
    Oho, Pani z Poznania chyba myśli, że firma jej jakaś premią na święta nagrodzi, za to że z takim uporem ich broni. Na jednego zadowolonego pracownika przypada 10 niezadowolonych... Panie zadowolone o czym to świadczy?
  • gość 2017.12.03 [09:04]
    Ja proponuje zeby wszystkie zadowolone za ta sama pensje pracowaly w kazde swieto, jezdzily non stop na delegacje ( bo przeciez jak takie zadowolone niech wychodza z domu przed 7 rano i wracaja o 22 bo dojechac trzeba), zeby na swoich punktach mialy wydluzone godz. pracy itp.
  • pracownik03 2017.12.03 [13:21]
    Dziewczyny ale co Was niezadowolonych trzyma? No nie potrafię tego zrozumieć. Pracy za te pensje jest mnóstwo więc czemu robicie z siebie męczennice i tu siedzicie. W sklepach, jakieś sprzątanie itp - pracy takiej jest. Ja osobiście wolę siedzieć za komputerem w ciepełku. Każdy ma inne priorytety. Ja mam wydłużone godz pracy i jakoś mnie to nie przeszkadza. Robię tyle godzin co inni w krótszym czasie. Pojadę w delegacje raz na jakiś czas. Wskoczy dietka. W wolny dzień skocze na zastępstwo. A potem Pani Manager bierze to pod uwagę przy przyznawaniu premii. Więc nie mam powodu do narzekania. Owszem pieniądze mogłyby być większe ale ja wolę pracować tu niż w jakimś supermarkecie. Pracuję już mnóstwo lat w STS i wiem że te co mają najwięcej zażaleń dopiero co zaczęły pracę i mają największe wymagania. A w dodatku nic sobą nie reprezentują... Pozdrawiam stałych pracowników STS usmiech.gif
  • gość 2017.12.03 [16:57]
    Pracowniku03 no właśnie nic nas nie trzyma.
    Widać to najlepiej po wciąż zmieniających się dziewczynach na punktach. Jeszcze dobrze taka pracy nie zacznie a już przychodzi kolejna, szkolenia to śmiech na sali - niedouczone szkołą kolejne niedouczone. Potem maile z firmy przychodzą coraz to głupsze bo jedna z drugą nie rozumie prostych informacji. I takich maili trzeba wysłać kilka, a pisane są już w taki sposób, że średnio rozgarnięty kilkulatek nie miałby problemu ze zrozumieniem.
    I tak zamiast dbać o dobrego pracownika lepiej powiedzieć mu "wynocha", na jego miejsce przyjdzie głupszy, a poziom pracowników coraz bardziej tą firmę pogrąża.
    Świetnie że masz fajną menager, która doceni twoje delegacje i zaangażowanie. Niestety jak widać nie każda jest taka a zlewanie pracownika prowadzi do frustracji i niezadowolenia. Bo dziewczyny sie starają a nic z tego nie mają.
  • gość 2017.12.03 [19:54]
    I to jest kwintesencja naszych frustracji - brak docenienia dobrego sumiennego pracownika. Przynajmniej w rejonie centralnym.
  • gość 2017.12.03 [20:40]
    A gdzie tak ciągle się zwalniają i przyjmują? Bo ja pracuje tu w okolicy najkrócej bo tylko 3 lata. I jest mi tu dobrze. Pracy bym nie zmieniła. Pani menadżer jest super. Asystentka tez jest super. Nigdy nie ma problemu żeby coś załatwić. Czy wolne czy coś do punktu. Dziewczyny tu i w pobliskich miasteczkach pracują po kilkanaście i kilkadziesiąt lat. U nas żadnych rotacji ani zwolnień nie ma. Zdarza się tylko jak któraś zajdzie w ciążę ale po 1.5 roku wraca. A w miedzy czasie jest ktoś na zastępstwo lub zlecenie. Moim zdaniem wszystko zaczyna się od menadżera i asystentki. Jakie są i jaka jest atmosfera w pracy. Z dzuewczynami tez się idzie dogadać i wesprzeć czy pomoc. My jesteśmy zadowolone i aż policzek ile tu nad jest w okolicy. .. no to z stąd jest nas 23 dziewczyny i jeden chłopak usmiech.gif osoby niezadowolone z pracy powinny mniej narzekać a coś zrobić i zmienić pracę jak im tak źle.
  • gość 2017.12.03 [22:20]
    No właśnie zmieniają i dlatego u nas rotacja pracowników jest bardzo duża
  • gość 2017.12.04 [07:35]
    To macie szczęście do asystentek i managerów. My mamy taka, którą nawet zakup porzadniejszego grzejnika,czy załatwienie remontu punktu przerastają.Za to ciagle zapewnia jak to o nas myśli. W ramach tego myslenia o pracownikach, w większość punktow wydłużono godziny pracy,wszystko fajnie dopóki ktos sie nie rozchoruje albo nie potrzebuje urlopu. Bo nagle,co za zdziwienieoczko.gif , okazalo sie,że dni podwójnych do odrobiena brak,nadgodzin płacić też nie łaska. Problem bywa nawet ze skróceniem godzin otwarcia punktu,żeby osoba przyjeżdżająca na zastepstwo mogla zdarzyć na pociag kolo 20 a nie np. o 22. Żeby rozwiązać problem z brakiem godzin,postanowiono zatrudnić po raz kolejny studentow (poprzedni nie wytrzymali nawet do końca umowy),właściwie tylko po to, by etatowi pracownicy ,,mogli" jeździć na delegacje.
  • gość 2017.12.04 [09:00]
    To ja wam współczuję naprawdę. Czyli racja ze wszystko zależy od menadżera i asystentki. My jeździmy na zastępstwa owszem. Ake zawsze się zapytać czy mogłabym. I mamy skrócone godziny przy na zastępstwie nawet godzinę. Żeby do donu nie jechać właśnie o 22. I o każdą zmianę pani asystent się pyta. Czy mogłabym i które dni chce żeby mi ściągnęła albo gdzie i kiedy chce wolne. A nadgodziny jeśli mamy. Co omawia rzadko bo może raz w roku. To oczywiście zapłacone mamy. Także ciesze się ze pracuje z fajnymi ludźmi. Kiedyś była ankieta na intranecie żeby ocenić każdy dział firmy. Również menadżerów i asystentów. To trzeba było napisać w czym problem. Firma wie ze zawdzięcza dyzo nam. Szarym pracownikom. Pomału coś robią. Kasa za staż. Premie za punktu. Premie od menadżera. Co roku zwiększają tez kasę na nowy rok. Karta multisport. Moim zdaniem firma zaczyna pomału inwestować w pracownika a jak ktoś nie dostał premi od pani menadżer i jest mu tak źle to zgłoście do centrali ze z taką menadżer nie da się pracować i o nic nie dba. Spokojnie cie wysłuchaj naprawdę.
  • gość 2017.12.04 [13:59]
    Woj. lubelskie to tragedia. Premie dla wybranych, ciagle dostają te same osoby. Delegacje wystawiane bez zgody pracownika czesto dziewczyny są stawiane przed faktem dokonanym, awantura o mikrofalówki na punktach (a przeciez gorący posilek w chlodne dni kazdemu się należy). Co do wiedzy starych i nauka nowych, czesto informacje nowe odnosnie zmiany w regulaminach czy nawet nowych dyscyplin nie są aktualizowane w intranecie. Zobaczcie jakie stare opisy są w dyscyplinach. Co do manager, czesto noe wie jak pomoc, ba wyznaczone mamy godziny w jakich mozemy kontaktowac sie zmanager i asystentką. Czyli gdy np. w niedziele lub na tygodniu po godz. 14tej cos sie zepsuje, a ty nie masz uprawnien aby zadecydowac o naprawie, kupnie itp. to zapomnij ze sie dodzwonisz do ww. raczej jest zasada radz sobie sam nawet jesli nie masz uprawnień,kombinuj.
    Co do samej firmy ciagle jakies awarie, probpemy techniczne czlowiek nie moze w takich warunlacj pracowac bo nie dosc ze noe mozesz wykonac swojej pracy w spokoju to jeszcze klienci sie na tobie wyzywają za blokady spotkan, za problemy z rozliczaniem kuponow, za problemy z systemem itd.
  • gość 2017.12.04 [19:10]
    O matko. Masakra. Ja myślałam że menadżerowie są wszędzie tacy sami ze jakieś mają standardy. U nas Podkarpanie spoko. Asystentka pracuje między 8 a 16. I wtedy dzwonić. Menadżerka w sunie kiedy by nie zadzwonił to odbiera a jak nie odbiera to oddzwania. Miktofalowkę czy lodówkę mamy i nigdy nic do nich nie mówiła. Jak jest remont gdzieś w okolicy to się pyta czy nie potrzeba nam szafek. Każe pisać w intranecie co trzeba naprawić albo dokupić do punktu. A potem przyjeżdża ekipa i naprawia albo przywozi to co trzeba albo dzwoni i mówi żeby kupić do tyle i tyle kasy. Delegakcje asystentka się pyta czy bym mogła jechać. Matki z małymi dziećmi nie wysyła na zastępstwa. Jeśli chodzi o sprzęt ze się zacina? Nie zacina się ciągle. Tylko jak coś robią. Myślę że im to raczej nie na rękę ze kuponu nie można wbić bo na tym tracą. Blokowane zdarzenia są wtedy kiedy z oferty jest wycofane zdarzenie albo kurs zmieniają. W regulaminie to pisze i maja prawo. Ja uczę tego klientów. Według regulaminu mają prawo i nic im do tego. Na szczęście my nie mamy większego problemu z nimi. Jasne ze jakiś się wybije aprobatą chamski pijak itp. Ale to w każdej pracy gdzie masz obsługę klienta to może się zdarzyć. Pracowałam kiedyś w sklepie i nigdy więcej. Pracowałam tez w obsłudze klienta w biurze i to samo było. Pretensje zaskarżenia itp. Tak to jest jak się z ludźmi pracuje niestety usmiech.gif
  • gość 2017.12.04 [19:51]
    To w lubelskim nie ma szans na premie?
  • gość 2017.12.04 [21:19]
    P*****lety tam wyzej. W fortunie nic sie nie zacina, w totomixie tez tylko u nas codziennie coś, żenada. Taka firma, a ma wiecznie jakies problemy z systemem, to nie jest wyrywkowe to jest nagminne. Co wy robic? Nie widzicie codziennie tych komunikatow "wiemy o problemy, pracujemy nad tym", wstyd mi w takich momentach. Przenoszę się gdzie indziej gdzie chociaz czlowiek dostaje to co mu sie nalezy, chociazby paczki na swieta, talony itp. czyli zwykly socjal czego w tej firmie nie ma. Bogata firma, a oszczedza na czym sie da.
  • gość 2017.12.04 [21:24]
    Tak są szanse, ale tylko dla tych ktore maja duzo klientow. No bo jak punkt ktory przyjmuje300 kuponow moze konkurowac ztakim co przyjmuje, 600.Niby nie liczy sie ilosc klientow, ale jednak. Zreszta zawsze w pierwszej 10 najlepiej premiowamych sa te same osoby zpunktow o duzej ilosci klientow. I ogolnoe sa pupilki manager iwtedy takadostaje ooorostu premie za to ze oddycha.
  • gość 2017.12.06 [13:10]
    Czyli wnioskuję, że premie otrzymują osoby, które na to bardziej zasługują... Premia uznaniowa, czyli nie dla Wszystkich. Komuna się skończyła.
  • gość 2017.12.06 [13:15]
    Jesli dla ciebie uprzejmie donosze i wazelina to cos co nie ma nic wspolnego z komunizmem, a tylko cieżką zasłużoną pracą, no to ja sie nie dziwie, że ci ta praca tak odpowiada...
    Premie dostają lizod**y i donosiciele i tyle w temacie.
  • gość 2017.12.06 [13:18]
    A jesli uwazasz ze premie uznaniową sie dostaje za ciezką pracę, to powiedz za jaką konkretnie, bo to ze pracujesz w punkcie gdzie jest duzo ludzi, jezdzisz czesto na delegacje to to nie jest nic nadzwyczajnego ot zycie codziennie pracownika punktu sts, bo praktycznie kazda tak robi.
  • gość 2017.12.06 [13:44]
    To mam rozumiev ze dziewczyny ktore pracuja X lat niemaja szans na premie pomimo tego ze sumiennie wykonuja prace. Przeciez nie kazdy punkt pisze 600. Czy 500 kuponow ... I to nie swiadczy o tym ze pracownik olewa prace. Sa male miasteczka i duze miasta. Te duze maja wieksze szanse na premie z progr premiowania .... A co ze slabszymi? Zero premii?
  • gość 2017.12.06 [14:17]
    Drogie koleżanki, czyli chciałybyście aby premię uznaniową dostawała każda z nas, tak? Co to za premia uznaniowa wtedy?
    Jakkolwiek i komukolwiek by jej nie przyznali, do póki jedna nie otrzyma na 1000 to zawsze będzie źle.
  • gość 2017.12.06 [15:27]
    brawo dla przedmówczyni!!
  • gość 2017.12.06 [15:41]
    Skoro premia uznaniowa nie jest dla wszystkich to zatem co nalezy robic zeby ja dostac?
  • gość 2017.12.06 [16:29]
    15.41 dokładnie też bym chciała wiedzieć co należy robić aby otrzymać premię uznaniową?
    I fakt to nie od nas zależy ilu klientów przyjdzie tylko od lokalizacji punktu. Więc trochę to niesprawiedliwe, że jednak liczy się ilość kuponów.
  • gość 2017.12.06 [16:56]
    Dziwne bo za utargi liczne kupony zakladanie kont kart ogolnie za obrot szanse maja punkty z duzych miadt no takie realia. I co kolejne premie tez te duze punkty dostaja? I tak maja lepiej. Wiecej ludzi wievej możliwości. Tu nie chodzi o zazdrosc ale o sprawiedlosc.Skoro sa premie to niech beda dla wszystkich ktorzy naprawde zasluguja. I z duzych i malych punktow. Kazda by chciala dobrze zarobic.Czuc sie zmotywowana. Zeby jej praca zoatala doceniona. Przychodza nowe dziewczyny i szkolimy je. I mam rozumiec ze powinba byc za to premia? Jest mnostwo info na ktore nie znamy odpowiedzi i to wielki blad. Gdyby z gory bylo powiedziane co i jak moznaby sie jakos odniesc do tego
  • gość 2017.12.06 [19:01]
    Przecież premia uznaniowa to jest premia za niebranie l4!
    Był taki e-mail na początku roku.
  • gość 2017.12.06 [19:24]
    Dokładnie, premia uznaniowa jest za brak l4. Nawet w zakładce F3 jest wrzucony ten mail od pana MW. A wy, z tych małych miasteczek co właśnie płaczecie, że mało macie kuponów, to chyba dzięki temu macie dużo wolnego czasu - może warto go przeznaczyć na dokładne czytanie maili i to ze zrozumieniem?
  • bukmacherstw 2017.12.07 [04:52]
    Asystentki, menadżerki, koordynatorzy, koordynatorzy koordynatorów – stanowisk się na robiła niesłychana ilość. Każdy chce być ważny, każdy chce mieć coś do powiedzenia, ale prawda jest taka że w tej firmie nie docenia się szarego, zwykłego pracownika, który co weekend klepie w klawiaturę te cyferki i musi się użerać ze stertą dziadków którzy nie rozumieją ze każdemu pracownikowi przystluguje jakas przerwa. W tym przypadku bardzo uboga. Juroszek fajnie wszystko pokazuje w mediach, inwestuje w balony, bilbordy, sport, reklamę, klubu ale niekoniecznie w kapitał ludzki i to jest problem.
  • gość 2017.12.07 [09:32]
    No ale jak to premia uznaniowa to za l4 jak w mailu od MW wyraźnie jest wpisana osobno????????
    Czytałyście?
  • gość 2017.12.07 [10:20]
    Oczywiście, że osobno bo premii jest wiele. Jak pisała koleżanka powyżej, czytajcie ze zrozumieniem.
    Tutaj ten wątek już był kiedyś też. "Premie" za l4, premie za wyniki co 2 miesiące, premie od Managerek UZNANIOWE, premie dla trenerów, premie za krótkookresowe programy premiowania i kilka innych. Kwota z emaila Pana MW daje do myślenia. Jak nie dostałaś znaczy, ze miałaś strasznego pecha.
  • gość 2017.12.07 [10:28]
    Ja myślę, że oni powinni promować te lokale (pracowników), które zarabiają dla firmy najwięcej. Wydaje mi się, że połowa lokali w ogóle pod kreską jest i trzymają je dla reklamy. Widziałyście te otwierające się speluny F? Ja się ciesze, że mam spokój w lokalu i nie mam tyle pracy co koleżanka z Łodzi, którą z tego miejsca pozdrawiam usmiech.gif .
  • gość 2017.12.07 [11:07]
    A ja mam dużą prośbę do zarządu, który z takim zainteresowaniem czyta to forum.
    Proszę, przestańcie traktować pracownikow jak debili.
    Premia uznaniowa i premia za L4 to jedna premia - dokładnie pisze o tym w mailu, który wisi w zakładce dokumenty.
    W tym roku te premie były tylko za dwa kwartały.
    Inną kwestią jest ich wysokość, która jest śmieszna. Wychodzi jakieś 25 zł na rękę za miesiąc. Ostatnio normą w wielu firmach i zakładach pracy jest premia za brak L4 w wysokości 200 / 300 zł na rękę za miesiąc. Przyznacie więc że wypadamy trochę słabo.
    Premia od menagera jak widać przyznawana jest w niejasnych okolicznościach, za niewiadomoco bo konkretów brak, zapewne wciąż tym samym osobom. Nepotyzm?
    Premie za sprzedaż biletów są przyznawane po osiagnięciu pułapu sprzedaży w kwocie 3000zł. Wtedy dopiero kwota 30 zł jest dzielona na wszystkich pracowników punktu. Zapomnij o premii kochany pracowniku, jeśli bilet sprzedałeś na delegacji oczko.gif Wtedy nabijasz pulę innym pracownikom.
    Jeśli w punkcie pracują cztery dziewczyny co po wydłużeniu godzin jest częstym zjawiskiem, to otrzymają one astronomiczną premię w wysokości 7 złotych i 50 groszy smiech.gif
    Premie dla trenerów są przyznawane rzeczywiście bardzo często, wynika to z niesamowitej ilości zwalniających się dziewczyn.
    Niestety wciąż tym samym pracownikom.
    Premie z programu premiowania i premie z VSport zależą nie od pracownika, a od punktu w którym pracuje. Pracownik ma wpływ na poziom obsługi i wiedzę natomiast nie ma wpływu na stawkę i ilość kuponów. I w tym przypadku premie dostają wciąż ci sami pracownicy.
    Do koleżanki, która radziła poskarżyć się do centrali na niesprawiedliwego menagera - niejedno takie spotkanie było, zawsze kończyło sie zwolnieniem pracownika.
    To forum spełniło cześciowo swoje zadanie bo nagle okazało sie że na punktach gaśnica i apteczka są niezbędne a pracownikowi potrzebna jest przerwa.

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...