Odpowiedz na ten temat

Jak sie relaksujecie?

  • laura_82 2016.04.22 [14:59]
    To nie takie proste, bo sposobów na relaks jest cała masa. Czasami muszę bardziej odreagować niż się odstresować i idę pobiegać, czasami biorę książkę i zanurzam się w lekturze, kiedy indziej śpiewam i tańczę, gram, czasami idę spać.
    Oczywiście - najprzyjemniej relaksuje się we dwójkę, my lubimy wyjść na spacer zupełnie bez celu, albo oglądamy coś wspólnie, przy ładnej pogodzie czasami bierzemy koc i książkę i idziemy do parku i czytamy sobie nawzajem. Lubimy też masaże.... Cała masa sposobów usmiech.gif
  • Tosia1991 2016.05.20 [02:11]
    Ja się relaksuję regenerując twarz.
    edytowano 2016.05.24 [14:14]
  • gość 2016.06.04 [16:23]
    ja wtedy palę marihuanę.wtedy mam luz i nic mnie nie obchodzi.
    pójście na siłownię i martwy ciąg ze sztanga.tylko maksymalne obciążenie.
  • cameleone 2016.07.03 [15:38]
    Wizyta w salonie piękności Gantyshyn dla mnie jest zdecydowanie najlepszym sposobem na zrelaksowanie się. Raz w miesiącu robię sobie taką wycieczkę na Warszawski Ursynów, gdzie mam swoją ulubioną fryzjerkę i kosmetyczkę.
  • Pinky55 2016.07.03 [19:54]
    Rower robi bardzo dobrze jak jest u mnie połączony z ulubioną muzyką na słuchawkach. Wtedy jest bajka i wszystkie problemy zostają daleko za mną usmiech.gif
    vouloir c'est pouvoir
  • gość 2016.07.03 [21:24]
    A mnie najbardziej relaksuje seks
  • jakie to jest niesamowite 2016.07.03 [21:42]
    Rower - daleko, daleko,
    chillout lub klasyczna + książka,
    gotowanie (bo nie zawsze mam na to czas)
  • gość 2016.07.05 [01:17]
    nie jestem autorka wątku, ale DZIEKI WIELKIE za pomysły na relaks.... uświadomiły mi, że to wszystko jest dostępne i wcale nie wymaga czasu... i ze nawet nie pamiętam kiedy robiłam coś dla siebie... dzięki!
  • gość 2017.03.20 [00:24]
    ja tez czytam ksiazki, jezdze na rowerze lub ide do kina. W domu nie lubie ogladac filmow bo nie ma tego klimatu. Niedawno bylam na komedii romantycznej Porady na Zdrady i fajne filmidło usmiech.gif taki przyjemny i pozytywny, idealny na relaksujący wieczór
  • gość 2017.03.20 [06:43]
    nie powiem nic odkrywczego: książka, film, muzyka usmiech.gif Co do filmu to też ostatnio byłam w kinie na Poradach na zdrady i film mnie urzekł usmiech.gif taki zabawny i dający nadzieję oczko.gif
  • pankon 2017.10.27 [23:54]
    Lubię wyjścia do kina, to zdecydowanie moja ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Jak jesteście z Warszawy sprawdźcie sobie repertuar: https://teatrkomedia.pl/repertuar w tym teatrze grają bardzo ciekawe przedstawienia, zabawne, można się pośmiać i zrelaksować, polecam jak do tej pory się nie przekonaliście do takiej formy rozrywki.
  • gość 2017.10.28 [05:34]
    Najlepszy relaks . usmiech.gif
    Uwielbiamy go. Może dlatego, że orgazm – ukoronowanie seksualnego zbliżenia – to nie tylko fizyczne rozładowanie napięcia. To także, a może przede wszystkim, rozkoszny wstrząs dla naszego mózgu. Psychiczne katharsis.
    Jesteś z kimś i nic poza tym cię nie interesuje. Napięcie twojego ciała wzrasta. Odczuwasz delikatne mrowienie. Jedni nazywają to zwierzęcym instynktem, inni fascynacją lub… miłością. Niewątpliwie istnieje w nas czynnik skłaniający do podejmowania relacji seksualnych. Libido człowieka sterowane jest hormonalnie, głównie poprzez typowo męski testosteron i typowo kobiecy estradiol produkowane przez narządy płciowe. To one, te drobne cząsteczki chemiczne, wzmagają podniecenie seksualne człowieka. Oprócz oczywistej gotowości narządów płciowych inicjują syntezę szeregu neuroprzekaźników mózgowych odpowiedzialnych za euforyczne doznania seksualne.
    Żeńskie-męskie
    Jesteście nieco podenerwowani, spięci. Stres blokuje wam dostęp do przyszłości. Aby mogło się zadziać, musicie się odprężyć, jednak tutaj wasze mózgi działają odmiennie. Kości zostały rzucone i gracie w grę wstępną. Mężczyzna błyskawicznie wyłącza jądro migdałowate mózgu odpowiedzialne za czujność i odczuwanie zagrożenia, bo na jego nastrój wpływa to, co miało miejsce nie dalej niż trzy minuty przed stosunkiem. Natomiast w nastroju kobiety odbijają się ostatnie 24 godziny jej życia, dlatego potrzeba jej więcej czasu na przesterowanie przewodnictwa mózgowego. Teraz do akcji wkraczają dwa socjalne neuroprzekaźniki. Wazopresyna i oksytocyna, tak bardzo zbliżone w budowie, a tak odmienne w działaniu – zupełnie jak wasze mózgi.
    Podniecony męski mózg owładnięty testosteronem uwalnia duże ilości wazopresyny, która pobudza jego organizm do walki, ale także do aktu seksualnego. Mężczyzna jest gotowy, jednak kobieta przed otwarciem musi zaufać. Odpowiada za to oksytocyna, która za sprawą estrogenów opływa mózg kobiety. Wydzielana jest już po 20-sekundowym uścisku partnera. Dlatego kobieta często już przed seksem ma nadzieję na miłość, podczas gdy mężczyzna często stawia na seks, który później zrodzi głębokie uczucie… albo nie – ewolucyjna przezorność obu stron. W międzyczasie nieustannie jesteście bombardowani dopaminą, która wydziela się podczas doznawania przyjemności, ale ta zdradliwa dama uzależnia was od siebie i seksu.
    Kosmiczny strzał
    Po kilku minutach robi się naprawdę gorąco. Wasze pożądanie błyskawicznie się rozpala. Obwody zaczynają wrzeć. Doprowadzacie się do szaleństwa. Masz wrażenie, że dotykasz nieznanego. Ba! Jesteś pewny, że trafia się to tylko tobie. Wiesz, że teraz mógłby nastąpić koniec świata. Najpiękniejszy, jedyny w swoim rodzaju. Tu już wasze mózgi aktywują się podobnie – jesteście zgrani.
    Naukowcy twierdzą, że osiągniecie orgazmu, paradoksalnie, jest możliwe poprzez wyłączenie. Hamowanie pewnego fragmentu kory mózgu, umiejscowionego tuż za gałkami ocznymi, kaskadowo pobudza inne ośrodki. Orgazm rozlewa się na całą korę mózgową. Narkotyczna siła endogennej endorfiny – naszej naturalnej rozluźniającej morfiny – obezwładnia umysł tak samo jak heroina. Aż 95 proc. obrazów fMRI mózgu wykonanych podczas orgazmu pokrywa się z obrazem mózgów heroinistów, zresztą aż 94 proc. heroinistów swoją pierwszą dawkę narkotyku też porównuje do orgazmu… Wyrzut oksytocyny gwarantuje uczucie rozkoszy, bliskości i jedności, ale dopamina czuwa. Uzależnia wprost proporcjonalnie do przyjemności.
    Po przejściu obezwładniającej fali rozkoszy leżycie nasyceni i spokojni. Statystycznie kobieta gada, a mężczyzna zasypia, bo ich mózgi znów działają odmiennie, choć u obojga za ten stan odpowiada oksytocyna.
    To się się opłaca!
    Orgazm wzmaga wydzielanie prolaktyny, która bardzo mocno nasila neurogenezę, czyli możliwość tworzenia nowych neuronów w trzech niewielkich obszarach mózgu człowieka. Pozwala ona w pewnym stopniu samoczynnie rekompensować straty tkanki nerwowej mózgu. Dowiedziono, iż seks z partnerem o 400 proc. zwiększa poziom prolaktyny w porównaniu z jednoosobowymi igraszkami, czyli seks z partnerem jest o 400 proc. lepszy. Jeszcze do dwóch tygodni po orgazmie prolaktyna utrzymuje niski poziom dopaminy, pozwalając utrzymać stan względnego zaspokojenia seksualnego.
    Powszechnie wiadomo, że orgazm jest również świetnym środkiem przeciwbólowym – i to nie tylko jako wynik uprawiania seksu na stojąco, co wzmaga przepływ krwi w mózgu. Studia nad aktywnością mózgu podczas orgazmu ukazują wpływ treści świadomości na stan fizjologiczny mózgu, co zmienia odczucia, tutaj znosząc wrażenia bólowe. Samo wyobrażenie pieszczot i orgazmu także aktywuje tę zależność. Daje to nadzieję na wykorzystanie myśli w kontrolowaniu bólu.
    Inny wymiar
    Seksualna miłość człowieka jest miłością osobową. Tylko człowiek kocha się en face, wzajemnie (od)dając miejsca najbardziej wrażliwe. Orgazm, będąc doświadczeniem całego mózgu, poszerza świadomość, a nawet odblokowuje jej odmienne stany. Kochankowie na doznaniowym polu sił magnetycznych ustanawiają swój nowy Gestalt – własną teorię wzajemnej percepcji.
    Miłość seksualna przechodzi od biologicznej energii popędu, poprzez fizjologiczną potrzebę, do psychofizycznego pragnienia. Poprzez obustronne spełnienie dochodzi do zjednoczenia samotnych jednostek. Zdolność dawania wzbogaca osobowość. Uprawianie miłości jest najpotężniejszym i najbardziej wymownym bodźcem dla emocji drugiego człowieka. Pozornie wolna miłość pozwala nam bezgranicznie dać się pochłonąć przez drugą osobę, ale przecież nie protestujemy…

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...