Odpowiedz na ten temat

Samotne życie po 30stce macie jeszcze nadzieję?

  • gość 2017.03.15 [21:13]
    20:25
    Mieszkałam sama na studiach w większym mieście i jakoś dawałam sobie radę. Może nie jakoś super ale potrafiłam się ogarnąć, Po co? A no właśnie taki był plan bym pozbyła się kompleksów, wybawiła jak nie za czasów szkoły średniej i wyszła na ludzi i do ludzi. Ale kiedy rodzina wróciła mnie wiele lat do domu pod pretekstem jakiś bajek - kompletnie tu się rozsypałam. Nie lubię swojego miasteczka, a ludzie cóż znają każdą plotę i interesują się życiem innych. Jak mam wyjść w moje miasto to mi wstyd i boje sie spotkać jakieś osoby z klas czy ze szkoły z którymi mam niezbyt dobre wspomnienia, a co za tym idzie powielanie plot. Kiedyś wyszłam na jakąs potańcówkę z koleżanka spotkałam tam jakieś pajacówy z klasy , one jej nagadały, a ta przestała się ze mną przyjażnić. To było wiele wiele lat temu, ale do tej pory siedzi we mnie to, że je spotkam i będą gadać. A ja potrzebuje anonimowości ze względu na swoją osobę.
    No czemu jestem niezaradna? Bo moja mamusia całe życie podstawiała pod nos, a teraz się nawet buntuje jak sobie Sama pranie zrobię. Ona uważa, że wszystko robię żle- ona za to jest perfekcja chodząca nikt jej nie dorówna, a mnie zlewa całe życie krytyką. Pewnie i z powodu rodzinnych relacji i z ludźmi całą pewność siebie, wiarę w siebie straciłam , bądż nigdy jej nie miałam. Niezdarnych nie płodzą tylko wychowują, a ja mam wielki żal o to do mojej matki. Jak już mam wrócić to wole żyć pod mostem. :S. Nie macie pojęcia czasami jak rodzice potrafia wpływać na człowieka od małego aż po jego dorosłe życie, gdzie w końcu z braku perspektyw zamiera. Ja też nie mam odwagi, ale jak mam tak żyć jak teraz to "szkoda życia" i prądu.
    20:44
    Jak mówię mojej mamusi dostaje nerwów , że nie podołała zaraz mi wyskakuje z ciśnieniem, że mi życie poświeciła tyle mi dała a ja tego nie doceniam. Mam jej nie denerwować, ona mnie nie rozumie itd. Moi rodzice sami borykaja się z takimi problemami , że nie radzą sobie z nimi. A co mówić o tym by być wsparciem dla córki. No własnie to jest dla mnie okropne, że zamiast zajmować się swoim życiem, myśleć albo o facetach albo o randkach ja mam na głowie problemy rodziców bo oni ze swojego egoizmu nie potrafili ogarnąć i natworzyli masę problemów. Teraz nie wiem mam 30 lat za pół roku nie mam kompletnie nic. Nie wiem czy iść na mgr studia, do psychologa, czy na operacje czy myśleć by zarobić na mieszkanie bo podziać też się nie mam gdzie. Wstawię się na operację znowu 2 lata w domu będe zmuszona siedzieć , nie wiem nawet czy potem mogła bym fizycznie pracować jak bym chciała wyjechać za granice. Nie pójdę będę żyła z tym, że nie czuje się pewna siebie. Jestem zrozpaczona, a co mówic bym myślała o facecie ;S.
    Owszem skończyłam studia, ale te które bym chciała skończyć jestem za słaba, więc studia nie są wyznacznikiem żadnej mądrości czy zaradności. Te moje rozterki mogą wydawać się wam "infantylne", ale dla mnie to wszystko jest dramatem , którego nie potrafię rozwiązać. Zdaje sobie sprawe, że z tym co mam w życiu nie mam szans na faceta, bo żaden tego nie zrozumie.
  • gość 2017.03.15 [21:16]
    Materiałem na żonę też nie jestem, więc cóż zostanę samotna do końca życia. Nie z wyboru - z konieczności.
  • gość 2017.03.15 [21:29]
    Ja jestem męszczyzmą i to rozumiem. O 20-44 pisałem,wcześniej teź. W.g mnie to powinnaś jeszcze raz z mamą porozmawiać,niech Ci nie przerywa. Najlepiej z obydwoma rodzicami,argumemty masz i to mocne.
  • gość 2017.03.15 [21:31]
    Co ty gadasz? . Ja coś o tym wiem i to siedzi w twojej głowie wyłącznie. A skąd możesz wiedzieć że nie jesteś materiałem na żone? , możesz się bardzo mylić. Wystarczy że poznasz odpowiedniego faceta, poszłabyś na "swoje" i całkowicie inaczej byś zaczęła myśleć i żyć.
  • gość 2017.03.15 [21:32]
    ...argumenty...
  • gość 2017.03.15 [21:46]
    Pewność siebie, nad tym poćwicz i zobaczysz bedzie duźo lepiej!
  • gość 2017.03.15 [21:52]
    Dla mojej matki ważniejsze jest to, że nie była na wczasach tak jak kiedyś jeżdziła niż to jakie ja mam problemy. To coś jak niebo i ziemia. Piszę tu akurat o tm, że mimo iż nie jestem brzydka mam jakieś defekty urody, które gdzie może tak facetom nie przeszkadzają jak mi, no bo co tu mówić przez to sobie nie radzę. Ona zamiast się tym zająć kiedy byłam nastolatką by własnie potem nie wstydzić się facetów czy coś - zostawiła mnie z tym. A ja faceta jak nie miałam tak nie miałam. Same jakieś przelotne nic nie znaczące. W jednym byłam zakochana , ale się obrucił z dnia na dzień ode mnie. Do tego wiecznie stawiała ona siebie z ojcem na piedestale. Nie wiem jaki rodzic myśli o sobie spełnia siebie, a jego dziecko siedzi w kącie w domu i sie wstydzi życia - zacząć żyć.
    Ona uważa mnie za niedojrzałą , nieporadną, że ja sama sobie nie radzę itd. Wiele rzeczy nauczyłam się sama, ale dla niej to jest nic. Jak pojechałam nad morze pracować bo mam cały czas problemy z pracą u siebie tez przez takie no nie wiem wyizolowanie sadzi, że to nic nie znaczy, ale sama do tego doprowadziła, że w domu fakt jestem nieporadna. Jak mieszkałam sama wszystko było lepiej niż teraz. A najlepsze jest to, że po to poszłam wyprowadziłam się na studia, że chciałam to zmienić. Dla ciebie mam mocne argumenty- dla niej to nie są argumenty. Zaraz wymyśla mi, że myślę jak 13 latka, a ona z nerwów chowa się w pokoju i mówi, że mam jej nie denerwować.
    To nie jest kwestia tego, żebym nie potrafiła ogarnąć czegoś w domu gdybym miała męza, czy mu ugotować ot moj ex przyjaciel stwierdził, że się nie nadaje ...inna sprawa, że okazał się dwulicowym człowiekiem. Padają tutaj opinie, że kobiety szukają niewiadomo jakich facetów. W przypadku tego człowieka wiele ze swoich wymagań usunęłam, albo przymykałam oko - a to się bardzo obróciło potem przeciwko mnie. Teraz mam tak mózg wyprany wszystkim, że nie wiem...co mam myśleć o facetach.
  • gość 2017.03.15 [21:58]
    Ja w ogole tu nie powinnam się wypowiadać bo to temat dla ludzi samotnych a ja z jakimiś swoimi wywodami ... ;S ale napisałam to też dlatego, że sporo ludzi ma takie własnie myślenie. Ma 30 lat nie ma faceta to na pewno ma wygórowane wymagania, jest księżniczką i szuka nie wiadomo czego. Otóż nie. Czasami sa takie sytuacje w życiu, że człowiek spycha swoje życie i związek na czas nieokreślony.
  • gość 2017.03.15 [22:16]
    Ten temat teź ciebie dotyczy,słusznie to zauwaźyłaś. Jak sama zauwaźyłaś męszczyznom nie przeszkadzają te minusy twej urody,to juź jest naprawde dobrze. Zwiększ pewność siebie! Ide s spać, miłej nocy. Uśmiechnij siesmiech.gif
  • gość 2017.03.15 [23:17]
    22:16 Dziękuje za rozmowe i dobre słowo. Dobrej nocy. usmiech.gif
  • gość 2017.03.16 [18:34]
    23-17 jesteś na pokładzie? Ja wczoraj po południu juź jakiś zmęczony,śpiący i standard 22 sen złapał Jak minoł dzień?
  • gość 2017.03.16 [19:04]
    18 :34 Tak jestem chociaz jeszcze nie w domu. Pewnie zajrze tu wieczorem po 21. A poszlam do miasta ogarnac pare spraw swoich a poza tym bez zmian.
  • gość 2017.03.17 [18:31]
    mam nadzieje, moze tutaj ktos sie odezwie?
  • gość 2017.03.17 [19:06]
    Ja juz nie mam zadnej nadzieji na lepsza przyszlosc ,mialam 16 nie mialam faceta ,potem 20 nie mialam, 24 poznalam materialiste wykorzystal mnie i kopnal a teraz jestem po 30 i poznaje ale dupkow samych .ano jak zamlodu nie wdziesz zamaz i w mlodym wieku niestracisz dziewictwa z wartosciowym facetem, to potem ciezko i jeszcze raz ciezko, skazana jestem na samotnsc bo naiwna bylam a w ogole boje sie facetow
  • gość 2017.03.17 [20:55]
    A czego tu się bać?
  • gość 2017.03.18 [08:57]
    jak zamlodu nie wdziesz zamaz i w mlodym wieku niestracisz dziewictwa z wartosciowym facetem
    xxxx
    no wlasnie, ja nie wyszlam i nie strace juz. bo to styd sie przyznac "normalnemu" facetowi do dziewictwa. no i taka umre.
  • gość 2017.03.18 [09:23]
    Jaki znowu tam wstyd, poznasz faceta jak bedzie normalny to nie będzie wydziwiał
  • gość 2017.03.18 [12:37]
    prowo!!!
    ale sie Tobie nudzi!
  • gość 2017.03.18 [12:52]
    Nie bedzie wydziwial? wiecie jakie skojarzenia ma facet na slowo dziewica? slaby seks, duzo czekania, ozieblosc, nikt jej nie chcial.
    Wiec odpowiadajac na pytanie w temacie - nie nie mam juz nadziei
  • gość 2017.03.18 [13:10]
    12-52
    Eee tam to zalezy od faceta. Jedni będą zachwyceni, że kobieta się na tym zna, a inni będą wydziwiać, że robiłaś to wcześniej.
    Jednak chyba ci normalniejsi jak patrzę wolą jak kobieta tego nie robiła wcześniej. Ja straciłam , ale nie z tym z którym w ogole powinnam i żałuję. Wolałabym być już dziewicą.
  • gość 2017.03.18 [18:26]
    Wszędzie są te + i -
  • gość 2017.03.18 [19:39]
    2017.03.16, 19-04 jesteś dziś?
  • gość 2017.03.18 [21:24]
    19-39 dziś.
    @ tak zajrzałam.
  • gość 2017.03.18 [21:35]
    Aha, jak samopoczucie wekeendowe? Paskudma dziś pogoda wiatr,deszcz,albo normalnie i znowu pogoda jak U.K przynajmniej u mnie.
  • gość 2017.03.18 [21:47]
    21-35
    U mnie też cały dzień zawier**** i pada.
  • gość 2017.03.18 [21:48]
    Ale już bliżej wiosny niż dalej tak więc czekam na słońce i ładna pogodęusmiech.gif
  • gość 2017.03.18 [21:51]
    Jak ta plany na przyszły tydzień? Praca, a oprócz coś jeszcze?
  • gość 2017.03.18 [21:57]
    Próbowałam spotkac się z koleżanką, ale coś w ten weekend nie wypaliło więc może za tydzień się uda.
  • gość 2017.03.18 [22:22]
    A,zapomniałem Ty chyba nie pracujesz. Będziesz jutro pod wieczorek? usmiech.gif
  • gość 2017.03.18 [22:38]
    22:22
    Postaram się zameldować na posterunkuusmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...