Odpowiedz na ten temat

Kłykciny kończyste 2015

  • gość 2017.09.27 [22:24]
    Gdyby wirus nadal siedział to pewnie by w końcu kk znowu wyszły bo przecież nie raz mialas obniżona odporność przez te 5 lat. Ludziom ciężko uwierzyć, że organizm sam może sobie z czymś poradzić bez żadnej tabletki czy zastrzyku. Jakby był na to lek to każdy uwazalby się za wyleczonego po nim. Na hcv obecnie są skuteczne terapie i nikt nie ma wątpliwości, że wirusa już nie ma po leczeniu, a skoro na hpv nie ma, to na bank się gdzieś chowa, mimo braku oznak.
  • gość Asia 2017.10.03 [10:00]
    Witam. Poświęciłam kilka dni na przeczytanie całego tematu na tym forum i zebranie informacji. Kłykciny mam już jakiś czas ale teraz stały się męczące. Kiedyś miałam jedną dużą. Została wymrożona i od tego czasu wysypało mi tego pełno. Zaraził mnie mąż już dawmo temu. On to ma od wielu lat ale u niego raz na kilka lat pojawia się jedna kłykcina i sama się chowa. Mąż ma wysoką odporność ja nie. Oprócz kłykcin mam zwykłe kurzajki, ciągle nawracającą opryszczkę, anginy ropne i inne. Odżywiam się zdrowiej od męża, jem mnóstwo warzyw i owoców. W szczepionki uodparniające już nie wierze. Kłykciny mnie załamały. Ginekolog przypisał heviran który nic nie dał. Umówiłam sie do Pani dermatolog na listopad. Sama wizyta to 180zł więc do tego czasu chciałam spróbować czegoś w domu. "Leczenie" zaczęłam w piątek rano. Pięć dni temu. Przestałam popalać papierosy. Doustnie biorę Wit. C, A, E, B. Robię okłady z octu jabłkowego ok 1h. Smaruję olejkiem z drzewa herbacianego, maścią z wit A. Po każdej wizycie w toalecie pisikam wszystko octaniseptem. Zamówiłam jeszcze wyciąg z glistnika ale jeszcze nie doszedł. Ból i pieczenie do wytrzymania. Żadnych ran jak narazie. Wszystkie małe zrobiły się białe i odpadły. Skóra.w ich miejscu jest już normalna. Te większe powoli znikają. Już nie bolą. Jedna , największa, ta co była pierwsza przy samym o***cie boli i piecze ale widać że na nią to wszystko też działa. Czekam jeszcze wyciag/olejek z glistnika i ewentualnie miałam jeszcze w planie spróbować ocet+sól i polopiryna s+olejek herbaciany ale narazie to co stosuję pomaga. Pozdrawiam
  • gość 2017.10.03 [17:56]
    Nie sądzę żeby Twój mąż miał jakoś specjalnie wysoką odporność, skoro ma kk od kilku lat. Oznacza to, że nie pozbył się wirusa z organizmu skoro ciągle mu nawracaja objawy. Warto u niego też przeprowadzić jakieś leczenie.
  • gość Asia 2017.10.04 [21:20]
    Wirasa nie da się pozbyć całkowicie z organizmu. Nigdy. Zostaje na całe życie. Jeśli ktoś ma osłabioną odporność to się ujawnia tak jak inne brodawki, kurzajki albo opryszczka. Jeśli ktoś ma wysoką odporność to nic może mu nie wyskakiwać ale wiarusa i tak ma.
  • gość 2017.10.04 [22:56]
    Asiu, skąd te wnioski? Bo wiele badań mówi co innego, zazwyczaj wirus znika z organizmu. Zdarzają się przypadki infekcji przetrwałej, ale to 1/10, wtedy pojawiają się problemy np. z szyjką macicy.
    Tutaj jedne z wielu badań, na dowód, że hpv to przemijająca infekcja: https://www.researchgate.net/publication/1377 0502_Ho_GYF_Bierman_R_Beardsley_L_Chang_CJ_Burk_RDNatural_hi story_of_cervicovaginal_papillomavirus_infection_in_y
  • gość 2017.10.04 [22:59]
    Więcej, nie widziałam nigdy opracowania czy badania, które by mówiło, że hpv jest na całe życie (tak jest w mniejszej ilości przypadków), a trochę tego przeczytałam oczko.gif
  • gość 2017.10.04 [23:03]
    A z tym wirusem nie jest jak z opryszczka? Mi tak lekarz powiedzial.. No i faktycznie mam po 5 latach nawrot..
  • gość 2017.10.04 [23:09]
    I rzeczywiście hpv powoduje zarówno zwykłe kurzajki i brodawki, jak i kłykciny, z tym że inne szczepy (każdy ma jakby inną "specjalizację" i inne miejsce sobie wybiera), ale wirus opryszczki należy do grupy herperwirusów, które rzeczywiście zostają na całe życie i należą do zupełnie innej grupy wirusów (zwykła opryszczka pojawia się cały co chwilę, wirus powodujący np. ospę też w nas zostaje, ale wytwarzamy na niego dożywotnią odporność). Tak więc hpv i hsv to zupełnie dwie inne bajki.
  • gość 2017.10.04 [23:13]
    Niektóre osoby prawdopodobnie mają wirusa na długie lata albo i na całe życie i mogą mieć nawroty po latach, ale należy to do rzadkości i bardziej prawdopodobne jest nabycie nowego typu wirusa niż nawrót. Jednak jak mówię - jeśli masz nawrót po takim czasie, to należysz do rzadszych przypadków. Lekarze często nie mają zbyt dużej wiedzy o hpv i sprzedają takie bzdury pacjentom. Przeczytajcie to:
    http://www.kolposkopia.com/wirus_hpv_nie_taki _diabel_straszny.html
  • gość 2017.10.04 [23:28]
    23.13 dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz!
  • gość 2017.10.04 [23:46]
    Przyjemność po mojej stronie usmiech.gif nachodzilam się po ginekologach różnych i pytałam o zdanie i ich doswiedczenia plus literatura (badania, opracowania medyczne, byle nie jakieś pseudomedyczne strony typu abczdrowie)
  • gość 2017.10.10 [16:19]
    mam pytanie, bo widzę że niektórzy tutaj obecni mają doświdczenie z octem. czy to próby octowej mozna użyc octu jabłkowego i czy wynik pozytywny budzi jakies wątpliwości? mam kilka kropek na kroczu, malutkich na 1mm i po okładzie 10min nie widać żadnej zmiany na skórze (w ogóle nie robią się białe ani skóra obok)
  • gość 2017.10.10 [19:01]
    Witaj spróbuj condyliną lub kwasem solnym ,tylko kk posmarować
  • likiok 2017.10.13 [12:53]
    hej macie jakies polecone miejsce gdzie mozna zrobic biopsje celowaną szyjki macicy? prościej mówiąc te wycinki, które pokaża cxzy zmiany na szyjce sa juz nowotworowe.. pomózcie
  • likiok 2017.10.13 [12:54]
    PS. chodzi o miejsce w Warszawie
  • zaCZYNAjka 2017.10.18 [09:06]
    Byłam u dr Michajłowskiego z Gdańska-profesjonalisty, który zbada, doradzi, ewentualnie da skierowanie na kolejne dodatkowe badania, ale przede wszystkim SKUTECZNIE ZAJMIE SIĘ DANĄ OSOBĄ. Więc nie ma na co czekać tylko dzwonić: +48 794 421 332
  • spina999 2017.10.18 [13:27]
    Znowu ktoś reklamuje tego gościa, który raczej sprzedaje tylko drogie testy na choroby weneryczne? A ktoś się i niego leczył i może opowiedzieć?
  • lili9303 2017.10.19 [08:49]
    Hej dziewczyny,
    Mam problem, bo w sobotę miałam robioną biopsję celowaną szyjki macicy, wycinki miałam robione z trzech róznych miejsc i tego dnia co był zabieg pobolewał mnie brzuch, drugiego i trzeciego dnia bylo OK, ale czulam ze mialam coś tam robione i cały czas miałam brązowe plamienia. Na moje nieszczescie dostałam miesiączke dziś rano ( czyli niecałe 5 dni po zabiegu), a powinnam dostać we wtorek... Czy to bardzoe zle i mogą wystapic jakies powiklania? Bo przed zabiegie czytalam, ze powinno sie robić to po miesiącze zeby sie spokojnie zagoiło, ja dostałam zlecenie zeby biospsje zrobić jak najszybciej i babka z recepcji mi powiedziala, ze spokojnie sie zagoi do następnego okresu, no ale dostałam wcześniej.... Miałyscie podobne sytuacje?
    Na dodatek miałam w sobote meic wizyte u dr. Oleszkiewicz i musze odwolać smutas.gifsmutas.gif
    Same stresy mam, zwalszcza ze cala szyjka macicy jest w tym wirusie i nawet lekarz się zmiartwil smutas.gif
    PS. Dużo prośb w jednej wiadomości ale szukam dobrego psychologa w Warszawie, bo psychicznie juz tego nie wytrzymuje.
  • spina999 2017.10.19 [12:57]
    Lili, jak na moje to mogło się już zagoic i nic wielkiego się nie stanie. Najgorsza opcja to z tego co kiedyś czytałam ze endometrium wydalane z okresem może się "przyczeic" do ranki i tworzyć malutką endometrioze na szyjce. Miałam taki stan jeszcze do niedawna, nie wiem z jakiego powodu, prawdopodobnie wynikal z nadzerki, która się zagoila ale ta tkanka "okresowa" tam przylgnela, tak mi lekarz tłumaczył. Nie sądzę, by było to strasznie groźne, a na pewno do wyleczenia. Nie denerwuj się tym za bardzo, tylko pójdź na szybką kontrolę. Wiele kobiet ma robione takie pobrania bez zwracania uwagi na moment cyklu, rozmawiałam z takimi w szpitalu.
  • lili9303 2017.10.19 [14:27]
    Spina, dzięki własnie też o tym gdzies czytałam i martwie się, zwlaszcza, ze ten brzuch mnie tak pobolewał troche i brązowe coś lecialo, wiec moglo sie nie zagoic. Same nieprzyjmne akcje z tym, tylko stres.
    PS. do dr. Oleszkiewicz nie ma już weekendowych terminów wizyt do konca listopada, wiec musze znalezc kogos w Warszawie, bo zostały mi takie dwie male kropeczki do usunięcia... Macie kogos poleconego?....
  • spina999 2017.10.19 [16:08]
    Chyba nawet Madej pisał o tym w swoim artykule o nadzerce. Ale spokojnie, to ta zła opcja, a ból po takim pobraniu to chyba normalka, bo koleżanki ze szpitala też się na to skarzyly.
  • emi23 2017.10.20 [12:59]
    jeśli to dwie małe kropeczki to nie lepiej condyline wymazać? taniej i też skutecznie. ostatecznie tym octem próbować.
  • lili9303 2017.10.20 [13:23]
    Emi- no własnie nie wiem czy pomoze, bo to nie sa typowe kk, tylko takie zwykle brodawki z inna strukturą już... no nic, jak bede odbierac wyniki tej biopsji to dopytam, moze da mi recepte na condyline i zobacze. A drogie to jest?
    Juz byłam u tylu lekarzy, ze wstyd mi pokazywac krocze kolejnej nowej osobie smiech.gif
  • spina999 2017.10.20 [15:28]
    Lili, każde brodawki płciowe to typowe kk, zarówno te małe jak i większe, po prostu mają różne formy. U mnie od razu przybrały wygląd takich zwykłych brodawek jak na innych miejscach na ciele. Spróbuj je potraktować tym octem, bo widocznie działa. Condyline to cena około 70zł
    A lekarzy się nie wstydź, oni widzą to codziennie i chyba niewiele ich zaskoczy, a już na pewno takie malutkie krosteczki nie robią na nich wrażenia oczko.gif
  • emi23 2017.10.20 [15:56]
    nie masz pojęcia jaką okropną brodawkę wyleczyłam kilkoma maźnięciami condyline. to jest bardzo silne.
  • Lili9303 2017.10.23 [09:38]
    Dzięki dziewczyny usmiech.gif
    Chodzilo mi bardziej o to te typowe kk, ktore maja strukture kalafiora i one schodza mi za pomoca octu, a te inne nie bardzo wlasnie.
    Jak bede u gina, to poproszę o to condyline, ale boje sie ze mi sie rozniesie...
    Czy myslicie jak porobie te oklady z octu, to mi sie to nie poroznosi?
    Czy zdarzylo sie wam moze teby kk wyrastaly w tym samym miejscu po laserze? bo jednak blizna ma taka wypukła strukture i i boje sie ze robi mi cos nowego, chyba ze to po prostu taka blizna....
    A i jeszcze jedno pytanie, czy mozna robic oklady z octu w przedsionku pochwy? Bo mam podejrzana zmiane tam i chce octem zadzialac ale nie wiem czy mozna, czy jakiejs infekcji nie dostane... Czekam na wasze odp.
  • spina999 2017.10.23 [13:12]
    Ja myślę, że nie powinny się robić kk w tym samym miejscu po laserze, bo przecież skóra tam została wypalona. Ja miałam usunięcie mam jedną blizne po jednej największej klykcinie, ale to pewnie z powodu założonego tam szwu. Jest właśnie biala i wypukła.
    Ja sądzę, że możesz zrobić taki oklad. Tam skóra jest bardziej wrażliwa i bardziej boli, ale podobno z mokrej skóry łatwiej kk schodzą (anglojęzyczne forum). Jak porobia się ranki to przemywaj dwa razy dziennie i delikatnie. Zapalenia częściej robią się z zachwiania naturalnej flory przez np stres niż taką ranke.
  • kobieca Eve 2017.10.23 [21:30]
    lili nic nie wyrasta po laserze blizna ma taka strtukture
  • gość 2017.10.24 [08:38]
    Hej,widzę,że są tutaj osoby obeznane w temacie. 3 miesiące temu zauważyłam u siebie zmiany przy wejściu do pochwy.Bujałam się aż u 7lekarzy-połowa nie wiedziała co to,reszta potwierdziła kk.Ale żadnych badań niczego nie dostałam,tylko Aldarę. Zużyłam 2 saszetki Aldary(1na 3smarowania) i jest coraz gorzej.Kłykciny rozsiewają mi się na wargi mniejsze,na łechtaczkę,na wargę większą i nawet na ściankach już mam.Jestem załamana!!! Gdybym chociaż wiedziała skąd to mam,byłoby inaczej,a tak mąż jest moim pierwszym i jedynym partnerem seksualnym,nie zdradza mnie.W maju miałam zabieg ginekologiczny i myślę,że wówczas mogłam złapać te cholerstwo. Pluję sobie w mordę,że poszłam na ten zabieg. W listopadzie mam zabieg wymrażania w Lublinie u dermatologa,ale nie wiem czy w środku też mi wymrozi. Co robić? Jak pozbyć się tego syfu? Aldara pogarsza sprawę chyba.. wiem,że powinnam zrobić kolposkopie,cytologię i testy na HPV,czy na fundusz można zrobić te badania? drogie są...
  • spina999 2017.10.24 [12:42]
    Poczytaj nasze forum od początku i znajdziesz wiele rad. Po pierwsze nie rób testu na hpv, na każdej stronie zachęcają do tego, bo starają się wyciągać pieniądze od chorych. Test jest bardzo drogi, niezbyt miarodajny i daje Ci wiedzę z którą i tak nic nie zrobisz. Natomiast warto sprawdzić jak z innymi zakazeniami wenerycznymi jak również posiew z pochwy. Cytologie też należy zrobić. Nie wiem na ile to jest odpłatne czy nie, bo chodzę prywatnie.
    Ja na Twoim miejscu szukalabym zabiegu laserowego w szpitalu - ginekolog robi taki zabieg również wewnątrz pochwy i jest to bezpłatne na NFZ, ale nie każdy szpital posiada taki sprzęt. Wymrazanie nie jest dla każdego skuteczne.
    Musisz albo znaleźć dobrego lekarza, albo sama pociągnąć temat, bo wielu konowalow przepisze maść i do widzenia.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...