Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

halinka262727

Problem z chlopem!! Pomozcie!

Polecane posty

Prosze was o opinie, bo juz nie wiem co robic. Zdradzil mnie facet, ja to wybaczylam, wrocilismy do siebie. Po 2 latach ciagle to do mnie wraca. Do tego jest to zwiazek na odleglosc. On jest nieodpowiedzialny, zazdrosny do bolu, dziecinny, leniwy az smierdzi. Problem tylko taki, ze go kocham. Napiszcie co zrobic. Zerwac z nim? Czy probowac go zmienic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rycynuska
jak go kochasz to prblem,jedyne wyjscie probuj go zmienic!! inaczej jak z nim zerwiesz bedziesz cierpiala,z drugiej strony skoro jeszcze nie jestescie malzenstwem a wiesz ze nie jest to wlasciwy facet mozesz starac sie o kogos wartego siebie,a znou go kochasz i tworzy sie bledne kolo..........sprobujgo zmienic!!!jak nie przyniesie efektu bedziesz musiala to jeszcze przemyslec,nie mozesz wszytkiego robic sama i liczyc tylko na siebie,gdyz to facet powinnien zapewnic kobiecie bezpieczenstwo,byc jej oparciem! ------Iza 15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja...........
ja bym zakonczyla ta znajomosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli nie potrafisz zapomnień versus wybaczyć to daj sobie spokój będziesz mu do końca życia wypominała i będziecie sie męczyć poza tym jak zdradził to zdradzi znowu tym bardziej że to na odległosć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rycynuska
a gdzie jest twoj chlop?? bo jesli gdzies w pracy to nie jest az takkiim leniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on jest hmmm Wlochem i mieszka w tej swojej italii a ja po 4 latach nei wiem czy mam sile to ciagnac. Zradzil mnie w pierwszym roku naszej znajomosci, pozniej nei bylismy ze soba ale ja nie umialm o nim zapomniec i tak oto znowu jestesmy razem. Wierze, ze mnei teraz nei zdradza, zreszta to nie problemem, Jezu tych problemow jest juz tyle, a kocham go strasznie i wiem jak bedzie jak zerwe, bedzie dzwonil, meczyl mnie , nachodzil.... nei chce znowu przez to przechodzic.... naprawde nei wiem co robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Trzeba się szanować
Nie potrafiłabym byc z kimś kto mnie zdradził. Jeżeli ten ktoś mnie nie szanuje to nie zasługuje na mnie. do końca życia bałabym sie że znów może mnie zdradzić. Jeżeli dochodzą do tego inne wady to dla mnie to definitywny powód do zerwania. N aświecie jest jeszcze kilkadziesiąt (?) milionów facetów i na pewno znajdzie się lepszy który będzie Cię szanował! Czasem nie dziwię się że faceci postepują z kobietami "brzydko", skoro kobiety pozwalają sobie na ich różne wybryki i przymykają oko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pojawia sie staly problem, czy milosc wystarczy? jezeli wszystko inne mowi, zeby dac sobie spokoj. wiem, ze tez mnie kochai to nie takie glupie gadanie. Tylko, ze my w ciagu tych 4 lat poszlismy w zupelnie innych kierunkach , zostala nam tylko ta milosc i plany na przyszlosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zawsze wszystkim mowilam, ze gdyby ze mna facet zerwal to bylby koniec, definitywny. Jednak wszystko sie zmienia, on strasznie zabiegal o to bym do niego wrocila. Teraz byloby tak samo, bedzie gadal, ze sie zabije i takie tam, dobrze wiem, ze tylko gadal ale to boli gdy mowi ci to osoba , ktora kochasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rycynuska
a to on ci powiedzial o zdradzie czy go sama nakrylas???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on mi powiedzial.... iniby powoedzial mi to bo tak go to meczylo, blad jego zycia i w ogole a on chcial zaczac wszystko od nowa, chcial byc uczciwy wiedzac , z emoze mnie stracic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem Ci jedno - to bedzie CIe meczylo cale zycie, bedzie wracac jak bumerang przy kazdej okazji, a szanse na to, zeby on sie zmienil sa minimalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przedchoniczka
uprawial sex z inna babka i mu to wybaczylas???????????????go bym go poslala w c....j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana Halinko! Weszlam przypadkiem na ten topik. Przepraszam, ze zabieram glos.............. Czy wiesz dlaczego jest tak duzo nieszczesliwych kobiet? Bo one to lubia............... Lubia byc zdradzane, poniwierane, bite........ niby sie zala, skarza, szukaja pomocy, ale nie umieja zyc bez tych facetow, co im zadaja bol. Slyszalas o masochizmie? Wiec skoro to lubisz..................... wszystkiego najlepszego, bedziesz cierpiala, jak bedzie cie zdradzal i cieszyla, ze wraca do ciebie..................... Nie ludz sie, ze on sie zmieni.................................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Puść go luzem. Chłop to takie głupie zwierzątko, którego nie da się do końca oswoić ani tym bardziej zmienić. Nie licz na to !!! Spróbuj znaleźć sobie kogoś wartościowego, kogoś kto będzie zasługiwał na ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczynki:D Przeciez halinka nie poslucha nikogo................. ona bedzie cierpiec i kochac................. ten typ tak ma.................... ona czeka na wsparcie i potwierdzenie, ze powinna kochac....... po co jej zabraniac???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie Piatka ja nie z tych masochistycznych. Weszlam sobie na topik , ktory w tytule ma cos zeby zrywac z draniami bo na swiecie jest tylu wartosciowych facetow i wiesz co , stwierdzilam kurcze no zalosne te panny, faceci je niszcza a one nadal u ich boku. Po paru minutach dotarlo do mnie jednak , ze ja tez chyba do takowych naleze. No i zadzwonilam do tego mojego, powiedzialam, ze nasza rozmowa skonczy sie rozejsciem lub chocby tygodniem przerwy...... i co.... dupa .... zagadal mnei na smierc po 2h nie mialam juz sil sie klocic. Ale to nie koniec, powiedzialm, ze ma zadzwonic w poniedzialek i pogadamy. Dola mam niesamowitego, nie wiem co robic. Prawda jest taka, ze ciagle tak do konca nei wierze, ze jestem jedna z tych masochistek , wiec prosze napiszcie, czy moja sytuacja tez nalezy do takich beznadzijnych? Z boku wszystko wyglada bardziej przejrzyscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i wiecie co jest jeszcze problemem? Lek przed samotnoscia.. watpie zebym jeszcze kiedys zaufala facetowi i znalazla sobie kogos na stale... troche to beznadziejne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wanessa23
Halinka :( ja bym nie wybaczyła :( i zerwala poki czas ! mi jest bardzo ciezko ale musialam to zakonczyc :( bo mnie bil a kocham go bardzo ! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wanessa23
kochana Halinko nie warto naprawde uwierz wiem ze ja tez to musze zakonczyc a Tobie radze to samo niejednokrotnie u wybaczalam i pozniej bylo gorzej po jakims czasie ! moja kolezanke zdradzil chlopak ! byli pozniej bardzo szczesliwi a kiedy on odkupil jej zaufanie zdradzil po roku po raz kolejny ! nie ma to sensu mowie ci ! mi tez jest bardzo ciezko ! ale naprawdebedzie cie to dreczylo do konca ! uwierz !❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość donia101
Sorry! ale długo już szukam odpowiedniego tematu... Ten wydaje mi się bliski. Może ktoś mi pomoże, może udzieli rady albo wsparcia... Jestem mężatką już 12 lat, mam pracę, dom, dwoje dzieci. I problem z mężem ( lub sobą ). jestem na totalnym rozdrożu. Nie jestem szczęśliwa w swoim małżeństwie. Nie przypomina ono partnerstwa, jest coraz gorzej. Zaczełam myśleć o rozstaniu. Nawet poinformowałam o tym swego męża. Niestety powiedział, że jemu jest ok. i nie ma zamiaru się wyprowadzić. Najwyżej karze uczynić to mnie. A gdzie ja pójdę z dwójką dzieci??? Przecież jemu byłoby łatwiej. Bardzo długo przebywa poza domem, niby pracuje... Być może z nikim się nie spotyka, ale na pewno flirtuje. Przez telefon, meile,smsy. Z koleżankami z pracy i różnymi... Grono się powiększa i staje się to nie do zniesienia... Nie jestem wstanie tego zachowania zaakceptować, jest to dla mnie nieuczciwość małżeńska. On uważa, że jest ok. CO robić??? Jak mam zmusić go do wyprowadzki, skoro on kategorycznie odmawia? POMOCY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość halinka272626
Droga doniu ja od mojego odeszlam i strasznie mi teraz ciezo, ale wiem, ze to byla dobra decyzja. Niestety nikt nie zdecyduje za CIebie, ja szukalam opini innych ludzi i kazdy inaczej patrzyl na ten temat. Moja decyzja wiele osob zaskoczyla, w koncu "nic sie nei dzialo" i " wszystko byl ok" . Strasznie mi ciezko bo jestem sama jak ten palec, ale wiem, ze dobrze zrobilam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce pomoc
halinko popieram teze ze trza zerwac z tymi wlochem ktory w ciagu tych 4 lat mialy z 30 lasek -smutne to ale prawdziwe -znam mentalnosc wlochow i co co piszesz bardzo pasuje do w/w przypuszczen ..zrszta po co ci len, dzieciak i na dodatek nieodpowiedzialny ???? moze on nie hcce dziewczyny tylko mamusi ktora wszytsko za niego bedzie zalatwiac . dono - wez rozwod nalezy ci sie czesc majatku za te pieniadze wyprowadzisz sie z dziecmi - szukaj pomocy najpierw u psychologow i prawnikow 🖐️🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×