Odpowiedz na ten temat

Nafajniejsza książka jaką przeczytałam jak na razie w 2017 roku to...

  • Racinka 2017.10.04 [15:55]
    ...dla mnie "Prowincja" Marcina Króla usmiech.gif W życiu nie słyszałam o tym autorze, a bardzo lubię kryminały więc nawet mnie to zaskoczyło. Jak tylko była możliwość przeczytania, zrobiłam to w parę dni i jestem bardzo przyjemnie zaskoczona. Fabuła pisarza, który ucieka do małej wioski owianej mroczną tajemnicą jest dla mnie świeża i elegancko rozegrana. Bardzobardzo lubię takie małe, "creepy" oczko.gif miasteczka, w której zmowa milczenia jest wyczuwalna i niepokojąca nawet przez kartki. Bardzo polecam wszystkim, którzy lubią książki, które wciągają!
    A Wy co przeczytałyście takiego dobrego? usmiech.gif
  • gość 2017.10.04 [17:33]
    Też właśnie ostatnio koleżanka poleciła mi tę książkę, ona bardzo dużo czyta i o tej mówiła w samych super latywach. Nie wiele myśląc poszłam do sklepu, kupiłam i faktycznie miała rację. Bardzo fajnie przedstawiona sytuacja głównego bohatera, książka naprawdę potrafi wciągnąć i szkoda oderwać się od czytania, ale wiadomo, kiedyś trzeba zrobić sobie przerwę usmiech.gif
  • gość 2017.10.04 [19:21]
  • Magsa 2017.10.04 [20:14]
    haha, ja dopiero jestem na poczatku "Prowincji", ale tez moge powiedziec, ze wciaga. I klimatem troche sie rozni od zwyklego kryminalu. Podoba mi sie tez jezyk autora.
  • gość 2017.10.08 [12:53]
  • gość 2017.10.12 [23:24]

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...