Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kocham go ...ale

dziewczynki pomozcie!!

Polecane posty

Gość kocham go ...ale

czy ktos z was tez tak ma?? jestem z moim chlopakiem 2 lata. Jest nam ze soba bardzo dobrze nie klocimy sie ,dobrze sie rozumiemy.. ale no wlasnie miedzy nami nigdy nie bylo tego zauroczenia ktore jest na poczatku zwiazku , tego szalenstwa ze ta osoba i nikt inny. Kocham go zrobilabym dla niego wszystko ale nie wiem czy to ta wielka milosc o ktorej sie slyszy. tez tak macie???czy to ja tylko wymyslam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz tez tak miałam. Byłam z facetem przez ponad rok. Byliśmy ze soba raczej z jego inicjatywy niz z mojej. Zgodziłam sie na związek bo byłam sama, a fizycznie i \"intelektualnie\" mi sie sposobał...myślałam ze uczucie przyjdzie samo...ale nietety tak sie nie stało. Po pół roku naszego związku zaczęły sie kłótnie...było coraz gorzej. Wkońcu od niego odeszłam...i...nigdy go nie kochałam tak na prawde...jeżeli kogoś kochasz to musisz czuć stan podniecenia bądź jakiejś ekstazy ku jego odsobie, a jezeli to u icebie nie występuje to nie pisz ze go kochasz bo to brednie!! Pewnie to już pryzwyczajenie...Na prawde nie ma sensu aby ciągnąć taki związek dalek ku przyszłości...bo bez miłości ze sobą byc? czy to ma sesn? sama siebie zapytaj....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham go ...ale
dziekuje za odpowiedz. sama nie wiem co jest z moimi uczuciami.. bo mi naprawde jest z nim dobrze. nie ma tej magii jedynie. Nie chce z nim zrywac bo nawet nie mam powodu ku temu . Ale jestem ciekawa czy tak wlasnie wygladaja zwiazki???? bo zauroczenie przemija szybko.. no i wlansie co po nim zostaje ptrzyzwyczajenie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A miałaś wogóle okres kiedy za nim szalałaś?? Ze wariowałaś na jego punkcie? Bo jezeli nie to w sumie nie ma o czym gadać...nie ma miłości i tyle, kropka.:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona..22....
ja wlasnie zaczynam zwiazek... z rozsadku - brzmi glupio no ale tak to wyglada - po prostu chce spokoju i mam nadzieje ze z nim uda mi sie to osiagnac :) moze milosc przyjdzie z czasem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham go ...ale
no wlasnie czy zawsze musi byc zauroczenie zeby byla milosc???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja szałałam za moim ukochanym na początku... mineły trzy lata a ja dalej szaleję, czasem mi się wydaje, że bardziej niż na początku :) Gdy go nie ma jakiś czas ( nie mówię o godzinach :P) czuję się jakby pewna część mnie była nieobecna ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona..22....
hmmm..... chyba nie umie odpowiedziec na to pytanie... ale przeciez kazda milosc jest inna - kazdego kocha sie inaczej... wiec kto powiedzial ze ta prawdziwa to z tymi "motylkami" w brzuchu? moze wlasnie chodzi o to zeby kogos pokochac... a nie sie zakochac... w kazdym razie bede to sobie uparcie wmawiac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie, że każda miłość jest inna. Nie wszyscy podchodzą do tego tak bardzo emocjonalnie. Każdy związek się inaczej zaczyna, czasem na początku jest dobrze a później z czasem pojawiają się \"motylki\". Więc jeśli Ci jest dobrze to dlaczego nie być z Nim. Przecież nikt nie mówi, że będziecie już na zawsze razem. Może znajdzie się Ten przy którym doznasz uczucia \"motylków w brzuchu\" a może Ten który jest przy Tobie z czasem sprawi, że pojawi sie to uczucie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona..22....
zreszta do tej pory "motylki " w brzuchu zawsze sie dla mnei zle konczyly.... wiec moze teraz bedzie dobrze? :) a on jest taki kochany.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham go ale
dziekuje wam bardzo za odpowiedzi. Nie chce z nim zrywac bo jest dla mnie bardzo wazny.Czasem mnie nachodza takie mysli .. jakies chwile zwatpienia czy to na pewno to. Ale z drugiej strony to zauroczenie czasem jest zgubne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No widzisz :) Dla mnie również jest potrzebne poczucie bezpieczeństwa, opiekuńczość, bycie ze sobą. Zdarza się, że w \"związkach z rozsądku\" później przychodzi miłość i uświadamiasz sobie wtedy, że życie bez Niego nie ma sensu. WARTO ZAWSZE PRÓBOWAĆ !! a może coś z tego będzie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myslę że to zależy również od samego czlowieka, np jesli ktoś podchodzi z rezerwą, nieufnością do zwiazku albo ktoś realnie na cos patrzy, mocno stąpa po ziemi to może nie mieć takich motylków... i nie uważam zeby to było coś złego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham go ale
ale boje sie ze jak go zostawie .. to skrzywdze jego siebie.. i bede tego ju zawsze zalowac. moze tak jest jak piszecie kazda milosc jest inna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się związek wypali, albo nie będzie się układać to odchodząc nikogo nie zranisz... ranić będziesz siebie i jego gdy będziecie w takim związku tkwić (wypalonym) A te motylki czasem są czesem ich nie ma a czasem są ale ciężko je poczuć :D:D:D :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez tak mialam.. bylam z facetem dwa lata i sie skonczylo, niedawno.. a okres szalenstwa za nim, wielkiego podniecenia i porzadania poczulam, gdy bylo juz za pozno.. gdy juz brak sil i rozum mowi, by nie probowac kolejny raz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham go ale
jak mialas kiedy bylo juz za pozno??? on tez tego nie czul??czy bylo to tylko z Twojej strony???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiesz dam ci radę
moja przyjaciółka czuła dokładnie to co ty . Miała doły ze to nie to bo w sumie fajny inteligentny, dobry zarqadny itd, ale nie wygladał do końca tak jak sobie wymarzyła i to jej trochę przeszkadzało, niby puste myslenie ale jednak... postanowiła dac mu jednak szansę dużo z nim rozmawiała, podpowiedziała bardzo dyskretnie jak mógłby sie zacząć ubierać itd...Miłośc porzyszła z czasem i to wielka:))))))))dziś są bardzo szczęśliwym małżeństwem, i motylki i fascynacja przyszła z czasem, a wiesz przez co?on w końcu mając dość jej humorów powiedział że odchodzi i ...ona go zatrzymała, zrozumiała ze bardzo go kocha i nie chce go stracić , dziś nie żaluje tego kroku na pewno. POczekaj jeszcze trochę i zastanów sie dlaczego z nim jesteś?czy daje ci poczucie bezpieczeństwa czy jest twoim przyjacielem na dobre i na złe?bo wiesz czasem takie zauroczenie od pierwszego wejrzenia też bywa złudne i czar pryska jak bańka mydlana bo facet okaze się frajerem. przemyśles obie dokładnie czy brakowałoby ci go gdyby odszedł?bo potem może być już za późno jeśli do tego dopuścisz... pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham go ale
wiesz dam Ci rade----> a=bardzo dziekuje!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesiennn
ja tez tak mialam i nie zrezygnowalam!! i milosc przyszla z czasem :) i to ta prawdziwa i wielka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak kochana autorko topiku
zauroczenie to uczucie ulotne i szybko mija jak zaczyna sie prawdziwe życie .I jak zauroczenie mija to okazuje sie ze facet którym byłaś tak zachwycona jest jednak beznadziejny i nieżyciowy, a ten którego kochasz za to jaki jest pomimo że nie ma uniesień i fascynacji okaże się tym jedynym!nie rezygnuj!Pamiętaj co jest najważniejsze w życiu i kieruj się przede wszystkim sercem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham go ale
nawet nie wiesz jak jestem wdzieczna za te slowa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurde jakby czytała siebie:-) Otóż jestem w małżeństwie dwa lata, ponad trzy jestesmy razem.. i w sumie nie wyszłam za maz z miłości..ale dlatego,że facet jest naprawde dobrym człowiekiem, pomocnym,kiedy go potrzebuje jest przy mnie a ja przy nim..i to jest piekne prawdziwe..były takze uniesienia..ale to nie to samo co poryw serca,motyle w brzuchu.. nadal jestesmy razem ,i nie zamierzamy sie rosstawać,,poniewaz jest nam ze soba dobrze!!!!!!!!!Chcemy byc razem juz na zawsze..mimo ,ze nie połaczyła nas miłosc..raczej przyjaźń.. Także..mysle ,ze powinniscie dac sobie szansę..miłosc zawsze z wiekiem przechodzi..zostaje,,szacunek,przyjaźń,,zaufanie.. To jest prawdziwa miłosc..a chwilowe zauroczenie..no cuż.. Ja wole to drugie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
musisz go zjesc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×