Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hiwheifhwkjhk

JESTEM NIESZCZESLIWA.....

Polecane posty

Gość hiwheifhwkjhk

nie wiem jak poukladac sobie zycie, ale jestem nieszczesliwa i zdominowana przez rodzicow zwlaszcza matke.... coraz czesciej mam ochote schowac sie pod kamien i uciec od zycia, przespac jego czesc... zmarnowalam zycie, nic mnie nie cieszy i nie wiem jak wyjsc z marazmu....ma tak ktos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
i robisz cos z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właściwie to mam inaczej niż Ty... Nie że mam ochotę schować się, przespać itd... Tylko JUŻ to zrobiłam... Zmarnowałam wszystko, na co już nie ma odwrotu... Teraz to już tylko zostało mi czekać, aż umrę... Jedyne realne marzenie, jakie mogę mieć :O Niepotrzebnie tu piszę... ja tylko dołować umiem, zamiast pocieszyć :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
czemu tak masz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To miał być temat o Tobie, nie o mnie :O Ja jestem niezaradna, niesamodzielna, niczego nie umiem, do niczego się nie nadaję, wszystkiego się boję :O Nigdy nie umiałam poukładać sobie życia, ale to, co jest teraz, to macabra :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Weźcie się w garść, zacznijcie działać. Napewno jest coś czego pragniecie, odnajdźcie radość życia. Zobaczcie czas tak szybko płynie.....szkoda zmarnować życie na spanie, i w ogóle zmarnować je... : ( \"Tak właśnie mija nas czas\". Postawcie sobie cel, który musicie osiagnąć. Nie dajcie się manipulować. Każdy człowiek jest coś wart, nie ważne są słowa innych !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonimek.
nic tak nie pomaga jak drugi człowiek, każdy potrzebuje skrzydeł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
masz racje ale jak ci ktos przez 20 lat powtarza ze nie dasz rady to zaczynasz wierzyc, albo wszystko co robisz robisz zle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak to też prawda - ktoś kto będzie przy nas. Niekoniecznie miłość, mężczyzna. Nawet przyjaciel, przyjaciółka. Ktoś, kto z nami będzie tworzył jedną drużynę !! Wszystko da się zrobić. Wiem, bo mnie rok temu też było trudno uwierzyć w to że z życia mozna czerpac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
potyliczka.... zaloze sie ze masz obok siebie faceta, mam racje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powtarzam, to nie jest najważniejsze, nie facet! Najważniejsze jest wziąźć się w garść i w końcu robić, to czego się najbardziej pragnie. Coś co sprawi, że odnajdziemy rano chęć do wstania. Ale odpowiem na pytanie - tak, mam mężczyznę. Ale chcę mieć jeszcze kota ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
nie wiem jak sie pozbierac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Urodzony w Czerpaku
Znajdz kogos kto Ci poda reke i wyciagnie z tego bagienka*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agucha..
a ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
28 wiec nie jestem najmlodsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agucha..
bylaś u psychologa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agucha..
masz wogóle z kim pogadać? pracujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trzeba działać małymi kroczkami ale trzeba iśc do przodu mi tez jest czasem ciężko i czasem tracę wiarę w siebie ostatnio nawet często ale widzę ze to wszytsko to tylko moja wina i mimo tego popełniam czasem po raz kolejny te same błedy ale trzeba próbować ludzie to twoje życie i jesli nie zrobisz z nim czegoś to będziesz tylko żałować a jeśli mimo wszytsko spróbujesz to najwyżej poznasz smak porazki ale na pewno przydaży ci sie coś dobrego musisz tylko spróbować wziąc się w garść i nie myśleć o tym co złe czasem na siłę trzeba odganiać takie złe myśli ja doskonale wiem jakie to czasem trudne ale to moje życie i nic nie jest bardziej cenne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agucha..
ja bylam ostatnio u psychologa i poradzila mi wizytę u lekarza po leki... tylko, ze dla mnie lekiem bylby krąd znajomych osób a nie ciągle nowe znajomosci, ktroe się urywają:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
przyjaciol mam niewielu, ale mam jesli chodzi oprace to pracuje, lecz nie jestem przekonana czy to wlasnie to a nie moge jej zmienic!! o psychologu mysle coraz czasciej, tylko z tym otwarciem sie przed obcym moze byc ciezko...to tak w skrocie probowalam sie wyprowadzic ale uslyszalam ze jak sie zaraze hivem to mam nie wrcac do domu, milutkie prawda?? co bym nmie zrobila to slysze, ze jest nie tak jak powinno...obled...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agucha..
eee to u mnie chociaz takiego gadania nie ma...poczytaj sobie Pianistkę Jelinek ...tylko nie kumam jak to jest, ze się jeszcze nie zalamalas, bo ja to juz mam za sobą majac tyle lat co Ty no chyba, ze nie mialas jakiejs znaczacej porazki, za ktora mama moglaby cię zjechać mowiac, ze się do tego nie nadawlas...mam rację? czy bylo jednak coś na czym Ci zalezalo, co pochlonelo zas i pieniadze a nie wyszlo i za co mozna Cię zbesztać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
generalnie nie mam jakis wielkich porazek poza zyciem osobistym, ale to inna bajka, a raczej tym ze go nie mam to oczywiscie moja wina, zawsze jak sie konczy jkis moj zwiazek slysze...."bo widzisz ty taka jestes, dlatego wciaz sama" moja porazka to brak mozliwosci usamodzielnienia sie, praca jak praca, ale za malo zarabiam w domu ciagle marudza ze moglabym wiecej dla nich robic, a kazda moja decyzja jest zla..... nie zalamalam sie bo jestem na to za silna i tyle, jeszzce za silna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja wam jeszcze powiem ze przyjaciół możn aznaleśc tylko najpierw samemu trzeba być przyjacielem i się interesowac innymi znalazłam parę takich osób i są bezcenne ale wymagało to także odemnie wysiłku bo zawieram dużo znajomości i czasem zwyczajnie one się rozpadają i nie podtrzymywane zwyczajnie umierają a psychiatra to lekarz jak kazdy mówisz mu co cię boli a on daje lekarstwo tylko ze jak boli dusza to to jest gorsze niż ból fizyczny ale wszytsko można pokonać tylko chcieć i wreszcie zacząć coś rozbić nikt za ciebie niczego w tej akurat sprawie nie zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agucha..
moja mama juz nie gada odkad zobaczyla co się ze mną stalo... sluchaj, Ty powiedz mamie, ze nie masz po prostu szczęścia, ale w sumie moze Ci wtedy odpowiedziec, ze"ona jakos szczęście do mężczyzn miala" :D - (moja mi tak kiedyspowiedziala)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no bez przesady zeby tak matka powiedziała wolałaby żebyś była z jakimś paszczurem albo pijakiem zebyś tylko sama nie była? a ty jej się tak nie daj zduszać bo to ci tylko przeszkadza na początek proponuję wyprowadzkę nie stać cię byś się sama utrzymała? to z jakąś koleżanką albo tylko pokój u kogoś wynajmij:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hiwheifhwkjhk
heroinko.... wlasnie to usiluje zrobic, wyprowadzic sie i uda mi sie bo za moco jestem zdeterminowana, by tego nie zrobic masz racje nie mam szczescia, ale....moze to nie tylko szczescie ale tez ja sama w sobie powoduje, ze mam takie akcje?? juz nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agucha..
heroinko wiesz ja widze, ze mama zdziwaczala od problemów...jakos ostatnio jak jej powiedzialam, ze mi podciela skrzydla takim postępowaniem to odpuścila...szkoda, ze dopiero teraz...ech.... czy tym mamom nie jest tak ciezko wiedząc, ze mają córki-niemoty? to jst jakas strategia obronna mi się wydaje, ze one to sobie wmawiają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×