Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Missfortune19

Kocham go a on się oddala

Polecane posty

Gość Missfortune19

Witam, od ponad 3 lat jestem w związku z chłopakiem, którego kocham bardziej niż siebie. Od jakiegoś czasu zauważyłam, ze zaczął się odemnie oddalać. Ma nowych znajomych i nie chce, żebym spędzała z nimi czas. Ostatnio przeszliśmy rozmowę, przy której powiedział mi, ze mu na mnie zależy ale w tym momencie nie chce związku. Mówi ze potrzebuje czasu, ze powinnismy zrobić przerwę. Zaczął wracać po nocach kiedy już śpię, kiedy wracam z pracy to on szykuje się do wyjścia i praktycznie się nie widzimy. Ostatnio poznał dziewczynę. Mówi ze to tylko koleżanka ale dzisiaj stwierdził ze idzie spotkać się z kolega zapalić jointa a zupełnym zbiegiem okoliczności widziałam go z nią. Nie robili nic, co mogłoby wzbudzić moje podejrzenia ale samo to, ze okłamał mnie w kwestii tego z kim się spotyka. Ciagle piszą, widziałam pare wiadomości w których ja komplementował. Sama nie usłyszałam od niego komplementu już od dłuższego czasu. Nie chce go stracić. Jestem osoba o słabej psychice. Bywało już ze się cielam, myślałam o samobojstwie. Napisałam list pożegnalny ale koniec końców wyrzuciłam. Mam wrazenie, ze nie stać mnie nawet na skończenie z sama sobą. Kiedy ostatnio powiedziałam mu, ze czuje ze życie mnie przerasta i bardzo bym chciała to wszystko skończyć to mało brakowało a by mnie uderzył. Nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ten związek jest wszystkim co mam. To na nim opiera się mój świat. Teraz siedzę na kanapie praktycznie płacząc bo on znowu nie odbiera, nie odpisuje a to dzisiaj widziałam ich razem. Chciałabym znowu się samookaleczyc ale wiem, ze jak to zobaczy to stracę go na zawsze. Nie wiem co robić. Czuje się bezsilna. Czy ktoś z was przeżył już coś podobnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba nie masz wątpliwości ze to nie tylko koleżanka... Uczucie z jegoo strony pewnie juz sie wypalilo, znudzil sie. On chce przerwy żeby por...c inne, a konkretnie ta jedną. Chce mieć u Ciebie otwarta furtkę, jak mu z tamta nie wyjdzie (w trakcie ,,przerwy") to wróci do Ciebie. Faceci to parszywe gady, niestety większość. Miej honor i sama z nim zerwij bo jak tego nie zrobisz to on kopnie Cie w d...e. IcIcie prędzej czy później minie, czas leczy rany. Nie bądź tylko idiotka czekajaca aż on się ,,namyśli" i wróci , bo to namyslanie zwykle oznacza Korzystanie z uroków singlostanu, poznawanie nowych panienek i zabawianie się z nimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Domyślam się co czujesz. . . Sam jestem w podobnej sytuacji co Twoja. Ja ją kocham ona nie jest pewna i pisze z nie dawno poznanym przyjacielem. Nasze kontakty się znacznie pogorszyły i choć nie wiem co będzie dalej mam nadzieję że znów będzie dobrze. . . Masz dobre serce ale może powinnaś się z nim rozstać na jakiś czas może przejrzy na oczy i wróci na kolanach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Missunderstood19
Gdyby to było takie proste to juz dawno bym z nim zerwała. To graniczy z cudem. Już raz próbowałam i to tak, jakbym probowala rozerwać swoje serce na dwie części. Ciagle mam w głowie co teraz robi i z kim. Tylko ze on mnie może ranić ile chce a ja mu wszystko wybaczę. On jest dla mnie wszystkim. Bez niego nie ma mnie. Czuje ze pozbawiłam się całego szacunku. Sama sobie winna idiotka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Missfortune19
Nawet nazwe mi się udało pomylić. Missunderstood19 to ja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×