Odpowiedz na ten temat

Maz mnie zdradzil z dziewczyna z internetu....

  • gość 2017.05.05 [13:09]
    Hipokrytki.
    Same parzą na przeszłość faceta-czy ma kasę i podryw,a same nie chcą ofiarować dziewictwa
  • gość 2017.05.05 [13:17]
    Hipokrytki.
    Same parzą na przeszłość faceta-czy ma kasę i podryw,a same nie chcą ofiarować dziewictwa
  • gość 2017.05.05 [13:52]
    Szczerze mówiąc postąpił jak kompletny idiota i egoista, ale na jego korzyść przemawia fakt, że przyznał się sam z siebie, ma to sobie za złe, opowiedział Ci wszystko dokładnie, no i że to nie był romans z flirtem, fascynacją i więzią emocjonalną. Ma kaca moralnego. Myślę, że żałuje uczciwie. Powiem tak, gdybym ja była w Twojej sytuacji z dzieciakami i tak dalej, raczej bym wybaczyła ten jeden raz. Oczywiście zaznaczyłabym, że jeśli sytuacja się powtórzy pakuję walizy jego albo swoje i definitywny koniec. Dałabym mu trochę popalić, żeby wiedział, że to nie przelewki. I każ mu się koniecznie przebadać na ewentualne choroby, zanim cokolwiek dalej postanowisz. Jeszcze jedno. Nie doszukuj się winy w sobie. Jak dla mnie to był mega idiotyczny wybryk pod wpływem jakiegoś kretyńskiego chłopięcego impulsu. To, że uprawialiście seks raz na dwa tygodnie go nie usprawiedliwia… Mój facet i ja przez rok nie uprawialiśmy seksu i nikt nikogo nie zdradzał…. Zresztą zawsze mógł Ci powtarzać, że mu było za mało, zanim poleciał do prostytutki. To raczej było jego chłopięce niespełnione "marzenie", tutaj doszukiwałabym się przyczyny. Kretyńska, ale jak dla mnie możesz mu dać szansę, o ile oczywiście w ogóle czujesz się na siłach, żeby mu wybaczyć.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego usmiech.gif
  • Artur39 2017.05.05 [14:01]
    Mnie żona zdradziła z ciapatym. Przyznała się płacząc i prosiła o wybaczenie tłumacząc lakonicznie że "tak wyszło" ale wywaliłem ją z mieszkania.
  • gość 2017.05.05 [14:06]
    Jeszcze raz ja, bo zapomniałam o czymś. Faktycznie na jego niekorzyść przemawia fakt, że wypominał Ci to już wcześniej i wcześniej robił te debilne uwagi. No ale może sam przekonał się, że jego zachcianki były durne i dziecinne…
    Zdrada to oczywiście była. Trudno nazwać to inaczej. Ale trudno też nie zauważyć, że nie każda zdrada ma taki sam kaliber. Weźmy samych facetów. Niech będzie facet, który ma drugą kobietę na boku, spotyka się z nią regularnie nie tylko na seks, romantyczne spacery, restauracje, żona się dowiaduje, oskarża go. On oczywiście kaja się, obiecuje poprawę, mówi, że to nic takiego, a tak naprawdę chce ją tylko udobruchać. Taki facet na pewno zdradzi kolejny raz, bo on po prostu w ogóle nie ma empatii, nie kocha żony, ma ją w dupie.
    Inna sytuacja: facet poznaje dziewczynę w internecie, nawiązuje z nią silną relację emocjonalną, nie ma seksu, ale on nie potrafi zerwać tej znajomości, bo ona rozumie go jak nikt inny… mówi jej wszystko, zwierza się jej zamiast żonie, w końcu zakoch*je się w niej, chociaż nigdy nie było między nimi seksu.
    Trzecia sytuacja: zaręczony facet spotkał się koleżeńsko (!) ze znajomą, która mu się podoba fizycznie i psychicznie. Wypili trochę alkoholu, upili się i chemia staje się nie do zniesienia. Do niczego nie doszło, ale jest między nimi bliskość, on kładzie jej głowę na ramiona, leżą obok siebie, trzyma rękę we włosach, dotyka jej talii, kark. Są upojeni alkoholem. Do niczego faktycznie nie dochodzi, nawet do pocałunku, ani trzymania za rękę.
    Jak widać zdrada nie jedno ma imię i każdą z tych zdrad rozpatrywałabym zupełnie inaczej i inne miałabym wobec niej odczucia. Jedni nie zaakceptują żadnej zdrady, inni tylko pierwszą, niektórzy tylko całowanie, inni seks, ale bez zaangażowania emocjonalnego…
  • gość 2017.05.05 [14:09]
    Każdy może zdradzić nie ma reguły.
  • gość 2017.05.05 [14:14]
    Gdybym ja dowiedziała się o zdradzie, rozpatrywałabym takie kwestie jak:
    1. swoje odczucia wobec zdrady (jeżeli nie potrafiłabym się z tym pogodzić to niestety)
    1. jaki to rodzaj relacji
    2. przebieg zdrady, czynności, jego zaangażowanie emocjonalne
    3. jednorazowość lub powtarzalność
    4. jego postawa wobec mnie i całej sytuacji, przyznanie się do winy
    5. moje uczucia wobec niego
    6. nasza sytuacja życiowa/ status związku / dzieci
    7. jego charakter i przeszłość (domator/kobieciarz/zdradzał inne/jestem jego jedyną/ etc.)
    Dla mnie zdrada jest raczej dyskwalifikująca, ale jestem w stanie zrozumieć, ze czasem ludzie działają pod wpływem impulsu oraz straszliwej głupoty i potrafią sobie przez to zrujnować życie.
  • gość 2018.02.01 [19:12]
    Witam.
    Czy ktos korzystal z was ze strony odzyskacbyla.com.?
    Jesli tak prosze mi napisać czy warto korzystac z tej strony i jakie macie doswiadczenie z panem,ktory prowadzi ta strone.
    Z gory dziekuje za odpowiedzi
  • gość 2018.02.01 [23:08]
    Ciekaw jak sie sprawa autorki potoczyła, bo temat jeszcze z roku 2016. Autorko, jesli czytasz, napisz.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...