Odpowiedz na ten temat

opowieść koleżanki z baru

  • gość 2018.01.13 [18:07]
    Spotkałem ostatnio koleżankę, która pracowała w barze i opowiadała mi ona o praktykach tamtejszych dziewczyn.
    Jak laska miała zły dzień albo coś ją w*******o, potrafiła klientowi napluć do drinka/piwa, czasem wyżąć gąbkę, którą przed chwilą wycierała bar itp.
    Normalnie szok. Spotkałyście się z podobnymi zachowaniami w tego typu lokalach?
  • gość 2018.01.13 [18:22]
    up
  • gość 2018.01.13 [18:25]
    I co w tym dziwnego jak ktoś pracuje w barze a pracowałam ludzie potrafią tak wk**wić że albo się urżniesz albo zabawisz się kosztem klientów. Oni i tak nie szanują barmanek barmanów to jeszcze jako tako bo to zwykle rosłe chłopy
  • gość 2018.01.13 [18:27]
    18:25: sama spotkałaś się z podobnymi praktykami, robiłaś tak?
  • gość 2018.01.13 [18:31]
    tak. To jest raczej normalne. Tam mnie nikt od pierwszego dnia nie szanował to ja nie szanowałam ich. To było w Polsce. Za granicą było zupełnie inaczej
  • gość 2018.01.13 [18:32]
    popisałabyś o tym więcej? jak nie chcesz tu, to mogę Ci dać priva.
  • gość 2018.01.13 [18:33]
    mogę popisać tu. A co chcesz wiedzieć?
  • gość 2018.01.13 [18:35]
    wolałbym na privie, bo tu zaraz ściągniesz na siebie falę hejtuusmiech.gif
    peti_sub@interia.pl
  • gość 2018.01.13 [18:37]
    a co mnie hejt obchodzi? Mogę pisać tu tym bardziej że będę na kompie tylko parę minut jeszcze dziś
  • gość 2018.01.13 [18:37]
    to jak zabawiałyście się kosztem klientów?usmiech.gif
  • gość 2018.01.13 [18:42]
    zależy jakim był chamem i jak bardzo był pijany
  • gość 2018.01.13 [18:43]
    no ale daj jakieś przykłady, bo u koleżanki to było czasem robione też tak dla funu albo że miała zły dzień.
  • gość 2018.01.13 [18:48]
    zamiana alkoholu z drogiego na tani nagminne
    plucie też się podawanie w brudnej szklance picie za czyjeś pieniądze napuszczanie ochroniarzy bez powodu
  • gość 2018.01.13 [18:50]
    i co dawały Ci te praktyki?
  • gość 2018.01.13 [18:51]
    a jak naplułaś klientowi to on to poczuł jakoś?
  • gość 2018.01.13 [18:51]
    satysfakcje. Nawet nie wiesz jak klienci potrafili gnoić barmanki i jakie czasem mają o nich zdanie i to jeszcze przed picie.
  • gość 2018.01.13 [18:53]
    jak był pijany to wypił wszystko
  • gość 2018.01.13 [18:54]
    dużo im plułaś?
  • gość 2018.01.13 [18:57]
    a napuszczanie ochroniarzy to po co?
  • gość 2018.01.13 [18:58]
    bo za bardzo ktoś rechotał bo się przepychał w kolejce bo miał coś co mi się nie spodobało. To są te sytuacje kiedy maiłam ludzi dość bo o tych niebezpiecznych szkoda opisywać
  • gość 2018.01.13 [18:59]
    i co ochroniarze ich wyrzucali na wasze polecenia?
  • gość 2018.01.13 [19:01]
    koleżanka mówiła, że najbardziej lubiła napluć facetowi do drina po świeżon wypalonym papierosie, żeby ślina miała odpowiedni posmak. Potem to mieszała palcem (brudnymusmiech.gif
  • gość 2018.01.13 [19:05]
    byłam tam jedyną pracującą dziewczyną więc siłą rzeczy ochroniarze byli to po żeby zapewnić mi bezpieczeństwo oczywiście nie tylko mi ale wiadomo jak się z kimś pracuje nawiązują się przyjaźnie. Więc miałam trochę fory
  • gość 2018.01.13 [19:05]
    Ja miałam kolegę barmana, który nasikał klientowi do drinka, bo go wku..ł.
  • gość 2018.01.13 [19:05]
    serio? sama nie miałaś ochoty?
  • gość 2018.01.13 [19:06]
    ochoty? na co?
  • gość 2018.01.13 [19:07]
    19;05: można powiedzieć, że rządziłaś na barze. Oni wiedzieli, że spełniają Twoje kaprysy?
  • gość 2018.01.13 [19:08]
    na pissing haha
  • gość 2018.01.13 [19:10]
    tak wiedzieli to jest raczej normalne w takich miejscach że w obsłudze baru żądzą dziewczyny. To one przynoszą najwięcej zysku( głupio powiedziane wiem). I jak pisałam byłam tam jedyna żadnej nawet kelnerki sami kelnerzy
  • gość 2018.01.13 [19:11]
    fajna pozycja, wyrzucali klientów, bo Tobie ktoś nie przypasował z wyglądu np, albo bo miałaś zły dzień.
  • gość 2018.01.13 [19:13]
    ale napisz czy nie miałaś ochoty tak jak ten kolega nasikać facetowi do drina?

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...