×

Odpowiedz na ten temat

zrobiłam się zgorzkniała

  • wredna baba 1 2018.11.09 [18:51]
    Mam swoje lata i długo już jestem sama. Zauważyłam, że zrobiłam się zgorzkniała. Nie podoba mi się to.
    Mam swoje przyjemności, pracę, w miarę uregulowane życie, koleżanki i zainteresowania.
    Parę lat temu przeszłam ciężkie rozstanie, które bardzo odchorowałam. Troche to trwało zanim doszłam do równowagi i znowu zaczęłam się interesować mężczyznami.
    Trochę pobyłam sama - nie uważam, że dobrym wyjsciem jest przeskakiwanie z jednego związku w drugi. Pobyłam więc jakiś czas sama, aby wyleczyć się z poprzedniego związku i poukładać sobie pewne rzeczy w głowie.
    Potem zaczęłam rozglądać się za kimś nowym, długo by pisać, koniec końców dziś po niemal 5 latach nadal jestem sama.
    Samotność samotnością, ale najbardziej mnie martwi fakt, że zrobiłam się jakaś zgorzkniała. denerwują mnie śluby, nie mogę patrzeć na programy w tv typu Ślub marzeń czy Wybój sukien ślubnych. Denerwują mnie zakochane pary chodzące za rękę po ulicach, rodziny z dziećmi i tak dalej.
    Zamieniam się pomału w tak zwaną zgryźliwą starą pannę.
    Martwi mnie, że jak już bnym spotkała jakiegoś mężczyznę, to zamiast dawnej Ja - łagodnej, pogodnej, miłej - pozna wstrętnego zgorzkniałego babsztyla jakim się staję.
    Jakieś rady jak to zmienić?
  • gość 2018.11.09 [19:00]
    Mną się interesuje facet lubiący chodzić w damskiej bieliźnie i rajstopach, zapewniam cię, że lepszy brak zainteresowania niż zainteresowanie faceta zboczonego, który żre kał, bo 8naczej nazwać tego nie można, chodzi w damskiej bieliźnie, lubi być dxidziusiem i nosić pieluchę, lubi jak go poniewierac, poniżać , ale też podnieca go zadawanie bólu innym, jest pedofilem, żadne zboczenie nie jest mu obce. I chce by szanować te jego upodobania. Znalazł sobie głupia wdowę, którą podniecają jego zboczenia a on i tak jak pobawi się nią znowu łazi za mną, ona patrzy na mnie jakbym jej go zabrala, choć wie, że gardze nim z powyższych powodów, ale nie tylko.
  • gość 2018.11.09 [19:08]
    Przejdzie ci jak spotkasz kogos wreszcie. Jestes sama to i frustracja.
    Nie martw sie. W kazdym wieku ludzie ukladaja sobie zycie. Obserwuje swiat wokol i widze, ze regul nie ma na nic i na nikogo.
    Trzeba byc dobrej mysli, spelniac dobre uczynki, pomagac innym i miec oczy szeroko otwarte.
    Jesc lody czekoladowe i miec dobry nastroj po nich.
    Ci co jedza slodycze sa weselsi.
    Ell.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [19:21]
    19:08
    właśnie się tego obawiam, że jakbym jakimś cudem kogoś poznała, to ucieknie ode mnie z krzykiem. Od sfrustrowanej i zrzędliwej osoby. Kiedyś taka nie byłam.
  • gość 2018.11.09 [19:22]
    Autorko, samodiagnoza to już twój wielki sukces. Tak, mogłaś stać się zgorzkniała i sfrustrowana. I tak, może to być widać gdy kogoś poznasz. Dlatego pracuj po prostu nad sobą, i przede wszystkim uświadom sobie, że są naprawdę straszne nieszczęścia na tym świecie - bieda, alkoholizm, nowotwory, brak perspektyw. Takim ludziom to dopiero ciężko.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [19:26]
    19:22
    Wszystko to wiem i pracowałam i pracuję nad sobą te wszystkie lata.
    Przy ludziach się hamuję, nie chcę narzekać.
    Wredna się zrobilam po prostu. A może nie tyle wredna, co rozżalona. To lepsze określenie.
  • gość 2018.11.09 [19:30]
    Co to za adorator jakby poddal sie na dzien dobry?
    Cos ty. Na najgorsza jedze sa sposoby hihi.
    Nie pograzaj sie w smutkach i obawach.
    Trzeba zyc normalnie, brac zycie takim jak ono jest, nie komplikowac i doszukiwac sie samych zlych rzeczy u siebie. Jaki to cud spotkac partnera? No nie przesadzaj dziewczyno.
    Po swiecie chodza zwyczajni ludzie, ktorzy szukaja zwyczajnej dziewczyny.
    Faceci to nie wilkolaki. Bedzie dobrze. Wrzuc na luz.
    Miej dystans do zycia.
    Ell.
  • gość 2018.11.09 [19:33]
    Autorko, to co powiedzieć o tym zboczeńcu z opisu? Niby przeżywa orgazmy z wdowa, niby bez zboczeń nie potrafi żyć, niby robi jakieś projekty, ale znajomych te jego projekty śmieszą, bo znowu wymyśla, stara sie przedstawić takim, jakim nie jest a oni to widzą, znowu się ośmieszył, nie ma nikogo knikogo nie pyta o rady a może pyta tych, którzy lizanie mu tyłek? a i tak jest nieszczęśliwy.
    Wniosek - żyje nie tak, jak jego wewnętrzna prawda potrzebuje.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [19:33]
    19:30
    dziękuję, chociaż już dawno dziewczyną nie jestem.
    pamiętam, jak byłam tzw młoda panienką, czytałam dużo książek, w których czasem pojawiała się postać starej zrzędy - starej panny - wiecznie sfrustrowanej i rozgoryczonej - a po latach jeśli jeszcze nią nie jestem, to jestem na dobrej drodze, aby się taka stać. Nie chcę tego. Wolę być pogodna i uśmiechnięta.
  • gość 2018.11.09 [19:48]
    Znajdz zajecie, ktore zaabsorbuje cie do konca. Takie, ze po nim jestes tak zmeczona, ze padasz jak pies Pluto. Widocznie sama praca to malo. Mozesz chodzic do schroniska, znalezc kogos sobie do opieki, jejku ile jest rzeczy do zrobienia na tej ziemi.
    Mezczyzna sam w sobie nie moze byc celem. To dodatek do zycia. Cudowny, ale to twoja osoba musi dac ci satysfakcje, to ze swej duchowosci musisz czerpac sile. Wiesz juz, ze mezczyzna nie musi dac szczescia i mozna przez niego sie pochorowac. Wiec brak jego nie moze byc powodem rozczarowania.
    Ty masz nauczyc sie byc szczesliwa sama z soba.Jesli posiadziesz ta sztuke, to zareczam ci, ze trudno bedzie ci odpedzic od adoratorow.
    Ell.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [19:56]
    19:48
    Wiem. Na brak zajęć (już po pracy) nie narzekam. Aby nie zwariować łapię się już od lat wielu aktywności. Porobiłam już milion kursów, teraz robię kolejne. Ale to działa do pewnego czasu.
    Rok czy dwa, czy nawet trzy - fajnie jest się porozwijać. Ale u mnie mija już 5 lat takich aktywności.
    Póki coś robię jest dobrze,
    Najgorsze są te noce, wiesz, jak się budzisz i nie możesz zasnąć i dopadają cię demony,
    Chociaż kto wie, może zapisze się jeszcze na jakieś aktywności, muszę się jakoś znieczulić, aby nie rozmyślać i nie upodobnić się do typowej starej panny, jak z powieści.
  • gośćK27 2018.11.09 [19:59]
    Ile masz lat?
  • wredna baba 1 2018.11.09 [20:02]
    19:48
    Jeszcze jedno, wiem, że mężczyzna to nie cel sam w sobie.
    Jeszcze nie jestem na tyle szalona (mam nadzieję), aby wierzyć, że nada sens memu życiu i rozwiąże problemy.
    Ale razem jakoś lepiej się żyje. Można się też wspierać.
    Do tego wiele ludzi dąży.
  • gość 2018.11.09 [20:36]
    Tak oczywiscie - masz racje. Wszystko przy zalozeniu, ze trafilas i wybierasz facet, ktory jest sklonny wysluchac cie, wesprzec, dac dobra DOBRA rade, z ktorym masz udane zycie seksualne, kradniesz konie i placzesz na komedii romantycznej.
    Moze idealizujesz za bardzo zwiazki, nie patrzysz realnie na swiat i ludzi wokol.
    Nie twierdze, ze ludzie na swiecie to nieszczesliwcy. Nie, ale nie idealizujmy pary dwojga ludzi. Jest roznie i oby jak najczesciej dobrze.
    Na bezsennosc w nocy to praca fizyczna jest najlepsza. Cwicze to od lat, kiedy jestem po swojej podstawowej pracy.
    Zadne melatoniny nie moga sie z tym rownac.
    Twoich lekow i obaw sama musisz sie pozbyc.
    Ell.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [20:40]
    20:36
    Żadne tam idealizowanie. Po prostu zakładam, że było by dobrze, ale równie dobrze mógłby się po roku okazać pijakiem albo zdradzić mnie za 10 lat z sekretarką. kto to wie.
    Akurat tu myślę, ża mam racje - zobacz, tyle milionów par się pobiera, wszyscy zakładają, ze będzie dobrze. Inaczej nikt by nie wchodził w związki. Jakoś nie znam osoby, która by pomyślała - uhm, mój przyszły facet będzie mnie bił, przepijał pensje i będziemy mieli 28 cichych dni w miesiącu. Ludzie wiążąc się wyobrażają sobie, ze będzie dobrze - to normalne. A jaka jest przyszłość to się dopiero okazuje.
    Czyżby wszystkie małżeńskie pary były naiwne, bo wzięły ślub? Ano nie.
  • gość 2018.11.09 [20:49]
    Nie zrozumialas mnie. Moja intencja bylo pokazanie, ze szczescia trzeba glownie szukac w sobie. Jesli nalozy sie zadowolenie z obecnosc***artnera, tym lepiej.
    Ale uzaleznianie swego zycia, samopoczucia, szczescia od partnera moze byc zludne.
    Sama wiesz, ze mialas juz nieudany zwiazek. I on szczescia ci nie dal.
    Drugi moze byc udany, badz tez nie. I co juz cale zycie masz byc zgorzkniala, sarkastyczna, rozczarowana?
    No chyba nie.
    Ell.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [20:54]
    20:49
    A tu to pełna zgoda, wiem, ze muszę być sama ze sobą szczęśliwa. To jasne.
    To wiem.
    Dlatego widzisz, pracowałam nad sobą, nad swoim podejsciem do wielu spraw, przeszłość- to wiele błędów, mam nadzieję, ze wyciągnęłam wiele wniosków. Aby nie zdziczeć do reszty oraz rozwijać się robiłam te szkoły, kursy i inne takie. W domu, co to to nie nie zamykałam się, a mimo tego - zwłaszcza ostatnio- obserwuję u siebie jakieś zgorzknienie, zniechęcenie. Nie chcę być wredna i złośliwa.
    Szukam, szukam szczęścia w sobie, ale słabo mi widać idzie.
    Bywają jednak lepsze dni. A potem wystarczy na przykład zerknięcie na FB- kolejny ślub, porody, przeprowadzki - a ja ciągle w miejscu coraz starsza i coraz bardziej zgorzkniała---ooo i widzisz, znowu zaczynam jęczeć smutas.gif
  • gość 2018.11.09 [21:04]
    A i po cholere masz pejsfuka? Nie mam i zyje, nie mam telewizora i nie zajmuje sie p*****letami.
    Wywal to i bedziesz o niebo szczesliwsza.
    Ell.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [21:08]
    21:04
    Miałam go skasować(FB), ale mam jeden powód, dla którego go trzymam. Nie będę pisała, bo nie chcę wyjść na dziwaczkę.
    (nie nie sledzę byłego, ani potencjalnych kandydatów, ani nie szpieguję ludzi z pracy i sąsiadek oczko.gif )
    I wiem, na FB - każdy niejako kreuje swój świat.
    Mniejsza o to.
    Teraz problemem jest mój zgryźliwy nastrój. Nie chcę, by to odstraszało ludzi.
  • gość 2018.11.09 [21:15]
    Fakt - trudny orzech do zgryzienia jestes. Wrzuc na luuuuuuuz.
    Nikt za ciebie tego nie zrobi.
    Musze sie pozegnac.
    Dobrej nocy.
    Ell.
  • gość 2018.11.09 [21:18]
    Jakubie, nieudolnie podszywasz się pode mnie, źle oceniasz, to nie zgryzliwosc a właściwą ocena sytuacji, ciebie i twego życia i tak lagodniejsza niż robią to twoi znajomi, sorry, byli znajomi i znajome; ) Większość po ostatnim twoim projekcie delikatnie mówią, że jest autokreacją pełna zakłamani, ale boją się powiedzieć to dosadnie, bo skutki tego mogłyby ich zabić lub zniszczyć karierę.
    Także daruj sobie te wycieczki pod moim adresem a skup się na tym, by nie być powodem do żartów wśród znajomychoczko.gif
  • gość oczywiście 2018.11.09 [21:19]
    No i git, na zgorzkniałość nalejpsza jest zemsta na tych, którzy cię skrzywdzili. Od razu ci się humor poprawi. A jeśli nie uda ci się zemścić, to przynajmniej ich poprzeklinaj, to też działa, chociaż potrzeba troche więcej czasu. Powodzenia!
  • gość 2018.11.09 [21:19]
    Jesteś nie ******* i dlatego ch*j cie strzela. Bolca ci trzeba i tyle Odrazu byś humoru dostała i to nie są żarty tak poprostu jest
  • gość 2018.11.09 [21:24]
    21 19 ale ty nie jesteś wstanie w tym pomóc, bo wykazujesz pewne braki anatomiczne, jak mówią, facecie w damskiej bieliźnie.
  • wredna baba 1 2018.11.09 [21:26]
    gość oczywiście dziś [21:19]
    No i git, na zgorzkniałość nalejpsza jest zemsta na tych, którzy cię skrzywdzili. Od razu ci się humor poprawi. A jeśli nie uda ci się zemścić, to przynajmniej ich poprzeklinaj, to też działa, chociaż potrzeba troche więcej czasu. Powodzenia!
    x
    Nie, nie , nie!
    Ja już przeszłość zamknęłam, czy mnie ktos skrzywdził- a niech sobie żyje na zdrowie, ma swoje życie a ja mam swoje. Zemsta to nie mój styl. Pozbawia energii i g... mi za przeproszeniem da oczko.gif A z resztą nie czuję potrzeby się mścić. Nie tędy droga. oczko.gif
    21:19
    Bolca? Jakby należał do osoby, do której żywię jakieś uczucia - czemu by nie? Seks to akurat lubię. Ale jakoś nigdy się nie mogłam przemóc, aby zrobić to z byle kim, byle gdzie. Takie byle co.
    Ech gadanie takie...
  • gość 2018.11.09 [21:29]
    21:26 mylisz się, zemsta uskrzydla, ale ty jesteś projektem dydaktyczym i próbujesz wychowywać dorosłych ludzi, a to jest mocno wkurzające.

Odpowiedz na ten temat


Trwa ładowanie...