Odpowiedz na ten temat

Mam zero przyjemności z seksu :( HELP

  • sama nie mam nic 2010.03.19 [15:10]
    Zaczęliśmy uprawiać seks jakieś 8 mcy temu. Oboje świeżynki, choć mamy po 23 i 25 lat. Kocham faceta, staram sie jak mogę, nie mam przed nim oporów, sprawiam mu tyle przyjemności ile tylko mogę i widzę, że jest mu dobrze. A on mimo starań nie jest w stanie mnie dobrze podniecić smutas.gif Po grze wstępnej jestem sucha, członek wchodzi z bólem...potem jakoś to się rozkręca i pojawia sie w miarę nawilżenie ale zero przyjemności. Przy minetce też brak osiągnięć...on sie stara a ja nawet jeśli nawilżona to w ogóle mnie to nie rusza smutas.gif Jedyna przyjemność z seksu to dla mnie widzieć jego zadwolenie... sama nie mam nic smutas.gif
  • męskie sumienie 2010.03.19 [15:12]
    idealny materiał na zakonnicę
  • Może nie wiem.. 2010.03.19 [15:13]
    Może zabarco się skupiasz nad sobą i nie potrafisz się rozluźnic i myślec o czymś przyjemnym brania czegoś ah z kochania się bo sam sek to nie tylko orgazm........
  • sama nie mam nic 2010.03.19 [15:20]
    Jako antychryst materiał na zakonnicę ze mnie kiepski...
    Nie myślę obsesyjnie o orgazmie...fantazjuję, często sama inicjuję seks, próbuję ekperymentować jakos, żeby było lepiej ale praktycznie w każdym układzie jest tak samo... Kocham faceta, ufam mu, mam ochotę na zbliżenia, za każdym razem wydaje mi się że teraz już na pewno będzie dobrze a po chwili okazuje się, że całe podniecenie opada smutas.gif
  • Mika0904 2010.03.19 [15:28]
    a przyjmujesz jakies hormony?

  • męskie sumienie 2010.03.19 [15:29]
    tak na poważnie to myślę, że powinnaś pójść do lekarza

  • Mika0904 2010.03.19 [15:32]
    wizyta u lekarza byla by wskazana, jesli od samego początku nie odczuwasz przyjemnosc ze zblizenia, chociaz to moze kwestia poznania wlasnego ciala, czasami seksuolog radzi aby kobieta sama poznala siebie
  • Mika0904 2010.03.19 [15:36]
    Najwazniejsze to zebys sie odprezyla i skupila na tym co on Ci robi a nie na tym kiedy nadejdzie przyjemnosc, całokowity relaks psychiczny i fizyczny
  • męskie sumienie 2010.03.19 [15:40]
    to chyba dobry pomysł, zobacz jak zachowuje się Twoje ciało kiedy pieścisz się sama, zresztą nie wierzę żebyś tego nie wiedziała
    jesli jest w porządku to problem leży w Twojej głowie, jeśli również jest źle to być moze w Twoim organizmie
  • Mika0904 2010.03.19 [15:45]
    zgadzam sie z przedmówca, jesli podczas takich pieszczot sam na sam bedziesz odczuwac przyjemnosc, to rzeczywiscie problem moze byc w Twojej głowie.
    Naprawde radze spróbowac, to pomaga
  • stressssssss....... 2010.03.19 [15:50]
    podczas seksu zacznij sama siebie piescic i zobaczysz co na Ciebie dziala, a i Twoj facet jak to zobaczy to jeszcze bardziej sie podnieci usmiech.gif bedzie widzial co sprawia Tobie przyjemnosc i nastepnym razem bedzie cie piescil tak jak lubisz usmiech.gif
  • dr. Joenna 2010.03.19 [15:52]
    Niestety te 8 miesięcy możne być za krótkie żeby się jeszcze dobrze rozumieć w łóżku. Oglądnijcie jakiś film nie tylko podnieci to was obojga ale też może wpadną wam do głowy jakieś nowe pomysły. Popracuj trochę z chłopakiem ustalcie jakiś znak który będzie np mówił że ma nie przerywać.Nie skupiaj się tylko na przyjemności, jesteś zestresowana i spięta. Pomyśl tylko o sobie! On w tedy się nie liczy. Po za tym proponuje żele lub nawilżające prezerwatywy. Nawet jeśli bierzesz tabletki(polecam prezerwatywy z prążkami i wypustkami, są boskie i zwalają z nógsmiech.gifsmiech.gif .) Jeśli nic nie pomoże proponuje wizytę u ginekologa, on przepisze dopochwowe globulki które pod wpływem temp. twojego ciała się rozpływają i masz ślisko jak w maśleoczko.gif Naprawdę myślę, że sobie poradzisz i będziesz miała satysfakcje z seksu:* powodzenia!
  • męskie sumienie 2010.03.19 [15:54]
    jednym słowem nie zrażaj się tylko trenuj usmiech.gif
  • Mika0904 2010.03.19 [15:57]
    bardzo dobry pomysł usmiech.gif
  • męskie sumienie 2010.03.19 [16:07]
    dziękuję, to miło być pochwalonym tak na koniec tygodnia
  • gość 2017.10.13 [13:48]
    Wiem, że odkopuje staroc ale po prostu mój seks jest beznadziejny. Ogólnie moje życie seksualne zaczęło się 13 lat temu. Miałam różnych partnerów i z żadnym zupełnie z żadnym nigdy nie przeżyłam orgazm. Jakiegokolwiek. Czuję się żałośnie, beznadziejnie. Chcę chcieć seksu, chce go lubić i chce mieć z tego przyjemność. Mam męża, próbowaliśmy wielu nowych rzeczy, pieszczot, pozycji. Nic. Zaczynam mu odmawiać, drażni mnie jego sterczacy ku as. Dlatego, że chciałabym żeby mnie zadowolil ale będzie jak zwykle. Mu będzie dobrze, tylko mu. A ja będę się czuła sfrustrowana o upokorzona... Może ja mam zepsute narządy? Może jest ktoś taki jak ja? Może jakaś operacja, leki?
  • gość 2017.10.13 [14:50]
    Może przebadaj hormony, moja kobitka na początku miała nawet trochę większe potrzeby niż ja. Bo ona odkrywała sex i jej się bardzo spodobał a ja już miałem pare związków za sobą. Kilka lat temu zaczęła się leczyć na pewną chorobę i musi brać hormony. Teraz sex jest może raz w roku. Nawet jak bardzo się staram nic nie wychodzi. Tabletki anty jeśli bierzesz one tez potrafią zabić libido u kobiety.
  • gość 2017.12.02 [02:18]
    Wejdź na E-MASTURBACJA.PL Mi pomogli i poznałem masę znajomych do wspólnej onanizacji

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...
+18
Uwaga!
Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych