Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mark79

MOJA ŻONA ZAMIENIŁA SIĘ W POTWORA!

Polecane posty

Gość Mark79

Pisze tutaj Z nadzieja, ze Ci którzy przez to przechodzili maja dla mnie jakieś rady... Moja żona po urodzeniu dziecka jest straszna. Jesteśmy nawet nie rok po ślubie mamy 7 miesięczna córkę. Żona poszła na macierzyńskie i zaczęło sie piekło. Ja jestem w pracy od 7 do 16 czasami 17. W tym czasie ona jest sama w domu z dzieckiem, dwa razy w tygodniu chodzę na treningi, ale to nie znaczy, ze nie pomagam jej. Zostaje z dzieckiem jak ona idzie do koleżanek, kosmetyczki, siłowni czy gdzie tam jest, kiedy wraca dziecko jest nakarmione, wykapane i śpi. W dni kiedy nie mam treningu kąpiemy mała razem. W soboty i niedziele robię śniadania. Zawsze coś jest złe, czepia sie o wszystko, ze chleb za groby, ze po co jajka w takim dużym garnku itd. Ciagle jest zła, ciagle krzyczy. Już nawet zadziej sie kochamy. Ja już nawet wole na kanapie spac. Na wszystko nas stać, kupuje i robi co chce. Czasami moja mama bierze mała i jedziemy razem do kina, na zakupy kolacje itp. Wcale to nie jest aż tak żadko raz na dwa tygodnie na pewno. Przecież inne kobiety maja gorzej. Nie potrafię sprostać już. Czego ona ode mnie oczekuje!!!! Możecie mi poradzić co mam zrobic, żeby to zmienic! Nie chce żeby doszło do rozwodu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siedź sam z dzieckiem od 7 do 17 dzień w dzień i zobacz czy ci nerwy nie puszczą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość apat
baby tak mają ale to ie zmienia faktu, że moze ona za dużo dzieckiem się nie chce zajmowac\ ja miałam gorzej bo nigdy nikt z dzieckiem nie został oprócz mnie i męża fakt, ciężko może jej sie poprzewracało w dupie bo ma za dobrze.......... i chce więcej załatw pomoc domowa na np 3 h, zapłacicie komuś i powinna być zadowolona, jak jest az tak źle widać nie do konca byla gotowa na dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze w za szybkim tempie zostala zona i matka....napierw powinno sie oswoic z z rola zony -potem matki....moze ja to przerasta bo chciala by zachowywac sie jak wtedy kiedy byla singielka -czegos jej brakuje a po urodzeniu dziecko spotkaly ja szare dni kazde podobne do siebie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chcesz "coś" zmienić, zmień to rozmawiając z żoną. To najsłuszniejsza metoda - rozmowa. Nie wszyscy jednak z niej korzystają, dlatego mnóstwo tu [na tym forum] nieszczęśliwych przypadków, których, dałoby się uniknąć, gdyby autorzy postów rozmawiali o wszystkich bolączkach ze swoimi partnerami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porannarosaa
może ma depresje? Porozmawiaj z nia ze jej nie poznajesz ze bardzo sie zmieniła i przkonaj jakos delikatnie ze moze warto by byłoudac sie do psychologa. Jesli ci zarzuci ze robisz z niej wariatke to powiedz jej ze to tylko psycholog a nie psychiatra i ze moze dobrze jej zrobi rozmowa z kims takim. Moze opieka nad dzieckiem ja przerosła? pogadajz nia spokojnie i powiedz jej ze ja kochasz i widzisz ze jest bardzo nerwowa i przemeczona i delikatnie ja sporóbuj nakłonic do wizyty u specjalisty. Sama zmagałam sie z depresja i psycholog bardzo mi pomógł a też byłam nieznośna. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadna_wiedzy
Biedny Mark... Z czasem odbijesz sobie na boku wredną żonę. Oj, wiem, wiem, że teraz jej bys tego nie zrobił. Ale jak dalej będzie taka niedobra dla ciebie, to sama się doigra! O!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Moge jej zatrudnić pomoc domowa tylko, ze wtedy dostanie do Głowy z nudów. Ja rozumiem, ze od 7 do 17 to długo, ale ktos musi na rodzine zarabiać, a pozniej chce nosić firmowe ciuchy, jeździć na drogie wczasy itd a pieniądze maja z nieba lecieć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czego ona ode mnie oczekuje! Zapytałeś ją wprost co jest nie tak? Napisałeś, że czasami wychodzicie razem bez dziecka - wykorzystaj ten czas na spokojną rozmowę z żoną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm, z jednej strony pomagasz i żona ma czas na wyjścia - nie powinno być problemów. Z drugiej jednak strony, siedząc z dzieckiem od 7-17 można dostać pierdolca i dziewczyna mimo wszystko może być przemęczona. Może też ma depresję albo jakiś kruzys... Podstawą jest Twoja cierpliwość i próba zrozumienia jej a nie nazywanie potworem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Wkurza sie jak wychodzę z kolegami na piwo jak wracam to już widzę jej zacisniete żeby ale cholera ja jestem facetem muszę wyjść z kumplami pogadać, wyluzowac sie ona tez chodzi z koleżankami na drinka i ja jej nie robię problemu no chyba ze przychodzi tak wstawiona, ze ledwo lazi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Mieszkaliśmy razem dwa lata zanim zaszła w ciaze i było wszystko ok prawie nigdy nie było zgrzytow i teraz nagle pojawiło sie dziecko, które było planowane i wszystko przekreśla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadna_wiedzy
Z tego co widać jako mąż jest dla niej dobry. Ma być jeszcze lepszy? :D Nie bądź frajer facet. Normalny podział ról, żona zajmuje się dzieckiem, ty zarabiasz. Po pracy jesteś miły i pomocny, ona nie. Zajmujesz się równiez dzieckiem, zabierasz ją na kolacje, do kina. Nie ma źle z tobą. Ty jesteś w tym zwiazku przegranym. A jak jej odpuścisz, to będzie po tobie dopiero jechać :D powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak - wszystko jest idealnie! Żona wiecznie wściekła i przychodzi wstawiona jak nieboskie stworzenie, a on superman bo robi śniadanie w niedzielę...zaraz...chyba coś jednak jest nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
depresja ja raczej nie dosiegla bo kobieta z depresja nie wychodzi z kolezankami na drinka nie chodzi na silownie....tylko siedzi w domu i sie zaniedbuje ...rozmowa bedzie najlepszym wyjsciem pod warunkiem ze umiecie ze soba rozmawiac ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Właśnie, ze nie odpuszczam i dlatego non stop sie klocimy, nieodzywamy do siebie. Jak tak dalej pójdzie to nie bede wracał do domu z pracy tylko bede chodził z kumplami do knajpy i wracał jak będzie spała skoro tak jej przeszkadzam. Ostatnio była wojna bo nie prasuje mi ubrań tylko swoje i córki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghjkl
a nie jestes tak za idealny????????????? cos mi za duzo tego miodu dlatego mysle ze to sciema jakiejs nudzacej sie baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Chce mieć normalna żonę i dom. Powinnismy sie wspierać. Jak przychodze z pracy pytam jak Ci minął dzień od razu wkurwiona odpowiada a jak miał mi minąć w zupkach i kupkach... A ona mnie nie zapyta jak w firmie czy wszystko ok. Ważne żeby tylko położyć 5000 na stole i nara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malaaa mi
to prasuj sam, w czym problem ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ej, sorry, też bym się zjeżyła jakbym całym dzień spędziła "w zupkach i kupkach", a facet by przyszedł i jeszcze o to pytał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Moze powinienem powiedzieć spierdalaj i trzasnac drzwiami. Za chwile jeszcze sie okaże ze ja zdradzam bo tak pewnie sie w końcu stanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malaaa mi
niestety twoja żona potrzebuje wyjścia do ludzi, cały dzień z dzieckim mogą puścić nerwy :P zaproponuj, żeby ona też poszła do pracy, do dziecka można wziąźć opiekunkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Wróci kiedy będzie chciała bo pracuje u swojego ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mark79
Mówiła, ze jak mała skończy rok to zacznie szukać niani i idzie do pracy tylko do tego czasu wszystko moze sie rozsypac!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaki luksus
nie wiem, ja zazdroszczę Twojej żonie, macie możliwość zatrudnienia niani, babci wychodzicie gdzies razem, ona moze chodzic na wypady z kumpelami...dziecko było planowane a nie z przypadku nie ogarniam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×