Odpowiedz na ten temat

Implantacja zarodka, jakie miałyście objawy? nowy wątek

  • maomi 2017.02.25 [10:01]
    zapraszamy usmiech.gif
  • blondyneczka87 2017.02.25 [11:58]
    Jestem i jausmiech.gif
  • gość 2017.02.25 [12:05]
    Zadnych,ani w pierwszej ani drugiej ciazy
  • agnieszka5g 2017.02.25 [12:25]
    Melduje sie i ja
  • gość 2017.02.25 [12:43]
    ja zadnych objawow nie miałam i nawet krwawienia implantacyjnego ale wiele kobiet tak ma
  • gość 2017.02.25 [14:32]
    Ja też nie miałam żadnych objawów implantacji. Za to tydzień przed spodziewaną miesiączką zaczęłam mieć wstręt do zapachów kosmetycznych. Prowadziłam wtedy salon fryzjersko kosmetyczny i jak tylko wchodziłam, to od razu mnie cofało. To samo miałam z moim antyperspirantem i perfumami. I senność nie z tej ziemi, taka o jakiej w ogóle nie mialam pojęcia, ze istniejesmiech.gif Oczywiście wtedy w ogóle nie łączyłam tego z ciążą bo kompletnie sie nie starałam o dziecko. Dopiero gdy okres spóźniał się trzy dni, to zrobiłam test i wyszło na jaw co to za dziwne jazdy z tymi zapachami. Tak więc objawy jeszcze długo przed okresem są możliwe, wbrew temu co tu się często czyta.
  • maomi 2017.02.25 [14:37]
    blondyneczko masz nadal te plamienia?
    jak się dziś miewacie dziewczyny?
    ja siedzę w domu z małą, ale daje mi dziś popalić ten mały ciort oczko.gif
    Na razie nic nie czuję więc pewnie nic z tego cyklu nie będzie. W poprzedniej ciąży miałam straszne napady senności, strasznie drażliwa byłam i bolało mnie w okolicy prawego jajnika, a teraz nic z tych rzeczy.
  • gość 2017.02.25 [14:41]
    W drugiej ciąży jakoś tydzień po stosunku (wiem kiedy doszło do zapłodnienia, bo mój mąż akurat był na kontrakcie, wpadł niespodziewanie na dwa dni do domu i znów wyjechał), obudził mnie silny ból brzucha, jak na miesiączke. Było to dość dziwne uczucie, nawet w kalendarzu zaznaczyłam, bo myślałam, że to owulacja. Dwa tygodnie później okazało się,,że to ciąża,,a mój lekarz określił , że w ten dzień doszło do zagniezdzenia się ciąży. A ja to poczułam usmiech.gif
  • gość 2017.02.25 [14:43]
    Ja plamilam dokładnie 7 dni przed @ plamienie trwało 2 dni i było tego niewiele. W ten dzień zrobiłam test i wysza słaba druga kreska . Parę dni później wyszła juz mocniejsza.
  • atomka83 2017.02.25 [16:56]
    Jestem usmiech.gif
  • Evi1705 2017.02.25 [18:04]
    Jestem
  • gość 2017.02.25 [18:53]
    Ja mialam chwile ze mi sie zakrecilo w glowie i wiem ze to bylo wtedy.
  • Kamyczek85 2017.02.26 [11:34]
    Jestem ale musze dwa razy pisać posty żeby dodać
  • blondyneczka87 2017.02.26 [15:42]
    Maomi ja już mam normalną @ .
  • maomi 2017.02.26 [20:51]
    blondyneczko przykro mi smutas.gif myślałam że może jednak coś się zmieni smutas.gif ja pewnie do Ciebie dołączę jutro bo jakoś mnie brzuch ćmi...
    Evi witaj usmiech.gif co u Ciebie? usmiech.gif
  • agnieszka5g 2017.02.28 [07:24]
    Blodyneczka to co inseminacja w tym cyklu? jesli tak to mysle ze to dobre rozwiązanie!
    a ja wczoraj wyczytalam dziwna rzecz. Moze spotkaliscie sie z tym zacznę od tego ze moj tata choruje na bielactwo zaczelo sie od plamy na biodrze i przed 30 zaczelo wychodziv więcej plam. To rodzinne bo ciotka i wuj tez maja. Ja mam od dziecka tez taka plame ale jak na razie odpukac sie nie roznosi. Prawdopodobne ze mam to w genach. Wyczytalam ze to choroba imunologiczna i moze przyczynić sie do utrudnienia zajscia w ciaze. Jestem w szoku. Moze to ze to mam ale utajnione to powoduje moja leukopenie. Czy wogole coś o takim przypadku słyszeliście? Koniecznie skonsultuje to w klinice na wizycie.
    Maomi jak sytuacja u ciebie?
    Sa ty jakieś nowe dziewczyny testujace?
  • DigitalGirl 2017.02.28 [10:22]
    Cześć Dziewczyny usmiech.gif nie wiem czy któraś mnie jeszcze pamięta, ale byłam na starym wątku. Trochę wody w rzece upłynęło i nie za bardzo się działo.
    We wrześniu zaszłam w ciążę, niestety bardzo szybko się kończyła (5tydz) nawet wizyty u lekarza nie było. W listopadzie uderzyliśmy w cykle stymulowane: clo + ovurall + duphaston i .. udało się ! dwa dni przed terminem miesiączki wyszły piękne krechy, badałam betę i przyrosty były o 100% czyli idealnie. W 7 tyg byliśmy na wizycie i słyszeliśmy bicie serduszka, porządnie biło. Niestety w 10tyg w pracy rozbolał mnie brzuch..nie był to jakiś mega ogromny ból ale zaniepokoił mnie. Pomimo tego, że nie miałam absolutnie żadnych plamień, objawy były - fakt trochę mniejsze ale zbliżaliśmy się do 3m-ca, pojechaliśmy na IP. Tam niestety okazało się, że maluszkowi przestało bić serce w 8 tyg smutas.gif serce mi pękło....miałam łyżeczkowanie 13 stycznia w piątek.
    W ubiegłym tygodniu dostałam pierwszą miesiączkę po zabiegu, w poniedziałek idę na kontrole żeby zobaczyć czy wszystko ok i czy jajniki pracują.
    Jeżeli nie będzie przeciwskazań, będziemy się starać od razu. Chociaż wydaje mi się, że bez stymulowania to marne szanse.
    Także tyle co u mnie.. średnio.
  • blondyneczka87 2017.02.28 [10:49]
    Maomi już jest spoko. Gorzej z samopoczuciem było w czwartek smutas.gif a jak u Ciebie?
    Aga, dokladnie takusmiech.gif w tym cyklu jeśli będzie okej wszystko to podjedziemy do inseminacji - już to zdecydowaliśmy więc będziemy czekać na decyzję lekarza a wizyta jest na 10marca...
    A w Twoim przypadku może właśnie to jest ten problem przez który się nie udaje. Kiedy nas wizytę żeby to skonsultować?
    Digital ja Cię pamiętam. Boshe ile Ty przeszlas... współczuję Ci strasznie ... Ale jak to się mówi do trzech razy sztuka i tym razem maleństwo będzie silne i wytrzyma 9 miesięcy w brzuszku bez żadnych komplikacjiusmiech.gif trzymam mocno kciuki i życzę tego z całego serca
  • maomi 2017.02.28 [21:25]
    agnieszka wspomnij o tym lekarzowi, czasami takie rzeczy mają wpływ i może w Twoim przypadku tak właśnie jest. kiedy masz wizytę?
    blondyneczko to już za tydzień ruszycie w końcu do przodu usmiech.gif miejmy nadzieję że lekarz nie będzie Was zwodził o odwlekał inseminacji w nieskończoność. Nowy cykl - nowa nadzieja usmiech.gif
    DigitalGirl strasznie ciężko się czyta Twój wpis smutas.gif współczuję Ci bardzo i mam nadzieję że już nigdy więcej Was to nie spotka i doczekacie się szczęśliwie dziecka. Nie wyobrażam sobie nawet jakie to musi być bolesne smutas.gif pisz do nas, czasem dobrze jest wyrzucić z siebie żal smutas.gif
    u mnie bez zmian, czekam na koniec cyklu, ale ostatnio trwał on 32 dni więc będę czekać do piątku. Nie mam żadnych objawów, nie liczę na ciążę w tym cyklu, ale w następnym będę działać usmiech.gif
  • gość 2017.02.28 [21:38]
    A jakie mieliście objawy kiedy zaplodniona komórka rozpoczęła podział mejozy a jaki gdy mitozy? Chciałabym wychwycić ten jeszcze wcześniejszy moment niż implatacja zarodka
  • agnieszka5g 2017.03.01 [07:39]
    gosc w twoim wpisie jest sarkazm oczywiscie ze nic nie poczujesz na tym etapie i dobrze o tym wiesz !
    Digital doskonale cie pamiętam ale dziewczyno ty przeszlas faktycznie nawet nie wiem co powiedzieć mogę tylko mocno przytulic i trzymać kciuki na kolejna ciaze tym razem do konca!
    Dziewczyny wizytę mam 15 marca w Invikcie.
  • gość 2017.03.01 [09:00]
    No jasne ze jest sarkazm, ale ktoś kto na rozum wielkości tiktaka nie wpadnie na to ze jeżeli podczas implatacji masz jakieś krwawienie to wcale nie jest to dobry objaw bo to oznacza że komórka trafiła na naczynia krwionośne co może oznaczać ale nie musi problemy z odklejaniem kosmowki łożyska i inne tego typu problemy a Wy się jaracie ze wiecie kiedy to było.
  • agnieszka5g 2017.03.01 [09:38]
    wiesz my sie nie jaramy bo jak widzisz ja walcze pare lat zeby wogole zajsc w ciaze. Pozatym jezeli plamienie implanatacyjne byloby zagrożeniem dla plodu to ginekolodzy by przed tym ostrzegali a nigdy nie spotkalam sie zeby zagnieżdżanie podczas ktorego wystepuje plamienie bylo czyms niepokojacym jak np trwa gora 2 dni.
    Wiekszosc kobiet nie ma żadnych objawów zagnieżdżania ale po nim owszem i maja znam kilka kolezanek ktore przed terminem okresu juz byly pewne ze sa w ciazy.
  • Amimi 2017.03.01 [13:28]
    Digital Girl, wiem co czujesz. Nie udzielam sie juz na forum,ale poczytuje,bo kibicuje dziewczynom. Ja niestety dowiedzialam sie na polowkowych,ze serduszko nie bije. Zal straszny. Nie chce sie tu rozpisywac,bo ten,kto tego nie przezyl nie wie,co mozna czuc. Pisze,zebys wiedziala,ze nie jestes sama. Czas leczy rany,ale nie zapomina sie o tym,co sie stalo. I nikomu nie zycze tego. Zrob sobie badania i dzialaj dalej. Latwo sie mowi,bo strach jest zawsze,ale jezeli sie bardzo chce,to nie ma innego wyjscia.
    Xxx
    Doris mam nadzieje,ze u Ciebie porod przebiegl pomyslnie. Odezwij sie,jak czasem czytasz.
    Xxx
    Kamyczku, uda sie,zobaczysz. Ja w to mocno wierze.
    Xxx
    Aga choroby autoimmunologiczne miga utrudniac zajscie w ciaze. Ale wydaje mi sie,ze one moga byc tylko posrednia przyczyna. Wielu badan sie nie robi,bo nie ma wskazan. Zapytaj lekarza,bo moze sa z tym powiazane inne choroby,ktore skutecznie uniemozliwiaja zajscie w ciaze.
    Xxx
    Blondyneczko,Maomi powodzenia!
    Dziewczyny,czekam na pozytywne wiesci od Was.
  • DigitalGirl 2017.03.01 [13:34]
    Dziewczyny, dziękuje za dobre słowo :* nic nie zmieni tego co się stało, ale dobrze wiedzieć, że nie jest się samym.
    Amimi - tak bardzo mi przykro smutas.gif i wydawało by się, że przy połówkowych to człowiek ma prawie gwarancję, że dobrze będzie bo to przecież zaawansowana ciąża.
    A co do Doris - to urodziła syna i oboje są cali i zdrowi. Miłek jest słodziakiem jakich mało usmiech.gif pozwoliłam sobie napisać bo z Doris się znamy.
  • gość 2017.03.01 [13:39]
    Ja mialam klucia w okolicy jajnika, tam, gdzie podczas owulacji, tylko, ze ten bol byl inny, mocny, ostrzejszy niz zwykle no i w czasie z owu mi sie to nie do konca zgadzalo. Od razu przez mysl przemknela mi nadzieja, ze to implantacja. No i tak bylo! usmiech.gif
  • Amimi 2017.03.01 [13:42]
    Super,caly styczen o nich myslalam usmiech.gif Strasznie sie ciesze,ze wszystko u nich dobrze.
    Digital Girl,uwiez ze jest nas duzo wiecej. Tylko nikt o tym nie mowi,bo to ciezki temat. Ja tez myslalam,ze jak juz polowa,to bedzie z gory. No niestety tak nie jest. Czasu nie cofne,ale robie wszystko,zeby to sie nie przytrafilo ponownie.
  • kamyczek85 2017.03.01 [14:50]
    Amimi tzn ze Poronilas? Przecież wszystko było dobrze.......
    Digital pamiętam. Co trzeba przejść żeby mieć dziecko. To nie do opisania na jaka probe i cierpienie nas los wystawia. Przykro mi. Ponoć fasolki nie umierają. One tylko zmieniają datę swojego przyjścia na świat.
    Sciskam
  • Amimi 2017.03.01 [14:57]
    Kamyczku, bylo dobrze ale sie niestety skonczylo. I w sumie nie wiadomo,dlaczego. Chce wierzyc,ze Fasolka wroci tylko nie wiadomo kiedy. Ile tym razem bedzie trzeba czekac. Zobaczymy.
  • Kamyczek85 2017.03.01 [15:19]
    Amimi tak strasznie mi przykro......
  • blondyneczka87 2017.03.01 [17:04]
    Amimi strasznie Ci współczuję smutas.gif
    Dziewczyny nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak się czulyscie i co nadal czujecie smutas.gif
    Maomi nie sądzę by odwlekal lekarz inseminacje bo w poprzednim cyklu już proponował ale to my się nie zdecydowaliśmy i teraz żałuję :-/ dlatego jeśli w tym będzie zielone światło to działamy...

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...