Odpowiedz na ten temat

nie kocham swojego dziecka

  • agusia145 2017.02.17 [19:42]
    tak wiem. jestem potworem. Nigdy nie mogłam zrozumieć kobiet, które nie darzą dziecka miłością, sama siebie nie rozumiem.
    W 2014r. urodziłam syna. Miłość odkąd go urodziłam, jednak w ciąży i przy porodzie zostałam całkowicie odarta z godności i miałam załamanie nerwowe po porodzie. A później się zaczęło... Krzyki- non stop, wymuszanie, marudzenie, z miesiąca na miesiąc wcale nie było lepiej, wręcz gorzej... Jednak dawałam radę i kiedy syn skończył rok zaszłam w drugą ciążę. Dużo problemów z partnerem. Potem hormony ciążowe również dawały po kości. Mimo tego, że bardzo starałam się mieć cierpliwość do syna to coraz częściej wyprowadzał mnie z równowagi, razem z tatusiem. W końcu urodziłam córkę, zupełna odwrotność mojego syna. Grzeczna, kochana, ciągle spała. starałam się po równo obdarzać ich uczuciem i czasem, ale im dziecko bardziej rosło tym syn stawał się coraz gorszy, nieraz nie dawałam już sobie z nim rady. W tej chwili ma 2,5 roku, nie potrafi mówić, w ogóle nie słucha, nie chce się nic uczyć, nawet układać głupich puzzli, zabawki to dla niego obiekt do niszczenia, zwierzęta do bicia. Jego siostra patrzy się na niego i zaczyna się robić taka sama a to było naprawdę kochane dziecko. Już wychodzę z siebie. Partner wieczorami pracuje a jak ja chce mieć chwilę dla siebie to zaraz syn zaczyna się drzeć. Cały dzień upływa na ciągłym krzyku, nie mam do niego nerwów ani siły. Czasami mam ochotę go udusić..... Ledwo wstaje i już mam go dosyć... Patrzeć już na niego nie mogę. Nie wiem co się ze mną dzieje, nie wyobrażałam sobie, że będę mieć takie dziecko i mnie to przerosło... co robić?
  • gość 2017.02.17 [19:46]
    Nie dziwi mnie ze twoje dziecko jest agresywne skoro ma matke ktora go nie kocha.oddaj go ludziom ktorzy go pokochaja.
  • gość 2017.02.17 [19:47]
    a bliskim powiedz ze ci je ukradli albo ze umarlo smiech.gif
  • gość 2017.02.17 [19:50]
    Nie chce się uczyć???? A gary chociaż zmywa?
  • gość 2017.02.17 [20:01]
    Tutaj to chyba tylko psycholog może pomóc. Mi się nie mieści w głowie Twoje zachowanie ale mojaopinia nic tutaj nie da tak jak i wyzwiska, które przeczytasz.
  • agusia145 2017.02.17 [20:11]
    z chęcią oddam wam go na JEDEN dzień to zobaczymy.... czemu jedne dziecko potrafi być grzeczne a drugie zachowuje się jak szatan? ileż można
  • gość 2017.02.17 [20:16]
    Powinnaś mieć jakąś pomoc ze strony babć albo cioci, żebys mogła czasem odetchnąć i z nowymi siłami podchodzic do syna. Ale musisz tez zmienić nastawienie do niego, on wszystko czuje i złymi zachowaniami chce Cie soba zainterresować. Moze psychoterapia pomoże. A syn mógłby iść do żłobka.
  • gość 2017.02.17 [20:25]
    Autorko ja Cie rozumiem .Mam dwoje dzieci starszy syn 12 lat i cora 11 miesiecy..U mnie jest podobnie syn ma mega trudny charakter na co pewnie tez ma wplyw jego choroba (mniej sprawny fizycznie ) i wiek dojrzewania.Coreczka wyczekana wymarzona i zdrowa.Wiem jestem wredna matka ale synowi stawiam wysokie wymagania nie po to by spelnic swoje marzenia ale po to by mimo choroby radzil sobie w zyciu.Kosztuje nas to duzo nerwow i czesto sie klocimy.Moj syn uwaza ze kocham tylko core.To nie prawda bo kocham ich tak samo tylko wymagania stawiam synowi bo coz moge wymagac od 11 miesiecznego dziecka.?
  • gość 2017.02.17 [20:34]
    Agusia jego zachowanie wynika zapewne z zazdrosci o mlodsza siostre. Twoje negatywne uczucia jeszcze to poglebiaja. Ja tez mam dzieci rok po roku. To jest trudna konfiguracja. Ja mam starsza dziewczynke ale wygladalo to podobnie. Tez z dnia na dzien robila sie coraz bardziej niegrzeczna jak miala malo mohej uwagi. Latwiej sie zrobilo dopiero jak braciszak podrosl i stal sie kompanem do zabaw
  • gość 2017.02.17 [20:47]
    Agusia jego zachowanie wynika zapewne z zazdrosci o mlodsza siostre. Twoje negatywne uczucia jeszcze to poglebiaja. Ja tez mam dzieci rok po roku. To jest trudna konfiguracja. Ja mam starsza dziewczynke ale wygladalo to podobnie. Tez z dnia na dzien robila sie coraz bardziej niegrzeczna jak miala malo mohej uwagi. Latwiej sie zrobilo dopiero jak braciszak podrosl i stal sie kompanem do zabaw
  • gość 2017.02.17 [20:52]
    2,5 roku, nie potrafi mówić i słuchać?
    Byłaś z nim u psychologa lub psychiatry dziecięcego? Może młody ma autyzm?
  • Mama_3jki 2017.02.17 [21:00]
    Moja corka tez ma 2,5 roku i tez slabo mowi. I nie ma autyzmu. To trudny wiek u dzieci. Potem bedzie lepiej.
  • gość 2017.02.17 [21:00]
    Nie ma co naskakiwać.Autorka nie pisze po to zeby ja jeszcze bardziej dobijac tylko po to zeby zapytac jak poradzic sobie z ta sytuacja.U mnie jest tez dwojka tylko ze odstep pomiedzy narodzinami spory bo 5 lat.Dwie dziewczynki.Starsza wydawaloby sie ze wcale nie jest zazdrosna wrecz przeciwnie a z dnia na dzien zaczela sie robic coraz bardziej niegrzeczna az kiedys wykrzyczala ze bardziej kochamy dzidziusia i ja szok bo nawet podstaw jej do tego nie dawalm a przynajmniej mnie sie tak zludnie wydawalo takze uwazam ze chodzi o to ze mniej uwagi poswiecacie synowi i poprzez swoje zachowanie probuje zwrocic na siebie wasza uwage i tak jak pisal ktos wyzej ze dziecko czuje negatywne nastawienie.
  • gość 2017.02.17 [21:20]
    Autorko bo wychowywac powinni rodzice. Rola ojca jest ogromna w wychowywaniu. Mam 3 synow i nie wyobrazam sobie ze tylko ja ich wychowuje spedzam czas. Ojciec czasem ma wuekszy respekt u dzieci i bardziej ho sluchaja bo faceci sa mniej emocjonalni i stanowczy. Poros meza o pomoc.
  • gość 2017.02.18 [07:19]
    Mama 3jki - pytam o opinię psychologa, bo autorka napisała tylko tyle, że nie mówi, nie słucha, bije zwierzęta i nie potrafi podjąć zabawy i wszystko niszczy.
    Albo autorka mocno uogólniła, albo coś jest na rzeczy. Mój syn miał zgiadnozowany autyzm w wieku dwóch lat i wg mnie jeśli rzeczywiście jest tak źle jak opisuje, to powinna zasięgnąć opinii specjalisty.
  • gość 2017.02.18 [07:27]
    Dziwne, ze nie mowi.. Moze udaj sie z nim do psychologa, tak dla pewnosci. Posluchasz .moze pare dobrych rad.
    Ja mam prawie 7 latka i corke 8 msc.
    Syn energetyczny, rozchulany, od rana do nocy rozpiera go energia , jeszcze do tego buzia mu sie nie zamyka, malo rzeczy potrafi go zmeczyc.
    Narazie kocham ich tak samo, nie rozumiem ludzi ktorzy dziela uczuciA pomiedzy dzieci tylko dlatego ze jedno grzeczne a drugie nie... Beznadziejne to jest.
    Kazdy z nas ma inny temperament i charakter, macie siostry braci, jakbyscie sie czuli mniej kochani od rodzenstwa? Do d**y?
  • gość 2017.02.18 [07:33]
    To prowokacja. To napisała znowu ta idiotka która ty juz wczesniej zakładała tematy jak nienawidzi swojego syna albo ze jest załamana Że urodziła syna a nie córkę
  • gość 2017.02.18 [07:37]
    Nie lubisz dziecka a zrobiłaś sobie drugie. Pogratulować głupoty usmiech.gif
  • gość 2017.07.16 [13:42]
    Czasami mamy dosyć swojego dziecka. Myślę, że kochasz swojego syna ale jego złe zachowanie zasłania tą miłość. Musisz synowi więcej czasu poświęcać, rozmawiać z nim. Być może słaby kontakt jest przyczyna opóźnionej mowy
    https://www.mamaibobasy.pl/mam-dosc-dziecka/

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...