Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Obsesja bycia fit

Polecane posty

Gość gość

Od jakiegoś czasu zaobserwowalam że ludzie obsesyjnie chcą być fit. To już jakąś mania, wariuja na punkcie liczenia makr co do jednej tysiecznej grama, ćwiczą obsesyjnie, wstają o 3 rano żeby pobiegać bo to trendy przed pracą, wymyślają coraz to nowe teorie ograniczające a to jedzenie zbóż a to owoców (już nie są zdrowe i potrzebne podobno), a to mleko jest już niezdrowe. Tym byciem fit oczywiście informują cały świat na fb czy Instagramie, wystawiając zrzuty z endomondo czy fotomenu z całego dnia. Panicznie boją się że tak to ujme "normalnego" jedzenia. A gdzie w tym wszystkim umiar, równowaga? W swoim otoczeniu mam 3 koleżanki które chorują na zaburzenia odżywiania bo się niestety ale zatracily trochę w byciu fit. Otwarcie mówią o tym że ślepe podążanie za fit wymknelo się im z pod kontroli i odchudzanie przerodzilo się w obsesję. Coraz więcej jest niestety takich osób... Panuje kult świętej Chodakowskiej czy tam innej Lewandowskiej. Ja nie wiem w imię czego ludzie się tak zatracaja? Można byc zdrowym, aktywnym dbać o dietę ale nie obsesyjnie i bać się np zjedzenia normalnego ciastka które nie jest zrobione z superfood.... Też macie podobne odczucia? Mnie do zastanowienia nad tym skłoniły właśnie przyznanie się koleżanki że choruje na zaburzenia odżywiania zresztą widać po niej że przegiela bo wygląda jak chodząca śmierć. I teraz niestety ponosi tego olbrzymie koszty zdrowotne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niektóre osoby dochodzą do wniosku, że nie mają na nic wiecej wpływu poza własną sylwetką i odżywianiem i dostają na tym punkcie hopla też widzę w swoim środowisku takie osoby. ale niech sobie żyją jak chcą, nic innym do tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćania
bo są debilami i tyle kazdy człowiek trenujacy ciezko moze jesc wszystko:) ja podnosze ciezary , robie trening siłowy , nie głodze sie i jem to na co mam ochote łacznie z czekoladami itp i mam 6-pak ;) bo nie głodówka i cardio i wieczne ,,musze schudnac" a rozsądny, przyjemny trening i przyjemnosc z zycia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja na szczęście uwielbiam jeść i fit mnie nie dotyczy, w twoim opisie oczywiście natomiast jestem raczej fit z figury, bo dużo ćwiczę, nie wariuję co do jedzenia, ale staram się wybierać sałatki czy owoce właśnie, wszystko z umiarem, bo wszystko jest potrzebne organizmowi do życia, poza słodyczami i fast foodami oczywiście żeby być naprawdę fit bez szkody na zdrowiu, to trzeba taką dietę ustalić z dietetykiem, a nie na własna rękę, bo to już nie jest ani zdrowe ani mądre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo takie czasy mamy, wyglad jest najwazniejszy i po tym sie ocenia ludzi. Mnie niepokoi co innego: laski w ciąży wrecz dietują albo dbają o to, zeby jak najmniej przytyć, a każdy dodatkowy kg wpędza je w depresję, było tu kilka takich tematów na kafe. Moja kolezanka z pracy ma taką ortoreksję (tak się nazywa to zaburzenie): wszystko musi być eko, zdrowe, a najlepiej z Almy, bo z innych sklepów to beee:) Obsesja. Wkurzają mnie tez te wpisy na fb, ile kto rano przebiegł, i ile przejechal na rowerze, ja nei wiem, czy ci ludzie nie potrzebuja snu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po czym wnosisz ze nie śpią? Moj maz przeszedł na diete Kwaśniewskiego i zaczął jezdzic na rowerze duzooo w chwili obecnej zrobi pod rząd 200km To wcale nie znaczy ze nie spi... Obsesja bycia fit, bez rozstępów, cellulitisu zawładnęła światem. Jak oglądam zdjecia modelek sprzed X lat w kostiumach kąpielowych to marzy mi sie zeby to wróciło-one nie były jakies grube ani przesadnie szczupłe tylko zdrowe i normalne kobiety. Takie sie powinno pokazywać a nie szkielety. Kłoci mi sie to z ta "natura" skoro tak obsesyjnie liczą kcal, mierzą wszystko to dlaczego odeszło sie od normalnej zdrowej sylwetki na rzecz jakiejś z mięśniami wszedzie gdzie sie da. Sama po porodzie zmagałam sie z 10kg nadwagi i jak poszłam na siłownie to zobaczyłam laski z szesciopakiem na brzuchu, bicepsach itd wiec schudłam, wysmuklilam ciało i podziękowałam bo to sie przeradza w obsesje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ale każdy ma niby mózg i nie powinien poddawać się presji otoczenia owszem szczupły wygląd, poparty odpowiednimi badaniami krwi niestety to jest droga do zdrowia, ale sama szczupłość bez info co dzieje się w środku nie jest zdrowa, po prostu jest, i tyle np. ja jestem szczupła, ale cholesterol mam straszny, i nie wiem czy jest to wynik złej np. diety czy stresu (bo też to jest możliwe) i czy mogę powiedzieć, ze jestem zdrowa, bo jestem fit? nie, bo żyły mi się wkrótce zapchają i dupcia zimna po mojej figurze, padnę trupem dlatego nie tylko głupi sport i dieta, ale też badania w tym czasie mogą potwierdzić, ze jest się naprawdę zdrowym przy swej szczupłości owszem, mam nadzieję, ze właśnie sport i ograniczenie tłuszczu pomoże mi w walce z cholesterolem, a także będzie miał wpływ na poziom stresu, bo podczas ćwiczeń wydziela się serotonina, która minimalizuje jego poziom ale czy mi to pomoże? nie wiem robie co mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz,warto dbac o swoje zdrowie ,zdrowo się odżywiać i ćwiczyć to ma ogromny wpływ na nasz stan w przyszłości,na serce,krążenie,nogi.Te żwawe babcie,co nie mają problemow z chodzeniem to są te które nie mają miażdżycy,która bierze się no niestety ale od złego odżywiania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś No jak widzę, że ludzie wracają po pracy do domu, ogarniaja ten dom, dzieci, gotują, sprzatają, ida spać o północy albo później, a potem wstaja o 5tej rano żeby pobiegać, to na dłuższą metę to nei jest dobrze tak mało spać:) No ja bym w kazdym razie tak nie mogła:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a na siłowni rzadko są laski z 6 pakiem, wiem, bo tam ćwiczę wiele jest po prostu lasek ładnie wyglądających, nie z mięśniami na wierzchu, a po prostu bez grama tłuszczu, i to jest to co mi się podoba bo nie cierpię szynek na swięta, zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet sama swego czasu wyglądała ekstra, bez baleronów, leciutko podkreślone mięśnie brzucha, przy opaleniźnie naprawdę fajnie, bez wielkich bicepsów czy tricepsów, po prostu nic nie latało mi wokół ręki, ramiona bez cellulitu, co można coraz częściej zauważyć, bo po co ćwiczyć można, naprawdę ładnie wyglądać bez wieeelkich mięśni, tylko podczas ćwiczenia nie brałam zadnych środków, nic, na spalanie, sranie itd. sama z siebie ładnie wyrzeźbiłam figurę, nawet mąż to podkreślał a wiem, ze coraz częściej dziewczyny się gają po różne wyrzeźbiacze i spalacze, żeby szybciej, a to nie ma sensu, bo można tylko zaszkodzić i spowodować spalanie tłuszczu, bez przyrostu mięśnia, nie mylić wielkiego mięśnia, bo mięśnie każdy ma i nie ma opcji innej, tylko kwestia jego delikatnego wyrzeźbienia, podkreślenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś gość dziś No jak widzę, że ludzie wracają po pracy do domu, ogarniaja ten dom, dzieci, gotują, sprzatają, ida spać o północy albo później, a potem wstaja o 5tej rano żeby pobiegać, to na dłuższą metę to nei jest dobrze tak mało spaćusmiech.gif No ja bym w kazdym razie tak nie mogłausmiech.gif xxxxxxxxxxxx wiesz nie obraź się, ale każdy kto nie chce poćwiczyć tak tłumaczy, i to sprawa sprawdzona ja tak samo, mam 2 dzieci, dom do ogarnięcia, gotowanie, pracę, ale 3 razy w tygodniu, w tym 2 razy w weekend znajduję czas na sport

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9.11----masz rację, jak ktoś nie chce ruszyć tyłka to wymówkę zawsze znajdzie. Ja pracuję na cały etat, mam dziecko w wieku przedszkolnym a odkąd skończył się okres połogu ćwiczyłam regularnie minimum 4 razy w tygodniu, staram się być aktywna fizycznie i dbać o zdrową dietę (bez przesady z liczeniem kalorii co do ułamka ale po prostu zbilansowane zdrowe posiłki) bo dzięki temu po prostu lepiej funkcjonuję. Nie masz czasu na ćwiczenia? Zostaw auto w garażu i dojeżdżaj do pracy rowerem - ja tak robię od lat od wczesnej wiosny do później jesieni, codziennie 30 km i naprawdę lepiej się czujesz. Polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie obrazam się, nie ma o co;) Ja tez cwiczę co 2-gi dzień, tyle ze wieczorem, akurat jestem takim typem, który nie wyobraża sobie ćwiczenia rano, a ze niektórzy tak wolą - bywa:) Nie chodziło mi o wymówkę do niećwiczenia, tylko o godzinę ich wykonywania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aha, to ok, bo zrozumiałam z lekka inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja rano mam największy power ,ale też nie mam kiedy rano cwiczyć ,i tak wstaje o 5.30.No i w tygodniu wieczorem tylko znajduję czas na ćwiczenia,na szczęście nie muszę sprzątać i prasować,bo nie wiem jak wtedy dałabym radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam koleżankę...wygląda fatalnie,jak przysłowiowa śmierc na chorągwi... Pracuje na dwa etaty,ciągle biega,jakieś parkruny,maratony...cuda wianki...Przy tym źle śię odżywia,ale ona super z siebie zadowolona,choć jak pisałam wygląda okropnie...Twarz zasuszona,oczy zapadnięte,pełno zmarszczek...Nogi jak patyki,ręce całe w żyłach... Jesteśmy kobitki koło 40,ja figury pięknej nie mam,bo trochę kilogramów zbędnych jest,ale nigdy nie zamieniłabym się z nią na wygląd.Pomijam urodę,bo nie w tym rzecz,ale całą resztę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lepiej w tą stronę niż w drugą.. mi się akurat sześciopak i u dziewczyn podoba.. a no właśnie chyba bycie fit z tą chodzącą śmiercią, bo jedno i drugie to są całkiem inne rzeczy.. dla mnie bycie fit to zdrowy wygląd szczupły z deliktnie zarysowanymi mięśniami, a nie anorektyczny.. Bycie fit to zdrowe zrównoważone jedzenie i tryb życia a nie odchudzanie byle szczuplej nie ważne jak.. widać że tego nie lubisz bo całkowicie mylisz pojęcia.. tak jak ktoś napisał tutaj co z tego że jest szczupła skoro ma cholesterol - jest szczupła ale nie jest zdrowa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chodzi i to,że nie lubię.Pomimo nadwagi staram się odżywiać zdrowo,lubię jeździć na rowerze itp.Ale ta moja koleżanka zdrowo nie wygląda,raczej na taką umordowaną,ale nie odpuści tych biegów,maratonów.Az padnie któregoś dnia na pysk,no bo ile można? A propos cholesterolu,ona ma właśnie bardzo podwyższony ,a ja idealny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też lubię jeździć, ale zdarza mi się to raz w miesiącu więc taki sport to nie sport

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też mam wrażeniem, że wszyscy teraz dążą do super atletycznych sylwetek. Bieganie złe, fitness też już nie miło widziany teraz się ćwiczy na siłowni. Sama trochę się swego czasu w tym zatraciłam. Może nie mam super atletycznej sylwetki, ale wyglądam lepiej niż gdy miałam 20 lat i staram się robić wszystko z głową. Są urodziny jem tort, idziemy na spacer (tak to jest świetna aktywność ) czasem skuszę się na lody, spotykamy się ze znajomymi wypiję winko. Na co dzień jem zdrowo, ale nie liczę makro. Frytki z piekarnika są ok :) i domowa pizza na razowym spodzie też, na kolację sałatka z truskawkami - super (a niby owocy na noc się nie je). Staram się też ćwiczyć czasem z ciężarkami, czasem z Chodakowską, czasem pobiegam, pojeżdżę na rowerze, pospaceruje, jak mam okazje pojadę w góry. 6 paka pewnie mieć nie będę ale chcę w tym wszystkim widzieć przyjemność, a nie mieć bat nad sobą co muszę co wolno a co nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mAM DOKLADNIE TAKIE SAME ODCZUCIE JAk ty autorko :( Sama jeszcze niedawno cwiczylam do tego diet + rozne cuda na kiju ( superfoof) I to trwalo ladnych pare lat. Powiedzialam niedawno pi/er/do/le to! Ilez można się katować! Zycie jest za krótkie żeby ciagle sobie wszystkiego odmawiać a jeśli się cos zje zakazanego to potem czlwoiek ma wyrzuty sumienia. Po hooj mi to. Chodakowska i Lewa pare razy na fb dziennie napier/dalaja o tych ich ćwiczeniach , och i ach a to wszytsko można o tylek potłuc. Powiedzcie tak szczerze która chciała by mieć takie umięśnione i zylaste ciało jak Chodakowska? Ja bym nie chciała. Lewa wygląda super ale ona ma ladna bucie taka fajna urode, chociaż z charakteru jest okropna i traktuje ludzi z góry - lubi wysmiewac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale kto wam każe ćwiczyć codziennie! Nawet Chodakowska mówi że ćwiczy 3 razy w tygodniu o 45 minut.. ciało potrzebuje również regeneracji... a że wy sobie wmawiacie że musi być codziennie to już wasza głupota i katowanie.. osobiście jak jestem zmęczona czy czuję jak mięśnie są zmęczone to wgl nie ćwicze a za dzień lub dwa sama mam ochotę się poruszać.. jeden dzień laby od diety też jest wskazany!! nikt nie każe ćwiczyc codziennie i codziennie żyć o wodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13.33---ja bym chciała takie "umięśnione i żylaste" ciało jak ma Chodakowska, uważam że wygląda super i jest o wiele bardziej apetyczna niż grubaska z cellulitem na udach i bebzonem jak u starego piwosza. No sorry ale nadwaga świadczy o zaniedbaniu. Dlatego ja ćwiczę regularnie i pilnuję diety bo nie chcę się zapuścić a uwierzcie że z wiekiem jest coraz trudniej utrzymać dobrą wagę i sylwetkę. I praca, dziecko, brak czasu nie jest żadną wymówką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zauważyłam u nikogo wśród moich znajomych jakiejś przesadnej obsesji bycia fit. Przesadnej czyli takiej, która osiąga odwrotny skutek do zamierzonego (czyli zamiast wyglądać lepiej wygląda się gorzej, a zamiast być zdrowym mamy coraz gorsze wyniki). Może Ty masz takich znajomych, albo też możliwe że po prostu przesadzasz. Pierwsza sprawa: dieta. Oj tutaj to niestety podejście standardowego Polaka jest dalekiego od właściwego, bo zdecydowana większość z nas uważa diety za fanaberie i wydziwianie. Piszesz o mleku, że niby niezdrowe. Mhhh... A czytałaś cokolwiek na ten temat? Bo akurat tak jak sama mleko lubię i spożywam, tak wiem, że zdrowe nie jest (jest słabo przyswajalne). Co do zbóż natomiast to przy niektórych chorobach (jak chociażby hashimoto) ponoć sprawdza się dieta bezglutenowa. Tak więc jak chcesz być krytykiem innego sposobu odżywiania to najpierw się trochę doinformuj, bo póki co to piszesz w tej kwestii jak moja 60 letnia teściowa, która ma sporą nadwagę, ale "ona musi normalnie jeść". I wszelkie ograniczenia w diecie (czy to ilościowe czy produktowe) to dla niej fanaberia, a jak usłyszała, że mleko to najzdrowsze nie jest to prawie się zagotowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no dokładnie najwięcej na ten temat mają do powiedzenia osoby 100 kg + ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedzcie tak szczerze która chciała by mieć takie umięśnione i zylaste ciało jak Chodakowska? Ja bym nie chciała. X Prawie każda by chciała, ale pod warunkiem, że mogłaby żreć wszystko i nie ćwiczyć. Ale jeśli taki wygląd ma się wiązać z dietą i wysiłkiem fizycznym to lepiej powiedzieć: "ja nie chcę tak wyglądać", niż się przyznać do lenistwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz czemu? Bo ludzie masowo chorują na nowotwory, choroby kardiologiczne i boją się powielać los tych nieszczesnikow. Ja też uprawiam sport, codziennie jem łyżkę oleju kokosowego i 2lyzki świeżo zmielonego lnu zmieszanego z sokiem, czytam etykiety, zamiast zwykłego mleka pije sojowe (ale nie z powodu mody a okropniej zgagi po krowim i lojotokpwego zapalenia skóry które to przetwory mleczne bardzo zaostrzaja) i używam kosmetyków bez rak***orczych gowien. Dwie osoby z moich bliskich zmarły na raka, mój dziadek miał 3udary a ojciec ciężko choruje na serce. Ja też mam wadę serca która w przyszłości może się rozwinąć w takim kierunku ze skończę na stole albo w piachu. Dlatego to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A druga sprawa: zaburzenia odżywiania były, są i będą. W tej kwestii zbyt wiele się nie zmienia. Anoreksja i bulimia były już lata temu i pewnie jeszcze przez długie lata będą, jednymi z najpoważniejszych chorób psychicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Wiesz czemu? Bo ludzie masowo chorują na nowotwory, choroby kardiologiczne i boją się powielać los tych nieszczesnikow. Ja też uprawiam sport, codziennie jem łyżkę oleju kokosowego i 2lyzki świeżo zmielonego lnu zmieszanego z sokiem, czytam etykiety, zamiast zwykłego mleka pije sojowe (ale nie z powodu mody a okropniej zgagi po krowim i lojotokpwego zapalenia skóry które to przetwory mleczne bardzo zaostrzaja) i używam kosmetyków bez rak***orczych gowien. Dwie osoby z moich bliskich zmarły na raka, mój dziadek miał 3udary a ojciec ciężko choruje na serce. Ja też mam wadę serca która w przyszłości może się rozwinąć w takim kierunku ze skończę na stole albo w piachu. Dlatego to wszystko X Dla autorki pewnie jesteś nienormalna;) Witaj w klubie;) Ja wprawdzie aktualnie sportu nie uprawiam (ciąża podwyższonego ryzyka), ale staram się zwracać uwagę na skład produktów które kupuję (zarówno tych spożywczych jak i kosmetyków) i staram się wybierać zdrowe. Co do mleka sojowego: jeśli używasz go na co dzień to proponuję się przerzucić na inne, bo sojowe potrafi rozregulować gospodarkę hormonalną, a dodatkowo soja jest często modyfikowana genetycznie. I ogólnie co do soi: co za dużo to nie zdrowo, niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×