Odpowiedz na ten temat

Zaproszenie bez zony

  • gość 2017.01.21 [15:32]
    Up
  • gość 2017.01.24 [09:10]
    Tak to jest jak sie chce jak najmniej wydac na organizacje wesela, to sie zaprasza ludzi samych zamiast w parze, a potem oczekuje sie ze sie weselicho zwroci. Polska katolska. Szkoda ze mloda po weselu zostanie bez znajomych, szkoda ze mlody taki glupi ze nie przystopuje jej durnych pomyslow
  • gość 2017.01.24 [09:17]
    To jeszcze ja z godz. 09:10. Dodam ze mam 34 lata, sama bralam slub 3 lata temu. Sa zasady kultury, pewne reguly NIEZBYWALNE. Strach otwierac czasami zaproszenie czego to mlodI nie wymysla zeby przyoszczedzic choc 100 zl. Wsrod znajomych trafil sie przypadek ze brat zaprosil na swoj slub siostre bez jej narzeczonego. Nie byli skloceni. Ot tak stwierdzil ze to nie rodzina to nie trzeba zapraszac. Dokladnien to wymyslila to panna mloda a pan mlody mial wykonac tylko instrukcje i zaprosic siostre bez narzeczonego. Teraz kontakt u nich nie istnieje. Wezcie przemyslcie jak te relacje beda wygladac bo slub slubem a wesele weselem tylko co dalej
  • gość 2017.01.24 [09:18]
    To jeszcze ja z godz. 09:10. Dodam ze mam 34 lata, sama bralam slub 3 lata temu. Sa zasady kultury, pewne reguly NIEZBYWALNE. Strach otwierac czasami zaproszenie czego to mlodI nie wymysla zeby przyoszczedzic choc 100 zl. Wsrod znajomych trafil sie przypadek ze brat zaprosil na swoj slub siostre bez jej narzeczonego. Nie byli skloceni. Ot tak stwierdzil ze to nie rodzina to nie trzeba zapraszac. Dokladnien to wymyslila to panna mloda a pan mlody mial wykonac tylko instrukcje i zaprosic siostre bez narzeczonego. Teraz kontakt u nich nie istnieje. Wezcie przemyslcie jak te relacje beda wygladac bo slub slubem a wesele weselem tylko co dalej
  • gość 2017.01.24 [09:20]
    To jeszcze ja z godz. 09:10. Dodam ze mam 34 lata, sama bralam slub 3 lata temu. Sa zasady kultury, pewne reguly NIEZBYWALNE. Strach otwierac czasami zaproszenie czego to mlodI nie wymysla zeby przyoszczedzic choc 100 zl. Wsrod znajomych trafil sie przypadek ze brat zaprosil na swoj slub siostre bez jej narzeczonego. Nie byli skloceni. Ot tak stwierdzil ze to nie rodzina to nie trzeba zapraszac. Dokladnie to wymyslila to panna mloda a pan mlody mial wykonac tylko instrukcje i zaprosic siostre bez narzeczonego. Teraz kontakt u nich nie istnieje. Wezcie przemyslcie jak te relacje beda wygladac bo slub slubem a wesele weselem tylko co dalej
  • Zlosnicazla 2017.01.25 [22:11]
    na miejscu męża bym odmówiła
  • gość 2017.01.31 [15:05]
    powiem tak, jestem mezczyzna. najczesciej takie pomysly maja przyszle panny mlode, facet by czegos takiego nie wymyslil zeby zaprosic kogos w pojedynke. kobiety tak kombinuja i dziela, szkoda ze przyszly mlody nie mial nic do powiedzenia w sprawie planowania wesela. nie wroze szczescia temu zwiazkowi. na wesele bym nie poszedl, a z zapraszajaca panna mloda pewnie zniszczylyby sie kolezenskie relacje, sila rzeczy, chcoc obrazalski nie jestem
  • gość 2017.02.01 [19:29]
    Glupia jakas ta kolezanka z pracy. Ciekawe jak sama sie poczuje jak jej mezulka ktos zaprosi bez niej na swoje wesele
  • gość 2017.02.06 [09:44]
    Masakra panna mloda bez empatii i wyobrazni
  • gość 2017.03.23 [09:47]
    Rozumoem ze mlodzi staraja sie oszczedzic na czym sie da sama pamietam jak to bylo jak 8 lat temu organizowalismy wesele no ale nie pdbrdzie sie ono bez gosvi. Mlodzi postapili bardzo nietaktownie zapraszajac zonatego bez zony
  • gość 2017.03.23 [09:57]
    Nie posraj się,wszędzie chcesz z mężem chodzić, co on na smyczy jest? Daj mu iść i nie marudz,zazdrosna,zabójcza babo
  • gość 2017.03.23 [11:18]
    No to jak tacy zżyci niby są... to niech jej się zapyta wprost "ej Mariolka o mojej zonie zapomniałaś?"
  • gość 2017.03.23 [11:21]
    Do goscia z godz. 09:57 - nie jestem autorka, ale w zupelnosci rozumiem ze czuje sie nikomfortowo w tej sytuacji, a nigdzie nie napisala ze nie pozwala mezowi isc. Moj (poki co) narzeczony chodzi w wiele miejsc i na wiele okazji sam, podobnie ja, nie jestesmy zrosnieci. Jednak wesela to "sparowane" imprezy, tym bardziej ze zapraszajaca byla na slubie autorki, to jak mogla zaprosic kolege z pracy bez zony? Nie czujesz dysonansu, w dzungli zyjesz?!
  • gość 2017.03.24 [15:27]
    Dla niektorych kafeterianek zaproszenie brata bez zony na swoj slub tez jest norma. Nie ogarniacie jakichs podstawowych zasad kultury, ludzie. Jeszcze jakos zrozumiem ze jak ktos jest zasiedzialym singlem to go mozna zaprosic samego, zwlaszcza jak jest jakas inna singielka i zawsze gdy beda miec ochote to bedzie ktos do pary do tanca. Juz nie badzcie takie postepowe, bo jest roznica miedzy byciem nowoczesnym a zwyklym chamstwem. Malzenstwa zaprasza sie na wesela razem! I nie mowcie ze Wy to byscie tak przyklasnely gdyby Wasi mezowie mieli isc sam na wesele. Tym bardziej ze topik nie sprawia wrazenia ze tworczyni strzela focha, pyta czy taka sytuacja to norma i co zrobic. Chyba po to jest forum?
  • gość 2017.05.19 [17:58]
    W dzisiejszych czasach to sie wszystko poprzestawialo. Ale nie uwazam ze na lepsze. Moj maz by nie poszedl, nie chcialby isc sam

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...