Odpowiedz na ten temat

rozwod, czy dam rade z orzekaniem

  • wolf1234 2017.03.03 [23:21]
    Witam, żona odeszła ode mnie z dwójka dzieci 5 miesięcy temu, dokładnie w październiku, chciałbym się dowiedzieć co dalej, czy dam rade z orzeczeniem o winie, bo właściwie taki pozew złożyłem, w sumie nie miałem wyjścia bo żona kombinuje oprócz alimentów na dzieci jeszcze na siebie jesteśmy małżeństwem od 6 lat, mam dwójkę dzieci jedno zaadoptowałem jej synka 8 lat z poprzedniego związku, wspólnie mamy córeczkę 5 lat.
    Byliśmy spokojnym małżeństwem, sprzeczki miedzy nami były bardzo małe, aż do kwietnia tego roku, odnowiła relacje ze swoją rodzina, wyjeżdżając praktycznie codziennie od mamusi do babusi po ciotki, przejeżdżała samochodem 3000 km. w miesiącu, oczywiście nie pracowała, co dla mnie było nienormalne. na początku myślałem, no kurcze przecież to jest rodzina, nie mogłem jej tego zabraniać.
    zaczęły się imprezki z jej rodziną w czerwcu namówili mnie, żebym uczestniczył na jednej z takich po pijawek jak ja to mówię, gdy przyjechałem do jej ciotki i wujka po pracy, żona już tam była, okazało się, że zabrakło prądu żona postanowiła, że impreza przeniesie się do naszego domu zgodziłem się, oczywiście wszyscy już wcięci łącznie z moją żoną , na początku było ok, również zacząłem z nimi pić piwko nagle żona położyła się na łóżko, a obok niej wujek już wtedy pomyślałem co jest grane upierał się, że będzie z nią spać i ją przytulał na łóżku, żona leżała jak kłoda bez ruchu i to wszystko na moich oczach i jego żony, przerwaliśmy to wszystko, żona jego ryknęła co oni odpieprzają, na następny dzień zrobiłem żonie awanturę za tę nienormalną sytuację to był jej wujek do cholery, tłumaczyła sie mówiąc, że nie wie co w niego wstąpiło, pomyślałem wtedy no kurcze może za dużo wypił.
    Po tej akcji żona nadal jeździła jak poparzona od babci do mamusi i tego wujka, zwróciłem jej uwagę bo przestała zajmować sie domem, wracała po nocach, dzieci zostawiała u moich rodziców, blokowała tel. wiecznie miała go przy tyłku nawet do kibla z nim chodziła, rozmowa polegała na monologu, w ogóle nie chciała ze mną rozmawiać, olewała mnie, planowała tylko jak sie wyrwać z domu. Zaczęliśmy mieć spięcia, widziałem, że coś jest nie tak!czułem to.
    między czasie złamałem reke i dostałem L4 na 2 miesiące, zacząłem z nią rozmawiać,żeby mi pomogła bo nie przeżyjemy tylko za te chorobowe, a ona się tylko uśmiechnęła i powiedziała, że nie będzie nigdzie szła do pracy i to ja mam ją utrzymywać po tych słowach wyszedłem z siebie i kolejna awantura, padły w niej wyzwiska bo już nie wytrzymałem traktowała mnie jak bankomat, i parobka.
    Minęły dwa tygodnie, a tu po raz pierwszy uciekła z domu z jednym dzieckiem na cztery dni, nie wiedziałem , gdzie ona jest , jak sie okazało nocowała u wujka, całej rodzinie naopowiadała, że jej awanture zrobiłem co było zupełnym kłamstwem, zaczęła mnie oczerniać przed wszystkimi.
    Wróciła do domu niby było ok, za niedługo szykował się od dawna planowany wyjazd z tym wujkiem i jego rodziną na wczasy, zgodziłem się na niego bo chciałem zobaczyć co ich kurcze łączy i tam zaczęła sie jazda mieliśmy domek podzielony na piętra z osobnymi wejściami, na naszym pietrze były dwa pokoje my zajmowaliśmy jeden, a drugi zaraz obok nas wujek z synem .
    To było z rana wszedłem do pokoju, a tam wujek na łóżku i żona nago wbiegająca do łazienki ryknąłem na nią zaczęła sie tłumaczyć, że zapomniała ciuchów, wszystkim o tym opowiedziałem jego rodzinie. Jego żona, zaczęła płakać bo widziała ich jak wiecznie chodzili razem na zakupy, plaża i ta sytuacja. Nie chciałem dzieciom psuć wakacji i postanowiłem, ze zostanę wytrzymam to!
    w trakcie urlopu były żony urodziny potraktowała mnie jak śmiecia powiedziała, czy moge zostać z dziećmi, a ona pójdzie na urodzinową imprezkę na miasto oczywiście w towarzystwie wujka i jej cioci, wróciła o 3 nad ranem kompletnie pijana pamietam to jak do dziś usiadła na fotel i zaczęła rozchylac nogi, a że była w mini i stringach wszystko bylo jej widac wujek stał na przeciwko i tylko zerkał na nią, zakryłem ją ręcznikiem, a ona go wyrzucała, gdy wracaliśmy do domu cała droge płakała bo z tego co sie dowiedziałem od niej chciała jechac z wujkiem.
    Jak wróciliśmy do domu żona nie zmieniła swojego postępowania imprezki, wyjazdy, zacząłem ja traktować jak powietrze była już mi obcą kobietą, zbliżało sie wesele jej siostry ona była świadkową, poszła na panieńskie z noclegiem okazało sie, że panienskie było z wujkiem puszczał im muzykę. Mi mówiła, że spała z siostrą, a jak sie okazało miała osobno pokój.
    przyszlo wesele jej siostry, żona tego wujka praktycznie cały czas płakała nie miala sily już do nich, ponoć go pobiła w pokoju i rozwaliła mu komórkę o scianę. o czwartej nad ranem skonczyło sie wesele zona nie chciała isć do pokoju cały czas mowila, ze zostanie i dopije piwo o piątej zszedłem po nią a ona miedzy dwoma łebkami i wujkiem stojącym obok niej z wódką i kieliszkiem w rece zrobiłem kolejny dym gdzie ona ma rodzine, ze dzieci płaczą ona miała to, gdzies została jeszcze dłużej ja poszedłem do pokoju, jak tylko księżniczka zjawiła powiedziałem jej, ze to koniec i jutro wszystko opowiem jej rodzicom jak sie zachowywała nad morzem i cała sytuacje, przestraszyła się i mnie wyprzedziła nagrania miała z jakis awantur które nagrywała, pokazała to im, że ją żle traktuje i rzekomo gnębie psychicznie, oczywiście obstali za córeczką krzyki piski mamusia ją przygarnęłą.
    Zaraz po weselu wujka żona chciała popełnić samobójstwo, dzieki Bogu do tego nie doszło mam nagraną z nią rozmowę jak o tych wszystkich rzeczach co było nad morzem opowiadała bo się z nią spotkałem przekazałem to do sądu, babcia mojej żony o wszystkim wiedziała z opowieści jej córki i pójdzie do sądu będzie zeznawać przeciwko mojej żonie, mam zaswiadczenie o wizycie od psychologa u ktorego byłem zaraz po morzu bo sobie już nie radziłem, Ona będzie bronic się tymi filmikami z awantur.
    jak sie okazało z wujkiem nie ma już kontaktu, ale po miesiącu od naszego rozstania znalazła sobie kolejnego kochasia od czerwca maja zamieszkać razem.
    próbowałem z nia rozmawiac o terapii ze względu na dzieci, ale nie chciała o tym słyszeć teraz żałuje, ze w ogole to zaproponowałem bo straciłem swój honor.
    to wszystko chce przedstawic w sadzie zreszta pismo już poszło mam szanse na orzekanie o winie pomimo, ze ona niby ma te filmiki z awantur?pozycie zanikło od momentu kiedy zaczela sie spotykac z tym wujkiem jakby w nia cos wstapilo nie taka kobiete kochałem, dzieci zabieram od niej po polowie 14 dni u mnie 14 dni u niej najbardziej to mi ich szkoda bo to nie ich wina, a na poczatku cierpialy bardzo teraz widze ze powoli akceptuja nowa sytuacje
  • DaszRade 2017.03.04 [20:30]
    Walcz chlopie... masz swiadkow.... awantury zdarzaja sie wszedzie. Nic sie tracisz jak przegrasz. Wez dobrego adwokata i walcz. Trzymam kciuki...aaa i jeszcze o dzieci bym wlaczyla.
  • Wolf1233 2017.03.04 [22:13]
    Dziekuje za motywacje, mam o co walczyc.
  • Aneczka21xxx 2017.03.12 [12:17]
    Chłopie, racje jest po Twojej stronie. Walcz o dzieci i nie pozwól, żeby ta ***... ekhem "kobieta" zabrała Ci dzieci i wymuszała alimenty. Jeśli potrzebujesz dobrego prawnika, to polecam http://jezak.pl/pl/o-mnie/ z którym na pewno uda się wygrać całą sprawę. Życzę Ci powodzenia!
  • Lemoniadowy81 2017.03.14 [19:20]
    Sytuacja nieciekawa i bardzo skomplikowana, gdzie w grę wchodzą również emocje a to już krok od nieprzemyślanych decyzji.
    Zanim zrobisz coś głupiego sugeruję skontaktować się z adwokatem i to nie pierwszym lepszym mistrzem od wszystkich dziedzin prawnych, tylko stricte od spraw rodzinnych. Polecam https://www.adwokatannazys.com ....z tego co pamiętam udzielała darmowych porad prawnych, więc nic Cię to nie kosztuje
  • Adrian2233 2017.03.20 [22:15]
    Tez uwazam, ze jest szansa walczyc, ale mowie to ze swojego doswiadczenia, ktore jest troche podobne do Twojego. jednak nie jestem prawnikiem, by to realnie ocenic. twoje szanse i tak dalej. Polecam ci udac sie do dobrego prawnka na rozmowe. Ja polecam kancelarię legaleo z gliwic (tel. 695 503 999), bo oni mi pomgali w mojej sprawie. sa rewelacyjni i bezkonkurencyjni, bo uzyskalem nawet wiecej niz myslalem. Poza tym dostalem dobra porade jak teraz postepowac z zona, by sobie nie zaszkodzic a tylko zyskac. Wydaje mi sie, ze nawet moj przypadek byl gorszy od twojego, ale tak jak mowie.. do prawnika czym predzej. Niech on sie wypowie.
  • gość 2017.03.20 [22:44]
    Jasne,ktos z suwalk pojedzie do Gliwic po ustalenia z adwokatem.
    Kiepski spam.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...