Odpowiedz na ten temat

Facet z dnia na dzień mówi że nie wie czy kocha. Co robic?

  • ann244 2017.04.03 [16:03]
    Jestem w związku prawie rok, z moim chłopakiem znamy się ładnych parę lat. Zanim doszło do tego ze zostaliśmy parą przekonywał mnie do siebie ładnych parę miesięcy.
    W końcu zgodziłam się, weszliśmy w poważny związek.
    Czułam się przy nim świetnie, on przy mnie też z resztą.
    Poznałam jego rodzinę, która mnie zaakceptowała, jego mama jest cudowną kobietą.
    Po pewnym czasie ON sam z siebie zaczął pytać kiedy zamieszkamy razem, jak tak, to gdzie i w ogóle, robił plany, wiecie? ogromnie się z tego cieszyłam.
    Sama nigdy nie wymuszałam na nim odpowiedzi na takie tematy,nie zaczynałam takich tematów bo nie chciałam żeby czuł się przytłoczony.
    naprawdę czułam że jest ze mną szczesliwy, mówił że jest ogromnym szczesciarzem bo mnie ma, że ma nadzieje ze to bedzie jego ostatni związek.
    Dwa tygodnie temu, na weekend byłam u niego. Do niedzieli mówił ze mnie kocha, starał się żebym dobrze sie u niego czuła, spędzaliśmy czas jak zwykle.
    w poniedziałek wyczułam że coś jest nie tak, ale uznałam że poczekam. pisaliśmy ze soba.
    w środe do niego zadzwoniłam, zapytałam co sie dzieje. odpowiedział że nie wie czy mnie kocha, czy chce jeszcze tego związku, że to wszystko go przerosło.
    byłam w szoku, rozumiecie? - widzielismy sie w niedziele, wszystko okej, środa- on nie wie czy kocha.
    mówił ze potrzebuje czasu do piątku, że nie jest niczego pewny, chce poczekac. chcialam przyjechac do niego w piatek i pogadac, tak było ustalone.
    w piatek napisal ze mam nie przyjezdzać, że zadzwoni po pracy.
    zdenerwowałam sie, załamałam sie i wyłaczyłam telefon ( jest wyłączony do teraz, chce zeby odczuł brak kontaktu ze mna) szukał kontaktu, pisał do mojej przyjaciółki z pytaniem co ze mną i jak sie z tym czuje, mówił że jemu też jest z tym wszystkim źle. od przyjaciolki usłyszał że jestem załamana.
    napisał jej że przyjedzie do mnie w przyszły piątek,żebysmy dali sobie jeszcze ten tydzien czasu i wtedy pogadamy o tym wszystkim bez pochopnych decyzji.
    Jak myślicie? przemyslał sprawę czy chce przyjechac zerwać?
    dalej jesteśmy parą, bo jeszcze nie podjął zadnej decyzji.
    mysle ze gdyby chciał zerwac to już dawno by to zrobił, przyjechałby na miniony weekend czy coś...
    co zrobić w takiej sytuacji? i co siedzi w jego głowie? proszę pomóżcie, bo analizuje sobie to już na różne sposoby..
    myslicie że jeszcze może powiedziec ze chce dalej ze mną być?
    strasznie go kocham... smutas.gif
  • ann244 2017.04.03 [16:06]
    dodam jeszcze że na pewno nie ma tu innej kobiety, wiem na pewno
    ja zawsze starałam sie być dla niego dobra, wyrozumiała, nigdy nie czepiałam się o żadne pierdoły, ogolnie , w całości go akceptowałam, kłóciliśmy sie rzadko
  • gość 2017.04.03 [16:14]
    A skad wiesz ze nie ma innej kobiety, bo nie wpomnial na ten temat Twojej przyjaciolce? A moze sledzisz go? Raczej nie wiec pewnosci nie masz, a takie nagle wycofanie jego moze swiadczyc wlasnie o tym ze kogos poznal I sie zauroczyl a teraz nie wie co robic...
  • ann244 2017.04.03 [16:18]
    nie ma nikogo na pewno. człowiek który coś ukrywa od razu zachowuje sie inaczej, wyłącza fejsa, chowa telefon.. to sie czuje, a wiem też od jego kumpla ( który mimo że jest jego przyjacielem ) od razu by mi o tym powiedział, bardzo mnie zaakceptował.
    ogolnie wśród jego kumpli miałam zawsze duże uznanie, tzn zawsze mówili mu że lepiej trafić nie mogł i że sie cieszą ze ze mna jest.
  • gość 2017.04.03 [16:19]
    W takich sytuacjach zawsze jest ktoś trzeci i nie zdziw się jak zerwie z tobą a za dwa tygodnie spotkasz go przypadkiem pod rękę z jakąś laską
  • gość 2017.04.03 [16:20]
    Nagła zmiana zachowania, nagłe wycofanie się i nagła niepewność co do swoich uczuć, w 99% przypadków oznacza że pojawił się ktoś inny w zasięgu jego wzroku.
  • gość 2017.04.03 [16:22]
    wiem też od jego kumpla ( który mimo że jest jego przyjacielem ) od razu by mi o tym powiedział
    x
    Dziecko drogie dorośnij jezyk.gif
  • gość 2017.04.03 [16:25]
    nie ma nikogo na pewno. człowiek który coś ukrywa od razu zachowuje sie inaczej, wyłącza fejsa, chowa telefon
    x
    Niekoniecznie, mężczyźni w przeciwieństwie do kobiet zanim wejdą w nową relację, to kończą starą, zwłaszcza jeśli chodzi o coś więcej niż sam seks. Być może jeszcze nie umawia się z nikim, ale wielce prawdopodobne że jakaś dziewczyna wpadła mu w oko i zaczęły się wątpliwości co do związku z tobą, może mu przejdzie ta fascynacja, a być może niebawem zerwie i spróbuje z nową kobietą.
  • gość 2017.04.03 [16:27]
    Też tak uważam.
    Zacznie z tą drugą, potem okaże się, że nie jest tak dobrze jak z Tobą (długo by wyjaśniać dlaczego tak sądzę) i będzie chciał wrócić. Ty go przyjmiesz z powrotem, wybaczysz, ale chyba już nigdy nie będzie tak jak było.
    A jeśli z jakichś powodów nie wróci, to znaczy że przez cały ten czas z Tobą kłamał, że Cię kocha.
  • gość 2017.04.03 [16:29]
    Dziwne to, albo kogoś poznał albo przemyślal i nie chce związku, może boi się odpowiedzialności itp. Tak czy inaczej trudno tu być dobrej myśli. Piszesz, że gdyby miał zerwać to by zerwał już...ja myślę wręcz odwrotnie. Jak zależy to powinien być przy Tobie a nie kazać czekać tygodniami, myśleć...spaliscie ze sobą? Może tu jest odpowiedź... a może nie ma odpowiedzi, facet nie jest chętny na związek i tyle. Dziwne, że mieszacie w swoje sprawy przyjaciół, ja pojechalabym do niego od razu po pierszej informacji i zażądała wyjaśnienia, a niw wyłączanie telefonów i zabawa.
  • gość 2017.04.03 [16:30]
    Mogło mu się odmienić. Wolno mu? Wolno! Szukaj innego. Wolno ci skoro on nie jest zainteresowany.
  • ann244 2017.04.03 [16:32]
    ale wydaje mi sie że gdyby był ktoś inny to czułabym to od dłuższego czasu, ale wszystko do końca było w porządku. jak rozmawiałam z nim w środę przez telefon to powiedział że gdybym tak nie wymuszała na nim odpowiedzi co sie dzieje ( fakt, trochę go może nacisnęłam) to by mi nic nie powiedział o swoich wątpliwościach, tylko sam ze sobą układałby to sobie w głowie w ciszy.
    dodatkowo w weekend w który sie widzielismy byliśmy u niego na imprezie rodzinnej,gdzie poznałam następnych ludzi z jego rodziny. sam mnie namawiał, żebym poszła, po co mnie tam zabierał? nie rozumiem tego. nie rozumiem że mówił że mnie kocha, że był zazdrosny o facetów którzy na mnie patrzą na ulicy.
    nie mogę ogarnąć co sie zmieniło w tak krótkim czasie - niedziela-środa.
  • gość 2017.04.03 [16:34]
    Jesli wrocicie do siebie to jaka masz pewnosc, ze sytuacja sie nie powtorzy? Bedziesz juz zawsze zyla w takiej nieswiadomosci. Ja tez to przezylam. 8 lat razem, 6 rozstan. Pierwsze wlasnie po okolo roku. Po kazdym byl namawiany przeze mnie i swoich znajomych (w tym tez kumpli) do powrotu. Po tych wszystkich latach i tak odszedl i wcale nie do innej kobiety.
    Powiem tyle, ze nie warto. Moja pewnosc siebie po tej relacji wynosila 0. Jak facet wie, ze spotkal ta jedyna to nie zastanawia sie zbyt dlugo i nie przeprowadza takich akcji.
  • ann244 2017.04.03 [16:36]
    do końca weekendu zachowywał się jakby wszystko było świetnie.
    tak, sypialiśmy ze sobą, widziałam że go kręcę, zawsze mówił że mam świetne ciało, że podoba mu się to co robię z nim w łóżku, że uwielbia się ze mną kochać, w niedzielę też spaliśmy ze sobą.
    gdyby to było tak, że coś sie dzieje od dłuższego czasu to przyszłoby mi łatwiej to wszystko.
  • gość 2017.04.03 [16:36]
    Tak po prostu bywa, człowiek myśli ze na kimś mu zależy i przez jakiś czas faktycznie tak jest, ale potem coś przemija i człowiek zaczyna mieć wątpliwości. Niestety, ale uczucia bywają kapryśne i nie da się przewidzieć co będzie za jakiś czas.
  • gość 2017.04.03 [16:39]
    A może stało się coś co zrodziło jego wątpliwości? Może twoje zachowanie, może to co powiedziałaś a o czym nawet nie zdajesz sobie sprawy... czasem wystarczy niewiele aby pojawiły się jakieś wątpliwości.
  • ann244 2017.04.03 [16:42]
    wszystkie inne opcje mogę założyć ale nie tą ze kogoś poznał.
    on pracuje w takim środowisku, że tam kobiet nie ma, na weekend zawsze był ze mną, bo zawsze bardzo chciał sie widzieć.
    w tygodniu po pracy nie ma siły zwykle na jakieś imprezy itd, ewentualnie z kumplami sie spotka, ale to na piwo, albo u niego, albo teraz już w plenerze bo ciepło jest.
    on ma zaniżoną samoocenę, czasami mówił że ' jak to jest możliwe, że ty chcesz kogoś takiego jak ja'
    przez zimę trochę mu się przytyło, co też tej samooceny nie podniosło, widziałam że czuł sie zle z tym, ale dla mnie zawsze był idealny i zawsze dawałam mu to odczuc, nigdy go nie uraziłam
    i taki facet nagle miałby stać sie nie wiadomo jakim alvaro i chcieć mieć kogoś innego?
  • ann244 2017.04.03 [16:43]
    nie, nie powiedziałam nic co mogłoby go urazić, zranić albo też zasiać wątpliwości.
    zawsze ważę słowa i wiem ile mogę powiedzieć żeby ktoś nie poczuł się odrzucony.
  • gość 2017.04.03 [16:45]
    Ja tj pisałam od razu po takiej informacji pojechalabym do niego lub zaprosila do siebie i zażądała wyjaśnień. Taka niepewność jest okropna.
  • gość 2017.04.03 [16:47]
    wszystkie inne opcje mogę założyć ale nie tą ze kogoś poznał.
    x
    Ile ty masz lat? On nie musiał nawet nikogo poznawać, mógł minąć na ulicy dziewczyną która zrobiła na nim tak ogromne wrażenie, że ty zeszłaś na plan dalszy i zaczął się zastanawiać jaki jest sens bycia z tobą.
  • ann244 2017.04.03 [16:48]
    widujemy sie na weekendy, czasem w tygodniu ale rzadko, póki co, bo mieszkamy w innych miejscowościach.
    nie może też wiec powiedziec że spędza ze mną za dużo czasu, że nie ma go dla siebie.
    zawsze też mówiłam mu że jeśli chce weekendu z kumplami to niech mi powie, a na pewno to zrozumiem.
    kazdy potrzebuje czasem spędzić trochę czasu z kims innym, ja to dobrze rozumiem
  • gość 2017.04.03 [16:51]
    Skoro wy mieszkacie w różnych miejscowościach i widujecie się jedynie w weekendy, to co ty w ogóle możesz wiedzieć o tym co robi i z kim się spotyka w tygodniu?
  • ann244 2017.04.03 [16:53]
    oboje mamy po 24.
    to jest bardzo mało prawdopodobne, że ktoś na ulicy go tak bardzo zauroczył.
    bo co? zobaczył jakąś dziewzynę, ale nic o niej nie wie, nie wie skąd jest, jaki ma charakter i ona miałaby go tak zauroczyć?
    jedna taka akcja miałaby powodować że on waha się co zrobić z prawie rocznym związkiem?
    tyle czasu nic nie nie działo, on był pewny że ja to ta właściwa osoba.
    tłumaczę sobie to na rózne sposoby, ciężko mi jest z tym wszystkim.
    zastanawiam się po co on chce przyjechać w ten piątek...
  • gość 2017.04.03 [16:56]
    Mogl doslownie z dnia na dzien kogos poznac, chocby przypadkowo, na ulicy, rozne sytuacje sie zdarzaja, nie musialoby to byc w pracy ani z kumplami. Czasem tak bywa...mogl Od razu sie zauroczyc, zycie jest nieprzewidywalne a Ty zakladasz ze bus zauwazlyla jesli,,Od dluzszego czasu cos jest nie tak". Wcale nie musi to byc Od dluzszego czasu...stad nagla zmiana zachowania. Tak spekuluje bo moglo chodzic o cos innego, moze dowiedzial sie czegos niepochlebnego o Tobie, Jakies plotki lub cos z Twojej przeszlosci? Jesli on bedzie chcial ,,przerwy" kilkutygodniowej to mozesz byc pewna ze chodzi o Inna laske z ktora chce sprobowac albo o zaliczanie panienek, tzw. wyszalanie sie oczko.gif a potem pokorny powrot do Ciebie...niektorzy tak robia, a tlumacza to tym ze ,,musza sobie wszystko przemyslec". Nie powiedza przeciez wprost swojej dziewczynie, ze chca zobaczyc jak jest z innymi, marza im sie przygody zeby sobie urozmaicic zycie. Cwanie...
  • ann244 2017.04.03 [17:00]
    tak, tylko że on wchodząc ze mną w związek mówił że już się wyszalał. wiem, bo wtedy tez byłam w jego życiu - jako dobra znajoma/przyjaciołka z która dużo pisał i ten kontakt był intensywny.
    dużo imprezował, miał parę dziewczyn, z żadną z nich nie wyszło, bo były jakie były... nie chciał pustych lal.
    mówił że już skończył sie taki beztroski czas w jego zyciu i że juz trzeba myslec powaznie o wszystkim
  • gość 2017.04.03 [17:04]
    Jak widujecie sie tylko w weekendy to nie masz pojecia z Kim on sie spotyka w tygodniu, naiwna jestes. Moi zdaniem chodzi tu o Inna kobiete albo o chec pouzywania zycia, moze troche mu nidno w stalym zwiazku I chce zaliczac panienki ewentulanie pozniej z pokora wrocic do Ciebie jak sobie pouzywa, jak gosc przede mna slusznie zauwazyl...jesli bedzie chcial przerwy w zwiazku, powie ze na razie chce byc sam to bym na Twoim miejscu zaznaczyla ze juz powrotu nie bedzie...woz albo przewoz
  • ann244 2017.04.03 [17:09]
    jest jeszcze jakaś szansa że on zrozumie co robi i w piątek powie jednak żebyśmy spróbowali jeszcze raz?
  • gość 2017.04.03 [17:12]
    Jak mówi, że nie wie czy kocha to nie kocha. Proste.
  • gość 2017.04.03 [17:14]
    Pewnie jest szansa ale poczekaj cierpliwie do piatku, najlepiej nie pisz, nie dzwon do niego, daj mu czas, ale jesli bedzie to ,,przemyslanie" przeciagal na kolejne tygodnie to juz wiesz, co jest grane... Goscie przede mna dobrze to opisaly. Tylko blagam, jak zerwie to nie pros go by zostal, zachowaj godnosc I dume (pojecia nieznane dla wiekszosci idiotek ktore sie ponizaja, nie badz jedna z nich) nie zebraj o milosc...jesli zerwie to znaczy ze Cie nie kocha.
  • gość 2017.04.03 [17:16]
    Facet zwęszył co jest grane i dał dyla! Rozumiem go.
  • ann244 2017.04.03 [17:18]
    jasne, że daję mu czas. nie mam z nim kontaktu, wczoraj dzwonił 2 razy ale nie odebrałam.
    ciekawa jestem co z tego wyniknie wszystkiego.
    każdemu czasem zdarza się zwątpić, jesteśmy tylko ludźmi, ale wazne zeby sobie uswiadomić czego chcę tak na prawdę.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...