Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

biorę ślub z jedynym facetem jaki tylko mnie chciał ktoś jeszcze

Polecane posty

Gość gość

opowiedzcie jak to u Was wyszło... U mnie klasyka gatunku: wieloletni ukochany się hajtnął z inną. Potem kilka związków w których facet mną pomiatał (zdrady, szantaże emocjonalne, poniżanie, olewactwo). Teraz się zaręczyłam z chłopakiem (brat kumpeli) któremu wszystko jedno, zwykły prosty chłop bez jakiś marzeń i wielkich oczekiwań. Ma ktoś podobnie? Jak Wam się żyje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podobnie, smutek, depresja, żal i w****ienie. Nie warto wierzyć mężczyznom ani im cokolwiek dawać zanim się za deklarują. Ożenił się z inną a byliśmy dla siebie stworzeni tak mówił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet seksu nie mam, to meczarnia. W ogóle mnie nie podnieca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój ex też: że jedyna, że na zawsze sranie w banie. A Ty kogoś masz? jak Wam się wiedzie? ile masz lat? ja 30.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uuu, ale nigdy? u nas seks czasem jest fajny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po 30. Największy ból sprawia świadomość że ta zniewaga nie została ukarana. Jakby się zemscila to by mi ulzylo ale nawet nie zrobię na nim wrażenia moim facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas się szybko wypalił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przynajmniej sama nie będziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mam w d***e ślub. Mi się oświadczył i zrobił dzieciaka ale nie chce papierów bo żony z zasady traktuje się gorzej. Wszystkie moje koleżanki co do jednej mówiły ze po ślubie związek traci na wartości. Tak jak by perspektywa rozwodu była tak straszna ze można robić sobie krzywdę i i tak będzie się razem. Mam 30 lat i związek od 6 i ciągle mamy taką iskre namiętności i niepewności mimo potomka a średnia długość małżeństwa w moim otoczeniu to 3 lata. Po co wam ten papier? Sukienka i wesele was tak jaraja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ech ja ex też nie wybaczyłam.. w sumie ciężko być szczęśliwym. a Ty planujesz zostać z facetem, w sensie pobrać się? czy będziesz szukać szczęścia jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja chcę mieć wszystko tradycyjnie, po to. Poza tym mój się oświadczył i nie mogłam odmówić bo to dobry chłop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szukanie nic nie da, albo samo przyjdzie albo nie. Ale położyłam już lage bo nie wierze w żadna milosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak Twój się oświadczy, przyjmiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba tylko dla zabezpieczenia się, on zresztą o tym wie, bo mu mowilam że nie chce ślubu ale musimy wziąć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Same sobie jesteście winne. Dałyście się w lata wpędzić jakimś kłamcom i z tej desperacji wzięłyście co popadło. Nie ma co wierzyć w deklaracje, jeśli nie są poparte słowami. Mój mężczyzna "wyrobił się" z wyznaniem miłości, wspólnym zamieszkaniem i oświadczynami w niecałe dwa lata. Ślub we wrześniu. A wam współczuję. Też jestem troszkę po 30. i już myślałam, że tylko jakiś dzieciaty rozwodnik albo inny wybrakowany mi został. Ale stwierdziłam, że już wolę być sama niż brać kogoś "z braku laku" i unieszczęśliwić jego i siebie. Na szczęście trafił się ktoś, kogo szczerze i z wzajemnością pokochałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak, najłatwiej zbesztać bo Tobie się ułożyło. Może też chciałyśmy prawdziwej miłości, tylko ktoś zagrał nie fair? trudno to pojąć?i ja osobiście nie poświęciłam np 5 czy 10ciu lat komuś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest tak. Jesteśmy dobrymi znajomymi, w zasadzie nie znam nikogo kto myslalby tak podobnie jak ja, mamy podobne zainteresowania, system wartości, pod wieloma względami jest psychicznie odpowiedniejszy od tamtego. Tyle że go nie kocham tylko lubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przez max 2 lata można się że wszystkim wyrobic, tak jak ktoś wyzej powiedzial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyrobić się? Hahah co za text! Umieram se śmiechu to wg was życie i miłość polega na wyrabianiu się? Ślub to bzdura! Nawazniejsza jest miłość i wspólny system wartości! Jak tego nie ma to żaden kwit wam tego nie ułatwi ani nie da! Związek bez papieru zawsze będzie lepszy bo jesteś z kimś bo tego chcesz a nie ze coś cie trzyma albo że rozwód źle wygląda Głupie jesteście kozy i tyle ślub żeby legalnie się roztyc bo no przecież się nie rozwiedziemy Zobaczycie ze te śluby wam nic nnie dadzą co więcej utrudnia życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyżej - no tak, ja też slubu nie chce, tylko pisze, że jak kobieta jest konkretnie zainteresowana zwiazkiem malzenskim to niech nie czeka dlugich lat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co sadzicie o związku dwóch pustaków bez systemu wartości? Tylko kasa ,wygląd i szpan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie wiaza się z roznych powodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak sie kochaja to ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytanie od autorki do drugiej dziewczyny w watku: czy Twoj Cie kocha? Widac to? Bo moj tak, kazdy mowi ze mu zalezy ma mnie, ze to widac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest oddany ale czy to miłość? W ogóle czy oni potrafią kochać tak jak kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hm, w moim otoczeniu sa faceci, ktorzy kochaja swoje zony, mnie sie nie trafil taki ale chyba sa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sa ale czasami kobiety tez potrafią powiedzieć juz cie nie kocham a po miesiącu z innym stwierdzić ze tamten to pomyłka i chce wracać do kogos kogo miała w tyłku ..drogie panie szanujmy sie nawzajem to działa w obie strony .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na bank potrafia sie zakochac to wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahahahaha tak koncza ksiezniczki doczekalas sie przybycia zdesperowanego ksiecia na bialym rumaku to go bierz i nie marudz :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bierz co dał ci los inaczej bedziesz siedziec sama na d***e ,a rycerze to tylko w telenowelach tvn sa :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×