Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

kobietki szczerze piszcie czy wasza rodzina lubi sie z rodziną waszego męża?

Polecane posty

Gość gość

czy od razu zlapaly kontakt ze soba wasze rodziny? czy wasi rodzice z tesciami oraz wasze rodzenstwo z jego rodzenstwem sie lubią? zupelnie szczerze piszcie Pisze,bo ja ostatnio bylam swiadkiem dziwnej sytuacji na chrzcinach. Ludzie nie mieli o czym gadac i rodzina kuzynki męza trzymala sie razem i siedziala kolo siebie a nasza rodzina razem:) NIE BYLO ZADNEJ MUZYKI JAK NA WESELU WIĘC SIE NIE DALO NIE WYCZUĆ DRĘTWEJ ATMOSFERY:) Ja sadze ,ze jak wezme kiedys slub to moja rodzina i rodzina meza bedzie ze soba utrzymywac super relacje i miec kontakt . Nie wyobrazam sobie sytuacji ,ze moja siostra i brat nie maja o czm pogadac z rodzenstwem meza itd..a wy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi tak średnio ale to z winy mojej rodziny.. Parę razy przesadzili wtrącając się w rzeczy, w które nie powinni, traktując mnie i męża jak gówniarzy, którzy nie mają nic do powiedzenia mimo, że jesteśmy dorosłymi ludzmi, którzy sami się utrzymują i osobno mieszkają. I to nie spodobało się teściom, którzy to z kolei się w ogóle w nic nie wtrącają i oni uważali, że w tamtym momencie moja rodzina mocno przesadziła. Od tej pory są lekko na dystans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teściowie mieszkają we wschodniej Polsce, a my w zachodniej. Moi rodzice i teściowie widują się raz do roku na urodzinach dziecka. Różnią się podejściem do religii i życia w ogóle. Nie wyobrażam sobie by spędzali razem wakacje i chodzili razem w weekendy na grilla, a tak jest u mojego brata. Widzą się tyle ile muszą, są dla siebie uprzejmi, ale bliższego kontaktu nie ma i nie będzie. Przechodzę nad tym do porządku dziennego, nic na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żadnego kontaktu NIE MA i tak jest dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Maz z ojciec od 3 lat nie ma kontaktu teściowa mieszka 400 km dalej i widzimy ja raz w roku Moi rodzice i meza widzieli sie tylko raz na naszym ślubie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wkurza mnie i moją i męża rodzina, teściowa zawsze usiłuje obgadywać moją mamę do mnie, a mama teściową.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas tez nie bardzo raz ze jest spora różnica wieku moi rodzice 60 tesciowa 80 lat w sumie to moja babcia jest w wieku teściowej A dwa rodzina mojego męża to same ideały moja rodzina to wspaniali ludzie ale niestety zwykli ludzie którym zdarza się popełniać błędy .....widzą się na urodzinach dzieci i naszych i wystarczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kontakt był jedynie na chrzcinach, urodzinach. Normalna rozmowa, poza tym kontaktów ze sobą nie utrzymywali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój brat to nawet mnie trzyma na dystans (jesteśmy bardzo różni), robi wielką łaskę, że przyjdzie na urodziny dziecka, a co dopiero, żeby go miała obchodzić siostra, szwagier mojego męża, o moich teściach nie wspominając. Ja w ogóle nie uznaję wszelkiej "integracji" rodziców z teściami. Uważam to za sztuczne i często wymuszone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja rodzina praktycznie nie zna rodziny męża, spotykamy się u nas na święta i to wszystko. Poza tym nie utrzymują kontaktów - bo i po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja mama ma numer telefonu do teściowej brata, spotykają się czasami u brata nawet z okazji braku okazji, byli razem na wakacjach (dwa domki po przeciwnej stronie ulicy), moja mama pójdzie z teściową brata na kawę. Dobrze się dogadują. U mnie to jest niewykonalne. Raz że odległość, inne miasta i województwa, a dwa to tak się od siebie różnią, że szok. Teściowa żyje tylko kuchnią i kościołem, wyjazd na wakacje uważa za niepotrzebną fanaberię, a kupno ciasta w cukierni za zbrodnię. Moi rodzice dokładnie odwrotnie. Spoufalanie "na chama" miałoby opłakane skutki. Pewnie jedni o drugich swoje myślą, ale mało mnie to obchodzi. Pozory są zachowywane, kontakt od wielkiego dzwonu typu urodziny i wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi rodzice i rodzice męża dwa różne światy. Moi rodzice są nowocześni podróżują, chodzą do teatru na koncerty do filharmonii, dużo rozmawiają z nami, służą jak tego chcemy dobrą radą, jeśli prosimy o pomoc zawsze pomogą. Rodzice męża priorytet obiad, zrobić coś koło domu, nigdzie nie wyjeżdżają, nigdzie nie wychodzą, prosi ludzie którzy tylko kosza się w domu. Dwa razy do roku widująsie ma większych uroczystościach ale nie mają wspolnych tematów - akceptują soe że względu na mnie i męża nic poza tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mehesh
Moja rodzina i rodzina mojego męża w ogóle się nie spotykają. Spotkali się na weselu, nawet ze sobą nie rozmawiali. Nigdy później się już nie widzieli. To zupełnie inne światy. Nawet ja nie mam dobrych kontaktów z jego rodziną. Jego ojciec udaje, że nie wiem jak mam na imię, na przykład. Jesteśmy 3 lata po ślubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwne to co piszecie rozumiem ze wasi rodzice nie zawsze spotykaja sie i maja dobre kontakty z waszymi tesciami ,ale na boga!!wasze rodzenstwo chyba ma jakies relacje z waszymi szwagierkami i szwagrami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hehe, moi razem imprezuja, czesciej niz my;) Kino, knajnpy, grille w lecie. Lubia sie szczerze. Czasem dzwonie do mamy na ploty, a tescie wlasnie sa u nas. My mieszkamy za granica, ale tescie i rodzice w jednym miescie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety moja siostra nie ma kontaktu z moimi szwagrami i szwagierkami - sama MMA z nimi znikomy kontakt. Żałuję i ubolewam bardzo nad tym ale to są dziwni ludzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
9.57 Jaja sobie robisz? Mój brat widział moją szwagierkę dwa razy, pewnie nawet imienia nie zapamiętał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rodzenstwo waszego meza powinno sie lubic z waszym rodzenstwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lubią się mimo, że między moimi rodzicami, a rodzicami męża jest prawie 20 lat różnicy :) nasze rodzeństwa też się lubią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.03 I co jeszcze? Do kina i na kawkę razem chodzić? Ja tego nie robię z moją szwagierką, a co dopiero moje rodzeństwo. Szwagra mojego brata widuję na imprezach rodzinnych i tyle. Miły gość, ale nie widzę potrzeby częstszych kontaktów. Każdy ma swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mehesh
Starszą siostrę męża przez cały związek widziałam 4 albo 5 razy. Na ślubie nie była, więc moje rodzeństwo nigdy jej nie widziało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi rodzice jak się spotkają z teściami moimi lub braci, to są bardzo mili, ale widują się sporadycznie na mieście. poza tym żadnych odwiedzin, nie dzwonią na żadne imieniny, ani nie składają sobie życzeń na święta. A nasze rodzeństwo mówi sobie cześć jak się gdzieś zobaczą. Czy ty byś chciała, żeby się wszyscy zakolegowali.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak śmiesznego i dziwnego tematu jeszcze nie spotkałam. Mój brat nie może się dogadać z bratem swojej żony, a co dopiero mój mąż miałby się zakolegować z tym facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie tyle, ze się nie lubią, ale nie spędzają razem czasu. To zupełnie inni ludzie zupełnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja mama i moi tesciowie szczerze sie nie cierpia ( wina mojej mamy )i widzieli sie przez te lata moze ze 3 razy :) Nie mam rodzenstwa, wiec temat odpada. Natomiast szczerze lubie moich szwagrów i ich zony :) Zawsze mamy o czym rozmawiac i dzwonimy do siebie często, rozmawiamy na fejsie itp. Ostatnio nawet razem wybralismy sie na wakacje i bylo super :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×