Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Wesele z dwytygodniowym maleństwem

Polecane posty

Gość gość

Mam termin na 20 marca. Dwa tygodnie później mój brat bierze ślub 300 kilometrów od miejscowości gdzie będę rodzić (południe Polski). Zapowiedziałam, że nie będzie mnie na ślubie bo sobie nie wyobrażam jechać taki kawał z malutkim dzieckiem, a rodzina oczekuje, że przyjadę i traktują mnie jak histeryczkę. Nie wiem jak będę się czuła, dziecko takie malutkie, nieodporne. Przecież to jest zbyt dużo ryzyko. Czy wszyscy wokół mnie postradali zmysły czy ja za bardzo przeżywam i powinnam jechać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym nie jechała na pewno. Dziecko zdecydowanie za małe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może być i tak, ze jeszcze Was z maleństwem w domu nawet nie bedzie bo możesz urodzić długo po terminie, nie wiadomo czy będzie cesarka czy poròd naturalny, jak będziesz się czuła. Miesiąc po porodzie jak to bliska rodzina jeszcze bym się zastanawiała. Ale dwa tygodnie tez bym odmòwiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz już teraz dawać odpowiedź? Może urodzisz 2 tygodnie przed terminem? A może tydzień po? To tylko i wyłącznie Twoja decyzja, do marca jest kupa czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pojechalabym. Bez przesady. A moze ur 2 tyg przed terminem a moze 2 tyg po terminie i bedzie miala CC. Dobrze ze mowi teraz moze zwroca mu za jej miejscowke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dolicz ze nie wiadomo ile spedzisz czasu w szpitalu. Termin porodu jest tylko orientacyjny. To dla ciebie taki okres ze nie dasz rady tam jechac gdyby to bylo na miejscu to okej ale to tyle godzin jazdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie muszę mówić już teraz. Ale zakładając, że urodzę nawet 3 tygodnie przed weselem, czy jechałybyście z takim małym dzieckiem 300 km na wesele gdzie jest głośna muzyka i dużo ludzi? Bo trochę tego się obawiam. Czy jest to rozsądne? Czy jest jakiś czas kiedy dziecko nie powinno być narażone na kontakt tylu osób? A może podróż jest za długa na takim etapie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja urodziłam 13 dni po terminie. Także może być tak autorko, że w czasie wesela będziesz w szpitalu. A nawet jeśli to ja z 2 tyg dzieckiem nie pojechała taki kawał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak jestem hardcorem jeżeli chodzi o wyjazdy z noworodkiemi w ciąży ale na wesele w okresie okołoporodowym i to 200 km od domu nie zdecydowałabym się. Możesz urodzić i 3 tygodnie przed terminem a mozesz i 2 po. Z resztą co to za przyjemność? Wesele w połogu (nawet lekkim) i z noworodkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jakieś wariactwo. Dziecko zdecydowanie zbyt malutkie żeby brać je w takie skupisko ludzi, do ostrego światła i głośnej muzyki, nawet zakładając że będzie okazem zdrowia. I impreza na całe popołudnie i wieczór, w połogu, z obkurczającą się macicą, obfitym krwawieniem, cieknącym, obolałym biustem- no czysta rozrywka, również przy założeniu że i tak matka po porodzie nie będzie miała żadnych komplikacji. Jechałam taką trasę jak mały miał 2 mce, na dużo skromniejszą imprezę rodzinną, a i tak się zastanawiałam czy na pewno dobrze robię, a synek większość czasu spędził w pokoju który dla nas przygotowali gospodarze. Nie wiem co miałabym na weselu z nim robić- usiąść w toalecie? Czy od razu na miejsce noclegu jechać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pojechałabym - no sorry, równie dobrze możesz urodzić 10 dni po czasie, albo i w terminie wesela. A zabieranie noworodka w tłum i hałas jest idiotycznym pomysłem, pominę już fizjologię połogu i wymagającą laktację. Olej rodzinę, nie tłumacz się, to twoje zdrowie i twojego dziecka jest ważne, a nie to co ktoś inny sądzi na ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Akurat dziecku to wszystko jedno gdzie bedzie spalo. Noworodek tak tylko spi i je. To raczej ty mozesz czuć się zle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jeśli Twój noworodek po takich atrakcjach zachoruje i traficie do szpitala to do kogo będziesz miała pretensje: do baranów z rodziny, że Cię namówili, czy do siebie, że im uległaś? już pomijam fakt, że Twoje dziecko nie będzie jeszcze prawie na nic zaszczepione, a zjadą się ludzie z różnych stron, z małymi dziećmi, i każdy będzie chciał zajrzeć do dzidziusia i na niego powzdychać swoimi patogenami, bo na pewno wzbudzicie sensację i ciekawość. a wiesz co będziesz słyszała od większości kobiet? "z takim maluszkiem na wesele? nie szkoda wam go?" ja z dwumiesięcznym dzieckiem nie brałam pod uwagę udziału w ślubnej imprezie choć była na miejscu. pojechaliśmy na wesele dopiero kiedy mała miała 4 miesiące, ale tylko dlatego, że zostawiliśmy ją w domu pod opieką teściowej! a i zobaczysz jak się będziesz czuła owładnięta połogowymi dolegliwościami, walką o laktację i nieprzespanymi nocami, powodzenia :) ale jest dla Ciebie nadzieja, po porodzie nabiera się asertywności i dobro dziecko stawia się ponad głupimi pomysłami obrażalskiej rodzinki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cooo?! Co za debile umysłowe i egoistyczne!!! Dziecko nie ma odporności, psychicznie nie jest gotowe, na hałas, na ilość bodźców, zarazków. A Ty?? Połog, ciągnące krocze, krwawienie. Dziecko takie małe nie jest gotowe/przystosoeane do jazdy w foteliku taki kawal, toż jego miękki kręgosłup tego nie zniesie. Jeśli chcesz narazić jego zdrowie lub nawet życie to zeób przyjemność bratu i rodzinie i jedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w życiu bym nie pojechała. Dla mnie to poroniony pomysł. No gdzie noworodek na takiej imprezie??? Rozumiem, że to jest Wasze pierwsze dziecko - jak się urodzi to będziesz dochodzić do siebie (nie wiadomo po jakim porodzie), uczyć się nowego funkcjonowania z noworodkiem przy boku. A do tego jeszcze taki maluch + tyle nowych osób i ich bakterie itd. Nie jedź. Olej ich wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, nie pojechałabym. Raz, że połóg, dwa to jednak 2-3 tygodniowy noworodek, za mały na kilkugodzinną podróż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wyobraź sobie ze dwa tygodnie po porodzie to ja bylam dopiero od 9dni w domu (5w szpitalu) laktacja nieunormowana ciągle bol piersi i goraczka przez 3 dni akurat po 2 tygodniach jakos. Zapalenie w piersi ale poradzilam sobie masażem okladami i paracetamolem. Za to bylam po cesarce i dopiero po 8 dniach szwy zdjęli bolal mnie brzuch ze 2-3tygodnie musiałam brać przeciwbólowe. Przy naturalnym porodzie krwawi sie mocno po 2 tygodniach masz mocno obfity okres jakby. Tampona nie wolno tylko wielgachna podpaske i wietrzenie krocza. Zalezy jak sie goi bo trzeba isc na kontrole.jak zle to szwów nie ściągnal-chyba ze masz rozpuszczalne. Brzuch 2 tygodnie po porodzie obolaly wydęty.(moj wrócił do normy po 4-5 tygodniach(plaski)). Macica po 2 tygodniach jest wielkości dużej pomarańczy lub małego melona. Nie radzilabym jechac na wesele. Mi pojechać na zdjęcie szwów to byl wyczyn:D albo na kontrol 14dni po porodzie(noworodek tydzień po wyjściu ze szpitala na kontrol w poradni ) to dopiero byla wyprawa:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam się z dziewczynami. Pamiętaj,że termin porodu jest tylko orientacyjny,częściej się rodzi po terminie niż przed. A jeśli to twoje pierwsze dziecko, to bardziej liczyłabym na przenoszenie niż na akcję właściwą przed lub dokładnie w terminie,chociaż oczywiście różnie bywa. Nie wiesz jaki poród cię czeka,jak się będziesz czuła,jak będzie się dziecko czuło.. no nic nie wiesz,a gdybać nie ma sensu. Ja pierwszą ciążę przenosiłam równe 14 dni i musieli robić indukcję,a w drugiej urodziłam 2 dni po terminie,ale też musieli wywoływać,bo im się zapis KTG nie podobał. Także sama widzisz.. Nie da się niczego zaplanować ani z góry założyć. Już pomijając fakt,że wesele z noworodkiem nie jest najlepszym pomysłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie pojechalabym. Raz ze szkoda dziecka tak malutkiego meczyc a dwa ze ty tez pewnie jeszdze bedziesz sie czula srednio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja znajoma zabrała noworodka na imprezę żeby się pochwalić. Skończyło się na poważnym przezuwbieniu -dziecko niby na piersi a zaraz coś zalapalo od kogoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21,58. Taaj, bo mały człowiek to małpka żeby się chwalić wśród znajomych na imprezie. Tego typu matki, później wsadzają niemowlaka do łóżka/kabiny w solarium, żeby dzidziuś nie wyszedł blado na zdjęciach w dniu chrztu. Głupie idiotki narażające nie tylko zdrowie ale życie dziecka, z tym bobasem w solarium to był fakt - dzidzia zapatrzona w lampy straciła wzrok. Brawo durna matka!!! Autorko, ja rozumiem, że się zastanawiasz nad tym weselem - durną potupajką i popijawą dla wąsatych wujków, po prostu pod wpływem presji "jyntęlygętnej" rodzinki, ale miej swój rozum i nie narażaj dziecka ani na zarazki, ani na stres (za dużo bodźców), ani na jakieś urazy ortopedyczne (zbyt długie przebywanie w foteliku w nienaturalnej wymuszonej pozycji dla noworodka+ wstrząsy wynikające z samej jazdy). O połogu (laktacja, krwawienie, obkurczanie macicy itp) nie wspomnę. Martw się o dzidziusia i siebie a nie egoistyczne napuszone towarzystwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko. Miej jaja i powiedz otwarcie ze nie. Wszystkie matki radza ci zeby odmowic bo to fatalny pomysl. Ja tez tak uwazam. Narazisz dziecko niepotrzebnie a po drugie ty tez nie bedziesz miala nic z tej imprezy bo normalne jest ze polog to czas kiedy nie jest sie w formie (ja np. Urodzialam tydzien po terminie, dwa tygodnie jeszcze nie mogłam normalnie usiąść na tylku bo mnie nacieli, brzuch mialam jeszcze dlugo duży i twardy jak kamień bo nie .moglam sie nawet zalatwic) nie wróżę ci ze bedziesz miala jak ja, ale wez pod uwagę dobro maluszka. Ludzie nie maja wyobraźni. Beda chcieli go nosić przytulac głaskać i tak z rąk do rąk, hałas, ogromne skupisko ludzi. Prosze cie- nie rob tego swojemu dziecku. Zreszta jak urodzisz i bedziesz miala juz swoją kruszynke w ramionach szybko zrozumiesz ze będziesz robic wszystko by jej sie krzywda nie stala. Sama bedziesz widziala co dla niej najlepsze i nie oglądaj sie w tej sytuacji na brata czy inne naciski bo to dzieciatko bedzie dla Ciebie najwazniesze. Rozumiem ze nie chcesz robic przykrości bratu wiec złóż mu np zyczenja np telefo icznie a jak juz dojdziecie do siebie i dzidzius będzie mial ze 2-3 m-ce to odwiedzisz brata z prezentem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Urodziłam 8 maja,a 3 czerwca bawilam się na weselu. Ale wesele oddalone od domu 10 km,nad sala weselna znajdowały się przytulne pokoje,w którym była córka z moja mama. Ja szłam tylko na karmienie,ale córka wtedy fajnie spala,że karmilam ja tylko dwa razy. I bawiłam się naprawdę super,po porodzie się trochę wyluzowalam. Ale gdybym miała jechać w daleką trasę ,nie zdecydowalabym się. Córki na sale,w ten hałas w ogóle nie bralismy,od razu do pokoju na górę,gdzie babcia się nią zajmowała. Zrobisz,Autorko,jak zechcesz,bo jak Ci Dziewczyny mówią,możesz urodzić później. Ja miałam termin na 24 kwietnia i dwa tygodnie później urodzilam. Przemyśl,czy warto narażać dziecko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ludzie dzisiaj wiedzą co to jest odpowiedzialność? Za siebie,dziecko ,zdrowie?przecież w okresie okołoporodowym wszystko może się zdarzyć autorka chyba nigdy nie rodziła i nie ma pojęcia jak to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
z pieluchą między nogami i obolałymi, cieknącymi cyckami będziesz miała ubaw po pachy. Niech jeszcze rodzina zdecyduje, czy wesele będzie w ciszy i czy masz karmić i przewijać noworodka przy stole weselnym. Najlepiej pojedź tam urodzić, może na panieński się tez załapiesz ;) Bzdura totalna, nawet nie zaprzątaj sobie tym głowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To prawda, jeszcze nie rodziłam, ale jestem rozsądnym człowiekiem i wiem, że jechać to idiotyzm. Chciałam poznać Wasze opinie drogie mamy i już wiem, że mam rację odmawiając.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"z pieluchą między nogami i obolałymi, cieknącymi cyckami będziesz miała ubaw po pachy. " Dokłądnie, nawet jak urodzisz w okolicach terminu, ale możesz też urodzić póżniej nie wiesz w chwili obecnej jak się będziesz czułą, za to nietrudno przrewidzieć jakie wymagania ma noworodek, bo zawsze m takie same, cisza, spokój, spanie, karmienie, kąpanie,przewijanie.Widac z tego co piszesz,że to pierwsze dziecko, trudno powiedzić jak szybko wejdziesz w tryb"mama" to też nie jest takie z automatu, kilka nocy nie prześpisz i sama zobaczysz jak to jest, to są pięknche chwile, ale to moim zdaniem zdecydowanie nie jest czas na latanie po weselu, będziesz wiozła przewijak, wanieknę , srenkę i cały dom? Nie w każdym hotelu jest baza dla dziecka, gdzie to maleństwo będzie spało, wóżek owszem, ale to będzie wyparawa ttotalnie pozbawiona celu, dodatkowo marzec to okre s bardzo wielu gryp, opryszczek, infekcji, na prawdę naraziłabyć dziecko tylko dlatego,ż emasz świrów w rodzinie.Poczekaj az urodzisz, wtedy w 995 kobiet uaktywnia się funkcja"lwiaca" hormony wiedzą co robić, ale moze to i lepiej bo kiedy rozum śpi zawsze czuwają hormony:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam coś napisać, ale "kiedy rozum śpi zawsze czuwają hormony" to jest 100% prawdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz rodzinę debili i jeszcze się z tym publicznie obnosisz, ja bym się wstydziła przyznawać,że żyję wśród kretynów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×