Odpowiedz na ten temat

Chcę się rozwiesc ale czy to dobry krok?

  • Ona 2507 2017.03.19 [09:30]
    Witajcie pewnie mnóstwo tu podobnych wpisów ale wierzę że jakoś słysząc wasze opinie będzie mi łatwiej bądź zobaczę że inne kobietki mają podobnie.
    Otóż. Mam 32 lata. Jestem pracującą mamą 8latka. Po ślubie 8lat.
    Decyzja o rozwodzie dojrzewala we mnie od kilku lat. Tylko tu widzę problem.
    Mój mąż nie pije nalogowo, nie bije mnie. Pracuje i nie spędza wieczorów w barze.
    Pewnie niejedna osoba napisała by czego ona w takim razie chce.
    Mój mąż jest przysłowiowym zgredem. Pieniędzy ciągle mamy mało, za mało aby iść do kina. Zatem jeszcze nigdy nie byliśmy. dodam że normalnie pracujemy. Gdy się klocimy on jakby bronił mi seksu bo wtedy się focha. Będąc w ciąży musiałam zbierać paragony na co wydaje pieniążki, gdy kiedyś zepsuło mi się auto przy jednym z marketów zadzwoniłam oczywiście do niego a on tylko odrzekł k..wa obudziłas mnie a jestem po nocce i teraz nie usne
    Pomocy w domu raczej też brak wracam z pracy to zaczynam sprzątać a on wtedy się wścieka że nie słyszę jak coś mówi bo zakładam słuchawki żeby chociaż sprzątajac się zrelaksować. Jadąc do pracy w weekend 35km muszę tankowac auto bo ja z niego korzystam albo położyć kasę w schowek gdy bak jest pełny. Nie traktując mnie jak żonę. Mamy na życzenie męża osobne konta.
    A jak się postawiłam i zaczęłam po pracy grać w siatkówkę to powiedział że nic nie robię w domu. Gdy wyszłam z koleżankami do kina na dzień kobiet po raz pierwszy. To on na złość jak wróciłam pojechał sam. Gdy w mieście odbył się festyn a on miał drugą zmianę a ja po raz kolejny odważyłam się pójść to najpierw odliczal minuty że mam wracać a potem zamknął drzwi nazywając k..wą i że żona nie powinna wychodzić bez męża bo nie wypada.
    Takich sytuacji było mnóstwo. Pytając a czasem nawet błagajac przytul mnie mąż mówił w nocy to robię albo jak próbowałam usiąść mu na kolana że jestem za ciężka
    Nie kochamy się od ponad roku. Od roku również wracając z pracy zamiast egzekwowac jakąkolwiek pomoc w domu grzecznie sprzątalam i szłam do drugiego pokoju. Dodam że kilka lat temu prosiłam go abyśmy poszli na terapię to nawet nie spoglądając na mnie mówił szyderczo ja nie jestem chory. Mężowie moich koleżanek co dnia pytają co u nich w pracy dzwoniac do nich. Ja hmmm pytając męża dlaczego nie dzwoni usłyszałam przerwa jest krótka to jem.
    Obecnie mąż wyjechał za granicę. Jest tam kilka miesięcy.
    A ja postawiłam sprawę jasno
    Chce rozwodu. Nagle niby się zmienił.
    Chce spróbować ale ja go już nie kocham i mimo wszystko nie potrafię złożyć pozwu.
    A jeżeli większość facetów taka jest?
    Jak mam zaczynać od nowa. Nowy dom dla syna. Zapewne tułanie się po stancji. A jeżeli kolejny facet będzie jeszcze gorszy?
    Kurcze chce zmiany kogoś kto mnie pokocha kto będzie potrafił okazać mi uczucie ale się boję.
    De
  • gość 2017.03.19 [09:36]
    Prowokacja ale ze chcialo ci sie tyle pisac?
    zeby wiarygodnie brzmialo????
    nie udalo ci sie, ja tego nie kupuje.
    cienizna!!!!!
  • gość 2017.03.19 [09:41]
    Ja nie bałam się rozwiesc, ale miałam powazniejszy powód i wsparcie bliskich.
  • gość 2017.03.19 [10:11]
    prowo prowo prowo prowo
    prowo prowo prowo prowo
    prowo prowo prowo prowo
    prowo prowo prowo prowo
  • Taka tam 2507 2017.03.19 [12:36]
    Szkoda ze każdy wpis jest niby prowokacją i ciekawa jestem kto tak pisze. Po co w takim razie takie forum jeżeli każdy zbywa głupim tekstem.
  • gość 2017.03.19 [13:11]
    nie KAZDY wpis jest prowokacja
    ale ten jest!!!
    glupich szukaj gdzie indziej baj!
  • gość 2017.03.19 [13:28]
    prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo, prowo
  • gość 2017.03.19 [13:33]
    Skoro nie jestes szczesliwa rozwiedz sie. Sama juz postawilas kolejny krok. Szkoda zycia na nieszczesliwe zwiazki
  • gość 2017.03.19 [15:01]
    Mam podobnie... tylko u mnie jest jeszcze kredyt....
  • gość 2017.03.19 [15:08]
    ja tez mam podobnie, eh samo zycie
  • Taka tam 2507 2017.03.19 [15:29]
    Dla gośc***iszących ostatnie dwa wpisy. Mimo kredytu bądź innych okoliczności będziecie jakoś dalej w to brnąć? Macie tyle siły?
  • gość 2017.03.19 [16:20]
    ja tez tak mam
  • Ona 2507 2017.03.19 [18:40]
    Jak widzę jest więcej takich kobietek jak Ja. Może to i ulga. Mam nadzieję że każda z Nas się jednak odważy i zrobi ten krok. Swoją drogą szkoda że nie ma takiego forum w którym gdzieś te babeczki mogły by się wspierać troszkę mniej anonimowo i nie jako,, gość,, no ale.
    Miłego wieczoru.

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...